Reklama

Edukacja

Polska Nagroda Inteligentnego Rozwoju 2018 dla Zespołu PCz Rover Team

Zespół Politechniki Częstochowskiej P CzRover Team, który skonstruował najlepszego łazika marsjańskiego na świecie, został laureatem Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2018 w kategorii „Młodzi innowacyjni liderzy polskiej nauki”.

[ TEMATY ]

nagroda

Politechnika Częstochowska

Otrzymał ją za godne reprezentowanie polskiego szkolnictwa na arenie międzynarodowej i zdobycie I miejsca w konkursie University Rover Challenge w USA przez łazik marsjański Modernity II.

Jest to ogólnopolskie wyróżnienie doceniające samorządy, podległe im spółki oraz przedsiębiorstwa, które przez swoje nowatorskie inwestycje i rozwiązania, przykładają się do zrównoważonego rozwoju. Drugą grupą laureatów są uczelnie, jednostki naukowe, ośrodki, instytucje i przedsiębiorstwa realizujące innowacyjne projekty. Wszystkie te podmioty charakteryzuje nowatorskość, zaangażowanie w działania oraz rozwój działalności.

Reklama

Polska Nagroda Inteligentnego Rozwoju została objęta honorowym patronatem dr Alicji Adamczak - Prezes Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Partnerem merytorycznym jest Śląskie Centrum Etyki Biznesu i Zrównoważonego Rozwoju.

Wręczenie Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2018 dla Zespołu PCz Rover Team odbyło się 8 lipca br. w Uniejowie.

2018-07-10 17:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

A Oscar wędruje do...

92. ceremonia wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej – najważniejszych wyróżnień w przemyśle filmowym – odbyła się 9 lutego w Dolby Theatre w Hollywood. Tegoroczne Oscary już za nami.

Pierwsza ceremonia rozdania nagród Akademii Filmowej miała miejsce w 1929 r. Nie spotkała się jednak z wielkim zainteresowaniem ze strony mediów, publiczności ani samych filmowców. Statuetki wręczono w Kwiecistym Pokoju w Hollywood Roosevelt Hotel, a impreza była bardzo kameralna. Początkowo w uroczystości brało udział kilkadziesiąt osób. Mógł na nią wejść każdy, wystarczyło zapłacić kilka dolarów za bilet.

Imię po wujku

Nazwa „Oscary” nie towarzyszyła nagrodom od początku istnienia ceremonii. W czasie pierwszych rozdań określano je mianem: „Academy Award of Merit”. Według opowiadań, za ich obecną nazwą stoi Bette Davis. Podobno gdy aktorka zobaczyła statuetkę, stwierdziła, że swoją posturą figura bardzo przypomina jej wujka – Oscara. To określenie pomógł później wypromować hollywoodzki dziennikarz Sidney Skolsky, oficjalnie nowa nazwa nagród została przyjęta w 1939 r.

Z czasem Oscary zyskiwały na znaczeniu. Dzisiaj jest to najbardziej prestiżowe wyróżnienie filmowe na całym świecie, a uczestnictwo w gali jest zaszczytem, którego mogą dostąpić jedynie wybrani.

W tym roku, już po raz drugi z rzędu, gala odbyła się bez oficjalnego prowadzącego – dotąd gospodarza ceremonii wybierano spośród najsłynniejszych prezenterów, aktorów czy komików. Dzięki temu w jej trakcie mniej było podtekstów politycznych i obyczajowych.

Cztery statuetki

Tegoroczna edycja Oscarów była wyjątkowa dla polskiej kinematografii. Szansę na statuetkę miał obraz Boże Ciało w reżyserii Jana Komasy, który walczył o tytuł najlepszego filmu międzynarodowego. Najwięcej nominacji zdobył Joker Todda Phillipsa, a nieco mniej Irlandczyk Martina Scorsese i 1917 Sama Mendesa. Ale żaden z twórców tych tytułów nie miał tylu powodów do radości, co Bong Joon-ho, południowokoreański reżyser obrazu Parasite. To absolutny triumfator tegorocznych Oscarów, który na sześć nominacji zdobył aż cztery statuetki (najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy film nieanglojęzyczny, najlepszy scenariusz oryginalny). Historyczny wyczyn!

Joon-ho w swoim filmie w sposób oryginalny, prowokujący i bezkompromisowy komentuje współczesną rzeczywistość. Oto rodzina Kim Ki-taeka żyje na krawędzi biedy. Zamieszkuje piwnicę w biednej dzielnicy, na życie spogląda przez okno sutereny i robi, co może, by jakoś egzystować. Internet podkrada sąsiadom, karmi się w darmowych stołówkach dla kierowców. Okazją do poprawy sytuacji materialnej i życiowej staje się propozycja, którą otrzymuje młody Kim Ki-woo. Kolega namawia go, by go zastąpił na stanowisku prywatnego nauczyciela języka angielskiego młodej dziewczyny pochodzącej z bogatej rodziny. Otrzymanie posady wymaga trochę sprytu i oszustwa. Dzięki graficznym umiejętnościom siostry – Kim Ki-jeong i sfałszowanemu dyplomowi chłopak zaczyna pracę w domu rodziny Parków. Wkrótce zauważa, że nowe okoliczności sprzyjają załatwieniu zajęć i pracy pozostałym członkom rodziny. Spryt, inteligencja i szczególna zuchwałość Ki-woo podpowiadają mu, że należy wykorzystać tę okazję.

Uniwersalne problemy

Film Parasite (Pasożyt) ukazuje kapitalistyczną współczesność w jej najbardziej drapieżnym wydaniu. Pozornie spokojna zabawa ubogiej rodziny, w celu poprawy bytu, oparta na kłamstwie, nie zapowiada nic szczególnego, a nawet zdobywa przychylność widza. Film ukazuje jednak uniwersalny problem, a mianowicie jak ta oparta na wyzysku i olbrzymich nierównościach społecznych rzeczywistość kontrastów zamienia się w piekło. Jak niewiele trzeba, aby sfrustrowana klasa niższa wybuchła agresją i zapalczywym gniewem przeciwko nieświadomej istniejących napięć klasie wyższej. Nierówność społeczna, oderwanie bogatych klas uprzywilejowanych od realiów życia ludzi ubogich, brak zrozumienia ich problemów – to istotny wątek filmowej narracji.

Bong Joon-ho w przyjemny i humorystyczny sposób, po mistrzowsku buduje piramidę ludzkiego nieszczęścia i wydobywa na światło dzienne skrywane i narastające emocje i bóle, prowadzące do takiego, a nie innego finału. Cieszy fakt, że ten obraz – mądry i szalenie inteligentny – został dostrzeżony i nagrodzony przez członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Arcydzieło

Nagrodzony w kategorii: najlepszy aktor pierwszoplanowy Joaquin Phoenix zasłużył na Oscara za niezwykły talent aktorski, który objawił się jego brawurową kreacją postaci Jokera.

Joker w reżyserii Todda Phillipsa to film przedziwny, to arcydzieło przez duże „A”. To film, który porusza naszą świadomość, prowokuje i zmusza do refleksji. Opowiada o człowieku, który chciał nie tylko rozśmieszać innych, ale też być po prostu zauważony i traktowany jak człowiek. Nie mógł jednak spełnić swoich pragnień. Przeszkadzały mu w tym i sytuacja materialna, i choroba, czyli niekontrolowane ataki upiornego śmiechu. Jego życie to szare ulice Gotham, małe mieszkanie, które dzieli z matką, i marna praca klauna. Phoenix od początku filmu w sposób genialny kreśli charakter postaci i obraz choroby, która trawi zarówno jego, jak i jego otoczenie. „Sytuacja jest napięta” – słyszymy. Ludzie są coraz bardziej nerwowi, statystki przestępstw rosną, zwykli obywatele z trudem wiążący koniec z końcem mają dosyć rekinów finansjery, które ignorują tych ciężko pracujących z biednych dzielnic. Choroba, która trawi umysł Arthura – Jokera, tak samo trawi miasto. Rozwija się i niepokoi.

Postać Jokera – samotnika z silnymi stanami depresyjnymi wpisuje się mocno we współczesność i w realne problemy dotyczące ludzkiej kondycji. Pokazuje społeczeństwo nieczułe na problem jednostki. Arthur bowiem to osoba, która wymaga ciągłej opieki, uwagi i leczenia. Gdzieś wewnętrznie Joker staje się dla nas osobliwym zwierciadłem. Możemy się w nim przejrzeć, by samych siebie zapytać o własną empatię wobec drugiego człowieka. (Gdzie byliśmy, gdy bity w metrze bronił się za pomocą rewolweru? Czy kiedy próbował opowiedzieć o swojej chorobie, nie zachowywaliśmy się jak znudzona tym pracowniczka opieki społecznej?).

Oscary 2020 przeszły już do historii. Należy przyznać, że statuetki odzyskują swoje artystyczne znaczenie w dziedzinie filmu. Ten rok pokazał, że amerykańska akademia nie boi się przyznać nagród filmom i tematom ważnym społecznie i genialnym artystycznie, a nie tylko tym najgłośniejszym. Amerykański mit życia wielkiego i bezproblemowego powoli przechodzi do lamusa. Życie i świat wyglądają inaczej.

CZYTAJ DALEJ

Kodeń: dziś pogrzeb o. prof. Wacława Hryniewicza OMI

2020-05-30 10:46

[ TEMATY ]

zmarły

kyasarin/pixabay.com

Dziś w południe odbędzie się pogrzeb o. prof. Wacława Hryniewicza OMI - wybitnego polskiego teologa i ekumenisty, zmarłego we wtorek w wieku 83 lat. Po Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej Królowej Podlasia, zakonnik zostanie pochowany na cmentarzu parafialnym w Kodniu.

Przeczytaj także: Zmarł o. prof. Wacław Hryniewicz OMI

Uroczystościom pogrzebowym, które rozpoczną się o godz. 12.00 przewodniczyć będzie ordynariusz siedlecki, bp Kazimierz Gurda. Słowo wygłosi wikariusz prowincjalny, o. Sławomir Dworek OMI. Eucharystia transmitowana będzie na stronie internetowej oblaci.pl.

List kondolencyjny na ręce prowincjała misjonarzy oblatów przesłał m.in. kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

O. prof. Wacław Hryniewicz był kapłanem Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI), wybitnym polskim teologiem i ekumenistą, cenionym w kraju i na świecie. Był twórcą Instytutu Ekumenicznego KUL przez lata zasiadał też w Komisji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu.

Przez 25 lat ks. Hryniewicz był członkiem Międzynarodowej Komisji Mieszanej do Dialogu Teologicznego między Kościołami katolickim i prawosławnym a także członkiem zespołu miesięcznika Znak i stałym autorem „Tygodnika Powszechnego”.

Urodził się 23 lipca 1936 r. w Łomazach k. Białej Podlaskiej w rodzinie rolniczej. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 roku. Studiował teologię dogmatyczną na KUL, a następnie m.in. w Belgii, Anglii i Włoszech, habilitując się w 1974 r.; w roku 1992 r. uzyskał stopień profesora zwyczajnego.

Od 1964 r. był pracownikiem naukowym KUL, następnie pełnił szereg ważnych funkcji kościelnych, m.in. był konsultorem watykańskiego Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan, członkiem Międzynarodowej Komisji Mieszanej do Dialogu Teologicznego między Kościołami katolickim i prawosławnym oraz członkiem Komisji KEP ds. Ekumenizmu.

Opublikował kilkadziesiąt książek, m.in. „Nadzieja zbawienia dla wszystkich”, „Pascha Chrystusa w dziejach człowieka i wszechświata”, „Dramat nadziei zbawienia”, „Nadzieja woła głośniej niż lęk. Eseje wokół Jezusa historycznego”.

Był znanym orędownikiem, popularyzatorem i kontynuatorem "teologii nadziei" a więc nadziei zbawienia wszystkich ludzi. Swoją, rozwijaną od dziesięcioleci myśl budował na gruncie intuicji wyrażanych u początków chrześcijaństwa przez wielkie postacie niepodzielonego jeszcze Kościoła, w tym żyjących w IV wieku Grzegorza z Nyssy czy Ambrożego z Mediolanu (święty Kościoła katolickiego i prawosławnego). W jego tekstach stałymi punktami odniesienia są także późniejsi myśliciele wschodniego chrześcijaństwa: Sołowiow, Bierdiajew, Evdokimov.

O. Hryniewicza, zgodnie ze swoją wola, zostanie pochowany na cmentarzu parafialnym w Kodniu, w kwaterze oblackiej.

Od połowy lat 80. XX w. Kodeń jest miejscem Ogólnopolskich Spotkań Ekumenicznych. Idea zrodziła się w 1983 r. jako modlitwa dziękczynna za spotkanie młodzieży w Taizé. Myślą przewodnią była modlitwa o jedność chrześcijan i o pokój. Kodeń jako miejsce kontynuujące tradycję spotkań zaproponował ks. Andrzej Madej OMI, wówczas duszpasterz w kodeńskim sanktuarium, zlokalizowanym w miejscu, gdzie od wieków żyją wspólnie katolicy, grekokatolicy, prawosławni i protestanci.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy raz uczestniczę w tak wysokim jubileuszu

2020-05-31 00:00

[ TEMATY ]

Wałbrzych

ks. Józef Lisiak

Ks. Grzegorz Umiński

Pamiątkowe zdjęcie wyjątkowym jubilatem

Wyjątkowy jubileusz 75-lecia przyjęcia święceń kapłańskich obchodził 27 maja, ks. Józef Lisiak SAC, który na co dzień mieszka w pallotyńskiej wspólnocie w Wałbrzychu w par. Św. Franciszka z Asyżu.

- Jak żyję, pierwszy raz uczestniczę w tak wysokim jubileuszu – mówił bp Ignacy Dec, biskup senior diecezji świdnickiej, który przewodniczył uroczystej Eucharystii.

Okolicznościową homilię wygłosił przełożony prowincjalny Prowincji Zwiastowania Pańskiego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego ks. Zdzisław Szmeichel SAC, przypominając przebieg posługi kapłańskiej ks. Lisiaka. Dostojny jubilat formację do kapłaństwa rozpoczął od pallotyńskiego nowicjatu w roku 1939r., który został przerwany czasowo przez wybuch II Wojny Światowej. Ks. Józef pierwszą profesję przyjął 15 sierpnia 1942 roku w Wadowicach. Wcześniej uczył się w Ołtarzewie pod Warszawą, a następnie studiował filozofię i teologię w Kalwarii Zebrzydowskiej. Po przyjęciu święceń prezbiteratu 27 maja 1945 roku posługiwał w Gliwicach, Gdańsku i Chełmnie. W latach 1950-1954 studiował na Uniwersytecie Warszawskim teologię biblijną. Następnie był wykładowcą i rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie. W latach 1991-1993 pracował na Białorusi, a od 1993 roku przebywa w wałbrzyskiej wspólnocie św. Franciszka.

Zarówno prowincjał jak i proboszcz parafii ks. Piotr Kopera, a także grupy parafialne i stowarzyszenie „Ludzi Jana Pawła II” złożyli jubilatowi podziękowania i życzenia. Odczytano też okolicznościowe listy powinszowań od abp. Tadeusza Wojdy, bp. Adama Galbasa SAC i bp. Marka Mendyka.

W słowie końcowym ks. Józef Lisiak, który w tym roku świętował 14 lutego 102 lata, podkreślił, że jest wielkim czcicielem MB Fatimskiej i dziękując kapłanom i wiernym za modlitwę, zauważył, że nazwisko bp. Deca jest jakby skrótem od łacińskich słów „Deus Est Caritas” czyli Bóg jest miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję