Zgodnie z wieloletnią tradycją, w dniu uroczystości św. Stanisława Kostki w płockim Wyższym Seminarium Duchownym odbyły się obłóczyny alumnów kursu trzeciego. Dwudziestu
dwóch młodych ludzi tego dnia przywdziało strój duchowny - widoczną oznakę oddania się na służbę Chrystusowi w Kościele. „Może jeszcze do końca nie pojmujecie łaski, jaką Bóg was
obdarza” - mówił w homilii rektor WSD ks. prof. dr hab. Ireneusz Mroczkowski, celebrujący uroczystą Eucharystię. „Sutanny są znakiem waszej wiary, i choć są teraz
czyste i nowe, wkrótce będą nosić ślady waszej pracy i wysiłku głoszenia Ewangelii. Nie pozwólcie tylko zbrukać ich uczynkami niegodnymi ucznia Jezusa”.
Alumnów kursu trzeciego czeka teraz „czarny tydzień”, kiedy wszędzie pojawiać się będą w sutannie, dopiero później będą mogli założyć tzw. strój krótki. Ciekawą tradycją klerycką,
związaną z obrzędem obłóczyn, jest zabieranie krawatów (nie będą już przecież potrzebne), i wiązanie ich w „pajęczynę”, którą można podziwiać na jednym z korytarzy
Seminarium.
Otoczmy modlitwą młodych alumnów, dla których sutanna wkrótce stanie się strojem powszednim, aby zawsze była wyraźnym znakiem podążania za Chrystusem drogą kapłańską i przypominała
im, że są „ukrzyżowani dla świata, a świat dla nich”.
Mówiono o nim, że był jak Księżyc wśród gwiazd. Prowadził niedościgły ascetycznie tryb życia. Jego szczególna zażyłość z Bogiem przejawiała się już za życia, ale najszerzej ujawniła się po śmierci. Dziś jest jednym z najbardziej znanych świętych w Kościele katolickim.
Choć od śmierci św. Szarbela mija w tym roku już 128 lat, popularność maronickiego mnicha w kapturze nie tylko nie słabnie, ale staje się coraz większa. Do grobu św. Szarbela, którego twarz znana jest z jedynego zdjęcia, na którym w niewytłumaczalny sposób został uwieczniony, przybywa rocznie ok.4 mln pątników. Dlaczego ten żyjący w pustelni eremita po swojej śmierci przyciąga tak ogromne tłumy? Skąd bierze się fenomen jego kultu?
Kilkaset osób wzięło udział w noworocznej Mszy św. na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Eucharystii przewodniczył arcybiskup katowicki Andrzej Przybylski. W homilii zachęcił wiernych, aby rozpoczynając nowy rok, uczyli się „chodzić po ziemi, mając niebo w sobie”. Wskazał na godność każdego człowieka jako dziecka Bożego i wezwał do porzucenia postawy niewolnika na rzecz ufnej relacji z Ojcem.
Arcybiskup zwrócił uwagę, że choć wraz z początkiem roku wszyscy stajemy się o rok starsi, to w perspektywie wiary człowiek może pozostawać duchowo młody. - Dla ziemi dojrzewamy i starzejemy się, ale dla nieba możemy stawać się coraz młodsi - podkreślił. Wyjaśnił, że bliskość Boga nadaje sens upływowi czasu i pozwala przeżywać go z nadzieją.
John Bridges, "Uzdrowienie teściowej Piotra"/pl.wikipedia.org
Opowiadanie o powołaniu Samuela zaczyna się od zdania o rzadkim słowie Pana. To czas, w którym objawienie jakby przygasa. Widzenia nie są częste. Akcja toczy się w Szilo, w przybytku, gdzie znajduje się Arka. Samuel śpi blisko miejsca świętego, a obok stoi lampa Boża, jeszcze nie zgasła. Ten szczegół niesie nadzieję. Obecność Pana trwa mimo zmęczenia i zamętu. Heli jest stary, jego oczy przygasają.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.