Reklama

Miejsca kultu i pielęgnowania historii

Powstańcza kapliczka

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w święto Wojska Polskiego oraz w rocznicę bitwy pod Kruszyną odbyło się w Karczewicach (dekanat kłomnicki) poświęcenie odrestaurowanej kapliczki z wizerunkiem Matki Bożej Skalskiej, Patronki powstańców.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomysł renowacji kapliczki to inicjatywa mieszkańców Karczewic oraz Gminnego Stowarzyszenia Obywatelskiego. Kapliczka, która powstała w tym miejscu jako wotum powstańca styczniowego za uratowanie życia przypomina, jak bardzo losy naszej Ojczyzny są związane z Matką Bożą. Dzięki społecznemu zaangażowaniu i środkom pozyskanym przez Stowarzyszenie udało się przywrócić kapliczce świetność oraz nadać jej patriotyczny i maryjny charakter.

Wotum za uratowanie życia

Latem 1863 r., mimo początkowych sukcesów, kłomniccy powstańcy przeżywali ogromne trudności. Rosyjski zaborca zmobilizował tu duże siły i w tej sytuacji oddziały powstańcze pod dowództwem gen. Edmunda Taczanowskiego podjęły manewr przegrupowania. 28 i 29 sierpnia w pobliżu wsi Borowno, Nieznanice, Zdrowa, Kłomnice i Kruszyna oddziały rosyjskie zaskoczyły powstańców. Rozpoczęły się walki, w których chlubną rolę odegrali kosynierzy i kawaleria pod dowództwem płk. Franciszka Kopernickiego. W wyniku bitwy powstańcze ugrupowanie zostało rozbite. Na miejscu zostało wielu zabitych i rannych, z którymi żołnierze rosyjscy rozprawiali się bez skrupułów.
Z sierpniową bitwą wiąże się pewna historia. Jeden z miejscowych ziemian Salezy Chrzanowski z Rzek brał udział w powstaniu. Po klęsce pod Kruszyną uciekał przed kozakami na koniu w kierunku swojej posiadłości. Na wzgórzu na granicy Karczewic wyczerpany bitwą koń padł. Chrzanowski widząc zbliżającą się śmierć począł się modlić do Matki Bożej o ocalenie. Tylko Maryi można przypisać fakt, że grupa ścigających go żołnierzy przegalopowała obok nie dostrzegając przerażonego powstańca. Chrzanowski dotarł bezpiecznie do dworu, wziął ze stajni nowego konia i dołączył do swoich ludzi za rzeką, skąd potem przedostali się w lasy janowskie. Na pamiątkę cudownego ocalenia, postawił w tym miejscu kapliczkę.

Matka Boża Skalska

Po blisko 150 latach karczewicka kapliczka wciąż przypomina tamte wydarzenia. Zryw patriotyczny w czasie powstania styczniowego to symbol największych cnót: poświęcenia, braterstwa, bezinteresowności, oddania Bogu, Ojczyźnie i bliźniemu. Kłomnicki sierpień 1863 r. to tylko jedna z ważnych dat budujących historię Polski. Chcemy, aby ta kapliczka przypominała o tamtych wydarzeniach oraz o tym, czym jest patriotyzm zarówno w czasie wojennej zawieruchy, jak w czasie pokoju, kiedy świadectwo miłości Ojczyzny powinniśmy dawać każdego dnia.
W kapliczce umieszczono kopię wizerunku Matki Bożej Skalskiej autorstwa Anny Baran, studentki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i mieszkanki Karczewic. Oryginał namalował na ostańcu w podkrakowskiej Dolinie Mniszkowskiej Walery Eljasz-Radzikowski. Wizerunek przedstawia niezwykłej urody postać Maryi Polonii. Lekka i zwiewna, przedstawiona w ruchu z dumnie podniesioną głową. Na twarzy maluje się powaga, skupienie i godność, a w oczach skierowanych ku niebu - nadzieja. Postać otula lekki płaszcz spięty klamrą na lewym ramieniu. Prawą stopą miażdży głowę węża - oznaczającego zabory. Matka Boża jest ukazana bez korony cierniowej - symbolizującej cierpienia narodu. Na głowie otoczonej aureolą widnieje wieniec laurowy - symbol wolności, chwały i zwycięstwa. Na pamiątkowej płycie pod obrazem widnieje napis: „Matko Boża Skalska, Nadziejo Powstańców i Nasza, módl się za nami”.
15 sierpnia odbyła się uroczystość poświęcenia kapliczki. Uczestniczyli w niej licznie mieszkańcy Karczewic oraz innych miejscowości z terenu gminy Kłomnice, działacze samorządowi oraz członkowie Gminnego Stowarzyszenia Obywatelskiego. W uroczystości wziął również udział Czesław Ryszka, senator Prawa i Sprawiedliwości, który podziękował inicjatorom dzieła za świadectwo wiary oraz przywiązania do Ojczyzny. Zebrani wysłuchali powstańczej historii kapliczki i obrazu Matki Bożej Skalskiej, którą przedstawił Krzysztof Wójcik. Następnie odbyło się maryjne nabożeństwo, któremu przewodniczył ks. kan. Alojzy Zatoń - proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Garnku oraz apel poległych prowadzony przez Jana Miarzyńskiego, przewodniczącego Gminnego Stowarzyszenia Obywatelskiego i kłomnickich harcerzy. Zabrzmiała Cisza, złożono kwiaty i zapalono znicze. Na zakończenie uroczystości zebrani zaśpiewali pieśń Boże, coś Polskę.
Karczewicka kapliczka z wizerunkiem Matki Bożej Skalskiej przypomina mieszkańcom oraz rzeszom pielgrzymów zmierzających tędy na Jasną Górę o Maryi, która swoją matczyną opieką otacza nasz naród, pomagając mu pokonać trudności i zachować wolność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie „abortomatu” w Warszawie

2026-10-07 14:27

[ TEMATY ]

abortomat

Adobe Stock

Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia zwróciła się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o zbadanie legalności działania tzw. abortomatu, czyli automatu rozprowadzający środki poronne w Warszawie. Inspektorat wysłał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - wynika z informacji przekazanych KAI.

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w piśmie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, powołując się na informacje w mediach napisał, że tabletki w „abortomacie” mają być zamawiane za pośrednictwem Women Help Women, a po konsultacji internetowej odbiorca otrzymuje kod PIN umożliwiający samodzielny odbiór z urządzenia. Nie ma dokumentów pozwalających ustalić odbiorcę płatności, charakter prawny płatności ani rzeczywisty przebieg dostaw. Brakuje też potwierdzenia istnienia albo braku wymaganych zezwoleń ani danych identyfikujących konkretne produkty. Dlatego Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia wnosi o zbadanie, czy funkcjonuje tu „stały mechanizm zaopatrywania odbiorców w produkty lecznicze” czy jedynie techniczny odbiór wcześniej nadanych, indywidualnych przesyłek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję