Jako zawodnik diecezji zamojsko-lubaczowskiej w mistrzostwach wziął udział ks. Tomasz Szumowski. Podkreślał, że największy sukces przyniosła rywalizacja drużynowa – jedna z naszych ekip w składzie: ks. Krzysztof Augustynek, ks. Tomasz Szady i ks. Tomasz Szumowski wywalczyła trzecie miejsce.
– Nam udało się zająć trzecie miejsce po bardzo trudnych i ciężkich bojach, ponieważ w tym roku było aż trzynaście drużyn. Rywalizacja z roku na rok jest coraz trudniejsza. Graliśmy dla drużyny mimo przeciwności i trochę osłabienia organizmu spowodowanego chorobą, ale przy takim dopingu, wsparciu oraz przy oklaskach i okrzykach walczy się do końca. W ten sposób zajęliśmy trzecie miejsce.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Z naszej diecezji w zawodach udział wzięli także ks. Andrzej Łuszcz i ks. Tomasz Winogrodzki. Z mistrzostw nasi księża przywieźli także sukcesy indywidualne.
– Ksiądz Tomasz Szady w swojej kategorii 35-44 lata, zajął drugie miejsce. I ksiądz Andrzej Łuszcz w kategorii najsilniejszej i najbardziej licznej (44-54 lata) zajął trzecie miejsce, również po bardzo trudnych bojach – wylicza ks. Szumowski.
Okazuje się, że tenis stołowy to wymagający sport nie tylko pod względem techniki.
Reklama
– To jest bardzo trudna dyscyplina. Wymaga bardzo wielkiego poświęcenia, skupienia, bardzo dużej ilości treningu, ale także przede wszystkim kontroli emocji, bo tenis stołowy nie polega na tym, że kto mocniej, kto szybciej, tylko kto jest bardziej cierpliwy i opanowany. Bo jest to trochę taka gra nerwów, gra stresu, odczytanie zawodnika i stłumienie w sobie emocji, które nam towarzyszą, zwłaszcza po nieudanym zagraniu czy przegranej piłce. To bardzo nietypowa dyscyplina, w której jeśli nie masz jedenastego punktu, to naprawdę trzeba pamiętać, że jeszcze nie wygrałeś – uśmiecha się ks. Tomasz.
Jak podkreśla ks. Tomasz Szumowski, turniej to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także spotkanie, wymiana doświadczeń i integracja kapłanów z całej Polski.
– Często, mimo że ze sobą rywalizujemy, to też sobie kibicujemy i się wspieramy. Bardzo jesteśmy zaprzyjaźnieni od czasów kleryckich. Spotykamy się, odwiedzamy, zapraszamy na rekolekcje, możemy usiąść, porozmawiać, wspólnie się pomodlić. Czasami to wymiana doświadczeń i poglądów. Naprawdę utrzymujemy ze sobą dobre relacje.
Mistrzostwa tradycyjnie odbywają się tuż po Świętach Wielkanocnych. Już wiadomo, że przyszłoroczna edycja ponownie zostanie rozegrana w Ciechanowie. Kapłani podkreślają, że przygotowania do kolejnych zawodów trwają przez cały rok – a tenis stołowy staje się coraz popularniejszy także w parafiach naszego regionu.
Serdeczne gratulacje dla kapłanów za sukcesy, zaangażowanie i godne reprezentowanie diecezji.
