Reklama

„Devil Brigade” gotowa do dyżuru

2019-02-13 22:51

por. Krzysztof Gonera

st.chor.szt. Rafał Mniedło
Podczas uroczystości żołnierze trzeciej zmiany ABCT, znanej jako „Iron Horse Brigade”, na znak zakończenia swojej misji dokonali zwinięcia sztandarów jednostki.

We wtorek, 12 lutego br., w żagańskim Pałacu Książęcym miała miejsce ceremonia przekazania dowodzenia pomiędzy 3. a 4. rotacją Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ang. Armored Brigade Combat Team - ABCT) Armii Stanów Zjednoczonych.

Od kilkunastu dni w kierunku pancernej stolicy Polski, zarówno transportami kolejowym jak i drogowymi zmierzało kilka tysięcy żołnierzy amerykańskich oraz setki jednostek sprzętu wojskowego. Stacjonujący na co dzień w Fort Riley w stanie Kansas żołnierze z 1 Dywizji Piechoty po zakończonym przerzucie sił rozpoczynają swój dyżur bojowy w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu.

Zobacz zdjęcia: Ceremonia przekazania dowodzenia pomiędzy 3. a 4. rotacją Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ang. Armored Brigade Combat Team - ABCT) Armii Stanów Zjednoczonych w Pałacu Książęcym w Żaganiu.

Wtorkowe wydarzenie przeprowadzone zostało zgodnie z ceremoniałem wojskowym armii amerykańskiej. Podczas uroczystości żołnierze trzeciej zmiany ABCT, znanej jako „Iron Horse Brigade”, na znak zakończenia swojej misji dokonali zwinięcia sztandarów jednostki. Tuż po tym barwy swoich pododdziałów na znak gotowości do wykonywania zadań rozwinęli żołnierze czwartej zmiany z 1. Dywizji Piechoty, której motto brzmi „Duty first”.

Reklama

„Być tu dzisiaj z wami, to dla mnie wielki zaszczyt i zarazem powód do dumy. Tym bardziej, że kiedy po raz pierwszy w 2017 roku w Żaganiu odbyła się ceremonia rozwinięcia proporców Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, byłem wówczas dowódcą Czarnej Dywizji. Nie jest łatwo służyć tak daleko od rodzinnego kraju, od bliskich, ale to część służby każdego żołnierza.” – zwrócił się do amerykańskich żołnierzy generał broni Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Geneza ceremonii rozwinięcia i zwinięcia sztandarów sięga powstania wojsk lądowych amerykańskiej armii, czyli drugiej połowy osiemnastego wieku. Sztandary symbolizują ducha wojsk Stanów Zjednoczonych. Stanowią dla żołnierzy relikty będące świadkami chwalebnych chwil przeszłości. Są także symbolem lojalności, obowiązku i celebrowanego z wielkim pietyzmem patriotyzmu.

Tagi:
Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa Amerykanie Żagań

Reklama

V Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań 2019

2019-09-24 23:27

kpt. Krzysztof Gonera

W poniedziałek, 23 września br. na żagańskim poligonie zainaugurowano Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań-2019. Uczniowie rozpoczynają rywalizację, o miano najlepszej klasy o profilu mundurowym w Polsce, już po raz piąty. Nad projektem patronat objął minister obrony narodowej.

st. chor. sztab. Rafał Mniedło

Przedsięwzięcie organizowane jest przez Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, zaś wykonawcą jest 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej (11LDKPanc), 23 Śląski pułk artylerii z Bolesławca oraz jednostki wspierające.

Zobacz zdjęcia: V Centralny Zlot Klas Mundurowych Żagań-2019

W czasie uroczystości otwarcia Centralnego Zlotu Klas Mundurowych, na wspólnym apelu w obecności kompanii honorowej wystawionej przez 11 batalion dowodzenia, stanęli uczniowie i nauczyciele klas mundurowych oraz organizatorzy i instruktorzy z jednostek wojskowych Czarnej Dywizji.

„Celem zlotu jest popularyzowanie wśród młodzieży etosu zawodowej służby wojskowej, historii i tradycji dziejów oręża polskiego, jak również kształtowanie pozytywnego wizerunku Wojska Polskiego. Pragniemy, aby młodzież w wyniku rywalizacji sportowych nabyła niezbędnych umiejętności do współdziałania w grupie, poznała wybrane zagadnienia żołnierskiego rzemiosła oraz zdobyła wiele nowych doświadczeń z zakresu edukacji proobronnej.” – powiedział generał dywizji Stanisław Czosnek, dowódca 11LDKPanc.

Przez kilka kolejnych dni, niemal siedmiuset młodych ludzi z 16 klas mundurowych, wyłonionych w eliminacjach wojewódzkich, konkurować będzie o miano najlepszych z najlepszych. Do udziału w tegorocznej edycji Zlotu zaproszono także uczniów ze szkół o profilach wojskowych z Litwy, Rumunii i Ukrainy.

Zwracając się do uczniów – uczestników zlotu, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, Zbigniew Ciosek powiedział: „Będziecie mieli możliwość zapoznania się z różnymi zagadnieniami szkoleniowymi, a także zapoznania się z tym, jak wygląda, jak szkoli się Wojsko Polskie. Zachęcamy do tego, abyście ten czas wykorzystali na nawiązanie kontaktów z żołnierzami, na rozmowę o tym, jak wygląda służba, bo bardzo liczymy na to, że wielu z was zdecyduje się wstąpić w szeregi wojska. Mamy wśród nas także trzy szkoły zza granicy. Bardzo liczymy na to, że dzięki nim będziecie mogli poznać jeszcze jeden aspekt życia żołnierza – aspekt kontaktów z sojusznikami”.

Podczas intensywnej i emocjonującej rywalizacji uczniowie będą musieli wykazać się umiejętnościami podczas manewrów sportowo – obronnych i szkolenia ogniowego. Nie lada wyzwaniem będzie również marszobieg rozgrywany się na dystansie ośmiu kilometrów. Ale to nie koniec emocji, bowiem na tej taktycznej pętli przewidziano szereg zadań do wykonania, jak między innymi ewakuacja rannego z pojazdu, dostarczanie amunicji na polu walki, czy maskowanie sprzętu – a wszystko wiąże się z czasem i precyzją wykonania.

Miejsce Zlotu nie zostało wybrane przypadkowo, bowiem Żagań to pancerna stolica Polski, a 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, to przodujący związek taktyczny w naszym kraju, jedyny o strukturze pancernej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem