Reklama

Franciszek

Franciszek w Mozambiku

Msza św. na stadionie Zimpeto z udziałem 60 tys. wiernych, spotkania: z przedstawicielami władz w pałacu Ponta Vermelha, z młodzieżą różnych wyznań i religii w pawilonie Maxaquene, z duchowieństwem w stołecznej katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, prywatne wizyty w Domu „Mateusz 25” i szpitalu Zimpeto, gdzie mieści się także prowadzony przez Wspólnotę Sant'Egidio Ośrodek Dream zajmujący się leczeniem chorych na AIDS - to główne wydarzenia wizyty apostolskiej Franciszka w stolicy Mozambiku, Maputo.

Przylot

Po 10 godzinach lotu, Airbus 330 "Giovanni Battista Tiepolo" włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem na pokładzie wylądował 4 września na lotnisku międzynarodowym w stolicy kraju – Maputo. Przy schodach samolotu przywitał go prezydent Republiki Mozambiku Filipe Jacinto Nyusiego z żoną. Dwoje dzieci w tradycyjnych strojach ofiarowało papieżowi kwiaty. Przywitali go także najbliżsi współpracownicy prezydenta, po czym obaj mężowie stanu przeszli pod wiatę, gdzie wysłuchali hymnów Watykanu i Mozambiku. Prezydent przedstawił następnie Franciszkowi członków rządu i przywitał się z członkami delegacji watykańskiej. Przed papieżem wystąpiło kilka grup tanecznych – kobiecych, męskich, mieszanych i dziecięcych, które przedstawiły mu układy choreograficzne, oparte na miejscowym folklorze. Na zakończenie ceremonii powitania Franciszek wsiadł do papamobilu i w towarzystwie eskorty honorowej na motocyklach powoli odjechał do nuncjatury apostolskiej w Maputo, która była jego rezydencją podczas pobytu w tym kraju. Na trasie pozdrawiały go gorąco tysiące ludzi.

Spotkanie ze Scholas Occurrentes

Reklama

Rano 5 września po Mszy św. w nuncjaturze Ojciec Święty spotkał się z grupą osób odpowiedzialnych oraz uczestników programu Fundacji Scholas Occurrentes z różnych miast Mozambiku. Przedstawiono wówczas papieżowi działania Fundacji w tym kraju, szczególnie w dziedzinie sportu i edukacji. W krótkim pozdrowieniu Franciszek opowiedział o pewnych wydarzeniach ze swojego dzieciństwa w Buenos Aires, kiedy grał w piłkę nożną zrobioną ze szmat na podwórku w pobliżu swojego domu, i podkreślił, że zawsze należy łączyć pracę i zabawę. Scholas Occurrentes to światowa sieć szkół pod patronatem Kościoła katolickiego, utworzona w celu wspierania więzi między wszystkimi szkołami na świecie. Stawia sobie za zadanie dzielenie się projektami na rzecz edukacji bez wykluczeń.

Spotkanie z prezydentem i władzami

Przed południem tegoż dnia papież spotkał się z prezydentem kraju Filipe Nyusim i jego rodziną w Pałacu Ponta Vermelha w Maputo. Następnie udał się wraz z głową państwa na spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym. Witając Ojca Świętego F. Nyusi przypomniał długą tradycję więzów łączących jego ojczyznę z Kościołem katolickim, który wniósł wielki wkład w dzieło edukacyjne i opiekę zdrowotną oraz podkreślił znaczenie wizyty Jana Pawła II w Mozambiku w 1988, gdy toczyła się tam krwawa wojna domowa. Przywódca państwa zaznaczył, że jego kraj zmaga się z następstwami cyklonów Idai i Kenneth i w tym kontekście podziękował Stolicy Apostolskiej i wspólnocie międzynarodowej za okazaną pomoc. Wyraził także wdzięczność za papieskie nauczanie zachęcające do dialogu.

Reklama

Następnie głos zabrał papież, który na wstępie swojego przemówienia wyraził solidarność z ofiarami obu cyklonów, po czym podjął kwestię związane z trwającym od ponad 40 lat konfliktem wewnętrznym, wyrażając nadzieję, że podpisana 6 sierpnia br. umowa o ostatecznym zaprzestaniu działań wojennych będzie końcowym krokiem na drodze pokoju między mieszkańcami Mozambiku. Zachęcił do uznania siebie za braci oraz do męstwa pokoju. Podkreślił, że jest to męstwo wysokiej jakości: „Nie męstwo brutalnej siły i przemocy, ale to, które realizuje się w niestrudzonym poszukiwaniu wspólnego dobra” – stwierdził Ojciec Święty. Zacytował słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Mozambiku przed 31 laty: „Nie dla przemocy, tak dla pokoju!”.

Papież zauważył, że poszukiwanie trwałego pokoju wymaga zaangażowania wszystkich oraz umacniania go z determinacją, lecz bez fanatyzmu, odważnie, ale bez egzaltacji, wytrwale, choć w sposób inteligentny. Podkreślił, że pokój wymaga uznania, zapewnienia i konkretnej odbudowy godności ludzkiej, a także zapewnienia równych szans.

Franciszek zachęcił do budowy kultury spotkania, na którą składają się: uznawanie innych, nawiązywanie więzi, budowanie mostów. Przypomniał też o obowiązku właściwej troski o wielkie dobro Mozambiku, jakim jest środowisko naturalne człowieka. Zaznaczył, że „kultura pokoju oznacza rozwój produktywny, zrównoważony i sprzyjający integracji społecznej, w którym każdy mieszkaniec kraju mógłby poczuć, że jest to jego ojczyzna i że może w niej nawiązać relacje braterstwa i sprawiedliwości ze swoim bliźnim i ze wszystkim, co go otacza”.

Spotkanie międzyreligijne z młodzieżą

Z pałacu Ponta Vermelha Franciszek udał się na spotkanie międzyreligijne z młodzieżą na stadionie Maxaquene. Na ponad godzinę obiekt ten zamienił się on w mozaikę kolorów, muzyki, tańców i układów choreograficznych. Przed papieżem dzieliły się świadectwami, występowały i śpiewały grupy młodych chrześcijan, muzułmanów, z Rady Religii Mozambiku, wyznawcy hinduizmu i katolicy.

Witając Ojca Świętego przedstawiciel młodzieży wyraził mu wdzięczność za dar tego spotkania. Podkreślił piękno przyrody swej ojczyzny a także wielkie bogactwo kulturowe oraz różnorodność języków jej mieszkańców.

Na wstępie swego przemówienia, przerywanego często oklaskami, papież skomentował występy młodzieży i jej entuzjazm, po czym zauważył, że jest ona jest „radością tej ziemi, radością dnia dzisiejszego”. Wyraził wdzięczność z powodu obecności ludzi młodych reprezentujących różne wyznania religijne. Podkreślił, że ze swoimi różnicami wszyscy jesteśmy potrzebni. Wskazał, że młodzi pragnąc spełniać marzenia i przyczyniać się do rozwiązania problemów kraju, nie mogą pozwolić, aby skradziono im radość. „Nie przestawajcie śpiewać i wyrażajcie siebie zgodnie z całym dobrem, którego nauczyliście się ze swoich tradycji. Niech nikt wam nie ukradnie radości!” – zaapelował Ojciec Święty.

Jednocześnie zachęcił do wystrzegania się rezygnacji i niepokoju. Jako przykład podał pochodzącego z Mozambiku portugalskiego piłkarza Eusebio da Silva, nazywanego „Czarną Panterą", króla strzelców Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 1966 roku, który musiał pokonać wiele trudności. Zauważył, że podobnie jak w drużynie piłkarskiej, także w zespole każdy gracz ma swoje własne cechy. Zachęcił młodych do trwania w jedności, mimo istniejących różnic, odrzucając podziały i przeciwieństwa.

„Bądźcie zdolni do tworzenia przyjaźni społecznej... Marzcie razem z innymi, nigdy przeciwko innym” – wezwał papież. Przypomniał jednocześnie, że najpiękniejsze marzenia zdobywa się, mając nadzieję, cierpliwość i determinację, rezygnując z pośpiechu. „Najgorszym błędem byłoby porzucenie z powodu niepokoju, marzeń i pragnienia lepszego kraju” – stwierdził Franciszek. Jako przykład wytrwałości podał kolejną postać z dziedziny sportu, jedną z najlepszych biegaczek na 800 metrów - Mozambijkę Marię Mutolę.

Ojciec Święty zachęcił też młodych, by nie wykluczali osób starszych. „Powinniście dokonać własnej syntezy, ale słuchając, doceniając tych, którzy was poprzedzili” – wskazał. Zaapelował o tworzenie wyłomu nadziei, który pomoże młodzieży wykorzystać jej kreatywność oraz znaleźć nowe drogi i nowe przestrzenie, by odpowiedzieć na problemy w duchu solidarności. Wskazał także na konieczność zaangażowania młodych w troskę o środowisko naturalne człowieka, domu, który należy do wszystkich i jest dla wszystkich.

Na zakończenie przypomniał młodym Mozambijczykom, że Bóg ich kocha. Jest to miłość prosta, niemal milcząca, dyskretna: nie przytłacza, nie narzuca się. „Wiem, że wierzycie w tę miłość, która umożliwia pojednanie. A ponieważ wierzycie w nią, jestem pewien, że macie nadzieję i nie będziecie ustawali w przemierzaniu z radością dróg pokoju” – powiedział papież.

Młodzi ofiarowali Ojcu Świętemu mbirę – instrument muzyczny typowy dla Afryki Subsaharyjskiej.

Spotkanie zakończyła modlitwa, pozdrowienia i wspólne zdjęcie przywódców religijnych oraz młodzieży. Hasłem pielgrzymki, która odbyła się w dniach 4-6 września, były słowa: "Nadzieja, pokój i pojednanie". W myśl tych słów papież apelował: "Nie dla nienawiści, przemocy i korupcji, tak dla pokoju i pojednania na małą i dużą skalę".

W ramach swojej 31. podróży zagranicznej Ojciec Święty odwiedzi jeszcze Madagaskar w dniach 7-8 września i Mauritius - 9 września.

Ze stadionu papież pojechał na obiad do nuncjatury. Przyjął tam również grupę mieszkańców Xai-Xai – miasta portowego na południu kraju. Zostało ono niemal w całości pogrążone w wodzie w czasie wielkiej powodzi, jaka nawiedziła duże obszary Mozambiku w lutym 2000 r. Spotkanie miało charakter prywatnej rozmowy Franciszka z jego gośćmi.

Spotkanie z duchowieństwem

Po południu Franciszek spotkał się z biskupami, kapłanami, zakonnikami i zakonnicami, seminarzystami, katechistami i animatorami wspólnot chrześcijańskich w stołecznej katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Po tańcu w wykonaniu bosonogich zakonnic z różnych zgromadzeń i śpiewie radosnego „Alleluja”, głos zabrał bp Hilário da Cruz Massinga, ordynariusz Quelimane, odpowiedzialny w łonie episkopatu Mozambiku za duchowieństwo i życie konsekrowane. Zapewnił, że Kościół tutejszy tworzy ogród, w którym współistnienie duchowieństwa, zakonników i zakonnic nadaje mu piękno w jego wspólnocie misyjnej. „Tym samym dajemy świadectwo, z wdzięcznością dzieci uprzywilejowanych, o radości Ewangelii w najróżniejszych kontekstach życia społeczeństwa mozambickiego” – stwierdził biskup-franciszkanin.

Następnie świadectwami swojej posługi podzielili się przedstawiciele kapłanów, sióstr zakonnych i katechista. Mówili o problemach i trudnościach, z jakimi się na co dzień spotykają m.in. o braku niezbędnych środków do prowadzenia skutecznej działalności duszpasterskiej, o powierzchownej ewangelizacji, o problemach inkulturacji wiary, gdyż ciągle jeszcze wiele wartości rodzimych kultur jest z niej wykluczonych. Mówiono o szerzeniu się sekt zielonoświątkowych, o zmianach społecznych wynikających z nowych technologii w środkach przekazu społecznego. Wspomniano też o małżeństwach mieszanych, zwłaszcza katolicko-muzułmańskich, które dawniej były bezkonfliktowe, dziś napotykają coraz więcej trudności z powodu ekstremizmu religijnego, który zmusza stronę katolicką do zmiany religii.

Odpowiadając na pytanie o kryzys tożsamości kapłańskiej i sposoby jego przezwyciężania, Ojciec Święty zachęcił do opuszczenia miejsc ważnych i dostojnych i do powrotu do miejsc, w których zostali powołani, gdzie było oczywiste, że inicjatywa i moc pochodziły od Boga. Przestrzegł przed uleganiem nawykom i rutynie, zachęcił do docenienia powołania jako daru pochodzącego od Boga oraz by nie liczyć jedynie na własne siły. Wskazał na znaczenie bezinteresowności w pełnionej posłudze, a także więzi z osobami, do których jest ona skierowana.

Franciszek zaznaczył, że odnowienie powołania często wymaga oderwania od pewnej „duchowej światowości” i zachęcił także duchownych do świadczenia o radości swego powołania, ale także pielęgnowania życia modlitwy i rozmyślania.

Podkreślił też znaczenie inkulturacji wiary, konieczność przezwyciężania pokusy stwarzania dystansu, regionalizmów i partykularyzmów oraz potrzebę nieustannego budowania murów. „Kościół Mozambiku jest zaproszony, by był Kościołem Nawiedzenia; nie może być częścią problemu kompetencji, pogardy i podziałów jedni przeciw drugim, ale rozwiązaniem, przestrzenią, w której możliwy jest szacunek, wymiana i dialog” – podkreślił i zachęcił jednocześnie do budowy „kultury spotkania w wielokształtnej harmonii”.

U dzieci ulicy

Następnie Franciszek odjechał do "Domu Mateusz 25", na prywatne spotkanie z podopiecznymi tego dzieła charytatywnego, prowadzonego wspólnie przez nuncjaturę apostolską, archidiecezję Maputo i dwadzieścia zgromadzeń zakonnych. Opiekuje się ono młodzieżą i dziećmi, żyjącymi na ulicy.

Ojca Świętego powitał prezydent Filipe Nyusi. Przed kaplicą Franciszek przekazał swój dar – kopię wizerunku płaczącej Madonny z Syrakuz. Następnie rozmawiał z podopiecznymi tej placówki i prowadzonych przez inne stowarzyszenia zakonne.

Po powrocie do nuncjatury apostolskiej papież spotkał się ze swymi współbraćmi zakonnymi – pracującymi w tym kraju jezuitami. Gośćmi Ojca Świętego było 24 zakonników – 20 z Mozambiku, 1 z Portugalii i 3 z Zimbabwe.

W szpitalu w Zimpeto

Podczas odwiedzin szpitala w Zimpeto na przedmieściach stolicy kraju, w którym mieści się także prowadzony przez Wspólnotę Sant'Egidio Ośrodek Dream, zajmujący się leczeniem osób chorych na AIDS, papież w przemówieniu nawiązał do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.

„To Centrum ukazuje nam, że byli tacy, którzy zatrzymali się i odczuli współczucie, którzy nie ulegli pokusie powiedzenia «nie ma nic do zrobienia», «nie można zwalczyć tej plagi» i odważnie zadali sobie trud, by szukać rozwiązań” – stwierdził Ojciec Święty. Zauważył, że w dziele pomocy osobom potrzebującym wielkie znaczenie ma współpraca z innymi instytucjami i organizacjami.

Przypomniał ponadto, że w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie mówi on o tym, iż zapłaci za troskę o potrzebującego resztę po powrocie. „Druga część zostanie wam wypłacona przez Pana «kiedy powróci», a to musi napełnić was radością: kiedy odejdziemy, kiedy powrócicie do codziennych zadań, gdy nikt nie będzie was oklaskiwał ani chwalił, nadal przyjmujcie tych, którzy przychodzą, idźcie szukać rannych i przegranych na obrzeżach... Nie zapominajmy, że ich imiona, zapisane w niebie, mają z boku napis: są błogosławionymi Ojca mojego. Ponówcie wysiłki, aby można było tutaj nadal «rodzić» nadzieję” – powiedział Franciszek.

Na zakończenie wizyty rozmawiał on i pobłogosławił grupę chorych i prywatnie odwiedził dwa oddziały ośrodka. Franciszkowi towarzyszył Andrea Riccardi – założyciel Wspólnoty Sant'Egidio.

Ojciec Święty ofiarował szpitalowi ceramikę z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem wykonaną przez znaną manufakturę Deruty.

Msza św. na Stadionie Zimpeto

W Eucharystii "w intencji rozwoju narodów" wzięło udział ok. 60 tys. wiernych ubranych w wielobarwne stroje. Mimo deszczowej pogody na stadionie panowała entuzjastyczna atmosfera. Liturgię uświetniały śpiewy i tańce w afrykańskich rytmach.

W swej homilii Ojciec Święty nawiązał do fragmentu Ewangelii św. Łukasza (6, 27-38), w którym Pan Jezus mówi o miłości nieprzyjaciół. Zauważył, że każe On nam miłować tego, kto nas nienawidzi, wyklucza, lży i gardzi naszym imieniem jako niecnym. Przypomniał, że w Mozambiku naznaczonym wieloletnią wojną domową słowa te mają szczególną wymowę.

„Jezus nie zaprasza nas do abstrakcyjnej miłości, eterycznej czy teoretycznej, zredagowanej na biurkach do przemówień. Drogę, którą nam proponuje, On sam przebył jako pierwszy, jest to droga, która sprawiła, że umiłował tych, którzy go zdradzali, niesprawiedliwie Go osądzili, tych, którzy go zabili” – stwierdził Franciszek.

Wskazał następnie, że słowa te mogą być dla wielu osób trudne do przyjęcia. „Jest to nakaz, który ma na celu czynną, bezinteresowną i nadzwyczajną życzliwość wobec tych, którzy nas skrzywdzili” – powiedział papież. Zaznaczył, że „nie można myśleć o przyszłości, budować państwa, społeczeństwa opartego na «sprawiedliwości» przemocy. Nie mogę podążać za Jezusem, jeśli systemem, który promuję i którym żyję, jest: «oko za oko, ząb za ząb». Żadna rodzina, żadna grupa sąsiedzka, żadna grupa etniczna, a tym bardziej kraj nie ma przyszłości, jeśli siłą, która je jednoczy, gromadzi i osłania różnice, jest zemsta i nienawiść” – podkreślił Ojciec Święty. Dodał, że chodzi o to, aby miłować się nawzajem, pomagać i pożyczać, nie oczekując niczego w zamian.

Zaznaczył, że przezwyciężenie czasów podziału i przemocy oznacza nie tylko akt pojednania lub pokój rozumiany jako brak konfliktu, ale codzienne staranie każdego z nas, byśmy mieli spojrzenie uważne i czynne, które prowadzi nas do traktowania innych z takim samym miłosierdziem i dobrocią, z jakimi sami chcemy być traktowani.

Terytorium Mozambiku jest pełne bogactw naturalnych i kulturowych, ale z ogromną liczbą ludności żyjącej poniżej poziomu ubóstwa – stwierdził papież. Skrytykował korupcję. „Bardzo niebezpieczna jest zgoda na to, by była to cena, którą trzeba zapłacić za pomoc zewnętrzną” – podkreślił. Zachęcił wiernych, by byli ziarnami radości i nadziei, pokoju i pojednania, okazując współczucie swym braciom i siostrom.

Zachęcił zgromadzonych do „postawienia na Chrystusa”. „Postawienie na Chrystusa zachowa nas na drodze miłości, na szlaku miłosierdzia, w opcji na rzecz najuboższych, w obronie przyrody. Na drodze pokoju. Jeśli Jezus będzie sędzią między sprzecznymi uczuciami naszego serca, między złożonymi decyzjami naszego kraju, to wówczas Mozambik zapewni przyszłość nadziei; wtedy wasz kraj będzie mógł śpiewać Bogu psalmy, hymny i pieśni natchnione z wdzięcznością i całym sercem” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

Na zakończenie Mszy św. słowa podziękowania za papieską wizytę skierował arcybiskup Maputo Francisco Chimoio. Także Franciszek podziękował Mozambijczykom za gościnę. Wezwał ich, aby "strzegli nadziei", nie pozwolili, aby im ją skradziono. "A nie ma lepszego sposobu strzeżenia nadziei jak trwanie w jedności, aby wszystkie te motywy, które ją wspierają, coraz bardziej umacniały się w przyszłości pojednania i pokoju w Mozambiku" - zaapelował Ojciec Święty.

Ze stadionu papież odjechał na lotnisko w Maputo, skąd po krótkiej ceremonii pożegnania odleciał do Antananarywy – stolicy Madagaskaru, który jest drugim etapem 31. podróży zagranicznej Franciszka do trzech krajów afrykańskich.

2019-09-06 15:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św., która pozostanie na zawsze w pamięci. Wspomnienie papieskiej wizyty

2020-05-25 23:31

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

sumienie

odpust

Podbeskidzie

MJscreen

Biskup Roman Pindel nawiązał w Skoczowie do tematyki sumienia podjętej przez Papieża na skoczowskiej Kaplicówce w 1995 r.

Papieskie słowa, wypowiedziane 25 lat temu na skoczowskiej Kaplicówce, przypomniał biskup Roman Pindel w okolicznościowej homilii wygłoszonej na diecezjalnym odpuście ku czci św. Jana Sarkandra, który 400 lat temu zmarł śmiercią męczeńską, dochowując tajemnicy spowiedzi. Biskup podkreślił, że Msza św., którą odprawił Papież 22 maja 1995 r. w Skoczowie, pozostanie na zawsze w pamięci diecezji.

Człowiek wierzący powinien pamiętać, że w jego sumieniu przemawia Duch Święty. Ten Duch mówi nie tylko, co jest dobre i złe, ale też skłania człowieka do żalu i ufności w miłosierdzie Boże. Duch Święty daje więcej, niż sam zapis przykazań Bożych. On także daje moc do wypełniania przykazań Bożych, czasami aż do umocnienia w gotowości na śmierć męczeńską i dawania świadectwa o swej wierze – mówił bp Roman Pindel na Mszy św. odpustowej, sprawowanej w niedzielę 24 maja w Skoczowie. W tym dniu na Kaplicówce miał się odbyć tradycyjny odpust ku czci św. Jana Sarkandra, poprzedzony procesją na wzgórze i połączony z uroczystym dziękczynieniem za jubileusze – 25-lecia wizyty papieskiej i 25-lecia kanonizacji św. Jana Sarkandra.

(Na skoczowskim wzgórzu Kaplicówka Papież Jan Paweł II odprawił 22 maja 1995 r. Mszę św. dziękczynną za kanonizację św. Jana Sarkandra, której dokonał dzień wcześniej w czeskim Ołomuńcu).

Stało się jednak inaczej – uroczystość była skromna, bez procesji na wzgórze z udziałem setek kapłanów i wiernych z całej diecezji. Odbyła się w kościele parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie przy udziale niewielkiego grona kapłanów i wiernych. W związku z panującą sytuacją epidemiczną pozostali uczestnicy łączyli się przez transmisję internetową.

Mszy św. przewodniczył biskup Roman Pindel w koncelebrze z miejscowym proboszczem ks. Witoldem Grzombą i sekretarzem biskupa ks. Piotrem Górą. – Msza św. sprawowana przez Papieża nazajutrz po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu pozostanie na zawsze w pamięci naszej diecezji. Usłyszeliśmy wtedy programowe i zarazem ponadczasowe słowo na temat sumienia. Wypowiedział je w określonych warunkach politycznych i społecznych, w początkach nowego kształtu społeczno-politycznego naszej ojczyzny. Dziś także słowo Papieża powinno nas pouczać – zwłaszcza wtedy, gdy dostrzegamy głębokie podziały w społeczeństwie, zawziętość i agresję, a nawet tworzenie fałszywych wiadomości dla dyskredytowania przeciwnika. Z wdzięcznością wspominamy podjęte przez Papieża na Kaplicówce tematy, takie jak sumienie i nasze posłuszeństwo wobec jego głosu oraz konieczność podejmowania decyzji w sprawach osobistych i społecznych według dobrze ukształtowanego sumienia – powiedział bp Roman Pindel.

Zauważył przy tym, że odpowiedzialność w sumieniu człowieka polega też na tym, że kiedy człowiek stanie na końcu swojego życia przed Bogiem, zobaczy zestawienie wszystkich głosów swojego sumienia i odpowiadające im czyny. Dlatego wielka jest odpowiedzialność chrześcijanina za posłuszeństwo wobec sumienia i za jego stan.

MJscreen


Na zakończenie uroczystości biskup otrzymał od skoczowskiej parafii w darze kopię obrazu z wizerunkiem św. Jana Sarkandra, który znajduje się na co dzień w kaplicy – miejscu narodzenia Świętego. Otrzymał również kopię medalika z 1860 r. wybitego w Ołomuńcu z okazji beatyfikacji męczennika, reprint wydawnictw wydanych z okazji 300-lecia śmieci Jana Sarkandra i dary od związku pszczelarzy. Po Mszy św. biskup wraz z kapłanami i wiernymi odmówił Litanię do św. Jana Sarkandra przed ołtarzem i relikwiami męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Konferencja premiera Morawieckiego

Morawiecki: od najbliższej soboty zmiana zasad dot. maseczek. W przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe.

Od najbliższej soboty nastąpi zmiana zasad dotycząca noszenia maseczek; w przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki. Zaznaczył, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Przeczytaj także: Czwarty etap znoszenia ograniczeń związanych z COVID-19

Premier podkreślił na konferencji prasowej w środę, że w związku m.in. z rosnącą liczbą powrotów do zdrowia osób, które były zakażone koronawirusem, znoszone będą niektóre obostrzenia. Jak zaznaczył, "od najbliższej soboty od 30 maja sporo się zmienia".

Po pierwsze zmienią się zasady dotyczące zakrywania usta i nosa. "Będzie obowiązywała jedna generalna zasada: w przestrzeniach ogólnodostępnych, jeżeli to będzie tylko możliwe, zachowanie dystansu dwumetrowego, a noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe. Jeżeli dwie osoby idą obok siebie, blisko, to dalej zalecane jest noszenie maseczek" - poinformował premier.

Jak zaznaczył, "zasada ta dotyczy przestrzeni otwartych, ale również przestrzeni zamkniętych, gdzie bezpiecznie da się zachować dystans, jeżeli odpowiednio do tego zostaną przygotowane warunki, na przykład restauracja, zakład fryzjerski czy inne zakłady usługowe".

Premier dodał, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Morawiecki podczas konferencji prasowej podał, że "instytucje kultury, jak kina, teatry, filharmonie i inne, a także obiekty sportowo-rekreacyjne: baseny, siłownie, kluby fitness oraz solaria i salony masażu, te wszystkie miejsca będą mogły być otwarte przy zachowaniu zasad epidemicznych, sanitarnych".

"Jeżeli chodzi o kult religijny - już od tej niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach, ale również taka sama zasada i dystans dwumetrowy od innego wiernego" - powiedział Morawiecki.

Poinformował, że "wyjątek będą stanowiły dyskoteki i kluby". "Bo wiemy z doświadczeń z innych krajów, że to są bardzo często ogniska nowych zakażeń" - mówił.

Powiedział, że wesela będą mogły odbywać się od 6 czerwca z udziałem 150 gości. Premier apeluje do Senatu o jak najszybsze procedowanie nad ustawą dot. wyborów prezydenckich; opozycja za wszelka cenę chce doprowadzić do chaosu; przeprowadźmy jak najszybciej wybory prezydenckie.

Od soboty w sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu; od niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach - poinformował w środę premier Mateusz Morawiecki.

"Od soboty zdejmujemy również ograniczenia w handlu - to ważny dzień dla wszystkich handlowców. W sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu" - zapowiedział premier.

Poinformował także, że podobne ograniczenia przestają od soboty obowiązywać w gastronomii, ale zaznaczył, że nadal będzie obowiązek noszenia maseczek ochronnych w mniejszych sklepach i gastronomii przy doprowadzeniu do stołu lub wyjściu do toalety.

Szef rządu na konferencji prasowej nawiązał do sytuacji na rynku pracy. Przypomniał, że mija miesiąc od wdrożenia "tarczy finansowej" oraz dwa miesiące od uruchomienia "tarczy antykryzysowej".

Premier poinformował, że dzięki temu wsparciu udało się uratować ponad 4 mln miejsc pracy. Dodał, że na ten cel przeznaczono 40 mld zł. "To bardzo sprawne działania uratowało miliony miejsc pracy. To spowodowało, że i w kwietniu i w maju przyrosty bezrobocia były mniejsze niż ktokolwiek mógł się spodziewać" - powiedział premier. Dodał, że rządowe instrumenty wsparcia okazały się skuteczne.

Zaznaczył, że cały czas należy zachować czujność względem koronawirusa. "Udało nam się uniknąć najgorszych ciosów jakie mogły na nas spaść od początku epidemii. Teraz przed nami nowa rzeczywistość, w której musimy nauczyć się żyć. Ten koronawirus cały czas z nami będzie do wynalezienia szczepionki, oby jak najszybciej" - podkreślił premier.

Wyraził nadzieję, że przy odpowiedniej dyscyplinie będziemy mogli szybko wrócić do normalności gospodarczej". "Czerwiec, lipiec - to będą te miesiące powrotu w pełni do normalności gospodarczej" - powiedział premier.

Od 6 czerwca wprowadzamy możliwość odmrożenia funkcjonowania kin, teatrów, filharmonii, audytoriów w domach kultury i cyrków; warunki są dwa: wypełniamy pojemność widowni do 50 proc. i nosimy maseczki - poinformował w środę wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał 4 nowych błogosławionych

2020-05-27 14:03

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pixabay.com

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 8 dekretów, w tym 2 o cudzie oraz dwóch o męczeństwie (do beatyfikacji).

Dwa dekrety dotyczą osób szeroko znanych: założyciela Rycerzy Kolumba, ks. Michała McGivney, oraz Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Ks. Michał J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w rodzinie irlandzkich imigrantów w Waterbury w stanie Connecticut a jego rodzicami byli Patrick McGivney oraz Mary McGivney. Był najstarszym synem spośród liczącego 13 osób rodzeństwa (w tym 6 z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie). Jego ojciec pracował w Waterbury jako formierz. Uczył się w lokalnej szkole, ale przerwał naukę w wieku 13 lat, aby pracować przy młynie w fabryce mosiądzu jako rozdrabniacz. W wieku 16 lat Michael rozpoczął naukę w seminarium znajdującym się w Saint-Hyacinthe. Zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc. W 1882 roku założył Rycerzy Kolumba jako stowarzyszeni wzajemnej pomocy i formacji w wierze katolickiej. Dzisiaj są oni międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. Obecni są także w Polsce i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

Proces beatyfikacyjny został zainaugurowany w roku 1996, a 15 marca 2008 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego.

Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie we Francji, jako córka bogatego przemysłowca. W rodzinie otrzymała staranne wychowanie religijne. W wieku 17 lat podjęła prosty sposób życia i zapragnęła służyć Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości. Zaczęła odwiedzać biedne lyońskie rodziny, rozdając im jałmużnę. Gorąco kochała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie i z gronem dziewcząt w swoim wieku założyła Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Codziennie adorowały Jezusa Eucharystycznego.

Z korespondencji ze swoim bratem, uczącym się w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy Paulina dowiedziała się o niezwykle trudnej sytuacji finansowej na misjach i tragicznej sytuacji dzieci w Chinach, które umierały z głodu. Myśl ta nie dawała jej spokoju. Zaczęła więc szukać pomocy. Wtedy właśnie ujawnił się jej geniusz organizacyjny. Utworzyła koła, w które chętnie zaangażowały się robotnice zakładu przemysłowego, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Z dziesiątek kół wyłaniały się nowe koła i rosły w setki, tworząc fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary.

Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło, już w pełnym rozkwicie, przeszło pod zarząd Specjalnej Rady i wówczas podjęła inną, duchową formę wspierania Dzieła. Otoczyła je modlitwą różańcową. W ten sposób powstał Żywy Różaniec.

Dziełu modlitewnemu Pauliny Jaricot udzieliło poparcia wielu biskupów oraz generał Zakonu Dominikanów, który w 1836 r. przyłączył Stowarzyszenie Żywego Różańca do dominikańskiej Rodziny Różańcowej. Papież Grzegorz XVI wydał breve aprobujące stowarzyszenie. Objęło ono najpierw Lyon, potem całą Francję, a wreszcie inne kraje. Róże Różańcowe istnieją w parafiach na całym świecie do dziś, obejmując modlitwą miesięczne intencje misyjne, które papież wyznacza na każdy rok.

Tymczasem wobec pogarszającej się sytuacji społecznej we Francji Paulina zaczęła szukać systemu rozwiązania problemu zubożałych rodzin robotniczych. Cały swój majątek zainwestowała w budowę gmachu, który miał być idealnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie robotnicy z rodzinami mieli cieszyć się pracą roztropnie kierowaną i sprawiedliwie wynagradzaną. Inwestycja upadła wskutek oszustwa nieuczciwych ludzi. Paulina do końca życia spłacała długi, pogrążona w ubóstwie, chorobie i całkowitym opuszczeniu.

Odeszła do Boga 9 stycznia 1862 roku ze słowami: Boże mój, wybacz im i obdarz błogosławieństwem, na miarę cierpień, jakie mi zadali…

Założone przez Paulinę Jaricot Dzieło Rozkrzewiania Wiary już po trzech latach liczyło 2 tys. członków. Od 1922 r. ma ono status Dzieł Papieskich; dzisiaj obecne jest w 144 krajach całego świata. Natomiast koła Żywego Różańca po kilku latach działania liczyły ponad milion uczestników. Choć Paulina uważała się tylko „za zapałkę wzniecającą ogień”, to jednak stała się założycielką jednego z największych misyjnych dzieł w Kościele.

Proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot otwarty został w 1910 r., heroiczność jej cnót ogłoszona została przez papieża św. Jana XXIII w 1963 r.

Kolejne dwa dekrety dotyczą autentyczności męczeństwa (do beatyfikacji).

Włoskich cystersów z opactwa Casamari, zabitych przez wojska napoleońskie w 1799 roku – Symeona Cardon i 5 towarzyszy oraz włoskiego franciszkanina (Zakon Braci Mniejszych), Kosmy Spessotto zabitego w Nikaragui w 1980 roku. Spessotto – podobnie jak arcybiskup San Salvador Óscar Romero – wypowiedział się przeciwko niesprawiedliwości ze strony junty Salwadoru. Otrzymał szereg pogróżek śmierci. Został zabity przed mszą świętą w 1980 roku. Starania o jego beatyfikację rozpoczęła się w 1999 roku za papieża Jana Pawła II, który nazwał go Sługą Bożym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję