Reklama

Felietony

Gnoza

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Od czasów, gdy na ekranach telewizji „grasowała” szansonistka Madonna, w kręgach naszych celebrytów modne stało się noszenie czerwonej nici na nadgarstku i odwoływanie się do „kosmosu”, „natury” i każdej bzdury... byle nie do Pana Boga.

Do napisania tego felietonu skłoniły mnie wynurzenia jednej z piosenkarek, która twierdzi, że jest „starą duszą”, a wokół niej funkcjonują rozmaite – często nieludzkie – byty. Jakoś to przełknąłem, ale później natknąłem się w sieci na dawną rozmowę z pisarką Olgą Tokarczuk, która reklamuje swoje dziwaczne wierzenia i afekt do Jakuba Franka, mówiąc, że niejako odkryła dla „polskiej recepcji” jego dzieło. Działanie to stało się chyba głównym powodem przyznania jej Nagrody Nobla... bardziej politycznej niż wyróżnienie dla Wisławy Szymborskiej, poetki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Otóż duby smalone, które noblistka plotła na temat tej szkaradnej moralnie figury, którą był Frank, przekroczyły wszelką rozsądną miarę. W rzeczywistości Jakub Frank był „mesjaszem” rozwiązłej moralnie i wiarołomnej sekty, która zajmowała się przenikaniem do kręgów katolickich, udając przyjmowanie tej wiary. Frankiści byli dopuszczani do polskich herbów i rodzin, ale ciągle utrzymywali między sobą nieformalne i tajne więzi głównie w celu antypolskiej konspiracji. Sam Frank trzykrotnie zmieniał swoje wyznanie, traktując to jedynie jako mało istotny sztafaż dla bogacenia się i zdobywania wpływów. Doktryna Franka była mieszaniną gnostycznego bełkotu i wpływów ideologii niejakiego Sabataja Cwi ze Smyrny. Cwi głosił konieczność zanurzenia się w filozofii kabały i de facto prowadzenia „wybranych” na pozycje równe Stwórcy. Miało się to odbywać za pomocą przekraczania kolejnych progów wtajemniczenia... czyli brukania się i łamania obyczajowych społecznych tabu.

Można by to długo rozważać, rzecz jednak w tym, że i w naszym Kościele pojawiły się rezultaty działania sekt wewnętrznych, inspirowanych gnostyckimi przesądami. Te wpływy mogą pochodzić zarówno z gnozy pozostającej pod wpływem kabały, jak i z gnostyckich herezji ciągle aktywnych wewnątrz katolicyzmu (m.in. paulicjanie, patareni, bogomili, katarzy). Właśnie tym tłumaczę pojawienie się teraz dziwacznych chrześcijańskich syjonistów w Stanach Zjednoczonych, ale też katolickich syjonistów wewnątrz polskiego Kościoła. To tylko wzmaga poczucie zamieszania i rozpadania się znanego nam i oswojonego świata.

Nie jest to jednak żadna nowa sytuacja... Już bowiem pierwsze wieki chrześcijaństwa obfitowały w plenienie się – początkowo na Wschodzie – sekt o gnostyckim (nacechowanym wiarą w stanie się równym Bogu) charakterze i manichejskich proweniencjach.

Jak sami Państwo widzą, nie ma się czego obawiać, bo nasz Kościół od dawna jest podmywany tymi falami i jak stał, tak stoi.

Reklama

Najlepszy antygnostycki test zawiera uwielbienie dla samego Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i krzyża. Pokłon dla Pana Jezusa, cześć dla Matki Bożej (nienawidzi Jej zły) i szacunek dla krzyża to trzy warunki nie do przyjęcia dla gnozy. Jezus – jako ucieleśnienie Prawdy – jest w istocie odrzucany przez ludzi omamionych gnostyckimi przesądami. Do Matki Bożej żywią wręcz wrogość, a krzyż święty uważają za symbol cierpienia i odrzucają jego symbolikę.

Studiowanie kabały może i jest interesujące, ale należy zdawać sobie sprawę z faktu, że jest to kierunek myślenia odrzucający cześć dla Stwórcy i dopuszczający wstąpienie na „ścieżkę poznania”, która wiedzie do złudzenia, że można wydrzeć Panu Bogu Jego tajemnice. To zasadniczo kłóci się z najważniejszymi założeniami naszego systemu. Ścieżka gnostycka zawsze zachwaszczała duchowość katolicką i rodziła wiele projektów wiodących na manowce.

Synkretyzm religijny także (podobnie jak panteizm) jest jedną z tych bocznych, ale szkodliwych, dróg. Ta idea wywodzi się od majaczeń Majmonidesa, który zakładał utworzenie jednej – zawierającej elementy najważniejszych religii światowych – religii totalnej, która jest kompletnym zakłamaniem rzeczywistości duchowej. Jedyną religią wiodącą do prawdziwego zbawienia jest religia chrześcijańska, a inni – także Żydzi – powinni być apostolsko i z miłością ewangelizowani, by nie stracili szansy zbawienia.

2026-05-19 14:48

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Etapy ekspansji ludzi proroka Mahometa

Dla islamskiego polityka ważniejsze są wymagania jego ummy niż obowiązujące prawa i zwyczaje.

Rozwój islamskiej wspólnoty – ummy – przebiega zawsze w ten sam sposób. Najpierw nieliczni muzułmanie są bardzo cicho, są sympatyczni, ujmujący, starają się nie wchodzić w żadne konflikty. Potem – w miarę jak na dany teren napływają ich religijni pobratymcy – stają się widoczni, pojawiają się publicznie i swoimi strojami, zwyczajami starają się podkreślać swoją przynależność do grupy wyznawców proroka Mahometa. Kiedy jest ich już tylu, że czują się silni, zaczynają wychodzić ze swoimi praktykami religijnymi w przestrzeń publiczną. Zaczynają zajmować place, ulice i odprawiać na nich swoje modły, nie zważając przy tym na rdzennych mieszkańców tej ziemi. Zaczynają się też pierwsze konflikty, w których muzułmanie solidarnie stają po stronie swoich współwyznawców.
CZYTAJ DALEJ

Jordania: aresztowano trzech sprawców ataku na kościół, w którym zginęło 9 osób

2026-10-26 07:39

[ TEMATY ]

Jordania

Adobe Stock

Jordańskie siły bezpieczeństwa aresztowały w poniedziałek nad ranem trzech sprawców piątkowego ataku na kościół w prowincji Karak na zachodzie kraju, w którym zginęło dziewięć osób – podała państwowa telewizja Al-Mamlaka, powołując się na policję.

Jordański Dyrektoriat Bezpieczeństwa Publicznego przekazał, że poszukiwani od trzech dni mężczyźni ukrywali się w opuszczonym domu. Zatrzymani zignorowali wezwanie do poddania się, stawiali zbrojny opór i w trakcie operacji odnieśli obrażenia. Żaden funkcjonariusz jednostek specjalnych nie ucierpiał – zaznaczono. Służby zabezpieczyły na miejscu broń palną oraz amunicję.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk: apel do władz o pomoc w poszukiwaniach kapłana

2026-10-27 07:14

[ TEMATY ]

Meksyk

Magdalena Pijewska

Konferencja Episkopatu Meksyku wezwała w poniedziałek władze kraju do podjęcia poszukiwań księdza Clemente Moralesa, który zaginął w stanie Sinaloa, na płn.-zach. kraju. Biskupi obawiają się, że kapłan mógł paść ofiarą kartelu narkotykowego Sinaloa - jednego z najgroźniejszych w Ameryce Łacińskiej.

„Apelujemy do odpowiednich władz o wypełnienie swoich obowiązków i do współpracy w szybkim poszukiwaniu księdza Clemente” – napisali meksykańscy biskupi w mediach społecznościowych. Z zeznań świadków wynika, że po raz ostatni 67-letniego duchownego widziano w Culiacan, stolicy stanu, w której często dochdozi do porwań i morderstw popełnianych przez członków miejscowego kartelu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję