Eucharystii przewodniczył biskup senior Ignacy Dec. Na początku proboszcz parafii ks. prał. Rafał Kozłowski podkreślił, że wspólnota co roku gromadzi się, by modlić się za ofiary „nieludzkiej ziemi”. – Bardzo cieszymy się z obecności księdza biskupa oraz przedstawicieli Związku Sybiraków i organizacji kombatanckich – powiedział, witając liczne poczty sztandarowe, m.in. Związku Sybiraków, Armii Krajowej i więźniów politycznych okresu stalinowskiego.
W homilii biskup nawiązał do liturgii szóstej niedzieli zwykłej, przypominając, że Chrystus nie znosi Prawa, lecz je udoskonala. Wskazał na potrzebę czystości serca, prawdomówności i wolności od nienawiści. – Nikt jeszcze nie żałował, że słuchał Pana Boga – podkreślił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Druga część kazania miała wymiar patriotyczny. Hierarcha przypomniał dramat nocy z 9 na 10 lutego 1940 r., gdy funkcjonariusze NKWD wywozili całe rodziny w głąb Związku Sowieckiego. Deportowani jechali tygodniami w bydlęcych wagonach, bez jedzenia i opieki medycznej. Szacuje się, że tylko w pierwszej wywózce wywieziono ponad 200 tys. obywateli II Rzeczypospolitej, w tym tysiące dzieci. Biskup przytoczył także poruszające świadectwo ocalenia rodziny zesłańców, którzy podczas modlitwy różańcowej zostali cudownie ocaleni od wilków na stepach Kazachstanu. – Matka Najświętsza nas nie opuści – brzmiały słowa matki, które stały się symbolem nadziei.
Na zakończenie bp Dec odniósł się do współczesnych zagrożeń i trwającej wojny za wschodnią granicą. Wezwał do wierności Dekalogowi i wartościom ewangelicznym oraz do troski o pamięć historyczną. Modlitwa za ofiary Sybiru stała się nie tylko wspomnieniem martyrologii, ale także zobowiązaniem do budowania przyszłości na prawdzie i wierze. /xmb
