Wszystkim kobietom życzę, byście były jak najwspanialszy ogród w lecie, jak szron w wiosenny poranek, jak słońce, które wschodzi jesienią, jak śnieg w czasie zimy, byście towarzyszyły nam przez cały czas.
„W domu siedzi niewiasta przecudnego wdzięku, tkająca śnieżne płótno w delikatnym ręku... Oto Helena wyszła ze swej wysokiej wonnej komnaty - rzekłbyś Artemida o złotej wrzecionie...”. Tak Homer ukazuje piękną Helenę w poemacie Iliada. Na tym mógłbym skończyć. Ale podzielę się z wami kilkoma refleksjami. Od początku świata kobieta była kimś ważnym. Mężczyźni tracili i nadal tracą rozum dla kobiety. W Odysei autor piszę o Penelopie: „A gdy wśród zalotników znalazła się boska kobieta..., zalotnikom ugięły się kolana, serce objął czar miłosny..., wyszła mądra Penelopa”. W Starym Testamencie spotykamy słowa księgi Pieśni nad Pieśniami: „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! Oczy twe jak gołębice, włosy twe jak stado owiec, jak wstążeczka purpury wargi twe i usta twe pełne wdzięku, szyja twoja jak wieża Dawida” (Pnp 4, 1-4.). Jest to pieśń Oblubieńca skierowana do Oblubienicy. Autor wychwala kobietę. W Nowym Testamencie Bóg wybrał kobietę - Maryję, aby przez nią przyszło zbawienie dla świata: „Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1, 30-32). Kobieta, Maria Magdalena, ogłosiła Apostołom Zmartwychwstanie: „Udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego. Poszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział” (J 20, 17b-18). Święty Augustyn pisze, że człowiek upadł przez kobietę, ale też powstał przez kobietę (por. Rdz 3, 1-24; por. Łk 1, 26-38).
Obecnie studiuję. Na moim roku jest 13 dziewczyn, a ja sam jak rodzynek w cieście.
Tu chcę złożyć najgorętsze życzenia i podziękować za to, że po prostu są. W Duszpasterstwie Akademickim również przeważa płeć piękna, to chyba nie będzie przesadą, jeżeli napiszę, że właściwie dzięki nim DA IKONA żyje. Dziewczyny, co byśmy bez Was zrobili!
Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane - podkreśla ks. Marco Sprizzi, przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA). W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy.
Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez Papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. „Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży” - zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.
Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.
Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.