Reklama

Świat

Pierwszy tydzień Synodu Biskupów

[ TEMATY ]

biskup

szczepienie

własność intelektualna

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Samoewangelizacja, przestrogi przed "bojaźnią" w głoszeniu i dawaniu świadectwa wiary chrześcijańskiej we współczesnym świecie, wspólnoty i ruchy, jako znaki nowej ewangelizacji, panorama warunków nowej ewangelizacji na poszczególnych kontynentach, ewangelizacyjny kryzys Kościoła, rola kobiet, parafii, mediów, duszpasterstwa w dziele ewangelizacji - to najczęściej poruszane tematy podczas pierwszego tygodnia XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Uczestnicy Synodu spotykali się podczas kongregacji generalnych oraz w mniejszych kręgach.

Inaugurując obrady Benedykt XVI powiedział: "Wiara chrześcijańska domaga się żarliwości, ognia, musi wystrzegać się „letniości”, dyskredytującej chrześcijaństwo. "Bycie letnim jest największym zagrożeniem dla współczesnego chrześcijaństwa - ogień jest światłem, ciepłem, przemieniającą mocą" - mówił papież. Przypomniał, że kultura ludzka rozpoczyna się od odkrycia przez człowieka ognia, który niszczy, ale nade wszystko przemienia, odnawia i tworzy nowość człowieka, który staje się Bożym światłem.

Samoewangelizacja

Za podstawę nowej ewangelizacji wielu uczestników Synodu Biskupów uznaje samoewangelizację. "Za to, że wiara coraz bardziej dziś słabnie, trzeba obwiniać nie tylko innych, ale przede wszystkim samych siebie" - powiedział abp Józef Michalik. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, „orędzie wiary nie interesuje i nie przyciąga” innych, bo nie pasjonuje już ono nawet nas samych, bo już nie głosimy Chrystusa w naszych rodzinach i na ulicach miast. Zdaniem polskiego hierarchy ograniczenie się do ubolewania z powodu tej sytuacji „byłoby bezużyteczne”. Konieczne jest przedstawienie wizji nawrócenia, co stanowi „pierwsze zadanie i podstawowy warunek nowej ewangelizacji”.

Reklama

Podobnie uważa kard. Timothy Dolan, arcybiskup Nowego Jorku, który podkreślił, że "nowa ewangelizacja przypomina nam o tym, że jej aktorzy najpierw sami muszą się ewangelizować". Dlatego amerykański hierarcha twierdzi, że najważniejszym sakramentem nowej ewangelizacji jest sakrament spowiedzi, w który "ewangelizuje ewangelizatora, bowiem przynosi nam sakramentalny kontakt z Jezusem, który wzywa nas do nawrócenia serc i inspiruje nas do tego, aby odpowiedzieć na Jego zaproszenie do pokuty".

Również dla kard. André Vingt-Trois, arcybiskupa Paryża nowa ewangelizacja zawsze stawia najpierw na samoewangelizację. "Do tego własne świadectwo jest tak samo konieczne jak «pedagogika kultury»" - powiedział kardynał. Jego zdaniem szczególnie należy inwestować w gruntowne wykształcenie księży i świeckich. "Muszą oni umieć pokazywać, że wyznawanie wiary chrześcijańskiej nie jest sprzeczne z ludzką kulturą" - podkreślił arcybiskup stolicy Francji.

Odwaga głoszenia wiary

Reklama

Wielu uczestników Synodu przestrzegało przed "skrępowaniem", "lękiem", "bojaźnią" w głoszeniu i dawaniu świadectwa wiary chrześcijańskiej we współczesnym świecie. "Chrześcijanie powinni przezwyciężyć syndrom skrępowania, gdy głoszą „prosty, prawdziwy i oczywisty skarb przyjaźni z Jezusem" - mówił kard. Donald Wuerl z Waszyngtonu. W wystąpieniu wygłoszonym po łacinie relator generalny tegorocznego Zgromadzenia wskazał, że chrześcijanie głoszą nie „informację o Bogu, lecz raczej samego Boga”, który stał się człowiekiem. Robią to w społeczeństwie, w którym istnieje „intelektualne i ideologiczne oddzielenie Chrystusa od Jego Kościoła”, „bariera indywidualizmu” znosząca odpowiedzialność człowieka wobec bliźnich, racjonalizm widzący w religii jedynie „prywatną sprawę” oraz „drastyczny spadek praktykowania wiary” wśród ochrzczonych.

Kardynał wyróżnił trzy fundamenty ewangelizacji. Antropologiczny, który polega na tym, że każdy człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i ma w sobie naturalne pragnienie komunii z tym, co transcendentne. Chrystologiczny wynika stąd, że Chrystus się objawił, nie jest więc tworem socjologicznym czy też ułudą teologiczną. Wreszcie fundament eklezjologiczny to niesienie Chrystusowego zbawienia do wnętrza Kościoła i poprzez Kościół.

Kard. Wuerl podał też cztery cechy, którymi powinien się charakteryzować współczesny ewangelizator. Pierwszą jest „pokojowa odwaga” św. Maksymiliana Kolbego i bł. Teresy z Kalkuty, drugą - komunia z Kościołem i jego pasterzami, trzecią - radosne głoszenie Bożego przesłania, czwartą - poczucie pilności misji, dla której „nie ma czasu do stracenia".

O "lękliwości" Kościoła wobec osób wrogo nastawionych do Kościoła mówił także kard. Christoph Schönborn. Natomiast dziekan kolegium kardynalskiego, kard. Angelo Sodano, wezwał do prowadzenia nowej ewangelizacji z "odwagą i optymizmem". "W nowej ewangelizacji nie chodzi tylko o slogan albo nową technikę, jaką stosuje się w walce z analfabetyzmem, czy przy kampanii wobec zderzenia z nowymi mediami, których na nowo trzeba się uczyć. O wiele więcej, Kościół musi stanąć wobec aktualnych wyzwań i trudności, przezwyciężyć swój sceptycyzm i przy wsparciu Boga wydobywać skarb `starego` i `nowego`. Równocześnie Kościół musi wykonywać zadanie nowej ewangelizacji z większą pokorą" - mówił były sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Wspólnoty i ruchy znakiem nowej ewangelizacji

Za jeden z najlepszych "znaków nowej ewangelizacji” uczestnicy synodu uznali ruchy i wspólnoty kościelne, takie jak Comunione e liberazione, Opus Dei i Droga Neokatechumenalna. Mówiąc o tym kard. Wuerl wezwał wszystkie do „pełnego włączenia ich energii i działalności w życie całego Kościoła”. Także o większe uznanie dla ruchów i wspólnot kościelnych zwrócili się kardynałowie Stanisław Ryłko i Peter Erdö. "Te grupy z ich misyjną dynamiką są prawdziwym darem Boga. Szkoda, że nowe wspólnoty i ruchy nie znajdują wewnątrz Kościoła należnego im szacunku i uznania. Stąd konieczne jest autentyczne duszpasterskie `nawrócenie` biskupów i księży, gdyż ruchy te są cennym darem i nie mogą być postrzegane jako problem, a powinny mocniej być zintegrowane z pracą duszpasterską" - wskazał przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. Natomiast kard. Erdö, przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) zwrócił uwagę, że ruchy kościelne są prawdziwym błogosławieństwem dla Kościoła. Muszą jednak przeciwstawiać się postmodernistycznym próbom i nie zadowalać się tylko własnymi uczuciami i spostrzeżeniami".

Ewangelizacja na kontynentach

Podczas pierwszego tygodnia obrad uczestnicy przedstawili także szeroką panoramę warunków nowej ewangelizacji na poszczególnych kontynentach. O sytuacji w Afryce mówił kard. Polycarp Pengo z Tanzanii. Zwrócił uwagę, że choć ewangelizacja tego kontynentu zaczęła się już w czasach apostolskich, do większej części Czarnego Lądu Dobra Nowina dotarła dopiero niedawno. Dlatego niełatwo odróżnić między zadaniami pierwszej i nowej ewangelizacji, bo i tam globalizacja wywiera wpływ. Głoszenie Ewangelii utrudniają konflikty plemienne, korupcja, przemoc wobec dzieci i kobiet. Niebezpieczeństwem jest narastanie islamskiego fundamentalizmu. Tanzański purpurat zwrócił też uwagę na problem emigrowania w poszukiwaniu lepszych warunków materialnych Afrykańczyków, którzy mają najlepsze przygotowanie i mogliby prowadzić ewangelizację na swoim kontynencie.

Sytuację nowej ewangelizacji w Ameryce przedstawił meksykański arcybiskup Carlos Aguiar Retes, przewodniczący Rady Episkopatów Latynoamerykańskich CELAM. Przyznał, że tożsamość wielu tamtejszych katolików osłabła. Konieczne jest pogłębienie formacji. Natomiast zdaniem abp. Mario Alberto Moliny z Gwatemali, zbytnie skupienie się Kościoła na działalności społecznej spowodowało pośrednio sukces ofensywy zielonoświątkowych i ewangelikalnych wspólnot na terenie Ameryki Łacińskiej. W jego przekonaniu należy powrócić w działalności duszpasterskiej do podstawowych pytań egzystencjalnych człowieka, jak sens życia, grzech czy śmierć.

O najludniejszym kontynencie mówił indyjski kardynał Oswald Gracias. W Azji żyje 60 proc. mieszkańców świata, z czego ponad połowa w Indiach i Chinach. Jednak tylko 3 proc. z nich to wyznawcy Chrystusa. Azjaci są wrażliwi na duchowość, jednak także tam pojawia się sekularyzacja i materializm, atakowane jest małżeństwo i życie. Stąd wielkie zadania stoją przed ruchami rodzinnymi. W licznych miejscach Azji wierzący są prześladowani, zresztą nie tylko chrześcijanie.

Z kolei przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego krytycznie odniósł się do działalności misyjnej w przeszłości. Zdaniem o. Adolfo Nicolása, który sam był przez długie lata misjonarzem w Japonii, ewangelizacja prowadzona przez zachodni Kościół często ignorowała duchowe bogactwo ludów i kultur, wśród których była dokonywana. W ten sposób nie skorzystano z szansy ubogacenia Kościoła powszechnego i zatracono pierwotną siłę przekazu Ewangelii, którą należało głosić w pokorze i prostocie, z naciskiem na osobiste świadectwo świętości jako czynnik gwarantujący wiarygodność przesłania.

Bardzo zróżnicowaną sytuację Oceanii przedstawił wczoraj w auli synodalnej abp John Atcherley Dew z Nowej Zelandii. Przypomniał, że liczne wyspy tworzące Oceanię rozsiane są na obszarze jednej trzeciej globu ziemskiego. Stąd, aby Ewangelia dotarła do ich mieszkańców, ważne jest korzystanie z nowych technologii. Ewangelizacja, zwłaszcza w Nowej Zelandii i Australii, musi też uwzględniać wielki napływ emigrantów z Azji i innych kontynentów.

Mówiąc o sytuacji na Bliskim Wschodzie chaldejski biskup pomocniczy Bagdadu, Shlemon Warduni zwrócił uwagę, że sposoby ewangelizacji zależą w dużej mierze od kontekstu, w którym się żyje. Zwrócił uwagę, że jest wiele miejsc, w których nie można otwarcie głosić Chrystusa. „W krajach muzułmańskich nie da się mówić o ewangelizacji, ponieważ wyznawcy islamu są przekonani, że nie można zostać chrześcijaninem" – stwierdził iracki hierarcha.

W kontekście dialogu z innymi religiami ważny głos padł ze strony kard. Jean-Louis Taurana, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, którego zdaniem chrześcijanie muszą dziś stawić czoło trzem wyzwaniom. Pierwszym jest wyzwanie tożsamości: kim jest mój Bóg? Czy moje życie jest w zgodzie z moimi przekonaniami? Drugim jest wyzwanie inności, gdyż „ten, kto praktykuje religię inną niż moja, niekoniecznie jest wrogiem, lecz raczej pielgrzymem prawdy”. Trzecie wyzwanie - pluralizmu - wynika z tego, że „Bóg działa w każdej osobie w sposób, który tylko On zna”.

Ewangelizacyjny kryzys

Wiele uwagi poświęcono ewangelizacyjnemu kryzysowi. W przekonaniu kard. Zenona Grocholewskiego, prefekta Kongregacji Edukacji Katolickiej, ewangelizacyjny kryzys Kościoła wynika z nikłej skuteczności przekazu wiary w katechizacji i na katolickich uczelniach. Polski purpurat wskazał na trzy przyczyny: budowanie teologii tylko na studiach i wiedzy, a nie na kontakcie z Panem Bogiem; zbyt małe nawiązywanie przez teologów do Magisterium Kościoła oraz pychę i jej sprzymierzeńca – miłość własną i egoizm.

Natomiast melchicki patriarcha Antiochii Grzegorz III Laham wskazał na potrzebę odczytania w języku współczesnym dogmatów i tajemnic wiary chrześcijańskiej. Zwrócił uwagę, że chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są niewielką trzódką zarówno w stosunku do islamu, jak i ze względu na spadek praktyk religijnych. Zauważył, że zarówno islam, jak i judaizm mają bardzo proste wyznania wiary, gdy tymczasem „nasza piękna wiara chrześcijańska jest zbyt skomplikowana: gdy chodzi o terminy, ich treść i wyjaśnienie.” „Jesteśmy zanurzeni w całym zespole dogmatów i tajemnic: Trójca Święta, Wcielenie, Odkupienie, sakramenty. Trzeba odczytywać dogmaty w formie przystosowanej do życia codziennego, dążeń ludzkich, dobra i pomyślności i codziennej rzeczywistości naszych wiernych” – powiedział hierarcha melchicki.

Natomiast bp Brian Joseph Dunn z Kanady postawił dramatycznie brzmiące pytanie: „Jak ewangelizujemy tych, którzy zostali skrzywdzeni przez nadużycia seksualne duchownych?”. Jezus słuchał aktywnie opowieści ludzi pozbawionych nadziei i prowadził ich do odkrycia na nowo swojej obecności. Nowa Ewangelizacji musi, wpatrując się w ten przykład Jezusa, podjąć problem kryzysu wywołanego przez nadużycia duchownych. Mówca wskazywał cztery ścieżki. Pierwsza to rozwinięcie posługi słuchania ludzi zranionych, druga to dogłębne zrozumienie przyczyn kryzysu, trzecia to rozwijanie duchowości komunii, czwarta to ściślejsza współpraca świeckich i duchownych, w tym powierzenie kobietom większej odpowiedzialności w Kościele.

Wrażliwość na ubogich

Mocny akcent kładziono na obecność ubogich i zepchniętych na margines społeczeństwa w dziele nowej ewangelizacji. Abp Socrates Villegas z Filipin skrytykował "styl życia z pełnym brzuchem", któremu brakuje solidarności z ubogimi i czyni niewiarygodnym. Bp Gervas Rozeario z Rajshahi w Bangladeszu apelował, aby w procesie nowej ewangelizacji okazywać szczególną wrażliwość ubogim. "Wobec materializmu i konsumizmu osoby przewodzące Kościołowi muszą być również duchowymi nauczycielami" - przypomniał hierarcha. W podobnym duchu wypowiedział się arcybiskup Manili - Luis Antonio Gokim Tagle, który podkreślił, że "Kościół musi uczyć się pokory od Jezusa" i że "został on powołany do naśladowania Go w szacunku do każdej osoby ludzkiej: bronił On godności wszystkich, zwłaszcza tych zaniedbanych i wzgardzonych przez świat". "Kościół musi na nowo odkrywać siłę milczenia i w zderzeniu z bólem, zwątpieniami czy niepewnością ludzi nie może udawać, że proponuje proste rozwiązania" - stwierdził hierarcha z Filipin.

Kobiety i ewangelizacja

Za większym docenieniem i zaangażowaniem kobiet w Kościele opowiedział się arcybiskup Brukseli André Léonard. "Dwie trzecie wiernych Kościoła to kobiety, z których wiele czuje się dyskryminowanych a ich wkład w nową ewangelizację jest niezastąpiony" - powiedział prymas Belgii na kongregacji generalnej. Jego zdaniem jeśli Kościół nie wyświęca kobiet na kapłanów, to nie dlatego, że nie są one do tego zdolne albo niegodne, lecz dlatego, że kapłan jest ostatecznie także przedstawicielem Chrystusa. Bądźmy wdzięczni za jakość i szczególny wkład kobiet w ewangelizację" - powiedział arcybiskup i wezwał Kościół, aby "mocnymi gestami okazywał im szacunek". "Bez szczęśliwych kobiet, które są uznawane w swej istocie i są dumne ze swej przynależności do Kościoła, nie będzie żadnej nowej ewangelizacji" - powiedział mówca.

Parafia w nowej ewangelizacji

Dużo miejsca poświęcono roli parafii, duszpasterstwa młodzieży i małżeństw w nowej ewangelizacji. Na znaczenie parafii w tym dziele oraz włączeniu w nie laikatu zwrócił uwagę m.in. arcybiskup włoskiej diecezji Chieti-Vasto, a zarazem znany teolog Bruno Forte. Podkreślił, że nowa ewangelizacja powinna być skierowana szczególnie do ludzi młodych. Pomimo, że wielu z nich oddaliło się od Boga, od praktykowania swej wiary, nie można nie dostrzegać, że także ich serce spragnione jest Boga. Trzeba ich wysłuchać, mówić im o Bogu, przyjąć, szanując ich pragnienie wolności. W tym kontekście wskazał na rolę rodziny a także dramatyczną sytuację dzieci osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach. Są one często wyalienowane z życia sakramentalnego, ponieważ ich rodzice w nim nie uczestniczą. Na znaczenie parafii w nowej ewangelizacji zwrócił uwagę również bp Joseph Vu Duy Thông, z Phan Thiet w Wietnamie. Podkreślił, że w jego ojczyźnie ze względu na ograniczenia polityczne parafia jest jedynym miejscem, gdzie ludzie mogą się spotkać w celach religijnych.

Media wobec ewangelizacji

W wielu wystąpieniach krytykowano często wypaczone przedstawianie chrześcijańskiej wiary i Kościoła katolickiego w mediach. "Często prezentują one treść wiary i kościelną rzeczywistość w sposób oszczerczy" - zaznaczył kard. Peter Erdö. Natomiast o. Robert Prevost, przełożony generalny zakonu augustianów zwrócił uwagę, że wyobraźnia religijna współczesnych ludzi jest ukształtowana przez media, zwłaszcza przez telewizję i kino. „Zachodnie mass media są niezwykle skuteczne w podsycaniu u widzów sympatii dla wierzeń i praktyk sprzecznych z Ewangelią” - mówił. To powoduje, że ludzie, którzy słyszą chrześcijańskie przesłanie, odbierają je jako okrutne w porównaniu z rzekomym humanitaryzmem antychrześcijańskich propozycji. Ludzie prowadzący Nową Ewangelizację muszą być o wiele bardziej świadomi wyzwań, które stanowią współczesne mass media - podkreślał mówca. Ojcowie Kościoła odnieśli sukces ewangelizacyjny między innymi dlatego, że znakomicie rozumieli podstawy społecznej komunikacji w świecie, w którym żyli.

Pozytywne odznaki

Wśród wielu krytycznych analiz i ocen, wielu mówców wskazywało na pozytywne doświadczenia ewangelizacyjne Kard. Wuerl wskazał, że mimo wszystko w kulturze naznaczonej sekularyzacją, materializmem i indywidualizmem nie brakuje pozytywnych sygnałów, dawanych przez młodzież, dzieci i ich rodziców, a więc przez rodziny, będące „ miejscem-modelem nowej ewangelizacji”, „pierwszym elementem konstytutywnym wspólnoty”, choć we współczesnym społeczeństwie są one niedoceniane i ośmieszane. Stwierdził, że „nowa ewangelizacja nie jest programem”. Chodzi w niej o „nowy sposób myślenia, postrzegania i działania”. Takie głoszenie musi być potwierdzone życiem, gdyż ewangelizacja oznacza ofiarowanie doświadczenia miłości Jezusa, a nie „filozoficznej tezy o postępowaniu”.

Przykład odważnego głoszenia wiary wskazał w swojej relacji kard. John Tong Hon z Hong Kongu, w którym wiele rodzin żyje w strachu przed reżimem komunistycznym, po tym jak w 1997 r. ta była kolonia brytyjska wróciła pod panowanie Chińskiej Republiki Ludowej. Kard. Tong Hon przytoczył relację proboszcza jednej z wiejskich parafii na terenie północnych Chin, który opowiedział mu o swoich doświadczeniach ewangelizacyjnych. "Po wielu modlitwach ksiądz podzielił wiernych na dwie grupy i przydzielił im róże zadania. Nowo ochrzczonych poprosił, aby przyprowadzili swoich niewierzących przyjaciół i krewnych na katechezę, a tym, którzy należą do Kościoła od dawna polecił, aby katechizowali katechumenów. W czasie nauki katechizmu kapłan modlił się gorąco w kościele. W końcu po pewnym czasie doszło do tego, że w parafii, co roku, Chrzest św. przyjmuje ponad tysiąc osób" - powiedział emerytowany biskup Hong Kongu.

Na niezwykle pozytywny oddźwięk ogłoszonej dwa lata temu posynodalnej adhortacji apostolskiej Benedykta XVI „Verbum Domini” zwrócił uwagę kard. Marc Ouellet. Według prefekta Kongregacji ds. Biskupów w wielkim stopniu przyczyniła się ona do wzrostu zainteresowania Pismem Świętym wśród świeckich. W obszernej relacji nt. odbioru tego dokumentu w świecie wskazał na rosnący entuzjazm wśród wiernych dla Biblii, a zwłaszcza dla tzw. Lectio Divina, czyli czytania i rozważania Pisma w domach, wspólnotach czy parafiach. Innym pozytywnym zjawiskiem jest ożywienie biblijne w parafiach i liczne inicjatywy na rzecz popularyzacji Biblii w różnych środowiskach, np. organizowanie Tygodni, a nawet Lat Biblijnych przez Kościoły lokalne lub nieprzerwanego czytania Pisma w różnych środowiskach i miejscach.

Goście Synodu

Podczas pierwszego tygodnia obrad Synodu zabierali głos goście z innych Kościołów chrześcijańskich. O głębokim związku między kontemplacją a dziełem ewangelizacji mówił arcybiskup Canterbury dr Rowan Williams. Po raz pierwszy w dziejach zwierzchnik Kościoła Anglii i honorowy lider światowej Wspólnoty Anglikańskiej przemawiał w Watykanie na forum Synodu Biskupów. Abp Williams podkreślił, że "kontemplacja jest jedyną odpowiedzią na nasz nierealny i szalony świat... Uczenie się jej jest uczeniem się tego, czego potrzebujemy, aby żyć zgodnie z prawdą, uczciwie i z miłością. Jest to kwestia głęboko rewolucyjna” - powiedział. Jego zdaniem ewangelizacja musi mieć wymiar ekumeniczny. „Im bardziej, jako chrześcijanie różnych wyznań jesteśmy od siebie oddaleni, tym mniej przekonujące będzie się wydawało współczesnym oblicze odnowionej ludzkości”. Abp Williams zaznaczył, że prawdziwa ewangelizacja wymaga re-ewangelizacji samych siebie jako chrześcijan a także odkrycia, dlaczego nasza wiara jest inna, przemieniająca.

Inny gość Synodu, ewangelicki biskup Simo Peura z Finlandii wskazał na konieczność wcielenia w życie programu katechetycznego, który przekazywałby najważniejsze elementy wiary. "Wobec takiego samego problemu przed 500 laty Marcin Luter zaproponował swój mały katechizm, którego lekko można nauczyć się na pamięć" - powiedział biskup. Natomiast przewodniczący "American Bible Society" Lamar Vest wskazał na wspólną podstawę dla wszystkich chrześcijan jaką jest Słowo Boże. "Przy wszystkich zmianach świata Biblia daje nadzieję" - powiedział amerykański protestant.

2012-10-15 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: jezuita biskupem stolicy Gwatemali

2020-07-09 12:38

[ TEMATY ]

biskup

Abp Gonzalo de Villa y Vásquez

Urszula Buglewicz/Niedziela

Ojciec Święty mianował 66-letniego bpa Gonzalo de Villa y Vásquez SJ, dotychczasowego biskupa diecezji Sololá-Chimaltenango arcybiskupem-metropolitą stolicy Gwatemali, Santiago de Guatemala. Była ona pozbawiona swego ordynariusza od śmierci 24 lutego 2018 abpa Oscara Julio Vian Moralesa SDB.

Abp Gonzalo de Villa y Vásquez urodził się 28 kwietnia 1954 roku w Madrycie (Hiszpania). W 1974 roku wstąpił do nowicjatu jezuickiego w Republice Dominikany. Studiował filozofię w Meksyku w Instituto Libre de Filosofia i uzyskał licencjat cywilny w zakresie nauk humanistycznych. Swoją specjalizację z filozofii uzyskał na Uniwersytecie Autonomicznym Nikaragui. Studiował teologię w Instituto de Teologia para Religiosos w Caracas (Wenezuela). W Kanadzie uzyskał tytuł magistra nauk społecznych i politycznych na Uniwersytecie York w Toronto, a następnie dyplom z zakresu studiów latynoamerykańskich.

Został wyświęcony na kapłana w Panamie 13 sierpnia 1983 roku. Złożył śluby wieczyste w Towarzystwie Jezusowym 6 lutego 1993 roku.

Jako kapłan był wykładowcą akademickim a także przełożonym Towarzystwa Jezusowego dla Ameryki Środkowej, proboszczem parafii św. Antoniego, przełożonym różnych domów zakonnych Towarzystwa Jezusowego w Gwatemali i rektorem Uniwersytetu Rafaela Landívara.

9 lipca 2004 roku św. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji metropolitalnej Santiago de Guatemala, przydzielając jednocześnie stolicę tytularną Rotarii. 28 lipca 2007 r. Benedykt XVI mianował go biskupem diecezji Sololá-Chimaltenango.

Od 2 października 2010 roku do 14 lipca 2011 roku bp Gonzalo de Villa y Vásquez był administratorem apostolskim archidiecezji Los Altos Quetzaltenango-Totonicapán. W 2017 roku został wybrany przewodniczącym Konferencji Episkopatu Gwatemali, a w 2020 roku został ponownie wybrany na kolejne trzy lata na tym stanowisku.

CZYTAJ DALEJ

Trzeci dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej

2020-07-09 07:59

[ TEMATY ]

nowenna

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

ks. Łukasz Romańczuk

16 lipca br. figurze Matki Bożej Szkaplerznej w Głębowicach zostanie nałożony szkaplerz.

9 lipca - trzeci dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej.

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej (na rozpoczęcie nowenny)

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.

Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

Dzień trzeci — 9 lipca

„Matka nigdy nie odchodzi — ani od kołyski, ani z Kalwarii, ani od grobu swojego dziecka".

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Mistrzyni Karmelu i Matko nasza, prze­pełniona dobrocią dla nas, która raczyłaś przyjąć ofia­ry złożone Ci przez synów Twego zakonu, błagamy Cię, o Pani nasza, przemień nasze dusze w świątynie Boga żywego, aby przyozdobione kwiatami cnót i do­brych uczynków mogły godnie przyjąć Boski Maje­stat; abyśmy wielbiąc i miłując Boga, mogli wiernie Mu służyć i nigdy naszych świątyń duszy nie skalać grzesznym przywiązaniem do stworzeń.

O Matko! Tyle w nas słabości, tyle nędz i mroków! Ty możesz umocnić nasze dusze i serca. Zawierzamy Ci całkowicie. Amen.

Ojcze nasz...Zdrowaś Maryjo...Chwała Ojcu...

CZYTAJ DALEJ

Szkoły katolickie w USA będą mogły zwolnić homoseksualnych nauczycieli

2020-07-09 20:50

[ TEMATY ]

szkoła

USA

religijność

nauczyciele

Vatican News

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że szkoły wyznaniowe mają prawo do zatrudniania i zwalniania swoich nauczycieli bez ingerencji państwa. Oznacza to, że szkoła katolicka będzie mogła pozbyć się nauczyciela o orientacji homoseksualnej, rozwiedzionego czy żyjącego na kocią łapę lub po prostu nie uczęszczającego co niedzielę na Mszę. Do tej pory takie działania mogły zostać uznane za dyskryminację w miejscu pracy.

Zdaniem sądu szkoły wyznaniowe muszą mieć prawo do wyboru swoich pracowników i zwolnienie jednego z nich, np. w związku z życiem niezgodnym z zasadami religijnymi danej placówki, nie może być podstawą do ubiegania się o odszkodowanie lub przywrócenie do pracy. Decyzja ta gwarantuje instytucjom wyznaniowym znacznie większą swobodę w działaniu i doborze pracowników niż dotychczas.

Sąd uznał, że nauczyciel w szkole wyznaniowej pełni ważną rolę nie tylko w zdobywaniu wiedzy przez uczniów, ale także w przekazywaniu im wiary, dlatego np. szkoła katolicka ma prawo dobrać sobie taki zespół, który będzie spełniał te cele. Nauczyciel musi być więc osobą nie tylko odpowiednio wykształconą, ale także spełniającą wymogi danej religii, również te moralne.

„Edukacja religijna i formacja uczniów jest główną przyczyną istnienia większości tych prywatnych szkół religijnych, dlatego też wybór nauczycieli, którym to zadanie szkoły powierzają, leży u podstaw ich misji”
– napisał w orzeczeniu sędzia Samuel Alito.

Nowe rozporządzenie obejmie także takie przypadki jak sprawa Małych Sióstr Jezusa, którym groziła wielomilionowa grzywna i utrata dofinansowania publicznego w związku ze sprzeciwem wobec konieczności rozpowszechniania antykoncepcji w prowadzonych przez siebie ośrodkach. Przepisy ustawy o służbie zdrowia w USA gwarantują, że każdy ośrodek zdrowia, korzystający z dofinansowania z ubezpieczeń społecznych, jest zobowiązany do udostępniania pacjentom środków antykoncepcyjnych, sterylizacji i tabletek wczesnoporonnych. Po decyzji Sądu Najwyższego siostry mają szansę utrzymać dofinansowanie bez konieczności działania wbrew swoim zasadom moralnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję