Uliczne Ambulatorium MiserArt rozpoczęło ścisłą współpracę z łaźnią prowadzoną przez wrocławską Caritas. Podopieczni łaźni po raz pierwszy skorzystali dziś z pomocy ambulatoryjnej.
Uliczne Ambulatorium MiserArt to autorski projekt fundacji Homo Sacer realizowany w partnerstwie z Kołem Wrocławskim Towarzystwa Pomocy Brata Alberta. – Naszą misją jest mobilne, środowiskowe wsparcie osób znajdujących się w kryzysie ulicznej bezdomności – mówi Andrzej Ptak, założyciel przestrzeni kreatywnej dla bezdomnych MiserArt. Ambulans dociera tam, gdzie nie dociera służba medyczna. - Zespół streetworkerów z lekarzem, pielęgniarką i wolontariuszami dociera ambulansem bezpośrednio w miejsca niezamieszkane w przestrzeni publicznej, gdzie przemieszkują osoby bezdomne – tłumaczy Aleksander Pindral, prezes Koła Wrocławskiego Towarzystwa Pomocy Brata Alberta. Jak zaznacza, osoby bezdomne nie są skłonne do opuszczenia tych miejsc w celu starania się o jakąkolwiek pomoc. – Jeżeli zależy nam na człowieku, musimy dotrzeć do niego i udzielić mu bezpośredniej pomocy medycznej. Wczesna interwencja medyczna może zapobiec bardzo kosztownej hospitalizacji tych osób w przyszłości – dodaje.
Joanna Nyczak, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Wrocławia zapewnia, że miastu zależy na takich projektach i na współpracy pomiędzy podmiotami, które zajmują się osobami bezdomnymi. Miasto od trzech lat wspiera finansowo fundację Homo Sacer. W tym roku zapewnia finansowanie na kwotę 200 tys. zł.
Uliczny ambulans dla podopiecznych Caritas będzie udostępniony raz w miesiącu. – To tymczasowe ustalenia, jeżeli okaże się, że będzie na niego większe zapotrzebowanie, zwiększymy jego dostępność – zapewnia ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas.
Ksiądz Dariusz zachęca także, by w rozpoczynającym się dziś Wielkim Poście bardziej uwrażliwić się na pomoc osobom potrzebującym. – Zachęcam do włączenia się w akcję ,,,Talent Miłosierdzia”. Wystarczy wziąć zwykłą, szarą torbę, wypełnić ją artykułami i przekazać osobie potrzebującej. Może być to mój sąsiad z klatki, albo obok z bloku, może być to osoba, którą spotkam po drodze i zauważę, że jest w potrzebie. W ten prosty sposób możemy przyjść z pomocą drugiemu człowiekowi – zachęca dyrektor wrocławskiej Caritas.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
Była prezydent Irlandii Mary McAleese, prawniczka i kanonistka, stwierdziła niedawno w artykule opublikowanym na łamach dziennika Irish Times, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka dzieci i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła. Duchowieństwo i świeccy katolicy w Irlandii zdecydowanie odrzucili te twierdzenia, postrzegając je jako okazję do wyjaśnienia, czym w istocie jest chrzest.
Biskup Alphonsus Cullinan, ordynariusz diecezji Waterford i Lismore, wyjaśnił w rozmowie ze stacją EWTN News, że chrzest niemowląt jest powszechną praktyką w większości wyznań chrześcijańskich i był praktykowany w Kościele od I wieku. „Jezus daje nam polecenie, aby iść i chrzcić. Kościół chrzci więc w posłuszeństwie wyraźnemu nakazowi, który ma oparcie w Biblii. Dlatego chrzest niemowląt, który włącza je w Ciało Chrystusa, czyli w Kościół, czyniąc je dziećmi Bożym jest czymś bardzo dobrym” - powiedział.
Opowiadając się w obronie dzieci nienarodzonych wypełniacie nakaz Pana, aby służyć Mu w najmniejszych spośród naszych braci i sióstr – wskazał Leon XIV w przesłaniu do uczestników dorocznego Marszu dla Życia, zorganizowanego w stolicy Stanów Zjednoczonych.
Temat tegorocznego Marszu dla Życia w USA brzmi: „Życie jest darem”. Ojciec Święty przesłał serdeczne pozdrowienia uczestnikom wydarzenia, odbywającego się w Waszyngtonie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.