Ponad pięćdziesięciu młodych mężczyzn przyjechało, by w modlitwie i we wspólnocie szukać odpowiedzi na najważniejsze pytania o swoją przyszłość. Była to największa frekwencja od wielu lat. Spotkanie koordynował ks. Mariusz Maluszczak wraz ze świdnickimi alumnami. Już miesiąc wcześniej lista uczestników była w pełni zamknięta, co pokazuje, jak duże jest zainteresowanie tego typu formacją.
Moc Ducha
Program rekolekcji opierał się na dwóch filarach: modlitwie i wspólnocie. Kluczowym punktem były konferencje alumnów, zwłaszcza dwie poświęcone działaniu Ducha Świętego. Pierwsza dotyczyła powszechnego doświadczenia niechęci do modlitwy. Kleryk Michał Przybylski zwrócił uwagę na schemat: najpierw się ogarnę, potem się pomodlę, podkreślając, że to Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości, a modlitwa jest miejscem, w którym Bóg działa pierwszy. Nawet oschłość czy rozproszenie mogą stać się przestrzenią czystej wiary, jeśli człowiek pozostanie przed Bogiem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Konferencja kleryka Łukasza Przetockiego dotyczyła darów i charyzmatów Ducha Świętego. Prelegent wyjaśniał, że są one dane dla wspólnego dobra i budowania jednego Kościoła. Symbolicznym momentem było wspólne układanie puzzli jako obraz jedności w różnorodności.
Reklama
Rekolekcje obejmowały także modlitwę Liturgią Godzin, Eucharystię, adorację i modlitwę wstawienniczą oraz czas integracji, w tym wspólną grę w siatkówkę. Niedzielnej Mszy świętej przewodniczył bp Marek Mendyk, a dla wielu uczestników najgłębszym przeżyciem była sobotnia adoracja z modlitwą o Ducha Świętego.
Świadectwa uczestników
Owoce rekolekcji najpełniej wybrzmiały w świadectwach samych uczestników. Mateusz Łata z Ząbkowic Śląskich przyznał, że przyjechał, by odpocząć od pośpiechu dni studenckich i zatrzymać się po intensywnym czasie nauki. – Najważniejszym momentem była dla mnie Eucharystia, przede wszystkim dzięki pięknemu zaangażowaniu wspólnoty – podkreślił. Z kolei Michał Hatała ze Świdnicy wskazał na sobotnią adorację Najświętszego Sakramentu jako moment szczególnego skupienia. – Wracam do domu z myślą, że Duch Święty zawsze jest przy mnie, także w gorszych momentach – podkreślił, nawiązując do obrazu rozpalonego węgielka, który zapala drugi, usłyszanego w jednej z konferencji. Kacper Małodobry zaznaczył, że trudno wskazać tylko jeden najważniejszy punkt programu, bo w każdym elemencie Duch Święty miał pole do działania, jednak szczególnie zapamiętał osobistą modlitwę z nałożeniem rąk podczas adoracji. – To było uczucie nie do opisania – przyznał, dodając, że rekolekcje pomogły mu umocnić się w rozeznawaniu własnego powołania. Wiktor Mróz, uczestniczący już po raz trzeci, podkreślił, że był to dla niego dobrze przeżyty czas i podkreślił, że najbardziej poruszyła go konferencja jednego kleryka, zwłaszcza jego świadectwo o przełamywaniu lęku i odwadze mówienia o swojej drodze wiary.
O owocach spotkania mówił także ks. Aksel Mizera, który od lat towarzyszy rekolekcjom. Jak podkreślił, nie są one jedynie dobrze zorganizowanym wydarzeniem, ale przestrzenią realnych decyzji. – Na tych rekolekcjach naprawdę rodzą się powołania, bo w rozmowach i spowiedziach widać, że to jest czas poważnych decyzji – zaznaczył, wskazując na głębię przeżyć młodych uczestników.
