Reklama

Jako szafarze darów z Wieczernika

2019-04-30 13:44

Bp Ignacy Dec

Bożena Sztajner/Niedziela

Homilia w katedrze świdnickiej w Wielki Czwartek podczas Mszy Krzyżma, Świdnica, 18 kwietnia 2019 r.

1. Wstęp

Drodzy bracia w powołaniu kapłańskim, drodzy bracia i siostry w powołaniu chrześcijańskim, w roku świętowania piętnastej rocznicy ustanowienia naszej diecezji po raz szesnasty i najprawdopodobniej po raz ostatni jako posługujący biskup świdnicki, wygłaszam homilię wielkoczwartkową. Chcę w niej umieścić trzy punkty: najpierw refleksję związaną z przesłaniem słowa Bożego, następnie uwydatnię główny wątek Listu Polskich Biskupów do Kapłanów na Wielki Czwartek 2019 r. i w trzecim punkcie skieruję do wszystkich, zwłaszcza do kapłanów, podziękowania i życzenia.

1. Jako namaszczeni i posłani

Reklama

Drodzy bracia prezbiterzy, w bezpośredniej bliskości wydarzeń Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Zbawiciela jako kapłani gromadzimy się w naszej katedrze, aby wspólnie sprawować Eucharystię i w ten sposób wyrazić jedność naszego całego prezbiterium. W nasze kapłańskie święto, wspólnie dziękujemy w tej Eucharystii za dar wybrania i uczynienia nas kapłanami Chrystusa i Kościoła. W tak ważnej chwili, przed rozpoczęciem Triduum Paschalnego, odnowimy nasze kapłańskie przyrzeczenia złożone w dniu święceń kapłańskich. Starożytna tradycja wiąże jednocześnie tę uroczystą Mszę Świętą z obrzędem poświęcenia olejów, których my, jako kapłani, używamy w sprawowaniu niektórych sakramentów. Poświęconym dzisiaj Olejem Krzyżma są namaszczani nowo ochrzczeni, przystępujący do sakramentu bierzmowania a także podczas sakramentu święceń, ręce prezbiterów i głowy biskupów, jak również kościoły i ołtarze w obrzędzie ich poświęcenia. Olejem Chorych natomiast są namaszczani ci, którzy utracili zdrowie. Skuteczność znaków sakramentalnych jest dziełem samego Chrystusa, który przez swoje cierpienie i śmierć na Krzyżu oraz przez swoje chwalebne zmartwychwstanie tchnął moc w te znaki, które pozostawił swojemu Kościołowi. Dlatego właśnie poświęcenia olejów Kościół dokonuje w bezpośredniej bliskości czasu, który upamiętnia i uobecnia Misterium Chrystusowego uniżenia i wywyższenia.

Teksty biblijne czytane podczas obecnej Mszy Krzyżma mówią nam o namaszczeniu Duchem Świętym i posłaniu do głoszenia dobrej nowiny. Takie namaszczenie i posłanie otrzymał sam Chrystus, jako Najwyższy Kapłan. Wyznał to wyraźnie w synagodze w Nazarecie (por Łk 4,16-21). Z Jego woli to namaszczenie i posłanie otrzymują ci wszyscy, którzy uwierzą w Niego jako Syna Bożego, przysłanego na świat przez Ojca. Konsekwencją każdego namaszczenia jest posłanie do ewangelizacji przez słowo, modlitwę i dobre czyny. Dotyczy to wszystkich ochrzczonych i bierzmowanych, a w szczególności nas, obdarzonych sakramentem święceń czy konsekracją zakonną. O znaczeniu namaszczenia olejem Krzyżma napisał św. Jan Paweł II w książce "Wstańcie, chodźmy! (2004), wskazując, że z tego namaszczenia wynika godność powołania. Napisał tak: "Stąd właśnie płynie wspólna godność wszystkich chrześcijańskich powołań. Z tego punktu widzenia wszystkie one są sobie równe. Różnice wynikają natomiast z miejsca, które Chrystus daje każdemu powołanemu we wspólnocie Kościoła oraz płynącej stąd odpowiedzialności".

Po tej wstępnej refleksji, zapoznajmy się pokrótce z treścią Listu pasterskiego, jaki polscy księża biskupi napisali do kapłanów na Wielki Czwartek 2019 r.

2. Przesłanie Listu biskupów polskich do kapłanów na Wielki Czwartek 2019 r.

Na początku nasi biskupi piszą: "Duch Święty jest w stanie przemienić alumna, diakona, prezbitera do tego, by nie pozostawał zamknięty, zastraszony czy obojętny (...) By miał odwagę wychodzić do ludzi, a także i tych, którzy są uprzedzeni i nieskorzy do słuchania". Potrzebę budowania "Kościoła wyjścia" biskupi potwierdzają szczególnie w kontekście rodzącej się współcześnie wśród duchownych pokusy, aby w duszpasterstwie postawić na jakość, a nie na ilość. Biskupi wyraźnie dystansują się od myślenia, jakoby istnieli ludzie, do których docierać z Ewangelią nie trzeba, albo nie z tak dużym zapałem, tylko dlatego, że jest już jakaś przekonana grupa wiernych, która ma stanowić tę wyselekcjonowaną "jakość". "Asekuracyjna zasada - wyjaśniają biskupi - by chronić zastany albo złudne przekonanie, że będzie pogłębiona w swojej wierze niż masowy Kościół ludowy, jest dalekie od zamiarów Jezusa, który nas posyła aż < na krańce świata i do wszystkich narodów>". "W tej trosce o stan wspólnoty, zarówno ilościowy jak i jakościowy - podkreślają biskupi - wciąż dorastamy do zaszczytnego tytułu , bo też niedościgłym wzorem jest ten Dobry Pasterz, który oddał życie swoje za owce". Autorzy listu wzywają więc do odważnego do wszystkich "choćby byli oni daleko od Kościoła czy znajdowali się na jego peryferiach". Wołanie to jest o tyle uzasadnione, że - jak zauważają - "wciąż rośnie w Polsce liczba tych, którzy już nie przychodzą na niedzielna Eucharystię i nie przyjmują księdza po kolędzie".

"Mamy świadomość, iż w naszej kapłańskiej wspólnocie są bracia, którzy słabną w powołaniu czy nawet upadają, lub przeżywają różnorodne trudne chwile - piszą biskupi na zakończenie listu - Jednocześnie z szacunkiem i wdzięcznością patrzymy na tych - podkreślają dalej nasi pasterze - którzy pomimo życiowych przeciwności i utrapień dnia codziennego, w cichości i prawości serca, wiernie i z oddaniem realizują swoją kapłańską misję".

3. Podziękowania i życzenia

Drodzy bracia w powołaniu kapłańskim, pozwólcie, że w dniu naszego kapłańskiego święta skieruję także ja - do was, jako wasz biskup, ojciec, brat i przyjaciel słowa serdecznej wdzięczności za świadectwo waszego kapłańskiego życia. Chcę zauważyć, że najprawdopodobniej jest to dla mnie ostatni Wielki Czwartek, kiedy dane mi jest przemawiać do was jako wasz biskup diecezjalny. W roku przeżywanego piętnastolecia naszej diecezji dziękuję wam wszystkim za waszą modlitwę, za głoszenie Bożego słowa w ramach homilii i katechezy, za sprawowanie liturgii świętej, za troskę o chorych i biednych oraz za zatroskanie o mienie materialne waszych wspólnot parafialnych, szczególnie za troskę o świątynie, plebanie, budynki gospodarcze i cmentarze. Drodzy bracia, dziękuję także za ofiary, które składaliście i składacie na utrzymanie naszego Wyższego Seminarium Duchownego, Domu Księży Emerytów i Kurii Biskupiej oraz innych instytucji diecezjalnych. Dziękuję za prowadzenie w trudnym czasie różnego rodzaju remontów. Dziękuję za wszystko, za każdą życzliwość i dobroć. Pan, hojny w miłosierdzie i dobroć, sam niech będzie dla was nagrodą.

Z racji przeżywanego jubileuszu piętnastolecia naszej diecezji słowa podziękowania składam kapłanom, siostrom zakonnym i osobom świeckich, posługującym w naszej Świdnickiej Kurii Biskupiej, w naszym Wyższym Seminarium Duchownym, w Sądzie Biskupim, w Caritas diecezjalnej, w Domu Księży Emerytów i w innych instytucjach kościelnych. Szczególną wdzięczność kieruję do Ekscelencji, Księdza Biskupa Adama za Jego spokojną, rozważną i gorliwą posługę w Świdnickiej Kurii Biskupiej i w całej diecezji. Dziękuję wikariuszom biskupim, Radzie Konsultorów, Radzie Kapłańskiej, Radzie Duszpasterskiej, Dyrektorom wydziałów kurialnych i innym gremiom duszpasterskim i administracyjnym posługującym w naszej diecezji.

Naszą kapłańską wdzięczność kieruję dziś do osób życia konsekrowanego, do sióstr zakonnych, którym dziękuję za modlitwę i za codzienną posługę w duchu charyzmatów waszych założycieli. Jako kapłani zdani na współpracę z gronem katechetów, bardzo serdecznie dziękuję w imieniu całego naszego diecezjalnego prezbiterium wszystkim pracownikom katechezy. W tym roku dodatkowo dziękujemy za pomoc w przeprowadzeniu egzaminów, młodzieży gimnazjalnej, młodzieży z klas ósmych w czasie strajku dużej części nauczycieli i liczymy na wasze wsparcie w przeprowadzeniu egzaminów maturalnych.

Pozwólcie, drodzy bracia kapłani, że w waszym imieniu i własnym podziękuję wiernym świeckim, naszym siostrom i braciom w powołaniu chrześcijańskim za wspieranie nas w naszym posłannictwie i w naszej służbie. W imieniu naszego diecezjalnego prezbiterium dziękuję wam drodzy bracia i siostry za waszą modlitwę, życzliwość i serdeczność jakiej od was doświadczamy od piętnastu lat, w ramach naszego Kościoła lokalnego. Wasza modlitwa dodaje nam sił w kapłańskiej służbie, pozwala łatwej przechodzić przez ciemne doliny. Dziękuję także za dary i ofiary materialne, które składacie na tacę, podczas wizyty duszpasterskiej i przy innych okazjach. Zapewniam, że staramy się oszczędnie i rozsądnie gospodarować waszym groszem, który otrzymujemy od was za pośrednictwem waszych kapłanów. W duchu wdzięczności zapewniam was o naszej modlitwie w waszych intencjach. W nasz kapłański dzień dziękuje także osobom chorym, przykutym do łóżka, osobom starszym. dziękuję za modlitwę i ofiarowanie swoich cierpień w intencji wzrostu królestwa Bożego w naszych sercach i w świecie.

W duchu wdzięczności i serdecznej przyjaźni winszuję wszystkim błogosławionych Świąt Wielkanocnych, owocnego przyjęcia darów Zmartwychwstałego Pana, w szczególności daru pokoju, radości, daru wiary, nadziei i miłości, daru zdrowia duchowego i fizycznego.

Zakończenie

Te wszystkie słowa wdzięczności, uznania i życzeń składamy w dłonie Chrystusa, Najwyższego Kapłana, który nas powołał, namaścił i posłał, abyśmy, z Jego woli, przedłużali Jego działalność. Niech On mocą Ducha Świętego uczyni te życzenia owocnymi. Niech Maryja, Matka Chrystusa i Matka Kościoła, Matka nas wszystkich, niech zachowuje nas w swojej łaskawej opiece po najdłuższe lata tu na ziemi, niech modli się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Tagi:
homilia bp Ignacy Dec Wielki Czwartek

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Wcześniaka

2019-11-17 11:12

prezydent.pl

17 listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. Z tej okazji Para Prezydencka gościła u Klaudii i Szymona Marców, rodziców sześcioraczków. Dzieci przyszły na świat 20 maja 2019 roku w 29 tygodniu ciąży.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Andrzej Duda z Małżonką odwiedzili w sobotę Zosię, Kaję, Malwinę, Nelę, Tymona i Filipa, których losy śledziła cała Polska. W dniu porodu noworodki ważyły od 890 g. do ok. 1300 g. Rodzice nie kryli wielkiej ulgi, kiedy dwa miesiące temu ostatnie z dzieci zostało wypisane ze szpitala.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Mama i tata sześcioraczków oraz starszego Oliwiera opowiedzieli Parze Prezydenckiej o swojej codzienności, oswajaniu się z nową rolą, wzruszających momentach i nadziejach na przyszłość. Jak przeważająca część wcześniaków, noworodki wymagają rehabilitacji, jednak są coraz większe i silniejsze. Każde z nich ma inną osobowość i temperament, a urok niezwykłego rodzeństwa tysiące internautów obserwują na Instagramie, gdzie mama maluchów publikuje ich zdjęcia.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Sześcioraczki rodzą się bardzo rzadko - raz na 4,7 mld ciąż na świecie. W Polsce jest to pierwszy taki przypadek. Jak w trakcie spotkania z Parą Prezydencką wskazywali rodzice, opieka nad tyloma pociechami wymaga dobrej organizacji i logistyki, a każdy dzień jest nową przygodą. Szczególnie, że wcześniaki potrzebują dodatkowej troski, a relacje z rodzicami i otoczeniem mogą w pełni nawiązywać dopiero po opuszczeniu inkubatorów.

Ideą obchodzonego dziś święta jest zwracanie uwagi społeczeństwa na wcześniactwo i wiążące się z nim rozległe konsekwencje dla samych maluchów, ale też ich rodzin. Wyrazem solidarności z przedwcześnie urodzonymi dziećmi na całym świecie jest podświetlanie ważnych budynków na fioletowo. Wieczorem iluminacja rozbłyśnie także na Pałacu Prezydenckim. (KS)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: Bóg uczy nas i wzywa do troski o drugich

2019-11-17 13:13

bgk / Gniezno (KAI)

O przywracanie nadziei i solidarność z potrzebującymi zaapelował abp Wojciech Polak w obchodzony 17 listopada III Światowy Dzień Ubogich. Prymas postawił też pytanie o lęki, defetyzm i uprzedzenia współczesnego człowieka, które nie tylko utrudniają ale niekiedy wręcz paraliżują jego zdolność do dawania świadectwa wiary, także tego wyrażanego poprzez troskę o bliźnich.

Agnieszka Marek

Metropolita gnieźnieński odprawił Mszę św. w gnieźnieńskiej parafii pw. Matki Zbawiciela, podczas której dziękowano za zakończony niedawno remont dachu. W homilii, przypominając o obchodzonym tego dnia z woli papieża Franciszka Światowym Dniu Ubogich powtórzył za Ojcem Świętym, że to, czego oczekują i potrzebują ubodzy wykracza poza ciepły posiłek, którą im ofiarujemy.

„Biedni potrzebują naszych rąk, aby mogli się podnieść, naszych serc, aby czuć na nowo ciepło uczuć, naszej obecności, aby przezwyciężyć samotność. Potrzebują po prostu miłości” – wskazał za papieżem abp Polak.

Prymas postawił też pytanie o nasze świadectwo wiary w kontekście czytanej chwilę wcześniej Ewangelii, w której Jezus zapowiada koniec czasów i poprzedzające go znaki. Nie jest to – tłumaczył – ostrzeżenie przed tym, co nastąpi, ani scenariusz przyszłych zdarzeń, przed którymi człowiek może spróbować się jakość zabezpieczyć.

Jezus nie chce siać paniki i strachem zmuszać opornych czy ospałych do nawrócenia. Jego zapowiedź – wskazał abp Polak – ma nas skłonić do refleksji nad tym, co jest w naszym życiu najważniejsze i jaką postawę przyjmujemy wobec wszystkiego, co się wydarza, także wobec katastrof i klęsk, których doświadczamy – tych globalnych i tych osobistych, nie mniej przecież bolesnych.

„Co wówczas jest i co tak naprawdę w nas będzie: czy tylko lęk i przerażenie, czy wciąż jeszcze spokój ducha, w którym – jak mówił Jezus – przez swoją wytrwałość, ocalimy nasze życie” – pytał abp Polak, przyznając, że zachowanie tej drugiej postawy nie jest łatwe, bo wciąż wiele jest w nas lęków, uprzedzeń, grzechu i poczucia, że to, co się wydarza „nie jest po coś, ale za coś”.

„Co nas więc dziś zwodzi? – pytał Prymas. – Jaki rodzaj sensacji nas przyciąga? Przed czym czy przed kim próbujemy się zabezpieczyć? Jak szczelnie chcemy zamknąć się w sobie, by zbytnio nie cierpieć i nie wystawiać się na takie czy inne zranienia? Czy wierzymy, że nasze życie jest naprawdę okazją do dawania świadectwa?” – zastanawiał się abp Polak.

„A może – mówił dalej – wciąż się o to życie tak boimy, że zamiast o sposobności do tego, by dać świadectwo, wciąż myślimy, by nam włos z głowy nie spadł i byśmy się nie narazili na taki czy inny atak? Trudno wtedy uwierzyć, że wszystko, co się wydarza jest naprawdę okazją do składania świadectwa. Łatwiej przyjąć postawę kogoś, kto uważa, że wszystko się kończy, zmierza ku zagładzie, rozpada i ginie” – stwierdził Prymas podkreślając jednocześnie, że równie zgubne jak defetyzm jest lekceważenie i obojętność.

Chodzi o to – mówił – „aby usłyszeć Jezusowe wezwanie, nabrać ducha i podnieść głowę, ponieważ zbliża się nasze odkupienie. Odkupienie i zbawienie dotyczą bowiem zawsze naszej konkretnej sytuacji i naszego życia. One rozgrywają się tu i teraz. Naznaczone są zmaganiami i zanurzone pośrodku różnych naszych wyzwań i życiowych trudności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem