Reklama

Bp Dec do niepełnosprawnych: sercem malujecie świat

2018-05-29 14:50

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Warto dla Chrystusa rezygnować z wszystkiego, z naszych przyjemności, wad, grzechów i warto iść za Nim i Go naśladować oraz naszym sercem malować świat dla tych, którzy się w życiu pogubili” – powiedział biskup Ignacy Dec. Biskup świdnicki 29 maja przewodniczył Mszy św. w katedrze świdnickiej dla uczestników XV Diecezjalnego Dnia Osób Niepełnosprawnych pod hasłem „Sercem pomaluj mój świat”.

Bp Dec w homilii zwrócił uwagę na dwa wątki zawarte w Ewangelii św. Marka (10, 28): na potrzebę opuszczania wszystkiego dla Pana Jezusa i na obietnicę otrzymania od Niego nagrody.

„Jezus za pójście za Nim obiecał nagrodę w tym i przyszłym życiu. Jeżeli coś oddajemy Bogu, jeśli z motywu miłości do Pana Boga rezygnujemy z jakiejś przyjemności, to Pan Bóg stokroć to nam potrafi wynagrodzić, często nie wtedy, gdy my się tego spodziewamy, ale na pewno w sobie właściwy sposób, często w sposób zaskakujący nam wynagradza to oddanie się Jemu” – zaznaczył biskup świdnicki.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Kaznodzieja przyznał w tym kontekście, że jak coś zrobimy, co nas kosztuje, jak się czemuś ochotnie poświęcimy, zwykle potem radujemy się, mamy satysfakcję, że wydarzyło się przez nas jakieś dobro, które nas może wiele kosztowało.

Reklama

Dalej bp Dec dziękował wszystkim zgromadzonym na wspólnej modlitwie, że pomimo różnych trudności związanych z niepełnosprawnością, przybyły do świdnickiej katedry, aby Bogu wyrazić wdzięczność za każdy przeżyty dzień. – Wierze, że są takie dni w waszym życiu, że jest naprawdę trudno, ale również mocno wierze, że to cierpienie, wasze wyrzeczenie jest Bogu ogromnie miłe, i że otacza was swoją przemożną i nieustanną opieką. Dziękuję wam za to – mówił biskup świdnicki i dodał – nadal pokazujcie światu, że te trudności można Jezusowi ofiarować, przezwyciężać je i każdego dnia być najwspanialszym przyjacielem Jezusa.

Na zakończenie homilii biskup wyjaśniając hasło tegorocznego Diecezjalnego Dnia Osób Niepełnosprawnych zauważył, że jest to wezwanie, aby bliźnim zwłaszcza będącym w potrzebie pomagać sercem malując im świat, dodając otuchy, radości, nadziei i ufności w Opatrzność Bożą. „Nabierajmy z Najświętszej Ofiary mocy do zawierzania Chrystusowi, do ofiarowania Mu wszystkiego, co posiadamy, abyśmy z Nim zawsze szli, by otrzymać od Niego dary stokroć większe i trwalsze” – zakończył bp Dec.

Po Mszy św. w barwnym pochodzie ulicami miasta na czele z biskupem świdnickim Ignacym Decem z Panią Beatą Soroka, dyrektorką Zespołu Szkół Specjalnych w Świdnicy oraz zaproszonymi gośćmi, wszyscy uczestnicy przeszli do siedziby Zespołu Szkół Specjalnych przy ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego, gdzie na zebranych czekało wiele ciekawych atrakcji oraz miłej zabawy.

Jesteśmy bardzo wdzięczni za 15. edycję takiego dnia, gdzie możemy się wspólnie razem spotkać i przeżyć go pod względem duchowym i cielesnym – tłumaczyła jedna z uczestniczek spotkania.

Tagi:
niepełnosprawni

Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

2019-05-08 20:31

ek / Kalisz (KAI)

„Jesteśmy wśród was, akceptujcie nas” – pod takim hasłem odbył się w Kaliszu Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, w którym wzięło udział ponad 500 osób z powiatu kaliskiego. W obchodach uczestniczył biskup kaliski Edward Janiak, który dziękował wszystkim zaangażowanym w służbę osobom niepełnosprawnym.

Bożena Sztajner/Niedziela

Obchody rozpoczęły się pod kaliskim ratuszem, skąd uczestnicy przeszli w marszu ulicami Kalisza do Centrum Księdza Orione, gdzie rozpoczęło się radosne świętowanie połączone z festynem i występami poszczególnych placówek.

Celem tego święta jest przypomnienie ludziom o godności osób niepełnosprawnych. - Ten dzień ma nam przypomnieć, że niepełnosprawni żyją pośród nas i mają prawo czuć się dobrze wśród nas. Oni mają swoją godność i chcą, aby ona była respektowana, tak jak my chcemy, aby nasza godność była respektowana w każdym miejscu i czasie. Osoby niepełnosprawne potrzebują naszej pomocy, aby pokonać ograniczenia, które napotykają. Są to różnego rodzaju bariery architektoniczne, które trzeba wyeliminować, aby pomóc tym osobom w dotarciu do różnych instytucji czy kościoła. Mam na myśli także bariery społeczne i kulturowe. Trzeba pomóc osobom niepełnosprawnym uczestniczyć w życiu społecznym i kulturalnym, np. poprzez organizowanie specjalnych spektakli. Musimy starać się jak najlepiej zintegrować osoby niepełnosprawne w naszym środowisku, aby poczuły się jak w środowisku rodzinnym – podkreślał w rozmowie z KAI ks. Sylwester Sowizdrzał, dyrektor Centrum Orione w Kaliszu.

Z kolei wiceprezydent Kalisza wskazał na wielką rolę rodziców i opiekunów. - Osoby z niepełnosprawnością intelektualną zarażają nas wszystkich swoim uśmiechem. Jako włodarze uważamy, że należy tym osobom pomagać. Chcę też pogratulować rodzicom oraz opiekunom, że poświęcają tyle czasu, żeby te dzieci i młodzież mogły godnie żyć – powiedział Mateusz Podsadny.

O likwidowaniu barier architektonicznych i innych zadaniach mówiła Teresa Bogaczyk pełniąca obowiązki dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. - Realizujemy zadania dla osób niepełnosprawnych. W tym roku może uda nam się utworzyć kolejny Warsztat Terapii Zajęciowej. Pomagamy też osobom indywidualnym poprzez likwidowanie barier architektonicznych czy kierowanie na turnusy rehabilitacyjne. Staramy się pomagać osobom niepełnosprawnym w miarę naszych możliwości finansowych – zaznaczyła rozmówczyni.

W swoim wystąpieniu biskup kaliski dziękował osobom zaangażowanym w niesienie różnorakiej pomocy. – Piękne jest to, że są ludzie, którzy opiekują się innymi. Nie ma nic piękniejszego jak taka służba, bo każdy człowiek ma w sobie iskrę obecności Boga. Wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. Chciałbym zwrócić się do rodziców i opiekunów, którzy mimo trudności bezgranicznie was kochają. Z tego miejsca chcę podziękować księżom orionistom, siostrom zakonnym i wielu osobom, którzy na co dzień są z osobami niepełnosprawnymi. Dziękuję też za współpracę władzom samorządowym. Wspólnie przy ogromnej życzliwości można zrobić dużo dobrego – stwierdził bp Edward Janiak.

W czasie festynu Richard Magana z Centrum Księdza Orione z Kenii opowiedział o funkcjonowaniu domu prowadzonego tam przez księży orionistów dla stu osób niepełnosprawnych.

Organizatorem kaliskich obchodów Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną było Centrum Księdza Orione i Komitet Organizacyjny składający się z następujących organizacji i instytucji: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kaliszu, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Kaliszu, Specjalny Ośrodek Wychowawczy im. św. Alojzego Orione, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 im. Janusza Korczaka, Szkoła Podstawowa nr 17 z oddziałami integracyjnymi, Szkoła Podstawowa nr 18 im. Janusza Kusocińskiego, Szkoła Podstawowa Specjalna nr 19, Warsztat Terapii Zajęciowej – Fundacja „Miłosierdzie”, Warsztat Terapii Zajęciowej – Zgromadzenie MDBO Księży Orionistów, Fundacja Dzieciom Pomagaj, Fundacja Księdza Orione Czyńmy Dobro, Fundacja Nowa Nadzieja, Kaliski Klub „Amazonki”, Środowiskowy Dom Samopomocy w Liskowie, Gminne Towarzystwo Dzieci i Osób Niepełnosprawnych w Liskowie, Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie „Bank Chleba”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ewa Kowalewska: Wczoraj Irlandia – dzisiaj Polska!

2019-05-19 14:30

Ewa H. Kowalewska, prezes Human Life International w Polsce / Gdańsk (KAI)

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą i powinny budzić nasz największy niepokój. Agresywne konfrontacje, dezinformacja, manipulacje faktami, dezintegrujące społeczeństwo akcje – wszyscy to odczuwamy. Można wyróżnić zasadnicze dwie linie tego ataku. Pierwsza dotyczy naszych dzieci, druga naszych duszpasterzy.

Graziako

Zaledwie 20 lat temu Irlandia była krajem jednoznacznie katolickim. W niedzielnej Mszy uczestniczyło ok. 90% obywateli. W 1983 roku społeczeństwo poparło w referendum poprawkę do konstytucji, zapewniającą prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i było z tego bardzo dumne. Większość za wielką wartość uznawała liczną, katolicką rodzinę, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, która przekazuje wiarę i tradycję swoim dzieciom.

Dzisiejsza Irlandia całkowicie się zmieniła. Demokratycznie wybrany premier Leo Varadkar nie jest chrześcijaninem i publicznie oświadcza, że jest gejem. Doprowadził on do przeprowadzenia dwóch ogólnonarodowych referendów. Pierwsze dotyczące akceptacji tzw. małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci, drugie na temat wprowadzenia swobody aborcji na życzenie. Obydwa zdecydowanie wygrał, bo młodzi odcięli się od fundamentalnych zasad moralnych, głoszonych przez Kościół katolicki i z radością poparli jego propozycje. Teraz kościoły świecą pustkami, bo kapłani stracili autorytet, mało kto z młodych chce ich słuchać. Katolicka Irlandia przeżywa dramat utraty wiary.

Tak szybko? Jak to możliwe? To ważne pytania, ponieważ te zmiany nie nastąpiły same z siebie, ale były konsekwentnie stymulowane według określonego programu, nazywanego „scenariuszem irlandzkim”.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowana tu została fachowo opracowana inżynieria społeczna. Warto się jej przyjrzeć dokładniej, odnosząc się do tych dwóch referendów. W jaki sposób można zmienić poglądy dorosłych ludzi, w dodatku oparte na fundamencie wiary? Oni są odporni, po prostu wiedzą swoje. Zmiany należy więc rozpoczynać od dzieci.

Otóż w Irlandii ok. 30 lat temu wprowadzono do szkół permisywną edukację seksualną według wzorca brytyjskiego. Irlandzkie dzieci otrzymywały wielką dawkę antychrześcijańskiej ideologii od 4 roku życia po kilka godzin w tygodniu. Pod pretekstem tolerancji uczono je akceptacji dla aktywności osób LGBT (do wyboru) oraz swobody seksualnej i co za tym idzie przyzwolenia na przerywanie niechcianej ciąży. To pokolenie po 30 latach przestało chodzić do kościoła i samo zmieniło obowiązujące prawo.

Kościół katolicki w Irlandii, wcześniej posiadający olbrzymią władzę i autorytet, zdecydowanie przegrał. Pojawiło się wielu kapłanów bez powołania, który dopuszczali się nadużyć. Wystarczyło nagłośnienie skandali. W Irlandii było to wyjątkowo łatwe, bo przypadki pedofilii zdarzały się często. Ludzie nie są ślepi, a krzywdzenie dzieci budzi wielki sprzeciw i obrzydzenie oraz utratę zaufania. W tej sytuacji wielu kapłanów bało się (lub nie chciało) protestować przeciwko pierwszemu referendum. Zabrakło odwagi do głoszenia prawdy. Drugie referendum było jakby kontynuacją pierwszej ofensywy. Młodzi już nie chcieli słuchać, zabrakło autorytetu Kościoła i żywej wiary.

Porównajmy to z obecną sytuacją w jeszcze katolickiej Polsce, która na tle ateizującej się Europy została samotną wyspą i usiłuje bronić swoich wartości. Akcja zmiany świadomości społecznej staje się coraz bardziej agresywna i jest prowadzona dwutorowo, podobnie jak w Irlandii.

Warto się zastanowić, skąd ten atak na nasze dzieci! Batalię przeciwko edukacji seksualnej typu brytyjskiego wygraliśmy wiele lat temu. W polskiej szkole obowiązuje, pozytywny i akceptowany przez rodziców, przedmiot „Wychowanie do Życia w Rodzinie”. Właśnie dzięki dobrej podstawie programowej polska młodzież nadal w większości opowiada się za tradycyjną rodziną i ochroną życia. Atak zaczął się od akcji wmawiania, że w polskiej szkole nie ma edukacji seksualnej. Nie jest to prawda, gdyż realizowana jest edukacja seksualna typu „A” – wychowanie do odpowiedzialności i abstynencji seksualnej nastolatków (według Amerykańskiego Instytutu Pediatrii). Wszystkie badania potwierdzają pozytywne efekty tego przedmiotu. Pomimo tego w mediach nieustannie pojawiają się twierdzenia, że trzeba wreszcie edukację seksualną wprowadzić do szkół i wiele osób, nie znając problemu, publicznie je popiera.

Wyraźnie widać, że podstawowym celem ataku jest właśnie szkoła i nasze dzieci. Wbrew podstawie programowej, obowiązującej w szkołach, gminy kilku dużych miast (np. Gdańska czy Warszawy) podjęły akcje wejścia do szkół z promocją zachowań IGBT oraz ideologii gender. Szokiem dla wielu była wypowiedź nowego wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, że te propozycje są jedynie programem przejściowym, a celem jest uchwalenie prawa do adopcji dzieci przez tzw. małżeństwa jednopłciowe.

Równolegle pojawiło się zamieszanie w szkolnictwie poprzez strajk płacowy nauczycieli, zagrożenie egzaminów itd. Bardzo poważnym następstwem jest obniżenie autorytetu wielu nauczycieli oraz doprowadzenie do konfrontacji z uczniami. W kontekście akcji strajkowej w ogóle nie poruszano problemu czego, jak i przez kogo są uczone nasze dzieci. Można się spodziewać dalszej konfrontacji z początkiem roku szkolnego. Jeżeli nie uda się powstrzymać akcji wchodzenia przedstawicieli LGBT do polskich szkól, za kilkanaście lat, tak jak w Irlandii, ta młodzież straci wiarę i sama zmieni obowiązujące prawo.

Drugim elementem ataku jest wmawianie społeczeństwu, że za dramaty związane z pedofilią jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Kościół katolicki. Seksualne wykorzystywanie dzieci jest dramatem, wielką ohydą i podlega prawu karnemu. Osoba, która się dopuszcza takich czynów, powinna być surowo ukarana, niezależnie od tego z jakiego środowiska pochodzi i jaki wykonuje zawód. Prawo dla wszystkich powinno być jednakowo surowe. Potrzebujemy obiektywnej prawdy, odpowiednich kar i prewencji. Ofiarom należny jest szacunek i pomoc. Można mieć jednak wątpliwości czy trafianie na łamy gazet jest dla nich w jakimkolwiek stopniu pomocne.

Problem pedofilii w szerokim zakresie ogólnoświatowym dotyczy milionów ludzi, zwłaszcza wykorzystywania biednych dzieci z Azji. Nikt nie przypomina o znanych sprawach sądowych w Polsce dotyczących nauczycieli, psychologów, trenerów, artystów czy znanych osób ze świata polityki i biznesu. Cisza!

Prowadzona akcja propagandowa ma na celu wskazać jako sprawców tylko kapłanów katolickich. Pseudo raport, przekazany papieżowi przez poseł Joannę Scheuring-Wielgus, składał się z doniesień prasowych bez weryfikacji. Na jego podstawie zrobiono mapę przypadków pedofilii w polskim Kościele, sugerującą, że jest to problem powszechny. Mnóstwo w tym pomówień i oszczerstw. Powstają kolejne filmy, których produkcja wiąże się z wielkimi kosztami. Przeciwko Irlandii szły wielkie pieniądze, które stymulowały realizację antykatolickich programów. Warto zadać pytanie, kto finansuje te filmy, manifestacje, raporty i programy czy kampanię „Wiosny” Biedronia, który coraz częściej jest przedstawiany jako kandydat na polskiego premiera.

Bieżących przypadków pedofilii niemal nie ma, więc ktoś wytrwale szuka w przeszłości, aby podgrzewać temat. Wyciągane są nazwiska zmarłych już dawno księży, którzy sami bronić się już nie mogą. Ten temat nie zniknie z naszych mediów. Będzie systematycznie wyciągany, stymulowany w celu podkręcania emocji i budowania postaw antykatolickich. Tymczasem jeżeli odetnie się pasterzy od stada, owce wilki zjedzą! To oczywiste! Kapłan jest krzewicielem wiary i szafarzem sakramentów, koniecznych do zbawienia. Zniszczenie zaufania do kapłanów, niszczy Kościół, pozbawia wiernych ochrony, naraża na odrzucenie wiary.

Widzę na Facebooku wypowiedzi nieznanych mi osób, że po obejrzeniu ostatniego filmu, nie puszczą dziecka do I Komunii. Nikt tego nie blokuje, tak jak moich informacji pro-life. Myślę, że to prowokacje, które mają służyć za przykład do naśladowania. Jeżeli dziecko nie będzie uczestniczyć w katechezie, nie będzie przystępować do sakramentów i uczestniczyć w grupach parafialnych, nie otrzyma żadnej „odtrutki” na indoktrynację ideologiczną serwowaną w szkole czy mediach. O to właśnie chodzi, bo głównym celem tej akcji jest doprowadzenie do kryzysu wiary! Chrystus i Jego przesłanie ma nie istnieć, tak jakby mogło być unicestwione przez ludzki grzech. Wtedy będzie można z nami zrobić dosłownie wszystko. Czyż to nam nie przypomina akcji z czasów komunizmu?

Polska ma szansę się obronić!

Polska nie jest jednak Irlandią. Mamy inne doświadczenia historyczne. Przeszliśmy przez trudny okres przymusowej ateizacji komunistycznej i obroniliśmy swoją wiarę! Do tych doświadczeń trzeba wracać i pokazywać naszym młodym tę perspektywę.

Po naszej stronie jest też czas. Takich zmian nie można przeprowadzić szybko, a oni tego czasu nie mają. Starają się więc atakować coraz bardziej frontalnie, a to budzi większy opór społeczny i daje dużo do myślenia.

Mamy też wiele ruchów i stowarzyszeń katolickich, również skupiających młodzież, które czynią Kościół żywym i zaangażowanym. Nie zabraniajmy dzieciom korzystać z tych spotkań. Te grupy są przyszłością Kościoła i naszą.

Polska jest bogata męczeństwem naszych kapłanów i podczas II wojny światowej, i w okresie dominacji komunizmu. Broni nas przesłanie, wielka odwaga i wiara Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, krew bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych kapłanów bestialsko mordowanych w tamtych trudnych czasach. Mamy przesłanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny. Nie dziwią więc próby podważania tych wielkich autorytetów i skandaliczne, nie poparte faktami, próby dyskredytowania Papieża Polaka kłamliwymi pomówieniami, że nie sprzeciwiał się pedofilii w Kościele. Czy nawet bezczelne próby jego „dekanonizacji”! Obrażanie naszych biskupów, krzykliwe i bezpodstawne wnioski o „delegalizację Kościoła”, jakby był jakąś nikomu niepotrzebną, skompromitowaną organizacją pozarządową, bluźniercze ataki na Matkę Bożą Częstochowską, „artystyczne” bluźniercze wystawy i spektakle dopełniają tego obrazu. W przeproszeniu potrzebna jest wielka narodowa modlitwa i ekspiacja. Mieliśmy i mamy wielu wspaniałych kapłanów, którzy są ludźmi wielkich poświęceń – ofiarni, kochani, autentyczni. Stójmy za nimi, brońmy ich i wspomagajmy. Bardzo ich potrzebujemy!

Zachowując spokój, musimy zdać sobie sprawę, że obecny atak na wiarę naszych dzieci jest potężny i podstępny. Posługuje się fake newsami, króluje w liberalnych mediach oraz ukrywa się w ciszy mediów społecznościowych.

Pamiętajmy, że ateiści atakujący Kościół, nie są w stanie zrozumieć, jak wielką siłę daje wiara i żywa Boża obecność. Wygramy z nimi tylko wtedy, jeżeli tę wiarę zachowamy, przekażemy ją naszym dzieciom i pozostaniemy wierni Jezusowi Chrystusowi, który jest naszym Królem i prowadzi swój Kościół. Wszystkie problemy musimy nieustannie zanosić przed Boży tron, prosząc o pomoc w tym dramatycznym zmaganiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie z samym sobą i z Bogiem

2019-05-22 07:32

Anna Majowicz

W trzecią sobotę maja w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej po raz pierwszy we Wrocławiu odbyła się ,,Bibliodrama pod 4".

Anna Majowicz
Podczas pierwszej bibliodramy pod 4

To inicjatywa pięciu osób, które łączy miłość do Pisma Świętego: Andrzeja, Emanueli, Magdaleny, Sabiny i ks. Zbigniewa. Chociaż pochodzą z Wrocławia i okolic, poznali się podczas międzynarodowego certyfikowanego kursu dla liderów bibliodramy zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Bibliodramy w Częstochowie.

- Bardzo się cieszę, że udało się stworzyć dobrą grupę, która otworzyła się na nową jakość przeżywania słów Boga i doświadczania Jego obecności. Mam nadzieję, że będziemy mogli w ten sposób służyć kolejnym osobom, które tak jak my w świetle Pisma Świętego pragną poznawać i uczyć się rozumieć sens różnych wydarzeń swojego życia - mówi lider bibliodramy Andrzej Cwynar, który razem z Emanuelą poprowadził pierwszy warsztat.

- Dzisiejsze spotkanie to doświadczenie Boga, który przychodzi. Boga, który jest jakąś tajemnicą i który objawia się poprzez spotkanie z drugim człowiekiem. To jest doświadczenie bardzo mi bliskie w bibliodramie - mówi ks. Zbigniew Kowal.

Bibliodrama to spotkanie z innymi, z biblijnym tekstem odczytywanym w grupie, ale przede wszystkim to spotkanie z samym sobą i z Bogiem. 

- To moje drugie doświadczenie bibliodramy i muszę przyznać, że było dla mnie zupełnie nowe. Na początku warsztatu ciężko było mi się wyluzować, ale z czasem bariery zniknęły. Poczułam, że otwieram się na słowo Boże. Mało tego! Wzbudziło ono we mnie niespodziewane uczucia i sposób przeżywania emocji. Dziękuję za to spotkanie i już wiem, że wezmę udział w kolejnych - mówi Joanna Prorok.

Serdecznie zapraszamy na kolejną biblidramę, która w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej odbędzie się 15 czerwca.

Zapisy na stronie: https://www.bibliodramapod4.pl/

Temat bibliodramy zgłębimy już wkrótce w papierowym wydaniu naszego tygodnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem