Mamy podobno nowy eksportowy hit polskiego rolnictwa: są nim owoce. Obyśmy tym sukcesem nie za szybko się zachłysnęli. Prawdą jest, że maliny, truskawki, porzeczki kosztują u nas trzy razy taniej niż
np. w Hamburgu. Analitycy przewidują, że w bieżącym roku eksport truskawek do krajów zachodnich wzrośnie ok. 50%, a mrożonych ok. 30%. Jeszcze większy sukces i zarobek czeka producentów innych owoców
potrzebnych do produkcji jogurtów: malin, wiśni, porzeczek.
Jednak analitycy zgodnie uważają, że największy „boom” czeka producentów jabłek. Dzięki urodzajowi Polska będzie prawdopodobnie w tym roku największym producentem tych owoców w Europie.
Jak podaje jeden z dzienników: „Co piąte jabłko produkowane jest w polskim sadzie, a na razie nasze owoce używane są do produkcji soków i przecierów”.
Taką sytuacją zaniepokojeni są najwięksi producenci jabłek: Francja, Włochy i Niemcy. Postulują oni, aby Polacy sprzedawali swoje produkty tylko w określonym czasie. Na takie rozwiązanie nie godzą
się polscy producenci jabłek. I znów pojawia się pytanie: Co się stanie z polskimi zakładami przetwórstwa owocowego? Nie dziwmy się, że za kilka tygodni nasze produkty będą droższe od zachodnich. Przynajmniej
na jakiś czas. Potem już nie będziemy mieli co porównywać.
Doświadczenie zmartwychwstania, do którego zaproszony jest każdy mężczyzna i każda kobieta, są bardzo istotne i żarliwe: odkrycie pod kurzem i popiołem własnej historii żaru, którego ból i śmierć nie są w stanie zgasić. Żaru gotowego do ponownego zapłonu, rozpalającego duszę i oczyszczającego spojrzenie, czyniącego je zdolnymi chwytać we wszystkim tajemnicę Paschy Chrystusa - wskazał o. Roberto Pasolini OFMCap w kolejnej medytacji wielkopostnej, jaką wygłosił w Auli Pawła VI w Watykanie.
Kaznodzieja Domu Papieskiego wskazał, że najbardziej inspirującym momentem w życiu Chrystusa jest wydarzenie wielkanocnego poranka. „Kontemplując ten etap wydarzenia chrystologicznego, tak decydujący i tak tajemniczy, możemy czerpać światło, którego potrzebujemy, aby kierować naszymi krokami we właściwy sposób” - dodał.
Minął czas, trwający od stuleci, gdy mówiliśmy: „Jestem katolikiem, bo urodziłem się w Hiszpanii” - zwrócił uwagę przewodniczący episkopatu tego kraju abp Luis Argüello. Podczas 127. zgromadzenia plenarnego konferencji biskupiej metropolita Valladolid przedstawił alarmujący obraz religijnej sytuacji w Hiszpanii, gdzie wiara ustępuje sekularyzacji. Oznacza to kres naturalnej niegdyś więzi między hiszpańską tożsamością i katolicyzmem.
Hierarcha zauważył, że Kościół, nie może już zakładać, iż Hiszpanie są wprowadzani w wiarę w ramach obecnego społeczeństwa. Widać to w przypadku najbardziej podstawowych znaków sakramentalnych. W 70 diecezjach mamy około 23 tysiące chrzcielnic w 22921 parafiach kraju. W wielu z nich nie ma wody, mówił abp Argüello, dopatrując się w tym braku wody symbolu braku wspólnot chrześcijańskich zdolnych do „pomagania Duchowi Świętemu w zrodzeniu nowych chrześcijan”.
Autor rozważań ks. Maciej Jaszczołt to kapłan archidiecezji warszawskiej, biblista, wikariusz archikatedry św Jana Chrzciciela w Warszawie, doświadczony przewodnik po Ziemi Świętej. Prowadzi spotkania biblijne, rekolekcje, wykłady.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.