Reklama

Polskie obchody I Światowego Dnia Ubogich – zaproszenie do budowania więzi z najuboższymi

2017-11-19 19:58

opr. abd / Warszawa

Margita Kotas

Zachęta, by pomoc potrzebującym nie była jednorazowym gestem i przypomnienie, że od pomocy materialnej ważniejsze jest spotkanie z osamotnionymi i okazanie im serdecznego zainteresowania - to główne motywy polskich obchodów I Światowego Dnia Ubogich. Obchodzono go w niedzielę pod hasłem „Nie miłujmy słowem, ale czynem”. Z tej okazji biskup, wierni i potrzebujący gromadzili się na wspólnej modlitwie, posiłkach i rozmowach. Odbyły się też kwesty, spotkania ewangelizacyjne i wydarzenia kulturalne.

Spotkanie ważniejsze od wsparcia materialnego

Od początku przygotowań do obchodów I Światowego Dnia Ubogich, Kościół przypomina, że ważniejsze od materialnego wsparcia jest spotkanie z potrzebującym człowiekiem. Mówił o tym m.in. metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, w dzisiejszej homilii wygłoszonej w katedrze w Łodzi.

„Otwórz dłoń dla ubogich, a także swoje ramiona! Spotkaj się z nim, popatrz mu w oczy, podaj mu rękę, a jeśli trzeba przytul go! Otworzyć ramiona i dłoń dla ubogiego – to wymaga męstwa!” - mówił podczas Mszy św. z udziałem m.in. podopiecznych łódzkiej Caritas, sióstr Misjonarek Miłości oraz wszystkich potrzebujących pomocy oraz pomagających im. „Miłosierni, to są ludzi odważni. To zupełnie inaczej niż mówi się w dzisiejszym świecie – że miłosierdzie, to jest postawa ludzi słabych. Pismo święte mówi, ze miłosierdzie to postawa ludzi mężnych i odważnych” – przypomniał kaznodzieja. Kończąc homilię zaapelował: "nie módlcie się dzisiaj, aby Pan Bóg dał wam środki, by mieć z czym iść do ubogich, tylko się pomódlcie o odwagę i męstwo, aby Pan Bóg dał wam tyle męstwa, żeby wam otwarło w końcu dłonie i otwarło ramiona!"

Reklama

Do pomocy ubogim, wykraczającej poza dary materialne zachęcał także biskup warszawsko-praski Henryk Hoser, który przewodniczył dziś Mszy św. w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana na warszawskiej Pradze.

„To nie są tylko ci, którzy żebrzą na ulicach czy bezdomni. Jest wielu takich którzy mieszkają po domach i cierpią z choroby która przykuła ich do łóżka, z powodu samotności, opuszczenia, bezradności, niemożliwości poradzenia sobie z życiowymi trudnościami, z powodu zdrady innych” – wymieniał duchowny. „Pytanie tylko czy my słyszymy ich głos, głos biednych, z którymi może mieszkamy pod jednym dachem, głos dziecka dla którego rodzice nie mają czasu, głos sąsiada o którym nic nie wiemy choć mieszkamy na tej samej klatce schodowej czy nawet na tym samym piętrze. Trzeba nam otworzyć serca by nasza uwaga sięgała dalej niż codzienne zabieganie” – zaapelował bp warszawsko-praski.

Do ofiarowania swojego czasu i modlitwy zachęcał także metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który spotkał się dziś w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach. z osobami najbardziej potrzebującymi. . "Czasem mówimy: nie mam co dać, nie mam się czym podzielić... Daj swoją modlitwę, daj swój czas, podziel się tym darem" – zachęcał hierarcha. Sam zrobił też potrzebującym miłą niespodziankę. „Na ręce siostry przełożonej przekazuję kosz pełen czapek i rękawiczek. Zbliża się zima, więc wszyscy będziemy ich potrzebować – powiedział. – Dlatego chciałbym, żebyście przyjęli ten skromny dar, żeby być lepiej przygotowanymi na nadchodzące temperatury”.

Okazją do spotkań z potrzebującymi były też wydarzenia towarzyszące obchodom Światowego Dnia Ubogich, m.in. krakowski Namiot Spotkań i rekolekcje głoszone w Krakowie przez podopiecznych Wspólnoty Betlejem, sandomierska inicjatywa „Zaproś sąsiada na obiad”, w ramach której diecezjanie zapraszali potrzebujących na niedzielny obiad w swoich domach, koszalińskie patrole i Apostołowie Miłosierdzia, którzy spotykali się z potrzebującymi i inne inicjatywy podejmowane m.in. w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Bielsku-Białej.

W Warszawie, nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio zjadł obiad z podopiecznym warszawskiego ośrodka Caritas. Po Mszy świętej odprawionej w kaplicy ośrodka przy ulicy Żytniej, przedstawiciel Ojca Świętego w Polsce rozdawał zupę i ciasto. "To dla mnie wielka radość być tu razem z wami" - przyznał nuncjusz.

Działanie wypływające z wiary

Kard. Nycz, który przewodniczył dziś Mszy św. w warszawskim kościele braci mniejszych kapucynów, apelował w homilii, by "wiązać wiarę z życiem" tak, żeby pobożność szła w parze z konkretnymi czynami miłości bliźniego, wyrażającymi się dobroczynnością. "W taki dzień jaki dzisiejszy, trzeba w sobie jeszcze bardziej ożywić związek wiary i życia, żeby on był udziałem wszystkich, udziałem całego Kościoła" – podkreślił.

Arcybiskup Warszawy wskazywał, że prawdziwym wyznaniem wiary jest pełnienie czynów miłości, zwłaszcza wobec tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Zachęcił też do pomnażania przez całe życie talentu dobroczynności przez konkretną, uczynną miłość wobec ludzi potrzebujących, których spotykamy w rodzinie, pracy, na ulicach naszych miast. "To są nasi bracia, których Bóg nam dał! I nie próbujmy tworzyć żadnych konstrukcji, szukając winy, dlaczego jest taki lub inny – mówił kard. Nycz. – Naszym wezwaniem, powołaniem, zadaniem jest nie pozostawić nikogo potrzebującego bez pomocy. To są nasi bracia!”

Także abp Stanisław Gądecki zachęcał do tego, by spotkania z potrzebującymi prowadziło do jeszcze głębszego przeżywania własnej wiary. „Proszę moich współbraci biskupów, kapłanów oraz diakonów, którzy z powołania mają misję wspierania ubogich, proszę osoby konsekrowane, grupy, stowarzyszenia i ruchy, oraz całą rzeczywistość wolontariatu, aby zaangażowali się w ten Światowy Dzień Ubogich tak, by stał się on tradycją oraz konkretnym wkładem na rzecz ewangelizacji współczesnego świata. Ten nowy, Światowy Dzień, niech się stanie silnym wezwaniem dla naszego wierzącego sumienia, abyśmy byli coraz bardziej przekonani do tego, że dzielenie się z biednymi pozwala nam zrozumieć Ewangelię w najgłębszej jej prawdzie. Biedni nie są problemem, ale zasobem, z którego możemy zaczerpnąć, aby przyjąć i żyć istotą Ewangelii" – zachęcał w homilii podczas Mszy św. w poznańskim kościele Najświętszego Zbawiciela.

Z kolei biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który już w ubiegłą niedzielę spotkał się z ubogimi, zapraszał osoby biedne do świętowania wspólnej liturgii, która jest Najświętszą ofiarą Chrystusa, a zarazem Jego ucztą, zaprosił je po niej do wspólnego obiadu w Wyższym Seminarium Duchownym. „Jesteśmy Waszymi dłużnikami. W każdym z Was spotykamy bowiem Pana Jezusa” - mówił.

W polskich diecezjach podjęto też inicjatywy, które miały wprowadzić wiernych w ewangeliczny wymiar niesienia pomocy ubogim. Np. w Elblągu, gdzie przed rozpoczęciem obchodów zorganizowano wystawę nt. św. Brata Alberta przygotowaną przez Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu i prowadzono zajęcia dla dzieci i młodzieży poświęcone temu świętemu.

Przeciwdziałanie ubóstwu duchowemu

W liście pasterskim skierowanym do diecezjan, ordynariusz tarnowski bp Andrzej Jeż przypominał, że ubóstwo dotyczy także sfery duchowej. Podkreślał, że w Polsce, dzięki rozwojowi gospodarczemu oraz różnym formom wsparcia, stopniowo zanika zjawisko ubóstwa. Dlatego też należy przenieść akcent z troski o pomoc materialną na pokonywanie ubóstwa duchowego. Hierarcha zwrócił uwagę, że ubogim, może być w niejednej rodzinie zarówno dziecko naznaczone niepełnosprawnością, jak i młody człowiek zagubiony na drodze swego życia. Jak dodał, ubogim może też być współmałżonek dotknięty stałym lub chwilowym brakiem zatrudnienia, przeżywający z tego powodu frustracje i załamanie; ubogim może być osoba starsza potrzebująca stałej pomocy i opieki, a także może być ktoś chory z członków rodziny, który z utęsknieniem wyczekuje odwiedzin i gestów zainteresowania.

O pomoc osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych zaapelował też metropolita wrocławski abp Józef Kupny, który przewodniczył dziś Mszy św. w bazylice św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Oleśnicy, z udziałem m.in. osadzonych w tamtejszym zakładzie karnym. „Ci ludzie z różnych względów na co dzień nie mają możliwości, by poczuć się częścią większej wspólnoty wiernych, często znajdują się na peryferiach, a przecież od chwili chrztu świętego jest w nich Boże życie, należą do Kościoła i dobrze, że dzięki papieskiej inicjatywie będą mogli doświadczyć tego, że kto wierzy nigdy nie jest sam” - podkreślał hierarcha.

Więcej niż jednorazowy gest

Polscy biskupi zachęcali także, by pomoc ubogim nie było jednorazowym gestem, ale na stałe wpisała się w chrześcijańską wrażliwość.

„Mówiąc o ubogich, nie mamy na myśli jedynie bezdomnych i korzystających z kuchni Caritasu, ale również może sąsiadów, po których nie widać biedy. Są wielkie obszary biedy ukrytej, ludzi bezradnych, zadłużonych czy samotnych” – mówił bp Grzegorz Balcerek, który wygłosił homilię podczas Mszy św. w poznańskiej katedrze. Kaznodzieja przekonywał, że pomoc ubogim nie powinna sprowadzać się jedynie do sfery pomocy materialnej, ale dawać impuls, by odzyskali oni swoją godność i wiarę w drugiego człowieka. „Dzień Ubogich nie powinien zakończyć się jednorazową akcją, ale winien być przeniesiony w codzienność, bo bycie z ubogimi jest szansą dla każdego z nas” – tłumaczył biskup.

Do nieustannego wsłuchiwania się w głos ubogich wzywał także abp Marek Jędraszewski, podczas rekolekcji w Bazylice Mariackiej poprzedzających dzisiejsze obchody. „Jeśli ten głos świata usłyszymy i przyjmiemy to przyczynimy się do skutecznej przemiany historii. Nie jest to program tylko nasz, naszego pokolenia, ale historii i zmian oblicza tego świata, coś co naprawdę decyduje o autentycznym rozwoju człowieczeństwa w dziejach ludzkości” – mówił.

Podczas obiadowego spotkania z ubogimi w ośrodku Caritas przy Żytniej w Warszawie, nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio powiedział: "Ten dzień jest oczywiście bardzo ważny, ten dzień modlitwy i bliskości z osobami potrzebującymi. Ale nie może być to jeden dzień w roku. Musimy czuć tę potrzebę każdego dnia, żeby wyciągać rękę do osób, które są w trudnej sytuacji i potrzebują pomocy".

Nietypową formę zachęty do tego, by solidarność z potrzebującymi wykroczyła poza dzisiejsze obchody zaproponowano w archidiecezji gdańskiej. W tamtejszych parafiach rozdawano dziś „Karty Miłosierdzia” z wypisanymi trzema zadaniami, inspirowanymi uczynkami miłosierdzia, z których można wybrać i zrealizować jedno z nich.

Największym z zainicjowanych w tych dniach długofalowych projektach pomocy jest “Tytka charytatywna”, inicjatywa Caritas Polska, w ramach której parafie otrzymują „tytki”, czyli papierowe torby, które będą rozprowadzane wśród wiernych. Wypełnią ją artykuły pierwszej potrzeby, spożywcze i chemiczne, które zostaną ofiarowane najuboższym mieszkańcom parafii.

Z kolei Wspólnota Sant’Egidio w Krakowie przygotowała przewodnik “Gdzie zjeść, spać, umyć się”. Przewodnik to także propozycja dla tych, którzy chcą się zaangażować, a nie wiedzą, jak pomóc i dokąd skierować osobę potrzebującą.

Tagi:
Światowy Dzień Ubogich

Reklama

Biskup spotkał się z podopiecznymi Caritas

2018-11-23 22:26

Kamil Krasowski

„Oto biedak zawołał, a Pan go wysłuchał” (Ps 34) – to hasło tegorocznego 2. Światowego Dnia Ubogich ustanowionego z inicjatywy papieża Franciszka. Obchody tego dnia w naszej diecezji odbyły się 23 listopada w stołówce diecezjalnej Caritas w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Spotkanie odbyło się w stołówce diecezjalnej Caritas przy ul. Bema w Zielonej Górze

Do udziału w spotkaniu przy gorącej herbacie i dobrym cieście zostali zaproszeni podopieczni Caritas Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej, z którymi spotkał się ordynariusz naszej diecezji bp Tadeusz Lityński. – Dlaczego się tutaj spotykamy ? Inspiracją do tego spotkania jest inicjatywa Ojca Świętego Franciszka, którą ustanowił 2 lata temu jako Światowy Dzień Ludzi Ubogich. Tematem tegorocznego spotkania są słowa z Pisma Świętego, słowa z Psalmu: „Oto biedak zawołał, a Pan go wysłuchał” – powiedział ksiądz biskup, który odniósł się do słów Ewangelii o tym jak Jezus uzdrowił człowieka niewidomego, biednego. – To wołanie tego człowieka zostało wysłuchane. Tak wielokrotnie w życiu się dzieje, że kiedy stajemy przed Bogiem i wołamy w różnych potrzebach On nas wysłuchuje. W tym wysłuchaniu są też tacy, którzy nam w tym dziele pomagają. Chcę powiedzieć, że Caritas diecezjalna jest w tym wysłuchaniu takim pośrednikiem, które jest realizowane w taki sposób, aby dla potrzebujących była zapewniona strawa, aby była odzież czy spotkanie i ogrzanie się kiedy jest zimno. Dlatego chciałem tutaj serdecznie podziękować i jednocześnie zauważyć, że taki dzień jest też po to, żeby to wołanie ludzi, którzy są w trudnej sytuacji nie padało w pustkę, ale żeby padało na glebę ludzkiego serca, które się otwiera i dzięki wrażliwości tego serca jest możliwość spotkania się, rozmowy, pożywienia czy pomocy medycznej. To wszystko dokonuje się w ramach dzieła, które realizuje Caritas – kontynuował biskup.

- Dzisiaj trzeba – i to jest też misją Kościoła – być tam, gdzie jest jakieś cierpienie, gdzie jest jakaś bieda, gdzie jest jakieś ubóstwo. I jeśli mówimy o Kościele to nie jest to tylko biskup, Caritas, ksiądz, ale przez chrzest święty wszyscy jesteśmy włączeni w Kościół. To wy jesteście tymi rękoma i nogami Jezusa Chrystusa i chce wam to też przekazać. Jesteście tymi, którzy dla innych macie być uosobieniem dobroci, życzliwości, pokoju, nieraz podniesienia na duchu. To też jest nasza wspólna misja wobec tych braci i sióstr, którzy przeżywają jakieś trudności. To jest też misja, którą otrzymujemy od Jezusa Chrystusa – sami doświadczając, mamy być też dla innych – dodał bp Tadeusz.

Stołówka Caritas w Zielonej Górze jest otwarta od poniedziałku do piątku od 11.30 do 13.30. - W ciągu tych dwóch godzin  jest wydawany ciepły posiłek z porcją chleba. Na dziś ze stołówki korzysta 180 podopiecznych. Są to głównie osoby kierowane z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, zarówno osoby bezdomne, jak i ubogie o bardzo niskich dochodach, które korzystają ze świadczeń MOPS. Oczywiście nikogo nikogo nie odsyłamy od nas bez jedzenia. Jeśli jest osoba bez skierowana z MOPS, przychodzi "z ulicy" i potrzebuje zjeść ciepły posiłek, napić się gorącej herbaty i zjeść kawałek chleba to oczywiście jak najbardziej taką pomoc otrzymuje - powiedziała Anna Maria Fedurek, rzecznik prasowy diecezjalnej Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: chrześcijaństwo jest już uważane za relikt przeszłości

2019-05-25 17:48

o. Stanisław Tomoń

Msza św. ekspiacyjna za zniewagi Chrystusa i Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony została odprawiona na Jasnej Górze w sobotę, 25 maja, w przeddzień Dnia Matki. Modlitwie na jasnogórskim Szczycie towarzyszyły słowa: „Mój Kościół, moja Matka”.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Na modlitwę zaprosił wiernych abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski podkreślając, że „w czasie, który obfituje w nasilające się ataki na wspólnotę wiary Kościoła, znaki sakramentalne i symbole, na więź z żywymi osobami-naszego Pana i Zbawiciela i Jego Matkę” trzeba mobilizacji i świadectwa. W arch. częstochowskiej od niedzieli, 19 maja trwa nowenna przebłagalna za profanację Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony. W każdej parafii zanoszony jest akt wynagradzający Niepokalanemu Sercu Maryi.

Eucharystia na szczycie jasnogórskim o godz. 13.00, sprawowana była w intencjach przebłagalnych za ostatnie profanacje i prowokacje wobec Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej. W zorganizowanej grupie we Mszy św. wzięli udział członkowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, którzy uczestniczą w dorocznej, ogólnopolskiej pielgrzymce na Jasną Górę.

Mszy św. przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, a koncelebrowali m.in.: biskup pomocniczy Andrzej Przybylski i przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra. Oprócz członków „Civitas Christiana”, przybyły osoby życia konsekrowanego, członkowie Duszpasterstwa Służby Zdrowia odprawiający swoje doroczne rekolekcje, dziennikarze mediów katolickich i pielgrzymi.

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra mówił na początku Mszy św.: „W przededniu Dnia Matki wypowiadamy nasze przebłaganie za profanacje Matki, Królowej Polski, która w zranionym obliczu i w swym zatroskaniu spogląda na nas, jest blisko każdego z nas, obecna w niemal w każdym polskim domu, w kraju i pośród Polaków żyjących na obczyźnie. W tych dniach, kiedy cała archidiecezja i Polska trwa na modlitwie ekspiacyjnej za zniewagi wobec Chrystusa i Jego Matki w tym jasnogórskim wizerunku, my dziś wołamy z bólem serca o opamiętanie, o nawrócenie dla wszystkich, którzy nie szanują naszych świętości i naszej historii. Chcemy odważnie wypowiedzieć za Prymasem Tysiąclecia nasze ‘non possumus’ wobec tego, co poniża, co wyszydza, co wprost obraża tak drogie dla nas wartości”.

„W przeddzień Święta Matki, odczuwając tutaj macierzyńską obecność Maryi w Jej obrazie jasnogórskim, przychodzimy do Niej, by wypowiedzieć wszystko, czym żyjemy – naszą radość i nadzieję, ale zarazem ból i trwogę o kształt naszego życia i lęk przed przyszłością” – mówił w homilii abp Wacław Depo.

„Ufamy, że przez wstawiennictwo Maryi nasze dzisiejsze pielgrzymowanie, mające charakter ekspiacyjny i zawierzenia Bogu wbrew tym bolesnym faktom, spełni swoją właściwą rolę, gdy rozbudzi w nas prawdziwą tęsknotę za Bogiem, mocne pragnienie nawrócenia z naszych grzechów i osobistej odnowy życia w klimacie żarliwej modlitwy i solidarności z najbardziej potrzebującymi” – podkreślił metropolita częstochowski.

Jak podkreślił kaznodzieja, „Europa znów stała się terenem misyjnym”. Ks. arcybiskup przywołał wezwanie papieża św. Jana Pawła II wypowiedziane w czerwcu 1979 roku w Warszawie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, a także papieskie słowa skierowane podczas podróży do Francji na początku pontyfikatu w 1980 roku, kiedy Jan Paweł II „postawił pytanie, miał odwagę postawić to pytanie Francji i Europie – ‘Co uczyniłaś z łaską chrztu, czy jesteś wierna Bogu, pierworodna córko Kościoła?’

„To pytanie o wierność łasce Chrztu świętego, odrzucenie złego ducha, powracają i dziś, nie tylko w świecie, Europie, we Francji podpalanych kościołów, ale i w Polsce – o rozdział Kościoła od państwa, jakby nie zauważono autonomii tych dwóch porządków – mówił abp Depo – Woła się o usuwanie pomników św. Jana Pawła II z przestrzeni publicznej oskarżając Go o tuszowanie zła poszczególnych duchownych, i narzucanie nam odpowiedzialności zbiorowej całego Kościoła za czyny poszczególnych przestępców. Nie dajmy się wciągnąć w pułapkę, bo kultura chrześcijańska nie zna odpowiedzialności zbiorowej”.

„A my tak jakbyśmy byli uśpieni. Czym? Pozorną wolnością, która wybiera poza Bogiem i wbrew Bogu” – mówił metropolita częstochowski.

„Skoro już nas nie dziwi, że zostaliśmy uśpieni w reakcjach, gdy w środkach społecznego przekazu kpi się z chrześcijańskiego sposobu życia, a każdy ma swoją prawdę i swoje sumienie, to chrześcijaństwo jest już uważane za relikt przeszłości. Kiedyś uważano, że wystarczy być przyzwoitym człowiekiem, a to oznaczało, godzącym się na kompromis, na słabość, na przeciętność i na grzech. Dzisiaj trzeba powiedzieć – w naszym świecie, w Polsce, to już nie wystarczy!” - wołał ks. arcybiskup.

„Maryjo, pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo poprzez kłamstwo zakorzenia się w sercach Polaków – mówił abp Depo – Niech te działania w prasie, radio, telewizji, w szkołach i uniwersytetach, jak również w teatrach, kabaretach i naszych ulicach, nie zamykają nam dróg ku prawdziwej polskiej solidarności, a zarazem dróg ku przyszłości, budowanej na łasce Twojego Syna i z pomocą Bożego Ducha. Niech w Twoim sercu, Maryjo odsłoni się dla nas wszystkich światło nowej nadziei. Prosimy Cię, niech w Ojczyźnie Jana Pawła II, i Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, nigdy nie zagaśnie słowo nadziei na życie, pokładanej w Bogu”.

Na zakończenie abp Wacław Depo odczytał Akt wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, wypowiadany w ostatnich dniach we wszystkich kościołach arch. częstochowskiej:

Niepokalane Serce Maryi, arcydzieło Wszechmocy Bożej, chwalebny przybytku Trójcy Przenajświętszej, wielkim naszym szczęściem jest, że możemy Cię uczcić i wielbić. Tak nas bardzo ukochałaś, a po Bogu zawdzięczamy Ci wszystko. Jezus dany nam jest przez Ciebie, dla nas też i dla naszego zbawienia połączyłaś swoje cierpienia z Jego cierpieniami, bo "jak morze była wielka Twoja boleść". A jednak są nieszczęsne dusze, które zamiast miłować Cię bez granic, owładnięte przez szatana, ośmielają się ohydnymi bluźnierstwami obrzucać Twoje Imię i najszczytniejsze Twoje przywileje. Codziennie miliony chrześcijan grzechami swymi odnawiają mękę Chrystusową i ranią Twe Serce. My sami, niestety, częstokroć przez nasze upadki znajdowaliśmy się w ich szeregach. Przebacz nam, o Królowo i Matko Miłosierdzia, wszystkie nasze niewierności względem Ciebie. Mocniej niż dotąd przyrzekamy, przy pomocy łaski Bożej, iż będziemy Cię czcić, kochać i naśladować. W duchu wynagrodzenia odnawiamy nasze całkowite oddanie się Tobie, ofiarując Ci wszystko, co mamy i czym jesteśmy, a oddaniu temu okażemy się wiernymi, żyjąc w zależności od Ciebie i działając dla Twej chwały i królestwa Twego Syna.

Za wszystkie bluźnierstwa zwrócone przeciwko Tobie słowem lub pismem czy obrazem

Wierni - Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo.

Za profanowanie Twych świętych wizerunków

Wierni - Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo.

Za zniewagi i niewdzięczności, jakimi raniliśmy Twe Serce Macierzyńskie

Wierni - Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo.

Za nieznajomość i zawinioną obojętność względem Ciebie, w jakiej żyje tak wielu naszych braci chrześcijan

Wierni: Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo.

Pragniemy godnie wynagrodzić Ci te wszystkie zniewagi, jednocząc się ze wspólnotą i chórami Aniołów, Świętych Pańskich i wybranych dusz, które Cię wielbią w niebie i na ziemi. Racz przyjąć hołd naszej synowskiej miłości, okaż się nam Matką i spraw, abyśmy byli godni należeć do grona Twych sług i Twoich dzieci. Amen.

Metropolita częstochowski przed błogosławieństwem podziękował wszystkim za obecność i wspólną modlitwę, „za tę przysłowiową godzinę solidarnej modlitwy dla przeproszenia naszej Matki i Królowej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pierwsza Komunia Święta i Biały Tydzień w Parafii św. Barbary w Wieluniu

2019-05-25 20:33

Zofia Białas

Miesiąc maj jest miesiącem Pierwszych Komunii Świętych. W całej Polsce w kościołach grupy dzieci – mniejsze lub większe- przystępują do swoich kolejnych sakramentów. Klękają przy kratkach konfesjonałów i odbywają swoją pierwszą spowiedź, potem w sposób uroczysty przyjmują po raz pierwszy do serca Chrystusa Eucharystycznego.

Zofia Bialas/Niedziela

Potem był „biały tydzień” - czas utrwalenia wszystkich zdobytych wiadomości o przyjętych dotychczas przez dzieci sakramentach, o Dekalogu, o Matce Bożej z Jasnej Góry oraz o świętej Ricie, której nabożeństwo przypadło w dniu 22 maja. Wspólnie z dziećmi modlił się ks. Andrzej Kornacki.

W ostatnim dniu ks. Jarosław Boral poświęcił pamiątkowe obrazki i krzyżyki przywiezione prosto z Rzymu. Ostatnim akordem „białego tygodnia” było poświęcenie jeżdżących prezentów i zapowiedź pielgrzymki.

Zofia Białas

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem