Reklama

Japonia: przewodniczący episkopatu dziękuje papieżowi za gotowość przyjazdu

2019-09-13 13:25

pb (KAI/popeinjapan2019.jp) / Tokio

cegoh/pixabay.com

Jestem wdzięczny papieżowi za to, że przyjedzie do Japonii, w której jest niewielu chrześcijan w porównaniu z innymi krajami - oświadczył przewodniczący Konferencji Katolickich Biskupów Japonii (CBCJ) abp Mistuaki Takami. Zapewnił, że cały tamtejszy Kościół będzie ciężko pracował, aby papieska wizyta „była znacząca”.

W czasie pobytu w Japonii w dniach 23-26 listopada br. Franciszek odwiedzi Tokio, Hiroszimę i Nagasaki. Odprawi dwie Msze św. - 24 listopada na stadionie bejsbolowym w Nagasaki (o 13.30 czasu lokalnego) i 25 listopada na stadionie Tokyo Dome w Tokio (o 15.30). Na stronie internetowej popeinjapan2019.jp można już zamawiać wejściówki na obie liturgie.

Przewodniczący CBCJ zaznaczył, że wizyta Franciszka była „długo oczekiwana”. Już w lipcu 2014 r. ówczesny przewodniczący episkopatu abp Takeo Okada i on sam jako ówczesny wiceprzewodniczący odwiedzili Watykan, by przekazać papieżowi zaproszenie. Kilkakrotnie ponawiali je później listownie.

Reklama

- Podczas audiencji ogólnych papież wspominał o chrześcijaństwie w Japonii, a także upublicznił fotografię przedstawiającą chłopca z ciałem martwego brata po zrzuceniu bomby atomowej na Nagasaki. Przypuszczam, że za tymi papieskimi słowami i działaniami kryła się jego wola przyjazdu - przypuszcza metropolita Nagasaki.

Hasłem wizyty Franciszka w Japonii będą słowa: „Chronić każde życie” - zarówno ludzi jak i naturę, zgodnie z przesłaniem encykliki „Laudato si’”.

Tagi:
papież podróże Japonia papież Franciszek

Japończycy odkrywają papieża Franciszka

2019-10-13 14:59

vaticannews.va / Tokio (KAI)

Przed papieską wizytą w Japonii mieszkańcy tego kraju poznają Franciszka i Kościół katolicki. W całym kraju organizowane są wykłady, wystawy i koncerty. Przygotowania do przyjazdu Ojca Świętego widać w kościołach, które już zostały przystrojone plakatami z portretem uśmiechniętego papieża.

Grzegorz Gałązka

Japonia nie jest krajem chrześcijańskim. Dla 99 proc. Japończyków papież oraz Kościół katolicki są pojęciami abstrakcyjnymi. Japończycy wychowują się w tradycji rodzimych wierzeń sinto, które zakładają istnienie milionów duchów w naturze. Z kolei uroczystości pogrzebowe obchodzone są według wierzeń różnych odłamów buddyzmu. Przeciętny Japończyk utożsamia się zazwyczaj z obydwoma wierzeniami. Odwiedza świątynie sintoistyczne i buddyjskie kilka razy w roku, czyli w nowy rok, który jest najważniejszym świętem w roku oraz przed ważnymi wydarzeniami w życiu. Słowa modlitw w obydwu systemach wierzeń nie są ustalone.

Chrześcijaństwo jest dla przeciętnego Japończyka religią obcą. Wszyscy chrześcijanie, czyli katolicy, prawosławni i najliczniejsi protestanci to w sumie mniej niż 1 proc. w 126 mln społeczeństwie. Jest to dużo mniej niż wyznawców islamu, którzy stanowią 5 proc. populacji tego kraju.

Chrześcijaństwo kojarzy się Japończykom z prowadzonymi przez Kościół przedszkolami, szkołami i uniwersytetami, które cieszą się dobrą renomą. Jednak w wielu katolickich przedszkolach i szkołach najczęściej nie ma ani jednego dziecka z rodziny katolickiej.

Wiadomość o listopadowej wizycie papieża podana została przez japońskie media jako jedna z nielicznych informacji ze świata. Pisząc o wizycie media wyjaśniają kim jest papież, jak jest nazywany i jaką pełni funkcję. Wyjaśnienie tego, kim jest papież, potrzebne jest również wiernym w Kościele, ponieważ znaczną część katolików japońskich stanowią ludzie nawróceni w wieku dorosłym. Bywa, że są oni jedynymi katolikami w buddyjskiej rodzinie, a więc nie wychowali się w tradycji chrześcijańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kwatera 79

2019-10-15 12:02

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Każdy, kto był choć raz na Cmentarzu Osobowickim widział tę niezwykłą rzeźbę…

Stoi na cmentarzu od 2015 r. To „Pomnik Dzieci Nienarodzonych II” poświęcony dzieciom zmarłym przed urodzeniem (poronionym, lub urodzonym jako martwe). Autorami projektu pomnika są polscy artyści, ale figury – rodziców i dziecka – wykonał słowacki rzeźbiarz Martin Hudaćek. Polaków zainspirował jego „Pomniki Dzieci Nienarodzonych”, który zobaczyli w Bańskiej Bystrzycy.

Hudaćek słynie z realizacji pomników z posągami przezroczystych dzieci, obrazuje dzieci, które przychodzą do rodziców po śmierci, mają otwarte ramiona, jakby chciały przytulić zrozpaczonych i obolałych od straty swoich ukochanych maluchów.

Słowacki artysta jest też autorem Pomnika Nienarodzonych Dzieci w Kalifornii. Tam widzimy dwie figury - kobietę opłakującą aborcję i jej zabite dziecko, które ofiaruje matce wybaczenie. – Postać dziecka jest przezroczysta, co oznacza, że jest ono duchem - pisze na stronie internetowej Hudaćek - a więc kimś niematerialnym. Chodzi właściwie o duszę dziecka, które przychodzi z pociechą do kobiety – swej matki. Zgodziła się ona na jego aborcję, a teraz z tego powodu cierpi – tłumaczy artysta – i chciałaby mieć pewność, że ono nie ma do niej żalu.

„Moją misją jest to, aby mówić o naszym początku, a także o Stwórcy i kochającym Ojcu, który pokazuje nam każdego dnia dlaczego i jak żyć” – pisze na swojej stronie internetowej słowacki artysta.

Martin Hudaćek jest artystą zaangażowanym religijnie i takie tez są jego prace. Nie bierze udziału w wystawach, woli instalacje w otwartej przestrzeni, gdzie ma szanse na natychmiastowy dialog z odbiorcą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Znaleziska z Ochędzynia Starego już w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

2019-10-16 08:34

Zofia Białas

W dniu 15.10 o godz. 11.00 w Muzeum Ziemi Wieluńskiej nastąpiło przekazanie przedmiotów z ekshumacji w Ochędzynie Starym w gminie Sokolniki.

Zofia Białas

W jednym grobie po 2 września 1939 roku spoczęli trzej żołnierze. Byli to Stanisław Kim, Józef Dudaczyk i Zygmunt Piechociński. Poszukiwania prowadzone wiosną 2019 roku dotyczyły jednego z żołnierzy, członka Wieluńskich Batalionów Obrony Narodowej. Trzej żołnierze, wedle opowieści mieszkańców zginęli k. Ochędzyna podczas wycofywania się po bitwie pod Krajanką. Wszyscy zostali pochowani pod płotem, a po miesiącu ciała dwóch przeniesiono do środka cmentarza. Tylko jeden pozostał na miejscu pierwszego pochówku, mówił dr Krzysztof Latocha z Łódzkiego Oddziału IPN. Ekshumacja dotyczyła właśnie tego jednego, pozostawionego w starej mogile.

Podczas prac ekshumacyjno – poszukiwawczych prowadzonych przez pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN znaleziono drobiazgi świadczące o tym, że spoczywa tu żołnierz polski. Odnalezione artefakty mówią, że był to żołnierz września 1939 roku. Odnaleziono czaszkę żołnierza, kości (materiał porównawczy do identyfikacji), elementy umundurowania, grzebień, dwie rogatywki, paski, kompas, bagnet, niezbędniki, guziki. Do którego z nich te przedmioty należały? Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi.

 Badania rozpoczęto dzięki zabiegom Stowarzyszenia Historycznego „Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej ”i do których, jak mówił Przemysław Bucki – prezes Stowarzyszenia Historycznego „ Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej - zachęcał IPN Dawid Boryczko z Chobanina, jeden z tych mieszkańców, którzy kultywowali pamięć o żołnierzach sprzed 80 lat, świadek wydarzeń.

Odnalezione artefakty, zrekonstruowane w pracowni archeologicznej prof. Anny Drążkowskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zostały protokolarnie przekazane do Muzeum Ziemi Wieluńskiej i wzbogaca już istniejąca wystawę stałą „Świadkowie mówią”.

Epilogiem ekshumacji i kończonych prac badawczych będzie uroczysty pochówek znalezionych szczątków wieluńskiego żołnierza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem