Reklama

Kalisz: Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami miasta

2019-09-08 18:48

ek / Kalisz (KAI)

dlazycia.info

Ponad 2 tys. osób przeszło dziś ulicami Kalisza w Marszu dla Życia i Rodziny. Manifestacja w obronie życia rozpoczęła się Mszą św. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, a zakończyła obok Narodowego Sanktuarium św. Józefa przy figurze św. Jana Pawła II zawierzeniem mu polskich rodzin. W marszu szedł biskup kaliski Edward Janiak.

- Czujemy się powołani do tego, byśmy podejmowali modlitwę w intencjach i działania na rzecz obrony poczętych i nienarodzonych dzieci oraz godności polskich rodzin – powiedział KAI Marcin Skowroński zaangażowany w organizację kaliskiego marszu.

W wydarzeniu uczestniczyły całe rodziny, młodzież, dzieci, liczne duchowieństwo i politycy. Do Kalisza przyjechali przedstawiciele obrońców życia z całej diecezji kaliskiej.

- Przyjechaliśmy z Twardogóry, aby włączyć się w marsz promujący życie i zdrową rodzinę. Idę też z osobistą intencją, aby poznać odpowiedniego człowieka i założyć szczęśliwą rodzinę – zaznaczyła Agnieszka.

Reklama

Organizatorom i uczestnikom marszu podziękował biskup kaliski Edward Janiak, który zaznaczył, że jest zbudowany tak licznym udziałem wiernych, w tym całych rodzin. – Daliście piękne świadectwo wspólnego marszu jako prośby, żeby w Polsce nie ginęły dzieci, żeby było szanowane życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci – mówił bp Janiak.

W rozmowie z KAI duchowny podkreślał, że kaliski Marsz dla Życia i Rodziny to oddolna inicjatywa ludzi świeckich. – We współczesnych czasach mamy do czynienia z medialnie zaplanowanym działaniem przeciw Kościołowi, ale mimo to trzeba patrzeć pozytywnie na dobro, które dzieje się wokół nas. Uważam, że trzeba wydobywać od ludzi rzeczy pozytywne, optymistyczne, które są faktem, a nie dolewać kwasu, bo wtedy będziemy smutnymi oczyma patrzeć na rzeczywistość, która jest radosna – stwierdził ordynariusz kaliski.

Marsz zakończył festyn przy kaliskiej bazylice, podczas którego świadectwem podzielili się Monika i Marcin Gomółkowie. Odbył się też koncert Agnieszki Cudzich z zespołem.

Tagi:
Kalisz marsz dla życia

Reklama

Kalisz: bp Janiak poświęcił Centrum Symulacji Medycznych

2019-09-23 15:27

ek / Kalisz (KAI)

Biskup kaliski Edward Janiak poświęcił nowoczesne pomieszczenia Monoprofilowego Centrum Symulacji Medycznych, które powstało w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu. Obiekt jest przeznaczony do kształcenia studentów na kierunku pielęgniarstwo.

©Robert Kneschke - stock.adobe.com

W uroczystości uczestniczył marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, który zaznaczył, że zawód pielęgniarki staje się coraz bardziej atrakcyjny. - Zależy nam na kształceniu kadr medycznych, aby w polskiej służbie zdrowia było jak najwięcej pielęgniarek. Mamy nadzieję, że kryzys, jeśli chodzi o kadry pielęgniarskie, mamy już za sobą, ale musimy też patrzeć perspektywicznie, na wiele lat do przodu. Należy podkreślić, że obecnie jest coraz ważniejsza pozycja pielęgniarek w systemie opieki zdrowotnej – mówił.

Odniósł się także do starań PWSZ o przekształcenie w Akademię Kaliską. - Myślę, że w przyszłości będzie uniwersytet, a myślę, że jeszcze w dalszej przyszłości będzie wydział lekarski. Będę Kalisz w tym wspierał – zapewniał marszałek Karczewski.

W swoim słowie biskup kaliski dziękował pielęgniarkom za służbę przy chorych. – Kiedy przebywałem w szpitalu to uświadomiłem sobie, że bardzo ważną rolę odgrywają pielęgniarki, które najwięcej czasu poświęcają chorym. Dla mnie jako biskupa to wielka radość, że w Kaliszu powstało takie nowoczesne centrum kształcenia pielęgniarek. Życzę wszystkim pielęgniarkom i pielęgniarzom, żeby mieli dużo osobistej satysfakcji ze służby dla drugiego człowieka – powiedział bp Janiak.

W ramach Monoprofilowego Centrum Symulacji Medycznej utworzono salę opieki pielęgniarskiej – wysokiej wierności, salę symulacji z zakresu ALS (Advanced Life Support – zaawansowane zabiegi resuscytacyjne), salę symulacji z zakresu BLS (Basic Life Support - podstawowe zabiegi resuscytacyjne), salę ćwiczeń umiejętności pielęgniarskich i umiejętności technicznych, salę ćwiczeń z pacjentem niepełnosprawnym.

Nowoczesna baza warta ponad 2,5 mln zł powstała przy wsparciu funduszy unijnych.

W wyniku wprowadzenia tych metod studenci kierunku pielęgniarstwo nabiorą unikalnych umiejętności w zakresie wykonywania czynności medycznych, zostanie im przekazana umiejętność praktycznego zastosowania wiedzy w kontakcie z pacjentem.

- Prowadzenie zajęć metodami symulacji medycznej umożliwi studentom naukę technik samodoskonalenia, co w efekcie przyniesie umiejętność uczenia się przez całe życie. Jest to istotne z uwagi na bardzo szeroki zakres umiejętności potrzebnych w trakcie wykonywania zawodu w różnych obszarach, np. chirurgii, pediatrii, geriatrii – stwierdził Andrzej Wojtyła, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu.

W otwarciu nowoczesnego centrum uczestniczyli parlamentarzyści, samorządowcy, władze uczelni i naukowcy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: zamiast obłudy nauczmy się oskarżać samych siebie

2019-10-15 12:07

st (KAI) / Watykan

O potrzebie nauczenia się oskarżania samych siebie, by nie popaść w obłudę mówił dziś Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież nawiązał do czytanego w liturgii fragmentu Ewangelii (Łk 11, 37-41), mówiącego o tym, że Pan Jezus zaproszony przez pewnego faryzeusza na posiłek, spotkał się krytyką pana domu, ponieważ przed posiłkiem nie dokonał obmyć rytualnych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył, że w postawie faryzeusza dostrzec można obłudę, ponieważ zaprosił on Pana Jezusa na posiłek, lecz nie po to, by nawiązać z Nim przyjaźń, lecz aby Go osądzić. Papież przypomniał, że obłuda polega na stwarzaniu pozorów: co innego mówimy, a co innego myślimy. Dodał, że Pan Jezus nie znosi hipokryzji, często nazywając faryzeuszów obłudnikami i grobami pobielanymi. „Z zewnątrz jesteś idealny, nawet sztywny, zachowujesz się właściwie i poprawnie, ale wewnątrz jesteś kimś innym” – zauważył Ojciec Święty. Zaznaczył, że „postawa obłudna pochodzi od wielkiego kłamcy, diabła”. On jest „wielkim obłudnikiem”, a hipokryci są jego „dziedzictwem”.

„Obłuda jest językiem diabła, jest językiem zła, który wnika do naszego serca i jest zasiewany przez diabła. Nie można wytrzymać z ludźmi obłudnymi, ale są tacy. Jezus lubi obnażyć hipokryzję. Wie, że to właśnie ta postawa obłudna doprowadzi Go na śmierć, ponieważ obłudnik nie myśli, czy używa środków godziwych czy też nie” - powiedział papież.

Następnie Franciszek podkreślił, że obłuda jest trucizną, która zabija i ludzie posługują się nią często w walce o władzę. Zaznaczył, że lekarstwem na tę pokusę jest stawanie w prawdzie przed Bogiem i oskarżanie samych siebie.

„Jest to ćwiczenie duchowe, które nie jest powszechne, nie jest nawykiem, lecz staramy się je uczynić: oskarżajmy siebie samych, dostrzeżmy nasz grzech, obłudę niegodziwości, która jest w naszym sercu. Bowiem diabeł sieje niegodziwość i trzeba powiedzieć Panu: «Ależ popatrz Panie, jaki jestem»”, i powiedzieć to z pokorą” – wskazał Ojciec Święty.

Na zakończenie papież zauważył, że chrześcijanin, który nie umie oskarżać samego siebie, nie jest dobrym chrześcijaninem i grozi mu popadnięcie w obłudę. Przypomniał też modlitwę św. Piotra, gdy powiedział do Pana Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). „Obyśmy nauczyli się oskarżać samych siebie” – powiedział Franciszek kończąc dzisiejszą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Litterae clausae zaprezentowany podczas konferencji Archiwistów Kościelnych w Łodzi

2019-10-16 08:28

Ks. Paweł Kłys

W Łodzi rozpoczęła się trzydniowa konferencja naukowa zatytułowana: Archiwa kościelne w niepodległej Polsce, która jest projektem realizowanym w ramach obchodów Stulecia Archiwów Państwowych.

ks Paweł Kłys

- Obchodzimy w tym roku stulecie Archiwów Państwowych, ale jest to także czas tworzenia się archiwów kościelnych w znaczeniu historycznym. Archiwa kościelne tak naprawdę na ziemiach Polskich sięgają czasów początku chrześcijaństwa i mają już ponad tysiąc lat. Ta konferencja jest elementem współpracy pomiędzy archiwami państwowymi i archiwami kościelnymi. – podkreśla ks. dr hab. Mieczysław Różański- jeden z organizatorów konferencji.

Wśród prelegentów prezentujących swoje referaty znaleźli się między innymi: ks. dr hab. Jan Adamczyk z Radomia, dr Artur Hamryszczak z Lublina, ks. dr Jarosław Wąsowicz oraz metropolita łódzki – ks. dr hab. Grzegorz Ryś.

Arcybiskup Łódzki zaprezentował przedłożenie zatytułowane: ze skarbów archiwalnych prehistorii łódzkiego Kościoła.

- Kiedy przyszedłem do archidiecezji to poszedłem do archiwum, gdzie pokazywano mi wiele dokumentów. Wtedy popełniłem pierwszy błąd – bo nie poszedłem od razu do muzeum diecezjalnego, do którego wybrałem się dopiero pół roku temu. Okazało się, że w muzeum diecezjalnym znajduje się zbiór 50 dokumentów pergaminowych od XV – XVII wieku. Wśród tych 50 dokumentów – 14 ma proweniencję z kancelarii papieskiej. Te dokumenty są skatalogowane. To jest bardzo ciekawy zbiór. – podkreślił prelegent.

Wśród tych 14 dokumentów papieskich – łódzki pasterz odnalazł jeden szczególny, który wyróżnia się na tle wielu dokumentów znanych przez archiwistów i historyków. Tym wyjątkowym dokumentem jest litterae clausae – list zamknięty. – Nazwa bierze się od tego, jak list był doręczany do odbiorcy. Najpierw dokument był składany kilkukrotnie, następnie były robione dwa otwory na zewnątrz – sznurem konopnym, a do tego sznura przywieszano bullę ołowianą. To sprawiało, że dokument był nie do otwarcia. – tłumaczy abp Ryś.

List ten był wystawiony po roku 1523, a dokładnie w 1527 i skierowany jest do Jana Łaskiego – bratanka Jana Łaskiego - Prymasa Polski. W tym czasie – jak dowiadujemy się z bulli papieskiej - Jan Łaski jest pierwszym prepozytem kolegiaty łaskiej. Stąd jak możemy z całą pewnością stwierdzić, w Łasku funkcjonowała już kolegiata.

Należy dodać, że w późniejszym czasie – Jan Łaski – prepozyt kolegiaty – zasłynął jako najsłynniejszy teolog protestancki w dziejach Polskiego Kościoła w XVI wieku. Protestant, który był twórca niektórych struktur Kościołów protestanckich w Anglii, Szwajcarii i we Francji – osobisty przyjaciel Erazma z Rotterdamu.

Łódzka Konferencja, która zakończy się w środę 16 października ma na celu - obok części merytorycznej, wskazanie pewnych rzeczy, które są bardzo ważne, bo opracowanie dokumentów w archiwach tak państwowych jak i kościelnych, są takie same. – mówi ks. Różański. - Wskazania metodyczne archiwistyki nie różnią się, natomiast ta współpraca i pomoc między archiwami jest ważna, aby jak najlepiej służyć tym materiałom, które przekazują nam doświadczenie przeszłości. – zauważa organizator konferencji. [xpk]

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem