Reklama

Śniadowo: w niedzielę Spotkanie Matek i Teściowych

2019-07-09 18:53

awo, tk / Śniadowo (KAI)

pl.wikipedia.org
Bł. Marianna Biernacka, zdjęcie z ok. 1930 r.

Doroczne, Diecezjalne Spotkanie Matek i Teściowych odbędzie się w niedzielę w Śniadowie w diecezji łomżyńskiej. Tego dnia Kościół wspomina bł. Mariannę Biernacką, męczennicę z okresu II wojny światowej - teściową, która oddała życie za swoją ciężarną synową. Podobne spotkania teściowych organizowane są również w Lipsku nad Biebrzą w diecezji ełckiej. Tam do dziś mieszka ocalona przed 76 laty synowa błogosławionej - Anna Biernacka.

"Chcemy łamać stereotypy i mówić o teściowych, które są darem z nieba, choć często z nich drwimy" – podkreśla ks. Tomasz Wilga, organizator spotkania w Śniadowie.

Spotkanie odbędzie się 14 lipca (w niedzielę) w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Śniadowie. Początek o godzinie 11. 00. W programie między innymi konferencja i modlitwa różańcowa w intencji uzdrowienia relacji rodzinnych. Centralnym punktem będzie Msza święta o godzinie 12.00.

Ideą spotkania jest podkreślenie wartości płynących ze zdrowych relacji w rodzinie oraz roli teściowych w oparciu o życie bł. Marianny Biernackiej. "Postawa błogosławionej męczennicy staje w opozycji do współczesnego myślenia. Ci, którzy pragną powrotu do normalnych relacji rodzinnych, mogą śmiało kierować do niej prośby o wstawiennictwo" – zachęca ks. Wilga.

Reklama

Podobne spotkania jak w Śniadowie w diecezji łomżyńskiej odbywają się też w Lipsku nad Biebrzą w diecezji ełckiej, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Bazylianki. Właśnie w tej miejscowości urodziła się i tam mieszkała bł. Marianna Biernacka. Wraz z mężem Ludwikiem miała sześcioro dzieci. Po śmierci męża zamieszkała u swego syna Stanisława i synowej Anny.

Na przełomie czerwca i lipca 1943 roku doszło do masowych aresztowań mieszkańców Lipska i okolic. Były one odwetem hitlerowców za zabicie niemieckiego policjanta przez partyzantów. Na liście osób, które miały być aresztowane, znalazł się również syn bł. Marianny i jego żona.

Aresztowanie Biernackich nastąpiło rankiem 1 lipca. Bł. Marianna padła do stóp niemieckiego żołnierza i błagała, aby oszczędził jej synową, która była wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży. „Panie, a gdzież ona pójdzie? Zostawcie ją, ja pójdę sama za nią”. Niemiecki żołnierz się zgodził. Po dwutygodniowym pobycie w więzieniu w Grodnie, Mariannę, jej syna i innych aresztowanych wywieziono do fortów w pobliskiej miejscowości Naumowicze i tam 13 lipca 1943 roku zostali rozstrzelani. Uratowana synowa Anna dożyła 98 lat, zmarła 4 sierpnia 2014 roku.

13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II ogłosił Mariannę Biernacką błogosławioną wraz z innymi męczennikami II wojny światowej. Beatyfikacja przyniosła wzrost zainteresowania jej życiem nie tylko w diecezji ełckiej, ale także w całej Polsce i poza jej granicami. Coraz więcej kobiet, zwłaszcza wdów, teściowych i synowych, zwraca się do niej, jako do swej patronki i orędowniczki. Bł. Marianna Biernacka jest też patronką życia poczętego oraz rodzin.

Duchowość bł. Marianny przybliża modlitewnik dla teściowych pt. „Ja pójdę za nią” wydany w maju br. staraniem Caritas Diecezji Ełckiej. Imię patronki teściowych nosi prowadzony przez tę kościelną organizację charytatywną Dom Samotnej Matki w Ełku otwarty pod koniec sierpnia 2013 r. Jest to wotum wdzięczności za heroiczną postawę, oddanie życia za synową w stanie błogosławionym.

Tagi:
teściowa synowa

Teściowa

2012-11-19 12:00

Julia A. Lewandowska, Tomasz Pluta
Edycja świdnicka 33/2009

„Gwarancją szczęścia małżeńskiego jest zrozumienie, że żona wie lepiej, a teściowa chce dobrze” (Lidia Jasińska)

photographee.eu/Fotolia.com

Ciągle pokutuje w społeczeństwie stereotyp, że teściowa jest zła, wścibska i robi wszystko, by utrudnić nam życie, starając się skłócić nas z naszym współmałżonkiem lub współmałżonką. 5 marca obchodzony jest Dzień Teściowej - dzień, o którym może nie każdy z nas wie. Jak poprawić sytuację w rodzinie, nić porozumienia pomiędzy synową i teściową, zięciem i teściową? Czy jest to w ogóle możliwe? O te i inne rzeczy zapytaliśmy psychologów, terapeutów i doradców rodzinnych. Porozmawialiśmy również z młodymi małżeństwami, których dotyczy tego typu problem.
„Mój mąż nie umie uniezależnić się od swojej matki - powiedziała nam pani Monika ze Świdnicy. - Kocha ją najbardziej ze wszystkich i uważa, że ona wszystko wie najlepiej. Ja jestem tą najgorszą synową, bo nie zawsze zgadzam się z metodami wychowawczymi mojej teściowej na temat wychowania naszej 11-miesięcznej córki. Niestety, mój mąż Artur jest tak zaślepiony, że już bardziej się nie da. Nasze kłótnie są tylko i wyłącznie na temat jego matki, że jej nie szanuję i nie umiem z nią rozmawiać. Nie wiem, co mam robić. Kocham moją rodzinę, ale nie mogę pozwolić, żeby ktoś decydował o naszym życiu, psuł dobre relacje z Arturem”.
Często zapominamy, że teściowa to też kobieta i matka, czasem lepsza, a czasami gorsza. Problem wielu małżeństw bierze się po prostu z mieszkania pod wspólnym dachem z teściową jednej bądź drugiej strony. Najlepiej byłoby mieszkać osobno, niestety, nie każde małżeństwo na to stać. Podobną sytuację rodzinną ma pani Marika z Wałbrzycha.
„Mieszkam z mężem, rocznym synkiem i teściową, która jest wdową. I mam problem - moja teściowa ciągle zwraca mi uwagę, co powinnam robić, jak gotować, co dać synkowi jeść - mówi zdesperowana pani Marika. - Bardzo często mówi też Michałowi, mojemu mężowi, co on ma robić. Michał czasami się denerwuje, ale kocha swoją mamę, dlatego szybko się z nią godzi. Na początku małżeństwa nie mówiłam nic, ale ostatnio nie wytrzymałam i próbuję z nią rozmawiać. Teściowa twierdzi że ona nam pomaga, jak umie, m.in. zostaje w domu z naszym synkiem, gdy ja jestem w pracy, i w życiu by nie pomyślała, że ja mogę to odebrać jak wtrącanie się i pouczanie. Powinnam być zadowolona, że mi pomaga i uczyć się od niej. Teściowa uważa, że ma podobny gust do syna, dlatego powinnam tylko z nią chodzić na zakupy i pytać o radę. Próbowałam się do niej przekonać, ale jestem już bardzo zmęczona” - dodaje.
„Dorosłe dzieci muszą odciąć pępowinę, aby stworzyć nowy związek - uważa Krystyna, psycholog z Wałbrzycha. - Rozstanie z rodzicami po ślubie jest naturalną koleją rzeczy. Nawet, jeśli nadal z nimi mieszkamy, to jesteśmy już osobną rodziną. Sami powinniśmy układać sobie życie. Można, oczywiście, poprosić rodziców o radę, ale nie o decyzję w naszej sprawie. Tak zachowują się ludzie dojrzali emocjonalnie i społecznie”.
„Nie zakładajmy z góry, że relacje synowa - teściowa, zięć - teściowa ułożą się źle. Że będzie to pole nieustannej walki o względy jednej ze stron” - tłumaczy pani Maria, terapeuta rodzinny z Kłodzka.
Niektórzy z nas mają bardzo dobre relacje z teściową, tak jest np. w rodzinie pani Justyny. „Moja teściowa była w porządku, zwykła, niezbyt wykształcona, ale bardzo mądra i doświadczona życiowo - podkreśla pani Justyna. - Wspaniale piekła, robiła najlepsze powidła i przetwory, nauczyła mnie wielu rzeczy. Wprawdzie nigdy nie mieszkaliśmy razem z teściami, ale prosili, żeby ich często odwiedzać i tak robiliśmy bez specjalnych oporów. Moja teściowa miała trochę staroświeckie poglądy na wychowanie dzieci, ale nam ich nie narzucała. Bardzo ujęła mnie tym, że po zaręczynach zaczęła do mnie mówić: «córciu, córeczko». Przykro mi to mówić, ale była lepszą teściową dla mnie niż moja matka dla mojego męża”.
W Piśmie Świętym czytamy: „Dlatego to opuszcza mężczyzna ojca swego i matkę i łączy się z żoną” (Rdz 2, 24). Co to znaczy opuścić i co znaczy złączyć się? Otóż można to zrozumieć dwojako: po pierwsze dosłownie - wyjście z domu rodzinnego i zamieszkanie w nowym miejscu, po drugie - opuścić, czyli przeciąć „pępowinę” psychologiczną, łączącą rodziców i dorosłego mężczyznę. I jedno, i drugie rozumienie ma fundamentalne znaczenie dla relacji z teściową. Jeśli młodzi mieszkają osobno, w sposób naturalny uczą się nowych obowiązków sami, popełniając błędy, być może zaliczając mniejsze lub większe porażki wychowawcze, ale dochodzą do wniosków wspólnie. Przecięcie „pępowiny” jest ważne szczególnie wtedy, kiedy prowadzone jest wspólne gospodarstwo z rodzicami, ale nie tylko. Młody mężczyzna, który zakłada rodzinę, staje się jej głową, on - nie teściowa. O tym powinien zawsze pamiętać, a jego rodzice powinni go w tym wspierać.

Z Biblii

Rt 2, 19-23
„«Gdzie zbierałaś dzisiaj kłosy - zapytała ją teściowa - gdzie pracowałaś? Niech będzie błogosławiony ten, który zaopiekował się tobą!». Wtedy wyjawiła swej teściowej tego, u którego pracowała, mówiąc: «Człowiek, u którego pracowałam dzisiaj, nazywa się Booz». Powiedziała Noemi do swej synowej: «Niech będzie on błogosławiony przez Pana, który nie przestaje czynić dobrze żywym i umarłym!». I dodała Noemi: «Człowiek ten jest naszym krewnym, jest jednym z mających względem nas prawo wykupu». «I jeszcze powiedział mi - rzekła Rut Moabitka - przyłącz się do moich dziewcząt, dopóki nie skończą całego mojego żniwa». Noemi powiedziała do swej synowej, Rut: «Lepiej dla ciebie, moja córko, że będziesz wychodzić z jego dziewczętami, niż mieliby cię źle przyjąć na innym polu». Dołączyła się więc Rut do dziewcząt Booza, aby zbierać kłosy do czasu zakończenia żniw jęczmienia i żniw pszenicy, i mieszkała ze swoją teściową”.

Mi 7, 1-2.6
„Biada mi, żem się stał jak pokłosie w lecie, jak resztki po winobraniu: nie ma grona do zjedzenia ani wczesnej figi, której łaknę. Wyginął z ziemi pobożny, prawego nie ma między ludźmi; wszyscy bez wyjątku na krew czyhają, jeden na drugiego sieć nastawia. (…) Bo syn znieważa ojca, córka powstaje przeciw swej matce, synowa przeciw swej teściowej: nieprzyjaciółmi człowieka są jego domownicy”.

Mt 8, 14-15
„Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu”.

Łk 4, 38-39
„Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezja zielonogórsko-gorzowska: konkursy biblijne

2019-08-21 09:25

Wioletta Pilecka-Matunin

Za nami już trzy edycje Konkursu Biblista Junior i Młody Biblista. Szykujemy czwartą i choć znowu czeka nas ciężka praca, jednak jest to praca bardzo budująca.

Maciej Krawcewicz

Co roku w Konkursach bierze udział blisko 3 000 uczniów z klasa IV – VIII szkoły podstawowej, wcześniej także klas I-III gimnazjum z całej naszej diecezji. Co roku także wiedza naszych uczestników podnosi nam poprzeczkę bardzo wysoko jeśli chodzi o przygotowanie testów na części pisemne i pytań na części ustne. Zainteresowanie konkursami przeszło nasze wszelkie oczekiwania co nas ogromnie cieszy. Bardzo ważny jest dla nas również fakt, iż Konkursy został wpisany na listę konkursów kuratoryjnych, dzięki czemu finaliści i laureaci otrzymują stosowne zaświadczenia z Kuratorium Oświaty z Gorzowa Wlkp. Jednak najbardziej cieszy nas fakt iż w ten sposób „promujemy i propagujemy” lekturę Pisma Świętego. Młody człowiek pochylając się nad Jego treścią, chociażby „tylko” po to, aby przygotować się do Konkursu, zgłębia Jego treść, wczytuje się w Nie, zapamiętuje wydarzenia, osoby czy Prawdy w Nim przekazywane. I choć uczy się ich, aby później wykazać się swoją wiedzą w Konkursie, dobrze wiemy że Słowo zasiane na tak młodym i „świeżym” gruncie jakim jest serce tego człowieka zostanie już w nim na zawsze. Jezus w swojej przypowieści o siewcy mówi, iż ziarno pada na różny grunt, ale ten grunt na który pada ziarno zasiane podczas Konkursów jest wyjątkowy. Ci młodzi ludzie sami decydują się na udział w nim, sami podejmują wyzwanie są więc już na początku otwarci na Słowo. Często wspierani przez swoich najbliższych czy katechetów wspólnie z nimi czytają Pismo Święte i przygotowują się do Konkursów. Jak więc wiele osób pochyla się tak naprawdę nad Biblią w ramach naszego dzieła. A Duch Święty działa.

Każdego roku uczestnicząc we wszystkich etapach Konkursów: najpierw szkolnym, potem rejonowym, a na końcu finale jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wiedzy uczestników i ich zaangażowania. Młodzi ludzie z klas IV-VI szkoły podstawowej biorący udział w Konkursie Biblista Junior co roku pochylają się nad inną Ewangelią, natomiast starsi z klas VII-VIII szkoły podstawowej biorący udział w Konkursie Młody Biblista nad wybranymi księgami ze Starego bądź Nowego Testamentu, dotąd były to Listy św. Jana Apostoła, Dzieje Apostolskie, Księga Rut i Księga Tobiasza. Zakres materiału obejmuje daną księgę, wstęp do niej oraz przypisy. Pytania dotyczą tylko treści, nie interpretacji słów czy sytuacji, zawsze chodzi o odtworzenie tego, co było w danej księdze. Czasem pytanie dotyczy jakiejś osoby, miejsca, wypowiedzianego krótkiego zdania, wydarzenia, ale również i wyjaśnień z przypisów, czyli znaczenia słów, imion, rysu historycznego. Zakres materiału jest obszerny, a mimo to co roku poziom finału jest bardzo wysoki. Tym bardziej zależy nam na tym, aby choć małym upominkiem nagrodzić każdego kto bierze udział w etapie rejonowym czy w finale. Dla najlepszych staramy się zdobyć nagrody. Corocznie na etap rejonowy na oba Konkursy musimy przygotować blisko 600 upominków dla uczestników i 200 nagród dla tych, którzy dostają się do etapu finałowego. Każdy także otrzymuje od nas dyplom. Na etapie finałowym za trzy pierwsze miejsca (w sumie 6 nagród) są dość kosztowne nagrody np. rower, drukarka, tablet, czytnik ebook czy głośnik bezprzewodowy. Kolejnych 7 nagród w obu Konkursach (w sumie 14) są to np. pen drive’y, książki, plecaki sportowe itp. Pozostali uczestnicy na tym etapie Konkursów, czyli blisko 180 osób, otrzymują upominki za udział. Bardzo zależy nam na tym, aby każdy uczestnik, począwszy od etapu rejonowego otrzymał choć drobny upominek za udział w Konkursie. Pragniemy ich nagrodzić za ich chęci i ciężką pracę. Uczestnicy przygotowują się do naszego Konkursu nierzadko nawet kilka miesięcy. Dla nas i Stowarzyszenia jest to czasem bardzo trudne, pozyskanie tych upominków, nagród czy środków finansowych. Mamy życzliwe firmy czy osoby indywidualne, które nas wspierają i nam pomagają, ale nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Konkurs dla uczestników jest bezpłatny i nie otrzymujemy na niego żadnych środków finansowych. Jeśli więc gdzieś znajdują się osoby indywidualne bądź firmy czy instytucje, które chciałby nas wspomóc finansowo czy materialnie lub objąć Konkursy swoim patronatem bardzo chętnie nawiążemy z nimi kontakt. Wszelkie zapytania można kierować bezpośrednio do Organizatorów Konkursu: Wioletty Pileckiej-Matunin i ks. Andrzeja Maciejewskiego na adres mailowy sekretariat.konkursu@ubiblijnieni.pl. Wszelkie informacje o Konkursach lub o dotąd przeprowadzonych Konkursach można uzyskać zaglądając na naszą stronę internetową ubiblijnieni.pl w zakładce nasze inicjatywy/Konkursy biblijne oraz na Facebook: Diecezjalne Konkursy Biblijne Biblista Junior i Młody Biblista.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem