Reklama

Niedziela Świdnicka

Akademia Golgoty Wschodu w Wałbrzychu

W Dzień Sybiraka, w 80. rocznicę napaści ZSRR na Polskę oraz z okazji z 30. rocznicy reaktywowania wałbrzyskiego oddziału Związku Sybiraków odbyły się w Wałbrzychu uroczystości upamiętniające tragedię rodaków zesłanych na Sybir.

[ TEMATY ]

Sybiracy

Wacław Kwieciński

Zaczęło się na Piaskowej Górze przy pomniku Syberyjskiej Golgoty od złożenia kwiatów i zniczy.

Obok sztandaru Związku Sybiraków powiewały sztandary wałbrzyskich i powiatowych szkół podstawowych oraz Związku Emerytów i Rencistów „Solidarność”.

Wszystkich obecnych przy pomniku powitała prezes wałbrzyskiego Koła Sybiraków Joanna Baniukiewicz.

Reklama

Wieńce i kwiaty złożyli m.in. wiceprezydent Wałbrzycha Sylwia Bielawska, wicestarosta powiatu wałbrzyskiego Iwona Frankowska, posłanki Katarzyna Mrzygłocka i Agnieszka Kołacz-Leszczyńska. Kwiaty złożyli również byli prezydenci Wałbrzycha Henryk Gołębiewski i Zygmunt Nowaczyk. Następne wiązanki były od wałbrzyskiego oddziału Sybiraków i wszystkich szkół podstawowych z Wałbrzycha, Boguszowa-Gorc i Mieroszowa.

Zobacz zdjęcia: Akademia Golgoty Wschodu w Wałbrzychu

Po tej części wszyscy udali się do pobliskiego kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny na Mszę św., którą koncelebrował ks. dr Krzysztof Moszumański w asyście Sybiraka ks. prał. Stanisław Pająka i księdza kanonika.

W przepięknej homilii wygłoszonej przez ks. Krzysztofa usłyszeliśmy fragmenty „Pieśni wygnańców z ojczyzny”. Oto one.

Reklama

„Ojczyzno nasza, ziemio ukochana, w trzydziestym dziewiątym cała krwią zalana. Nie dość, że Polskę na pół rozebrali, to jeszcze Polaków na Sybir wygnali.

Dziesiąty luty będziem pamiętali, gdy przyszli Sowieci, myśmy jeszcze spali i nasze dzieci na sanie wsadzili, na główną stację wszystkich dowozili.

O, Polsko piękna, ziemio nasza święta, gdzie Twoje syny, gdzie Twoje orlęta? Dzisiaj w sybirską tajgę przyjechali. Czy będziem Ciebie kiedy oglądali?!

Zima, śniegi straszne, w lesie ciężka praca, głód i tęsknota bardzo nas przygniata, tyfus okrutny wśród ludzi się szerzy, co dzień to więcej pod sosnami leży".

Po Mszy św. uczestnicy własnym pojazdami i postawionym przez miasto autokarem udali się do Centrum Nauki i Sztuki "Stara Kopania" na dalszą część uroczystości.

Po przywitaniu przybyłych gości odśpiewano hymn państwowy a następnie młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 37 przedstawiła piękny program artystyczny składający się z hymnu Sybiraków oraz pieśni i wierszy sybirackich.

Odbyło się również wręczenie medalu „PRO PATRIA”. Uhonorowany nim został ks. prał. Stanisław Pająk. Wręczenia medalu dokonał obecny na uroczystości wicewojewoda dolnośląski mgr Jarosław Kresa.

Honorowa Odznaka Sybiraka została nadana Panu Wacławowi Kwiecińskiemu, a medale 90-lecia powstania Związku Sybiraków zostały wręczone: ks.dr. Krzysztofowi Moszumańskiemu, dyr. Szkoły nr 37 Małgorzacie Gawonicz, Andrzejowi Hubczakowi, nauczycielowi historii w Szkole 37.

W dalszej części Wacław Kwieciński zaprezentował zebranym fragmenty multimedialnej prezentacji o losach sybiraków pt. „Sybiracy pamiętamy” , która w całości prezentowana była podczas żywych lekcji historii w obecnych na uroczystościach szkołach podstawowych.

Następnie poproszono o zabranie głosu zaproszoną specjalnie na dzisiejsze uroczystości autorkę książki i filmu pt. „Kromka chleba” Panią Dagmarę Dworak.

Pani Dagmara, nie kryjąc wzruszenia, opowiedziała o losach swojej rodziny. To właśnie książka „Kromka chleba” z dołączonym filmem była nagrodą dla obecnych na uroczystości laureatów szkolnych konkursów o Sybirakach.

Wszyscy laureaci zostali wyczytani i zostały im wręczone wspomniane książki.

Panią Dagmarę poproszono o złożenie dedykacji na książkach wszystkim chętnym. Ustawiła się długa kolejka chętnych do uzyskania dedykacji od pani Dagmary.

I tym oto książkowym akcentem prowadząca uroczystość dyr. Ewa Gratzke podziękowała wszystkim przybyłym za wzięcie udziału w tych niezapomnianych uroczystościach.

2019-09-26 11:45

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na nieludzkiej ziemi

Niedziela szczecińsko-kamieńska 9/2020, str. I

[ TEMATY ]

spotkanie

Sybiracy

II wojna światowa

ZSRR

Leszek Wątróbski

Spotkanie w lokalu Stowarzyszenia „Świteź” poświęcone 80. rocznicy masowych deportacji Polaków na Sybir

10 lutego 1940 r. rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja Polaków na Sybir przeprowadzona przez NKWD. W głąb Związku Sowieckiego wywieziono ok. 140 tys. obywateli polskich. Wielu zmarło już w drodze, tysiące nie wróciły do kraju. Wśród deportowanych były głównie rodziny wojskowych, urzędników, pracowników służby leśnej i kolei ze wschodnich obszarów przedwojennej Polski.

W 80. rocznicę tej wywózki w lokalu Stowarzyszenia „Świteź” w Szczecinie (ul. B. Śmiałego 5) miało miejsce spotkanie (12 lutego br.) poświęcone masowym deportacjom Polaków na Sybir. Wybrane fragmenty książki Anny Herbich Dziewczyny z Syberii. Prawdziwe historie czytała płk Stanisława Kociełowicz, prezes Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK. Kolejną częścią popołudnia były wspomnienia inż. Witolda Kozłowskiego, który zaprezentował swoją książkę pt. Sybirak – syn Sybiraka.

Autor tych wspomnień (wydanych w 2019 r.) urodził się w kolonii w pobliżu miejscowości Chrystowo na Wileńszczyźnie w grudniu 1936 r. Jego ojciec Józef został po I wojnie światowej gajowym lasów państwowych w uznaniu zasług w bojach przeciwko Sowietom. Autor jest członkiem i działaczem Związku Sybiraków, osobą wierną ideałom wolności, Ojczyźnie oraz Kościołowi katolickiemu.

„Książka ta stanowi swoisty dowód ogromnego przywiązania Rodziny Kozłowskich do honoru, wiary, ojczyzny, Polski” – pisze we wstępie do niej Małgorzata Łuczak.

Książka powstała „pod wpływem wypowiedzi wielu patriotów w audycjach Radia Maryja. Nie można też pominąć zasług niestrudzonego o. Tadeusza” – pisze autor.

Wspomnienia inż. Kozłowskiego składają się ze wstępu, 13 rozdziałów i epilogu oraz wielu zdjęć. I koncentrują się na latach 1940-46 – tzn. od wywózki na Sybir do powrotu do kraju. Autor został wywieziony wraz ze swoją całą rodziną do wsi Atnist, w rejonie miejscowości Uwat, w województwie omskim. Tam też spędził wszystkie lata swego syberyjskiego zesłania, tam chodził do radzieckiej szkoły, tam zmarł z głodu jego dziadek.

Książka „Sybirak – syn Sybiraka” stanowi swoisty dowód ogromnego przywiązania Rodziny Kozłowskich do honoru, wiary, ojczyzny, Polski.

Książka opisuje szczegóły dnia codziennego związane z podstawowymi problemami polskich zesłańców, takimi jak: choroby, głód, bieda czy wreszcie syberyjskie mrozy. I gdyby nie ich nadzieja i wiara, to mogliby z tej nieludzkiej ziemi nigdy do swej ojczyzny nie powrócić.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik PSP: zgłosiliśmy gotowość do natychmiastowego wyjazdu do działań ratowniczych w Libanie

2020-08-05 09:50

[ TEMATY ]

Liban

ratowanie

Tomasz Lewandowski

Zgłosiliśmy gotowość do natychmiastowego wyjazdu do działań ratowniczych w Libanie - poinformował w środę rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski. Dodał, że na miejsce może zostać wysłanych 39 ratowników z 4 psami oraz moduł ratownictwa chemicznego - łącznie ok. 50 ratowników.

Zgłoszenie gotowości PSP to odpowiedź na wniosek o pomoc, który w ramach Mechanizmu Ochrony Ludności zgłosiły władze Libanu. Jak przekazała PAP Państwowa Straż Pożarna, zgodę na wyjazd polskich ratowników wyraziło już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Obecnie strona polska czeka na akceptację strony zgłaszającej; po jej uzyskaniu ratownicy są w stanie wylecieć do Libanu jeszcze w środę. Transport ma się odbyć samolotem LOT.

Z informacji przekazanych przez rzecznika PSP st. kpt. Krzysztofa Batorskiego wynika, że do Libanu może wyjechać tzw. moduł MUSAR, czyli średnia grupa poszukiwawczo-ratownicza z 39 ratownikami i 4 psami. Dodatkowo wysłany zostanie najprawdopodobniej moduł ratownictwa chemicznego - łącznie około 50 strażaków-ratowników.

MUSAR to moduł grupy poszukiwawczo-ratowniczej przeznaczonej do działań na terenach miejskich w konfiguracji ciężkiej lub średniej. Jest tworzony doraźnie na bazie pięciu grup poszukiwawczo-ratowniczych PSP.

Jak dowiedziała się PAP, pomoc do tej pory zaoferowały m.in. Holandia, Grecja i Czechy.

Libański oddział Czerwonego Krzyża poinformował w środę, że w wyniku eksplozji, do jakiej doszło we wtorek w Bejrucie, zginęło co najmniej sto osób, zaś liczbę osób, które doznały obrażeń, oceniono na co najmniej 4 tys.

Do eksplozji doszło w składach bejruckiego portu, gdzie od kilku lat przechowywano saletrę amonową, zmagazynowaną tam bez niezbędnych zabezpieczeń. Wybuch był tak silny, że było go słychać na Cyprze oddalonym od Bejrutu o 240 km.

Jako przyczynę tragedii władze libańskie podały prace spawalnicze w składach, gdzie trzymano 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanej przez władze. (PAP)

autor: Marcin Chomiuk

mchom/ lena/

CZYTAJ DALEJ

Fabio Jakobsen w stabilnym stanie po pięciogodzinnej operacji

2020-08-06 08:49

[ TEMATY ]

Tour de Pologne

PAP

Holenderski kolarz Fabio Jakobsen, który doznał obrażeń w kraksie na finiszu pierwszego etapu 77. Tour de Pologne w Katowicach, przeszedł pięciogodzinną operację w Szpitalu św. Barbary w Sosnowcu. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. W czwartek ma być wybudzony ze śpiączki farmakologicznej.

"W tej chwili przebywa na klinicznym oddziale intensywnej terapii w stanie stabilnym - ma własne ciśnienie; jest oczywiście wentylowany z powodu znieczulenia, które przebył na bloku operacyjnym (...). Dzisiaj będzie próba wybudzenia go ze śpiączki - wtedy okaże się, jaki jest jego pełny stan zdrowia" - poinformował podczas porannego briefingu prasowego wicedyrektor sosnowieckiego szpitala ds. lecznictwa dr Paweł Gruenpeter.

Holenderski kolarz doznał poważnych urazów twarzoczaszki - okolic oczodołu, szczęki i żuchwy. "Na szczęście nie doszło do obrażeń gałek ocznych" - relacjonował lekarz. Dodał, iż wcześniejsze badanie tomograficzne nie wskazywało także na potencjalne uszkodzenia mózgu. Kolarz ma również stłuczenia klatki piersiowej, ale nie doznał urazów kręgosłupa.

W nocy ze środy na czwartek zespół anestezjologów, chirurgów szczękowych i laryngologów rozpoczął pięciogodzinną operację pacjenta, która zakończyła się ok. 5.30. "Ta operacja była bardzo skomplikowana ze względu na uraz twarzoczaszki. Jednak - z relacji lekarzy operujących - ta operacja przebiegła bez powikłań" - zaznaczył dr Gruenpeter.

"Mam nadzieję, że - uwzględniając wyniki badań tomografii, które były wykonywane wczoraj - nie będzie uszkodzeń układu nerwowego. Oczywiście musimy pamiętać, że pacjent przebył około godzinną akcję reanimacyjną na miejscu wypadku, więc te objawy kliniczne mogą jeszcze ulegać zmianie" - zaznaczył lekarz, wskazując, iż po wybudzeniu ze śpiączki lekarze zorientują się także, jaki jest stan świadomości kolarza.

"Pacjent utrzymuje własne ciśnienie. Jest w tej chwili na środkach znieczulających, które umożliwiają prowadzenie wentylacji zewnętrznej. Stan jest ciężki, stabilny, z oczekiwaniem na to, co się wydarzy w późniejszych godzinach, kiedy anestezjolodzy rozpoczną wybudzanie pacjenta" - dodał dr Gruenpeter.

Drugi kolarz, który po kraksie na finiszu wyścigu trafił do sosnowieckiego szpitala, ma złamaną rękę. Rokowania co do jego dalszego leczenia są optymistyczne.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, gdzie leczeni są ranni kolarze, ma status centrum urazowego. Trafiają tam ofiary najpoważniejszych wypadków w regionie, w tym górnicy – ofiary katastrof w kopalniach.(PAP)

autorzy: Anna Gumułka, Marek Błoński

lun/ mab/ mark/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję