Eucharystia z obrzędem namaszczenia mensy ołtarza i ścian sakralnej budowli celebrowana była 9 maja. Historię wspólnoty katolików w Mazańcowicach oraz jej starania o budowę kościoła przybliżył przewodniczący rady parafialnej. On też w imieniu całej parafii poprosił biskupa o poświęcenie świątyni, która już od 125 lat służy wiernym.
Reklama
– Niech dzień dzisiejszy będzie świętem dla nas, skoro ta świątynia jest odtąd znakiem widzialnym naszej parafialnej wspólnoty, zwłaszcza gdy jest wypełniona na niedzielnej Eucharystii. To świątynia zgromadzonych wiernych, którzy są jak żywe kamienie, bo umocnieni na niedzielnej Eucharystii cały tydzień prowadzą życie chrześcijańskie i dają świadectwo wiary oraz okazują miłość i miłosierdzie nie tylko wobec współbraci – mówił bp R. Pindel. W swojej homilii podjął wątek wspólnego świętowania i radości, która nie wyczerpuje się w emocjach ale jest oparciem dla wiernych. Kaznodzieja odwołał się do Księgi Proroka Niehemiasza i stwierdził, że radość płynąca z relacji z Bogiem jest ostoją człowieka. Zdaniem biskupa wspólne zgromadzenie w kościele ma na celu nadanie całemu dniu charakteru święta. W tradycji biblijnej i parafialnej przekłada się to na uroczysty posiłek w domu oraz spotkania w kręgu rodzinnym, co mocno zakorzenione jest w biblijnym wezwaniu, by dzień poświęcony Panu nie był czasem przygnębienia. Świętowanie w świątyni jest znakiem jedności żywego Kościoła, czyli wspólnoty wiernych, którzy jako żywe kamienie gromadzą się na Eucharystii. Każda taka uroczystość jest formą uczty, która jednoczy ludzi ze sobą nawzajem oraz z Bogiem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wyjaśniając istotę obrzędu poświęcenia świątyni, biskup odwołał się do pontyfikału poświęcenia katedry wawelskiej. – Wymowny element obrzędu konsekracji kościoła sprzed 7 wieków był poza wzrokiem stojących przed kościołem wiernych. Był to rozsypany na posadzce popiół, na którym, przy śpiewie hymnu „Veni Creator”, biskup kreślił końcem pastorału kolejne litery alfabetu, wpierw greckiego, a później łacińskiego, na przecinających się przekątnych posadzki. Trzeba było wypisać ponad 40 liter. W ten sposób biskup wyrażał prawdę, że Kościół katolicki jest dla wszystkich narodów i ludzi używających różnych języków.
Po homilii nastąpiły obrzędy poświęcenia. Biskup pokropił świątynię wodą święconą, a następnie poświęconym olejem namaścił kamienną mensę ołtarza. Ściany świątyni w miejscach oznaczonych świecami, tzw. zacheuszkami, olejem naznaczyli kapłani koncelebranci: wikariusz generalny ks. Marek Studenski, ks. Andrzej Szczepaniak, wicedziekan dekanatu jasienickiego, duszpasterze z Mazańcowic – proboszcz ks. Piotr Grochowiecki i wikariusz ks. Łukasz Koba.
Reklama
Następnym elementem ceremonii było zasypanie wonnym kadzidłem pięciu kadzielnic, które na ołtarzu umieścili miejscowi strażacy, okadzenie ołtarza i całej świątyni. Nadzwyczajny szafarz Eucharystii wniósł do wciąż nieoświetlonego kościoła świecę, od której zapalono świece ołtarzowe, wszystkie świece w prezbiterium oraz zacheuszki.
W procesji z darami członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w regionalnych strojach przyniosły chleb, winogrona, hostie, wodę, wino, świece oraz defibrylator, który zostanie zamontowany przy plebanii.
Ogłoszono dekret biskupa, na mocy którego proboszczowi mazańcowickiej parafii powierzono urząd dziekana jasienickiego dekanatu.
