Reklama

Protest prolife przed hotelem, gdzie obradowali posłowie PiS

2018-12-08 14:57

Artur Stelmasiak

Twitter

Wolontariusze prolife pojechali do Jachranki, gdzie w luksusowym hotelu odbywa się wyjazdowe posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób upominają się o życie dzieci, które zabijane są w polskich szpitalach za czasów rządów PiS.

Grupa obrońców życia pojechała do podwarszawskiej Jachranki z transparentami przypominającymi prawdę o zbrodni, jaką jest aborcja. Wolontariusze Fundacji Życie i Rodzina twierdzą, że politycy blokują projekt #ZatrzymajAborcję, bo chcą mieć spokój i komfort rządzenia, za który życie oddaje trójka maluszków dziennie. - Przyjechaliśmy, by upomnieć się o tych najmniejszych Polaków, o których rządzący Polską zapomnieli. Jesteśmy głosem zabijanych dzieci i stajemy w ich obronie - mówi "Niedzieli" Patrycja Zdziech z Fundacji Życie i Rodzina. - Przypomnieliśmy też postawę posła PiS Grzegorza Matusiaka, który od wielu miesięcy wstrzymuje prace nad obywatelskim projektem, pod którym podpisało się prawie milion Polaków.

Protestujący odnieśli się do słów polityków, którzy twierdzą, że urodzenie niepełnosprawnych dzieci jest niekomfortowe, a opieka nad nimi kosztowna dla państwa."PiS pozwala więc zabijać dzieci dla pieniędzy i władzy!" - napisali na twitterze obrońcy życia.

Według nieoficjalnych informacji podanych przez Polską Agencję Prasową prezes PiS Jarosław Kaczyński upominał w Jachrance swoich posłów, by nie zajmowali sie obroną życia. Podczas zamkniętej dla mediów części spotkania, prezes PiS poruszył m.in. temat znajdującego się w TK wniosku o zbadanie konstytucyjności przepisów dopuszczających aborcję eugeniczną. Odniósł się do mocnego apelu 79. posłów, którzy wysłali list z żądaniem do prezes TK Julii Przyłębskiej, by nie wstrzymywała prac sędziów Trybunału Konstytucyjnego nad aborcją eugeniczną. Kaczyński skrytykował takie działanie mówiąc, że konserwatywni posłowie mają się powstrzymać w walce o tę sprawę i nie naciskać na Trybunał Konstytucyjny.

Reklama

Prezes PiS poruszył też temat dyscypliny medialnej, aby powstrzymać się od kontrowersyjnych wypowiedzi. Uważać na to co się pisze w internecie, czy co się mówi w mediach i zapowiedział rozliczanie posłów z tego co robią i co mówią publicznie.

Artur Stelmasiak

Tagi:
protest

Reklama

Bp Warduni: Irakijczycy domagają się poszanowania swych praw

2019-10-04 17:56

vaticannews / Bagdad (KAI)

Ponad trzydzieści osób zabitych oraz tysiąc rannych - to bilans protestów, jakie przetoczyły się w ostatnich dniach przez Bagdad, Kirkuk, Mosul i inne miasta irackie. Władze stolicy wydały zakaz przemieszczania się. Internet został zablokowany. Kraj dotknięty jest poważnym kryzysem gospodarczym i społecznym. W tej sytuacji biskup pomocniczy Bagdadu Shlemon Warduni wzywa do opamiętania i apeluje: „dosyć przemocy, dość zabitych. Trzeba powrócić jak najszybciej do rozmów”.

ANSA / Vatican News

Hieracha dodaje, że protesty są jak najbardziej uzasadnione. Ludzie, którzy wyszli na place i ulice reprezentują wszystkie grupy społeczne, bez podziałów na religie, pochodzenie i zamożność. Biskup stawia też pytanie: „Dlaczego Irak, który jest tak bogaty, musi cierpieć biedę?”

"Życie w Iraku nie rozwija się, raczej cofamy się wstecz. A więc młodzi, biedna młodzież, biedne rodziny żądają poszanowania swoich podstawowych praw: prawa do pracy, do nauki. Cięgle mamy do czynienia z kradzieżami i korupcją. Partie polityczne są ze sobą ogromnie skłócone. My chcemy jedynie uznania i respektowania naszych praw, wszyscy Irakijczycy. Potrzebujemy infrastruktury, od 14, 16 lat ciągle brakuje elektryczności. Funkcjonuje przez 2 godziny, potem dodają kolejne dwie, a w niektóre dni w ogóle jej nie ma. Jak to jest możliwe? – pyta bp Warduni. – Brakuje ponadto wody pitnej oraz innych niezbędnych produktów, które są potrzebne do godnego życia oraz pełnego poczucia się obywatelami Iraku".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przy Muzeum Ziemi Wieluńskiej posadzono „Dąb Pamięci”

2019-10-16 08:31

Zofia Białas

„Dąb Pamięci” oznaczony numerem 13 został posadzony na placu przed Muzeum Ziemi Wieluńskiej 10 października 2019 r. W tym dniu wieluńscy muzealnicy wspominali 93. rocznicę powstania pierwszego wieluńskiego muzeum oraz przypadający w tym dniu Światowy Dzień Drzewa.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Pierwsze muzeum powstało w wieluńskim zamku 10 października 1926 r. Jego inicjatorką była Felicja Rymarkiewiczowa, właścicielka Niedzielska. Obydwa wydarzenia – 93. rocznica powstania pierwszej wieluńskiej placówki muzealnej i Światowy Dzień Drzewa stały się okazją do świętowania i upamiętnienia rocznicy powstania muzeum posadzeniem „Dębu Pamięci” obok budynku obecnego Muzeum Ziemi Wieluńskiej, mieszczącego się w dawnym klasztorze sióstr Bernardynek.

Muzeum utworzone w 1926 roku przestało funkcjonować w czasie okupacji niemieckiej. Placówka została ograbiona ze swoich zbiorów. Wiele eksponatów bezpowrotnie przepadło. Odrodzenie przyszło dopiero w roku 1964. Wielkie zasługi dla odtworzenia Muzeum należy przypisać profesorowi Tadeuszowi Olejnikowi. To dzięki jego staraniom placówka została powołana do życia na nowo, a jej zbiory dziś są jednymi z ważniejszych w województwie łódzkim. O tym wszystkim mówił Jan Książek- dyrektor placówki.

„Dąb Pamięci”, posadzony w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej stanie się żywym pomnikiem dramatu miasta Wielunia i dramatu młodej instytucji kulturalnej ( w 1939 roku miała zaledwie 13 lat)

Sadzonki 80 oznaczonych certyfikatem „Dębów Pamięci” dla wielu szkół i instytucji przygotowało  Nadleśnictwo Wieluń pod patronatem Burmistrza Wielunia Pawła Okrasy. Piękna akcja „80 dębów na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej”. Sadzonki wyhodowano z nasion dębu szypułkowego (Quercus robur) oznaczonego numerem 181, potomka najstarszego w Polsce „Dębu Chrobrego”, posadzonego na Wieluńskim Rynku 3 września 2006 roku.

Muzeum otrzymało sadzonkę z numerem 13. Została ona posadzona w przylegającym do muzeum parku im. Rotmistrza Witolda Pileckiego. Numer sadzonki to także numer budynku, pod jakim przy ulicy Narutowicza znajduje się Muzeum.

Posadzenie „Dębu Pamięci” idealnie wpisało się w obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i w 93. rocznicę powstania muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem