Reklama

Niedziela Częstochowska

Obdarowani dobrem

Wiara bez czynów miłości jest martwa – zaznaczył abp Wacław Depo podczas Wigilii przygotowanej przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

Niedziela częstochowska 2/2026, str. III

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

Karol Porwich/Niedziela

Wolontariusze Caritas zgrabnie krzątali się między stołami

Wolontariusze Caritas zgrabnie krzątali się między stołami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W budynku przy ul. Ogrodowej odbyła się 23 grudnia Wigilia dla potrzebujących z regionu Częstochowy. Wśród uczestników były osoby bezdomne, ubogie i samotne. Podczas spotkania był czas na życzenia i ciepły świąteczny posiłek, a wszystko odbyło się w radosnym nastroju przy kolędach, które śpiewał chór archikatedralny Basilica Cantans.

Dobrzy ludzie

– Przyszli tutaj wspaniali ludzie. Może wyglądają, jak wyglądają, ale mają bardzo dużo ciepła, które widać w ich oczach. Składając sobie życzenia, wyrażają troskę o siebie nawzajem, bo jak mówią o zdrowiu, to wiedzą, co to znaczy utracić zdrowie. Jak mówią o przyjaźni, wiedzą, co to znaczy utracić przyjaciół. Ich słowa brzmią więc inaczej, lepiej, głębiej – zaznaczył ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, dla którego jest to świadectwo, że każdy człowiek, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajduje, ma w sobie dobro.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tradycja

Reklama

Arcybiskup Depo w słowach wypowiedzianych do uczestników Wigilii podał przykłady celebrowania świąt Bożego Narodzenia w różnych krajach europejskich. Wskazał na zanikającą albo nieistniejącą tradycję dzielenia się opłatkiem i wymienił przykłady zupełnie innego sposobu celebrowania świąt Narodzenia Pańskiego. W ostatnim słowie metropolita częstochowski powiedział: – Jezus nie jest bohaterem z przeszłości, nie jest super człowiekiem, ale jest Synem Boga, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Dlatego dzisiaj czcimy tę tajemnicę miłości objawionej i nią się dzielimy, tak jak tym chlebem i życzeniami na nowy rok Pański 2026 – pokoju na całym świecie i w naszych sercach.

Wielki dar

Wolontariusze pomagali już na tydzień przed uroczystą Wigilią. Przygotowanie stołów, pakowanie paczek z żywnością, które otrzymali przybyli na wieczerzę goście, to tylko niektóre z zadań, które wykonali. Należy podkreślić, że sama obecność wolontariuszy, ich bezinteresowna pomoc były już wielkim darem. Nie sposób było pominąć widoku młodych ludzi, którzy zgrabnie krzątali się między stołami. Była to licznie przybyła młodzież z częstochowskich szkół, która zainspirowana możliwością pomocy drugiemu człowiekowi, bardzo ten fakt przeżywała. – Pani Dorota Pietruszewska, nauczycielka języka angielskiego, zaproponowała nam, żebyśmy pomogli ludziom starszym i bezdomnym. Zgodziliśmy się bez zawahania – tłumaczy Julia ze Szkoły Podstawowej nr 36 im. Polskich Olimpijczyków w Częstochowie, która przybyła na Wigilię wraz z dwanaściorgiem kolegów i koleżanek z klas siódmych i ósmych.

Udział tak wielu młodych wolontariuszy był dla każdego miłym i mocnym widokiem. – Dla mnie osobiście jest to nadzieja, która przywraca człowiekowi wiarę w to, że mamy fantastyczne młode pokolenie – zaznaczył ks. Bator. – Święty Jakub Apostoł napisał, że wiara bez uczynków jest martwa. Jako dzieci Boga jesteśmy zobowiązani od momentu naszego chrztu do tego, żeby zauważać drugiego człowieka, bo w nim też widzimy rodzącego się Boga, który jest z nami. Dlatego to jest misja i obowiązek, który wypełniamy – podkreślił w rozmowie z Niedzielą abp Depo.

2026-01-05 19:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na wakacje dla dzieci

Trwają zapisy na kolonie w Poniku k. Janowa, organizowane przez Caritas.

Uśmiech dzieci, jeżeli są one zadowolone i nasze działania przynoszą im radość, to dla nas najlepsza nagroda i zachęta do pracy – powiedziała „Niedzieli” Marta Cierpiał z Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Organizacja po raz kolejny zaprasza w wakacje na kolonie. Odbędą się one w ośrodku wypoczynkowym w Poniku k. Janowa.
CZYTAJ DALEJ

Św. Wit, męczennik

[ TEMATY ]

patron

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Święty Wit dorastał w zamożnej i wpływowej rodzinie (ojciec Gelas był senatorem miasta Mazzara), a małżonkowie – Modest i Krescencja byli jego opiekunami (on był prawdopodobnie guwernerem, ona, jak podają niektóre źródła – mleczną matką, piastunką i wychowawczynią chłopca).

Wit, już jako małe dziecko, wbrew przekonaniom rodziców, uwierzył w Chrystusa, dzięki wpływowi Krescencji i Modesta. Kiedy ojciec chłopca dowiedział się, że synowi bliski stał się Chrystus – Wit mógł mieć wówczas 7 lub 12 lat – usiłował wymóc na nim wyparcie się wiary. Kiedy jego wysiłki nie przyniosły rezultatu, próbował nawet odebrać życie dziecku. Jednak opiekunowie pomogli mu uciec i ukryli się wspólnie na południu Włoch. Cała trójka została schwytana i przywieziona do Rzymu. Wit został umęczony razem z Modestem i Krescencją w roku 303 (lub 304) podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Według Martyrologium Rzymskiego, wszyscy – Wit i jego opiekunowie mieli być zanurzeni w kotle z wrzącym ołowiem, katowani, a na koniec rzuceni dzikim zwierzętom. Zachowały się wczesne, choć pośrednie informacje o św. Wicie oraz liczne i stare dowody kultu. Czczony był jako jeden z Czternastu Wspomożycieli.
CZYTAJ DALEJ

Mecz Mundialu pomiędzy Niemcami i Curacao zakończył się... wspólną modlitwą. "Wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę"

2026-06-15 12:54

[ TEMATY ]

świadectwo

mundial

mundial 2026

PAP/EPA/SAM WASSON

Mecz Niemcy-Curacao

Mecz Niemcy-Curacao

W niedzielę reprezentacja Niemiec świętowała zwycięstwo 7:1 nad Curaçao, ale wieczór zakończył się wspólną modlitwą piłkarzy obu drużyn. Na środku stadionu NRG w Houston kilku zawodników zebrało się po meczu, aby wspólnie się pomodlić. Niemieccy piłkarze, Felix Nmecha i Jonathan Tah, utworzyli krąg z pięcioma piłkarzami Curaçao, objęli się i skłonili głowy. „Jesteśmy przeciwnikami w tym meczu. Po meczu wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni” - wyjaśnił Nmecha w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ARD.

„Z punktu widzenia wyniku, to oczywiście dla nas wspaniałe” - powiedział Nmecha, zadowolony ze zwycięstwa, „ale ogólnie wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę. Dlatego zebraliśmy się i modliliśmy”. Jeszcze przed meczem pomocnik wysiadł z autokaru wiozącego drużynę na stadion w Houston, niosąc Biblię. Ten zawodowy piłkarz niezwykle otwarcie mówi o swojej wierze chrześcijańskiej. Po zwycięstwie zamieścił na Instagramie zdjęcia z podpisem: „dziękuję Jezu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję