Reklama

Święta na dziś

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jolanta Życzkowska: - Dlaczego Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych, którego jest Pani prezesem, przyjęło za patrona św. Joannę?

Krystyna Zając: - Przykład tej wspaniałej matki i żony, kobiety, która nade wszystko ukochała rodzinę i otwarta była na życie, pięknie wpisuje się w zadania naszego stowarzyszenia. Orędownictwo takiej patronki pozwala na dowartościowanie rodzin z kilkorgiem dzieci oraz jest wskazaniem na bezwarunkową i bezcenną wartość życia ludzkiego.

- Jak to się dzieje, że osoba świecka sprowadza relikwie, przekonuje proboszczów i dokonuje się uroczyste wprowadzenie relikwii do kościołów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Nie są to tylko działania ludzkie. Jesteśmy narzędziami w ręku Boga. Pan Bóg sam wie, gdzie i kiedy jest potrzeba właśnie konkretnego świadectwa. Rozpowszechnianie kultu św. Joanny jest dzisiaj konieczne, aby wskazać na wartość rodziny, małżeństwa i życia poczętego. Zaczęło się tak: Zostałam zaproszona do Kalisza na Diecezjalny Kongres Kobiet. Miałam wygłosić referat. Wybrałam temat dotyczący bł. Joanny jako wzoru matki, żony i kobiety. Historia życia i postawa Błogosławionej wzbudziły ogromne wzruszenie. Padały pytania - skąd ta Błogosławiona? Nikt o niej nie słyszał. Obecny ksiądz proboszcz tamtejszej parafii gotów był przyjąć jej relikwie. Ustalony został nawet termin na 8 października 2003 r., lecz zaszły pewne przeszkody. W grudniu 2003 r. wyszedł dekret o kanonizacji bł. Joanny.
Potem wszystko stało się już prostsze. Pierwsza parafia, która uroczyście 25 marca 2004 r. przyjęła relikwie Świętej, to parafia w Łabowej k. Nowego Sącza. Potem był wcześniej przygotowany Kalisz. Obecnie relikwie są już w 23 parafiach, jednej kaplicy szpitalnej i jednej kaplicy w Chicago. Tutejsza parafia będzie 27. parafią, gdzie relikwie będą wprowadzone w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

- Do świętych, którzy towarzyszą nam od początków Kościoła, dołączają święci świeccy, którzy poprzez heroizm życia i wierność wierze są znakiem czasów. Do nich należy św. Joanna, ukazując, że we wszystkich obszarach życia jest miejsce na świętość. Umieszczenie relikwii w tutejszej parafii będzie na trwale wpisanym przypomnieniem o tej prawdzie. Miejmy nadzieję, że wiele kobiet, patrząc na ten przykład, odnajdzie w św. Joannie pomoc i sojuszniczkę w staraniach o świętość życia i piękno miłości małżeńskiej.

- Tak, jestem pewna, że św. Joanna będzie orędowniczką w tych sprawach. Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki w 1997 r. w Ludźmierzu skierował do naszego stowarzyszenia słowa: „Wy jesteście światłem dla całego świata. Od Was mają uczyć się odwagi. Szukajcie wsparcia u Maryi, odmawiając codziennie Różaniec”. Myślę, że nie na darmo „po imieniu” zwrócił się do naszej Fundacji SOS Rodzinie, której patronuje św. Joanna Beretta Molla.

- Serdecznie dziękuję za cały trud i rozmowę.

Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze przygotowuje się do uroczystego wprowadzenia relikwii św. Joanny Beretty Molla. Uroczystość ta będzie wydarzeniem nie tylko dla parafii, ale będzie miała wymiar szerszy, ponieważ relikwie Świętej po raz pierwszy sprowadzone będą na teren naszej diecezji. Uroczyste wprowadzenie relikwii św. Joanny do parafii nastąpi w Niedzielę Miłosierdzia Bożego 23 kwietnia podczas Mszy św., której przewodniczył będzie bp Adam Dyczkwski.
W związku z tymi przygotowaniami gościła w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Krystyna Zając z Nowego Sącza, psycholog, prezes Fundacji SOS Rodzinie i Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych im. św. Joanny Beretty Molla. W niedzielę 15 stycznia podczas niedzielnych Eucharystii przedstawiła i przybliżyła ona postać Świętej, o której Jan Paweł II podczas kanonizacji 16 maja 2004 r. powiedział: „Daję Wam wyjątkowy przykład Świętej, która żyła zwyczajnie. (...) Nie zapominała o Bogu i nie wstydziła się być świętą”.
Krystyna Zając, z ramienia rodziny św. Joanny, upoważniona jest do rozszerzania i troski o czystość kultu Świętej. Zwykle sprawa kultu pozostaje w rękach Kościoła, ale w tym przypadku, ze względu na to, że żyją osoby najbliższe (mąż Piotr lat 90 i dorosłe dzieci), Krystyna Zając pozostaje w stałym kontakcie z rodziną i stąd otrzymuje pozwolenie. Naturalnie wszystko dzieje się w zgodzie z hierarchią kościelną.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Sukces nie zastąpi duszy. Można mieć wiele rzeczy materialnych, ale stracić to, co najważniejsze.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Wypadek tramwajowy w Mediolanie - dwie osoby zginęły, około 40 rannych

2026-02-27 19:51

[ TEMATY ]

Włochy

PAP/EPA/DAVIDE CANELLA

Dwie osoby zginęły, a około 40 zostało rannych w piątek w centrum Mediolanu w wypadku tramwaju, który wykoleił się i przy dużej prędkości uderzył w budynek - to najnowszy bilans podany przez burmistrza miasta Giuseppe Salę za ekipami ratowniczymi.

Do wypadku doszło po południu na jednej z centralnych ulic w stolicy Lombardii, Viale Vittorio Veneto. Tramwaj wypadając z torów uderzył w kamienicę. Zginął pieszy, potrącony przez pojazd, a także jeden z pasażerów. Ranni to osoby, które jechały zatłoczonym tramwajem.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję