Reklama

Niedziela Małopolska

Droga pełna wiary

Jest to droga, która nie tylko wzbudza emocje, zainteresowanie. Rokrocznie pielgrzymuje nią blisko 500 tys. ludzi po to, by jak czytamy w wielu przewodnikach, czy też słyszymy z ust samych pielgrzymów: umarł stary człowiek, a narodził się nowy – podkreśla dr Franciszek Mróz.

Niedziela małopolska 32/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Santiago de Compostela

Franciszek Mróz

W lipcu 26-osobowa grupa pątników z Polski dotarła do Santiago de Compostela. To był ostatni etap ich pielgrzymowania, które rozpoczęli w 2013 r. w Krakowie

W lipcu 26-osobowa grupa pątników z Polski dotarła do Santiago de Compostela. To był ostatni etap ich pielgrzymowania, które rozpoczęli w 2013 r. w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mimo upału, niesprzyjającej pogody i trudnych warunków pielgrzymi niestrudzenie wędrują do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela.

Najważniejsze spotkanie

Franciszek Mróz opowiada o tym, że na trasie człowiek styka się nie tylko ze swoimi słabościami, zmartwieniami czy intencjami bliskich, które niesie w sercu. – Camino to czas spotkania z drugim człowiekiem, z pięknem przyrody, wspaniałych zabytków. Najpiękniejsze i najważniejsze jest jednak to, że w czasie drogi spotykamy się z Bogiem. Ta droga ma nas uświęcić – podkreśla pątnik, zaznaczając, że od blisko 20 lat szlak Camino de Santiago przeżywa nie tylko oblężenie, ale i renesans. – Dostrzegam wiele grup młodzieży z kapłanami, którzy traktują Camino jako niezwykłe rekolekcje w drodze – opowiada dr Mróz. Dzieli się także informacją, iż na szlaku nie brakuje ludzi praktycznie z całego świata, w dodatku są wśród nich osoby innych religii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielka miłość

Reklama

– Ostatnio użyłem terminu „caminofiglia”, co ma oznaczać wielką miłość do Camino, gdyż jak raz się wyruszyło na szlak do grobu św. Jakuba, już zawsze będzie się miało w sobie wielkie pragnienie, by znów spakować plecak i wejść na pielgrzymi szlak – tłumaczy p. Franciszek. Przy okazji pytam go, kiedy po raz pierwszy usłyszał o Camino de Santiago? – O Camino, a bardziej o samym sanktuarium św. Jakuba, usłyszałem po raz pierwszy na studiach, a konkretnie na geografii religii, którą prowadził śp. prof. Antoni Jackowski. Pamiętam też doskonale czas moich studiów doktoranckich, kiedy przeglądałem pierwsze albumy oraz przewodniki w języku angielskim, francuskim, hiszpańskim. Był to początek XXI wieku i wyruszenie na Camino było gdzieś w mojej „sferze marzeń”, które Bóg pozwolił mi zrealizować – wspomina mój rozmówca i podkreśla, że blisko 20 lat temu otrzymał pracę dzięki wstawiennictwu św. Jakuba.

Świadectwo zaufania

Czciciel św. Jakuba od lat prowadzi grupę pielgrzymów szlakami świętego apostoła nie tylko w Polsce, ale i w świcie. Podczas drogi nie brakuje więc wspólnej modlitwy, a także rozmów czy świadectw. – Pamiętam, że podczas noclegu w Czechach jeden z pielgrzymów, Janek opowiadał o swojej córce chorej na nowotwór. Było to bardzo poruszające świadectwo wiary i zaufania Bogu w najtrudniejszym momencie – opowiada dr Mróz. Zaznacza także, iż na Camino nie brakuje nadzwyczajnych nawróceń osób, które dzięki pielgrzymce do grobu św. Jakuba zmieniły swoje życie.

Przy grobie św. Jakuba

– Kiedy już pielgrzymi docierają do Santiago de Compostela, odbierają certyfikat w biurze pielgrzymów na podstawie paszportu pielgrzyma, do którego wbijane są na szlaku pieczątki. Najważniejszym momentem jest jednak modlitwa w krypcie katedry, przy grobie św. Jakuba Apostoła oraz oddanie hołdu jego figurze w katedrze – zaznacza mój rozmówca, podkreślając, że jest ogromnie wdzięczny Panu Bogu za te lata pielgrzymowania. Dodaje: – Za rok do Santiago przybędą tłumy pielgrzymów z racji roku jubileuszowego, dlatego zachęcam do wyruszenia na pielgrzymi szlak do grobu św. Jakuba.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaśpiewali w Santiago

Niedziela małopolska 30/2018, str. 7

[ TEMATY ]

Santiago de Compostela

zespół

wyprawa

Magdalena Mizak

Jakubowe Muszelki spełniły marzenie

Jakubowe Muszelki spełniły marzenie

„Muszla – ona przypomina mi, że tą drogą tak jak Jakub pragnę iść” – śpiewały Jakubowe Muszelki z Więcławic Starych w swojej pierwszej piosence. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, ale zamiłowanie do św. Jakuba pozostało

Z okazji 10-lecia zespół wyruszył na wyprawę marzeń i zaśpiewał w Santiago de Compostela. – Od św. Jakuba tak naprawdę wszystko się zaczęło, bo zaczęliśmy śpiewać w naszym parafialnym kościołku pod wezwaniem św. Jakuba – opowiada Zosia Hinc, aktywnie działająca w zespole od samego początku. – Chcieliśmy poznać bliżej historię św. Jakuba. Stąd nasza pierwsza piosenka, która opowiada o jego trudzie w porównaniu z codziennym trudem prostego dziecka. Trochę chodziliśmy po drodze św. Jakuba w Polsce. I to było nasze marzenie, by dotrzeć tam, gdzie jest grób św. Jakuba.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Kresowianie spotkali się w Miliczu

2026-09-26 11:48

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy Mszy świętej

Uczestnicy Mszy świętej

Po 12 latach w Świątnikach, gdzie u boku Matki Bożej Bolesnej odbywały się spotkania Kresowian z Dolnego Śląska, przenosimy te spotkania do Milicza - zaznaczył ks. Zbigniew Słobodecki, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu

Zjazd rozpoczął się od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Słobodeckiego. Wśród kapłanów koncelebrujących był także ks. Józef Juźków. Na tę uroczystość słowo napisał także metropolita wrocławski: - Teraz to Milicz stał się miejscem, które gromadzi was na modlitwie, spotkaniu i wzajemnym dzieleniu się wspomnieniami [...] Pamięć o kresach nie może być tylko wspomnieniem przeszłości, ale także spojrzeniem w przyszłość - pisał abp Józef Kupny, wskazując, że pamięć historyczna jest ważna, i należy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. - Pamięć staje się żywa, gdy zostaje przekazana dalej. To zdanie jest ważne, zwłaszcza, że wiele świadectw odchodzi wraz z pokoleniami - napisał metropolita wrocławski, udzielając wszystkim uczestnikom spotkania błogosławieństwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję