Reklama

Niedziela Wrocławska

Miłosierdzie, które zaprowadziło do Rzymu

Zrodzone z potrzeby serca i oparte na wierze dzieło z Milicza od ponad trzech dekad niesie pomoc osobom z niepełnosprawnościami. Pielgrzymka do Watykanu była nie tylko spełnieniem marzeń, ale przede wszystkim doświadczeniem Kościoła jako wspólnoty, w której każdy ma swoje miejsce.

Niedziela wrocławska 15/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Rzym

Vatican News

Spotkanie z papieżem Leonem

Spotkanie z papieżem Leonem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Są takie miejsca na ziemi, gdzie dzieje się wiele dobra – gdzie miłosierdzie staje się codziennością. Jednym z nich jest Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych (MSPDiON). Wszystkie jego placówki powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia.

– Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obecnie stowarzyszenie obejmuje pomocą ok.1500 osób z niepełnosprawnościami, w którą zaangażowani są: lekarze, terapeuci, opiekunowie, specjaliści i wolontariusze.

O krok dalej

Oprócz wsparcia rehabilitacyjnego, wychowawczego i edukacyjnego uczestnicy stowarzyszenia korzystają z bogatej oferty rozmaitych aktywności. Niedawno pojawił się pomysł pielgrzymki do Rzymu.

Reklama

– Kiedy w ubiegłym roku byłam z rodziną na Placu św. Piotra, pomyślałam, że warto stworzyć taką możliwość również dla naszych uczestników ze stowarzyszenia. I trafiłam na księży, którzy pomogli ten pomysł zrealizować – opowiada Anna Tarczyńska.

Do Rzymu pojechało 10 osób niepełnosprawnych wraz z opiekunami, lekarzami i pielęgniarkami. Punktem kulminacyjnym pielgrzymki było spotkanie z papieżem Leonem. – Byłam blisko tych osób z niepełnosprawnościami na Placu św. Piotra i widziałam, jak nie mogą się doczekać na uścisk dłoni papieża, na to, kiedy papież ich pobłogosławi. I nie wiem, czy wynika to z protokołu organizacyjnego, czy z inicjatywy papieża, ale podszedł najpierw właśnie do osób z niepełnosprawnościami. Nie do dygnitarzy, osób specjalnie zaproszonych, tylko do nas, do tych najmniejszych – dzieli się pani Anna.

Tam wszystko się zaczęło

Do papieża pojechali z prezentem – namalowanym przez siebie obrazem Kościoła św. Andrzeja Boboli w Miliczu. Jak bowiem podkreślają, są z Bogiem i Jego Kościołem od samego początku. W kościele w Miliczu w latach 90. zbierali pierwsze datki na funkcjonowanie, tam się nadal spotykają przy okazji organizowania dzieł charytatywnych, uczestniczą we Mszach św. – Gdy papież zobaczył obraz, zapytał, co przedstawia. Wytłumaczyłam, że to właśnie wizerunek naszego kościoła, od którego wszystko się zaczęło. Pytał, kto go namalował, był bardzo zadowolony – opowiada pani Anna.

Reklama

Obraz namalowany przez osoby z niepełnosprawnościami powstał w pracowni artystycznej, przy wsparciu terapeutów. – Warsztat Terapii Zajęciowej to miejsce, w którym dzieją się rzeczy niezwykłe. Uczestnicy zyskują tam samodzielność, co pozwala im wyjść na otwarty rynek pracy. Jest tam sekcja artystyczna, stolarska, ogrodnicza itp. W sekcji artystycznej mamy wspaniałych terapeutów, którzy razem z niepełnosprawnymi namalowali właśnie ten obraz – mówi pan Przemysław i opowiada o idei jego powstania: – Gdy zadawaliśmy sobie pytania o pomysł na prezent dla papieża, to zarówno w kręgach pracowników czy wolontariuszy, jak i osób niepełnosprawnych zawsze padało stwierdzenie: kościół. Nikt nie chciał malować np. logo naszego stowarzyszenia; nikt nie wpadł na pomysł, by namalować dolinę Baryczy – przepiękne miejsce, w którym mieszkamy. Wszyscy wpadli na jeden pomysł: kościół, bo tam wszystko się zaczęło. Tam zapadło pierwsze wsparcie finansowe; pierwsze tysiąc złotych, które zebraliśmy. Ten Kościół był nam bardzo przychylny i taki jest do tej pory.

Przy grobie Jana Pawła II

Pierwsze słowa niepełnosprawnych skierowane do papieża to prośba o błogosławieństwo. – To były słowa, które wydobywały się z ich serc. Dariusz powiedział, że to było spełnienie marzeń, a bez stowarzyszenia nie mógłby tutaj przyjechać. Wszyscy rzucili mi się na szyję, zaczęli płakać i dziękowali bardzo mocno za to, że mogli przez chwilę być razem z papieżem. Dla niektórych było to pierwsze i pewnie ostatnie takie przeżycie – opowiada pani Anna. Podkreśla, że było również wiele innych miejsc, w których towarzyszyły im niezapomniane emocje i gdzie doświadczali, czym jest miłosierdzie.

– Były to Msze św. w poszczególnych bazylikach, gdzie nie byłoby nam dane trafić ze zwykłą pielgrzymką, a gdzie nasi niepełnosprawni uczestniczyli w obsadzie liturgicznej. Byliśmy na Lateranie, w katakumbach, Koloseum, Bazylice św. Pawła za Murami – opowiada pan Przemysław, a pani Anna dodaje: – Jestem matką dziecka z niepełnosprawnością i wiem, ile to znaczyło dla mnie i dla pozostałych rodziców. Mój syn Kacper, który ma zespół Downa, służył do Mszy św. Od 9. roku życia jest ministrantem.

Reklama

Dla uczestników pielgrzymki bardzo ważna była modlitwa przy grobie Jana Pawła II. – Gdy jednak zobaczyliśmy kolejkę, w której musielibyśmy stać prawie trzy godziny, trochę zwątpiliśmy w powodzenie tego punktu pielgrzymki. Dla nas byłoby to trudne, wręcz niemożliwe. Ale zobaczyli nas panowie z ochrony i od razu zabrali na kontrolę osobistą. Podeszliśmy do grobu papieża od razu, bez czekania, co było czymś niesamowitym – opowiada pan Przemysław.

Jest za co dziękować!

– Byliśmy też na Schodach Świętych, to była dla nas taka Droga Krzyżowa. Ci, którzy mogli iść na kolanach, tak ją przeszli. Był jednak z nami Dariusz na wózku inwalidzkim, więc byliśmy skłonni wnieść go po schodach bocznych. Okazało się jednak, że jest specjalna platforma przystosowana dla ON, na której bardzo powoli mógł tam wjechać – opowiada pan Przemysław.

Pielgrzymom towarzyszył ks. Tomasz Bejm, salezjanin, który przyczynił się do zorganizowania pielgrzymki a na miejscu w Rzymie sprawował Msze św. i głosił katechezy. – Ksiądz Bejm był naszym opiekunem duchowym, ale też spowiednikiem oraz ogromnym wsparciem organizacyjnym. Co ciekawe, sam nie podszedł do papieża, dał natomiast miejsce czterem osobom, które były opiekunami. Pewnie też chciałby być blisko Ojca Świętego, ale zostawił to miejsce dla innych – opowiada pani Anna i dodaje: – Mamy nadzieję, że z pomocą Bożą i siłami takimi, jakie mamy w stowarzyszeniu, uda nam się zorganizować kolejny wyjazd. Gdy będziemy mieć tak wspaniałych ludzi obok siebie, jak to było przy tym przedsięwzięciu, to będą kolejne.

Wielu uczestników stowarzyszenia jest głęboko wierzących, jednak ten pierwszy wyjazd ich wykluczył z powodów zdrowotnych. – Ale planujemy, by kolejna grupa wyjechała i liczymy, że to będzie grupa, w której znajdą się również osoby z głęboką niepełnosprawnością. Nawet jeśli trzeba będzie zabrać ludzi jeden do jednego, opiekunów i pielęgniarki, zrobimy wszystko, by oni też mogli tam dotrzeć. Mamy samochody dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. I nawet gdyby ta podróż do Watykanu miała trwać kilka dni, wierzymy, że się uda – zapowiada Przemysław Walniczek.

2026-04-07 14:11

Ocena: +13 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

4 maja Franciszek odprawi Mszę św. w kościele polskim w Rzymie

[ TEMATY ]

Rzym

Franciszek

Grzegorz Gałązka

W najbliższą niedzielę, 4 maja o godz. 9.30 papież Franciszek odprawi Mszę św. w kościele polskim pw. św. Stanisława biskupa i męczennika w Rzymie. Będzie ją transmitowała TVP w programie I oraz Telewizja Republika. Od ponad 400 lat kościół św. Stanisława on ważnym ośrodkiem duszpasterstwa Polaków w Wiecznym Mieście.

Kościół Św. Stanisława Biskupa i Męczennika przy via delle Botteghe Oscure 15 w Rzymie jest najstarszym i najcenniejszym polskim zabytkiem poza krajem. Inicjatorem i fundatorem Kościoła był kardynał Stanisław Hozjusz. Będąc wielkim Penitencjarzem w Rzymie podczas Roku Jubileuszowego 1575, widział, że pielgrzymi z Polski, w odróżnieniu od innych nacji, nie mieli własnego miejsca, gdzie mogliby się zatrzymać i znaleźć duchowe oraz materialne wsparcie. Prosił więc papieża Grzegorza XIII, aby wyznaczył takie miejsce. Po dłuższych staraniach otrzymał nieduży kościół pod wezwaniem S. Salvatore dei Pensili zbudowany na fundamentach rzymskiego teatru Balbo. Kościółek wzniesiony prawdopodobnie w IV wieku był w bardzo złym stanie, tak że trzeba było odbudować go prawie od fundamentów. Kard. Hozjusz przejął kościół S. Salvatore 6 grudnia 1578 roku i zaraz rozpoczął przebudowę. Pierwszymi ofiarodawcami na rzecz kościoła byli: królowa Anna Jagiellonka, żona króla Stefana Batorego, sam król Stefan Batory oraz ówczesne rody magnackie. Kard. Hozjusz zmarł w rok po przejęciu kościoła, ale jego sekretarz ks. inf. Stanisław Reszka kontynuował przebudowę i w roku 1591 ówczesny biskup krakowski kard. Jerzy Radziwiłł mógł dokonać konsekracji świątyni. Wiele możnych rodów polskich hojnie wspierało jej budowę, jak również hospicjum, które służyło nie tylko pielgrzymom, ale też otaczało opieką studentów polskich w Rzymie. Obecny wygląd kościół otrzymał w 1757 roku kiedy ukończono zarówno budowę przyległych budynków, jak i ostateczną dekorację wnętrza. Kościół posiada cztery boczne ołtarze, w których są umieszczone obrazy polskich artystów malarzy z początku XVIII wieku. Obraz św. Stanisława namalował Tadeusz Konicz (1700-1780), św. Jadwigi Śląskiej Szymon Czechowicz (1689-1775), św. Kazimierza, Franciszek Smuglewicz (1745-1809). Inne obrazy są wykonane przez artystów włoskich: obraz św. Jana Kantego namalował Salvatore Monosilio z okazji kanonizacji w roku 1767; obraz w głównym ołtarzu przedstawiający Chrystusa Zbawiciela w towarzystwie św. Stanisława i św. Wojciecha, u których stóp klęczy św. Jacek, jest dziełem Antiveduto Grammatica, namalowanym około roku 1580. Fresk na suficie reprezentujący św. Stanisława w chwale malował Ermenegildo Constantini (około roku 1775). Obecny wystrój Kościoła pochodzi z czasów króla Stanisława Augusta, dlatego nad prezbiterium jest umieszczony jego herb. Od tego też czasu, po opracowaniu nowych statutów papieskiej fundacji, szczególną opiekę nad Kościołem przejęli biskupi krakowscy. Pierwszym protektorem był biskup Stanisław Załuski (jego epitafium znajduje się na posadzce w prezbiterium), który ufundował dla kościoła cenny relikwiarz św. Stanisława oraz szaty liturgiczne. Kościół polski przeżywał trudne chwile w okresie rozbiorów. Najpierw Napoleon, po zajęciu Rzymu, przejął całe hospicjum dla wojska, wyrzucając wszystkich jego mieszkańców. Następnie po Kongresie Wiedeńskim, gdy car rosyjski przyjął tytuł Króla Polski, zagarnął kościół i hospicjum, i uczynił je hospicjum dla Rosjan (Ospizio Imperiale di S. Stanislao per Pellegrini della Nazione Russa). Kościół przekształcono na prawosławną cerkiew. Administrator rosyjski sprzedał wszystkie wartościowe historycznie i artystycznie przedmioty należące do kościoła. Zachował się jedynie relikwiarz ofiarowany przez bpa Załuskiego i monstrancja ofiarowana przez Księcia Poniatowskiego, bratanka króla. Dzięki staraniom biskupa krakowskiego księcia Adama Stefana Sapiehy udało się odzyskać kościół w 1920 roku. Świątynia była ogromnie zaniedbana i zrujnowana. Pierwszy w okresie międzywojennym rektor kościoła ks. prał. Józef Florczak zaczął systematyczną odnowę świątyni, a jego następca ks. prał. Janasik prowadził dalej rozpoczęte prace, fundując między innymi nowe ołtarze. On też udowodnił sądownie, że kościół nie należy do państwa polskiego, tak że w 1928 roku biskup krakowski A. S. Sapieha mógł z powrotem przejąć fundację pod zarząd kościelny. Wybuch wojny w 1939 roku przerwał prace, które po roku 1947 podjął nowy rektor abp J. Gawlina. Ostateczny remont kościoła przeprowadził rektor ks. abp Szczepan Wesoły przed obchodami czterechsetlecia konsekracji, dzięki wydatnej pomocy Polonii na świecie i papieża Jana Pawła II. W rzymskim kościele św. Stanisława biskupa i męczennika miało miejsce wiele historycznych wydarzeń. W XVII wieku odwiedzali go papieże, czy to błagając o zwycięstwo oręża polskiego, głównie w walce z Turkami, czy też dziękując za odniesione zwycięstwa. Aleksander VII był tu dwukrotnie - w 1657 i w 1661 r., Klemens X w 1672 r., Innocenty XI w 1683. W kościele modlił się przed objęciem stolicy biskupiej w Mediolanie, były nuncjusz apostolski w Polsce, kard. Achilles Ratti, który 6 lutego 1922 roku został wybrany na Stolicę Piotrową i przyjął imię Piusa XI. Papież Jan Paweł II jako kardynał odwiedzał kościół polski i wspólnotę Polaków w Rzymie zawsze, gdy przebywał w Wiecznym Mieście. Prawdziwie był protektorem. Jako Papież był tu trzykrotnie: w roku 1979, gdy władze komunistyczne w Polsce nie zgodziły się, aby przewodniczył uroczystościom Stanisławowym w Krakowie; w roku 1992, na czterechsetlecie konsekracji i w Roku Jubileuszowym 2000. Kościół i przyległe hospicjum służy jako centralne miejsce duszpasterstwa polskiego w Rzymie. Od roku 1948 do 2003 przy kościele istniał Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Emigracyjnego i Polonijnego. Obecnie (od 2007 roku) jego rektorem jest ks. prał. Paweł Ptasznik, kierownik Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Od 6 czerwca 2008 roku działa przy tej świątyni także Biuro Informacji dla Pielgrzymów Polskich, którym kieruje ks. Piotr Studnicki.
CZYTAJ DALEJ

Ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej: Polska jest dla Watykanu ważnym partnerem

2026-09-24 07:14

[ TEMATY ]

Adam Kwiatkowski

prezydent.pl

Adam Kwiatkowski

Adam Kwiatkowski

O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.

O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: W tym miejscu Jezus szukał miejsca dla siebie!

2026-09-27 18:59

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Konsekracji kościoła pw. Świętego Ojca Pio w Kalonce

Konsekracji kościoła pw. Świętego Ojca Pio w Kalonce

Jezus szukał tutaj miejsca dla siebie! To już nie będzie miejsce, w którym tylko się modlimy. To będzie miejsce, które się modli – mówił kard. Konrad Krajewski podczas konsekracji kościoła pw. Świętego Ojca Pio w Kalonce. Uroczystość odbyła się w niedzielę 27 września, dokładnie 25 lat po utworzeniu parafii. Metropolita łódzki dokonał poświęcenia świątyni i ołtarza, w którym umieszczono relikwie patrona parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję