Na pytanie, z czym kojarzy się św. Antoni, odpowiedź otrzymamy niemal natychmiast: ze zgubionymi kluczami, portfelem, obrączką. Ale czy taka odpowiedź nie jest dla świętego krzywdząca?
Niewielu świętych zrobiło tak niezwykłą karierę w zbiorowej wyobraźni jak św. Antoni. Jest obecny w kościołach, przydrożnych kapliczkach i ludzkiej codzienności. W chwilach bezradności przypominają sobie o nim nawet ci, którzy na co dzień rzadko się modlą. Paradoks polega na tym, że im silniejszy jest jego kult, tym słabiej znamy człowieka, który za nim stoi. Joanna Świątkiewicz w książce Święty od Orzecha. Historia Świętego Antoniego wyjaśnia, że zanim Antoni stał się patronem rzeczy zagubionych, był człowiekiem, który nie bał się wypowiadać niewygodnych poglądów. Franciszkanin, znakomity kaznodzieja, wybitny teolog, obrońca ubogich i przeciwnik społecznej niesprawiedliwości – taki obraz wyłania się z kart tej książki. Autorka pokazuje, że popularność świętego wzięła się nie z legend czy przypadkowych opowieści, lecz z życia, które już jemu współczesnym wydawało się niezwykłe. Cuda pozostają ważnym elementem jego kultu, ale nie przesłaniają człowieka, którego słowo przyciągało tłumy na długo przed tym, zanim zaczęto przypisywać mu pomoc w odnajdywaniu zagubionych przedmiotów.
Po lekturze Świętego od Orzecha trudno już wypowiedzieć słowa: „Święty Antoni, pomóż znaleźć...”, bez świadomości, że za tą krótką modlitwą stoi człowiek, który zostawił po sobie znacznie więcej niż obietnicę odnalezienia kluczy. I być może właśnie dlatego, 800 lat po swojej śmierci, pozostaje jednym z najbardziej lubianych świętych chrześcijaństwa. Bo potrafił pokazać ludziom, co naprawdę warto odnaleźć – Boga.
Każdego dnia w Polsce trzynaście osób odbiera sobie życie – to ponad dwa razy więcej niż śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych, a przecież w mediach mówi się przede wszystkim o tych, którzy zginęli na drogach. Temat samobójstwa, choć społecznie bardzo ważny, jest traktowany jak gorący kartofel. A przecież za tą smutną statystyką stoją nie tylko ofiary samobójstw, ale także ich rodziny, które obwiniają się o śmierć swojego bliskiego. Jak przekonuje ks. Tomasz Marek Trzaska, suicydolog i ekspert Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, celem samobójcy nie jest śmierć, to rozpaczliwy krzyk o pomoc, to chęć uwolnienia się od bólu i utraty nadziei. Nigdy nie jest tak, że do samobójstwa dochodzi bez przyczyny. Wielu z tych śmierci można więc uniknąć. Ale jak...? Czy wiemy, jak pomóc tym, którzy nie mają siły żyć? Zniknąć bez słowa to książka, która przychodzi z pomocą osobom dotkniętym kryzysem samobójczym, a zarazem przewodnik dla osób, od których wsparcia zależy czyjeś życie – rodziców, wychowawców, duchownych, nauczycieli.
Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?
Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
Redaktor naczelny Niedzieli w programie Credo w TVP3 Katowice
Sto lat temu „Niedziela” miała docierać do ludzi tam, gdzie nie wystarczała już sama ambona. Dziś, choć świat mediów zmienił się nie do poznania, stawiamy sobie podobne pytanie: jak mówić o wierze, Kościele i codziennym życiu tak, żeby ktoś nadal chciał po ten głos sięgnąć? O tym ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli”, mówił w programie Credo w TVP3 Katowice.
Kiedy w 1926 r. bp Teodor Kubina powoływał do życia „Niedzielę”, dobrze rozumiał siłę słowa drukowanego. Chodziło mu nie tylko o przekazywanie wiadomości z diecezji. Prasa miała pomagać ludziom rozumieć wiarę i życie Kościoła. Ksiądz Jarosław Grabowski przypominał widzom programu Credo, że bp Kubina mówił wręcz o walce z „ciemnością religijną”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.