Reklama

Afryka

Nikaragua: kard. Brenes wzywa do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych

Kard. Leopoldo Brenes zaapelował o uwolnienie wszystkich więźniów politycznych aresztowanych przez reżim prezydenta Daniela Ortegi w Nikaragui. Arcybiskup Managui zwrócił się do władz, aby rozpoczęły działania na rzecz pokoju.

[ TEMATY ]

Nikaragua

papież Franciszek

więźniowie

Vatican News

Kard. Brenes

Pod wpływem międzynarodowych nacisków i w wyniku osobistych nalegań Papieża Franciszka, tuż przed końcem roku rząd uwolnił grupę 91 aresztowanych.

Dokładna liczba tych, którzy pozostali w więzieniu, nie jest znana. Zdaniem lokalnych źródeł jest ich jeszcze wielu, a groźby wobec przywódców opozycji nie tylko w ostatnim czasie nie zmalały, ale wręcz się nasiliły.

Ci, którzy wyszli na wolność, skarżą się na nieustające represje ze strony władz. Na ścianach ich domów malowane są obraźliwe hasła, a w nocy pod ich oknami słychać strzały, na które nie reaguje wojsko. „Mam nadzieję, że w tym roku uda się wreszcie opróżnić więzienia, a władze przestaną dyskryminować tych, którzy myślą inaczej” – powiedział kard. Brenes.

Reklama

Kryzys w Nikaragui wybuchł w kwietniu 2018 r. wraz z masowymi protestami społecznymi przeciwko reżimowi prezydenta Ortegi, który skierował przeciwko manifestantom siły zbrojne. Zginęły setki osób, tysiące zostało rannych, wielu trafiło do więzienia, część zaginęła lub musiała uciekać z kraju.

2020-01-09 16:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

M. Marynowycz: Jak więźniowie Gułagu pisali listy do Papieża

2020-05-11 19:12

[ TEMATY ]

list

obozy

św. Jan Paweł II

więźniowie

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Nic bardziej nie skłania do refleksji nad odwiecznymi prawdami niż cmentarze i więzienie. Autor tego artykułu - Myrosław Marynowycz z Ukrainy - siedział w więzieniu w latach 1977-87 i zrozumiał tę prawdę na podstawie własnych doświadczeń obozowych. Dedykuje poniższe wspomnienia współwięźniom, którzy własnym życiem musieli zapłacić za wolność ducha.

W więzieniach czasów Breżniewa skazani nie mieli żadnych formalnych możliwości prowadzenia życia religijnego. „Praktykowanie kultu religijnego” było surowo zakazane. Nie wolno było posiadać Biblii (mój osiemnastodniowy strajk głodowy o prawo do otrzymania Biblii do niczego nie doprowadził). Konfiskowano nawet listy, zawierające wersety biblijne. Owszem, w wyniku specjalnej umowy zawartej między ZSRR a Izraelem, więźniom-wyznawcom judaizmu zezwolono na posiadanie Starego Testamentu, ale wyłącznie w języku hebrajskim. Tym wszystkim, którzy nie znali tego języka, musiała wystarczać lektura książki „Zabawne Ewangelie”, napisanej z pozycji wojującego ateizmu, w której pojawiały się czasem cytaty z prawdziwej Ewangelii.

Więźniom często zakazywano noszenia krzyżyków; ja zdołałem zachować prawo do noszenia krzyżyka, ale dzięki strajkowi głodowemu. A na widok krzyżyka na ciele ciężko chorego więźnia Wiktora Niekipiełowa lekarz obozowy z oburzeniem odmówił leczenia. „Niech On [Jezus] cię leczy, a nie ja!”. Jednym słowem, więźniowie sowieccy byli dobrze chronieni od uzależnienia się od narkotyku „opium dla mas”, za jaki Marks uważał religię.

Niemniej jednak życie religijne wielu więźniów potrafiło być niezwykle intensywne. Ku ogromnemu rozczarowaniu strażników Gułagu i mimo obozowych okólników, Duch Święty wkraczał tam, gdzie uważał za właściwe. Było wielu więźniów, którzy wcześniej, w świecie zewnętrznym byli obojętni religijnie, a odnaleźli swoją wiarę w obozach. Brak zwykłego rytuału religijnego często jedynie potęgował chłonność i otwartość na głęboką świadomość Boga. W podobny sposób utrata wzroku często wyostrza pozostałe cztery zmysły. Niemożność oddawania czci Bogu w Jego świątyni zmuszała w ten sposób więźnia do uczynienia świątynią jego własnej, dojrzałej w cierpieniu duszy. Zamiast pieśni liturgicznych cierpienie w jego sercu „śpiewało” swoje własne psalmy. A spożywanie obozowego gorzkiego chleba i picie wody stawało się misterium liturgicznym, które przemieniało dusze ludzkie i prowadziło przez komunię do życia w Chrystusie.

Jednakowoż taki „narodzony do nowego życia” chrześcijanin niezwłocznie musiał stawić czoła trudnemu egzaminowi. Co oznacza dla więźnia „nadstawić drugi policzek”? Jak ma on „kochać swoich wrogów”, jeśli wrogowie ci są cynicznymi i bezwzględnymi strażnikami? Nie ma w istocie lepszego miejsca dla sprawdzianu odczuć chrześcijańskich niż obozy! Tam nie ukryjesz się przed wzrokiem Pana za innymi parafianami. W obozie nie uzyskasz podpowiedzi od księdza, co masz robić (a przynajmniej tak zasadniczo było w Gułagu). Tam stoisz sam przed Bogiem – jak jakaś drżąca mrówka na ludzkiej dłoni – i nie ma ucieczki od tego egzaminu. Jakże błogosławione jednak były dni tego więźnia, który pomyślnie zdał taki egzamin!

Obozy nauczyły mnie patrzeć zupełnie inaczej na dobrze znane osiem błogosławieństw z Ewangelii św. Mateusza: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości…” – obecnie rozumiem, jak dokładne i żywotnie ważne są te słowa! Świadomość, że nie jesteś winien żadnej zbrodni, że jesteś karany wyłącznie za prawdę, uświęca każdy twój dzień życia w obozie pracy, usprawiedliwia go i napełnia istotnym znaczeniem, nawet jeśli w tym dniu nie dokonałeś niczego szczególnie ważnego. Uczucie to uwzniośla, staje się podporą, której znaczenie zaczynasz rozumieć, gdy już po opuszczeniu obozu musisz zasłużyć sobie na swój chleb codzienny, usprawiedliwić własne istnienie przez dokonywanie dobrych uczynków. Dopiero wtedy uświadamiasz sobie, jak błogosławione były twoje lata w obozie pracy!

Dla wielu więźniów pierwszy bodziec w kierunku wiary pochodził z ich odmowy akceptacji jakichkolwiek elementów doktryny komunistycznej i ze swego rodzaju psychologicznego odrzucenia wszystkich jej założeń. Złamało to pierwsze bariery ateizmu.

A wtedy, gdy podstawowe argumenty ateistycznego sceptycyzmu zostały podkopane, łaska Boża rozpoczynała swoją cichą pracę. Do innych (mniejszych) grup więźniów Bóg przyszedł nagle, w jednym potężnym ruchu, który bez dużej przesady można nazwać aktem Bożego objawienia. To była ta nagła przemiana duszy, której ja również doświadczyłem. Chociaż jest praktycznie niemożliwe, aby oddać ten stan słowami, skutek jest niewątpliwy. Stajesz się inną osobą i wszystko, co wcześniej wydawało ci się w religii śmieszne, zostaje nasycone głębokim znaczeniem, podczas gdy twoje poprzednie, zdawałoby się, mocne podpory ideologiczne, jako już bezsilne, rozpadają się w pył.

Obozy umożliwiły mi uzyskanie poczucia głębokiej jedności chrześcijan i nauczyły mnie swego rodzaju obozowego ekumenizmu.

Istniały ku temu czysto praktyczne przesłanki. Łatwiej było mianowicie prześladować podzielonych chrześcijan, natomiast chrześcijanie duchowo zjednoczeni stanowili potężną siłę. Dlatego też w moim obozie – Kuczino w Rosji – wszyscy chrześcijanie obchodzili dwukrotnie święta Bożego Narodzenia i Wielkanocne: zgodnie z kalendarzami zachodnim (gregoriańskim) i wschodnim (juliańskim). Stawiając czoła siłom wyraźnie antychrześcijańskim, chrześcijanie wszystkich obrządków stali się źródłem wzajemnego wsparcia. Duch jedności w Chrystusie pokonał literę różnych doktryn, zwłaszcza rozumianych dogmatycznie.

Była to tak zintegrowana rodzina chrześcijańska, że grupa więźniów politycznych zebrała się w tamte pamiętne Święta Wielkanocne roku 1980 (według kalendarza juliańskiego), aby świętować w skromnych obozowych warunkach to wielkie święto religijne. Co jednak dla więźniów było dniem świętym, dla administracji obozu było stanem wyjątkowym. Władze obozu ostrzegły nas, że zostaniemy ukarani, jeśli będziemy świętować Wielkanoc. Oczywiście, przestroga nie odniosła skutku i modliliśmy się wspólnie, a następnie rozpoczęliśmy ceremonię picia obozowej herbaty. Nie dane nam było jednak skończyć: praktycznie wszyscy „naruszający obozowy reżim” zostali umieszczeni w karcerze lub w celach karnych na 15 dni.

No tak, znoszenie cierpień w imię Chrystusa jest zawsze zaszczytem dla chrześcijan i znosiliśmy swoją karę z czystą duszą. Ale niemal natychmiast przyszło nam do głowy, że powinniśmy również poinformować chrześcijan na świecie o tym wydarzeniu.

Po raz pierwszy nasz apel skierowaliśmy do Ojca Świętego Jana Pawła II. Jego wybór na papieża przyjęto w sowieckich politycznych obozach pracy z ogromnym entuzjazmem. Intuicyjnie wszyscy czuliśmy, że postać tę zesłała nam Bożą Opatrzność w celu duchowego zwycięstwa nad złem komunizmu.

Z tego powodu autorytet Jana Pawła II był wyjątkowo wysoki. Większość przywódców religijnych w byłym Związku Radzieckim nie wzbudzała zaufania, jako że każdy z nich w jakiś sposób uległ bezbożnemu reżimowi. W tym gronie do pewnego stopnia wyróżniał się zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego katolikos Wazgen, postanowiliśmy więc (wśród nas byli także Ormianie), że swój apel skierujemy również do niego.

Sporządzenie tekstu powierzono mnie i po kilku dniach namysłu napisałem go, starając się dostroić swoją duszę do wzniosłej tonacji lub też – używając języka liturgicznego – „wznieść w górę swoje serce". W tamtym czasie nigdy nie miałem sposobności do pisania takich listów i oczywiście miejscami nie był on najbardziej stosowny. Niemniej jednak zawierał w sobie jedną istotną rzecz: nieudawaną szczerość i rzeczywistą prawdę obozową. Oto ten tekst, troskliwie zachowany dla potomności przez moskiewski „Memoriał”:

„Wasza Świątobliwość,

W naszym znużonym świecie jest tak wielu potrzebujących Twojej pomocy i modlitw, że nie uważaliśmy za możliwe, aby pisać do Waszej Świątobliwości o naszych trudnościach. Nadszedł jednak czas, kiedy wszelkie nasze wątpliwości zniknęły: usłysz nas, prosimy, wasza Świątobliwość!

Był to dzień, gdy świętujemy Zmartwychwstanie Chrystusa – zgodnie z tradycją prawosławną obchodziliśmy to święto 18 kwietnia. 14 więźniów politycznych – wierni Kościoła prawosławnego i wyznawcy innych religii, pragnący pozdrowić swoich przyjaciół – zebrało się wokół naszego skromnego stołu. Pośród nas byli zarówno wierzący, jak i ci, którzy nie mają śmiałości, aby nazwać przemawiający do nich głos sumienia głosem Boga. Jeden z nich – Myrosław Marynowycz – odmawiał modlitwę, ale zanim usłyszano słowa zmartwychwstałej Miłości i Przebaczenia, zrządzeniem losu szczerość naszych modlitw została poddana próbie. Otóż grupa strażników przerwała nasze zgromadzenie, a więźniowie polityczni Myrosław Marynowycz, Wiktor Niekipiełow i Mykoła Rudenko, oskarżeni o „zorganizowanie spotkania, modlitwę i niepodporządkowanie się oddziałowi dyżurnemu”, zostali niezwłocznie ukarani karcerem [cele karne] na 15 dni. Inni uczestniczący w naszym zebraniu również ponieśli karę, łącznie z Leonidem Lubmanem – więźniem narodowości żydowskiej, który przyszedł na nasze spotkanie, aby pozdrowić wiernych prawosławnych.

A zatem dawno minęły dni, kiedy w sowieckich obozach pracy pokazano Eleanor Roosevelt wzorcowe więzienie, gdzie więźniowie czytali Biblię i Koran. Obecnie nie mogą oni otrzymywać Biblii, nawet decydując się na bezterminowy strajk głodowy (1980-81, Ogorodnikow), nie ma nawet mowy o zapewnieniu możliwości spowiedzi, a w celach karnych i punktach załadowczych zrywają noszone przez więźniów krzyżyki, zakazane jest odbywanie obrzędów religijnych, a nawet odmawianie modlitw.

Wasza Świątobliwość! Trudno jest ludziom, którzy w taki czy inny sposób przeciwstawiali się apokaliptycznemu złu i jego bastionom, zrozumieć sens chrześcijańskiej rezygnacji. Nie możemy i nie chcemy oddawać Cesarzowi tego, co należy do Boga. Większość z nas widzi sens swego życia w ujawnianiu przed Światem prawdziwej natury gadatliwego sowieckiego „gołębia pokoju” z jego nuklearną pałką. Czy uczestnicy Marszy Wielkanocnych na Zachodzie, aktywnie wspomagani przez propagandę komunistyczną, wiedzą, że w tych samych kwietniowych dniach więźniowie sowieckich obozów pracy, szukający Ducha Świętego, zostali wrzuceni do cel karnych przez ten sam komunistyczny reżim?

Chcielibyśmy prosić Waszą Świątobliwość o opowiedzenie im o tym. Chcielibyśmy, aby informacje o tym, co się wydarzyło, dotarły do Patriarchy Moskwy i całej Rusi Pimena, do Egzarchy Ukrainy Metropolity Kijowa i Halicza Filareta, którzy tak ślepo zapewniają, że w Związku Radzieckim jest wolność sumienia. Chcielibyśmy, aby dowiedział się o tym Katolikos wszystkich Ormian Wazgen (nasz apel do niego zostałby natychmiast skonfiskowany).

Chcemy, aby wszyscy chrześcijanie i cała rasa ludzka razem z nimi mogli żyć w pokoju, dobroci i wierze, a nie lekceważąc nasze cudowne błogosławieństwo - naszą duszę daną nam przez Boga.

Niech Bóg obdarzy Waszą Świątobliwość długim życiem w służbie na chwałę Pana!

Zwracając się do Stolicy Świętej, prosimy o wasze duszpasterskie błogosławieństwo. W imię Jezusa Chrystusa!

(podpisali: Henryk Altunian, Wolodymyr Bałakonow, Norair Grigorian, Walentin Zosimow, Leonid Lubman, Myrosław Marynowycz, Wiktor Niekipiełow, Wiktor Niitsoo, Aleksandr Ogorodnikow, Mykoła Rudenko, Antanas Terleckas, Ołeś Szewczenko)”

Po przeczytaniu tekstu, który wcześniej przygotowałem, osoby w to zaangażowane zaaprobowały go i wkrótce, na papierze z drobnym pismem, list do obu przywódców religijnych został przemycony tajną drogą do świata zewnętrznego.

Dni mijały, napięcie dotyczące tego wydarzenia wielkanocnego opadło i wtedy nagle przyszła do obozu zaszyfrowana wiadomość: „Papież otrzymał twój list i modlił się za ciebie w czasie mszy św. w Watykanie”. Nasza radość była niezmierna.

Dziękowaliśmy Panu za to, że nasz głos usłyszano i jednocześnie byliśmy wdzięczni Ojcu Świętemu za to, że sprawił, iż nasz głos był słyszalny na całym świecie i że modlił się on za nas wszystkich.

Minęło prawie 25 lat od tamtych wydarzeń, a mimo to uczucie wdzięczności nie wygasło. Jedna rzecz wszakże się zmieniła: dzisiaj to nasza kolej – katolików i wszystkich chrześcijan dobrej woli – kierować nasze modlitwy do Boga, aby zapewnił pociechę duszy Ojca Świętego, który już odszedł i aby przyjął go tam, gdzie sprawiedliwi znajdują swoje miejsce. Niech nasze pokorne podziękowania za to, że „byliśmy w więzieniu i przyszedł do nas”, dołączą do milionów głosów wyrażających wdzięczność dla tego Papieża. Niech Pan zachowa jego imię w Księdze ludzkiej cywilizacji jako imię Wielkiego Papieża, który żył, sprawował posługę i umarł z niewiarygodną godnością, która uszlachetnia cały rodzaj ludzki.

Wieczna pamięć dla Niego i wiekuisty pokój!

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Ducha Świętego

[ TEMATY ]

nowenna

Duch Święty

Pio Si/pl.fotolia.com

Jak co roku w oczekiwaniu na to Święto Kościół katolicki będzie odprawiał nowennę do Ducha Świętego i tym samym trwał we wspólnej modlitwie, podobnie jak apostołowie, którzy modlili się jednomyślnie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa czekając w Jerozolimie na zapowiedziane przez Niego zesłanie Ducha Świętego.

Ponieważ nowenna do Ducha Świętego przypada w maju i czerwcu, dlatego łączy się ją z nabożeństwami majowymi czy też czerwcowymi w następujący sposób:

1. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu można zaśpiewać hymn: "O Stworzycielu, Duchu, przyjdź" lub sekwencję: "Przybądź, Duchu Święty" czy też inną pieśń do Ducha Świętego.

2. Modlitwa wstępna: Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3. Na poszczególne dni nowenny:

Dzień pierwszy

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus "zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego" (J 7,37.39).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

Dzień drugi

Pismo Święte poucza:

"Bóg zbawił nas przez obmycie odradzające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego" (Tt 3,5-7).

Módlmy się:

Boże, który w Chrzcie Świętym obficie wylałeś na nas Ducha Świętego, spraw łaskawie, aby wspierał On nasze pragnienie nieba, aby nas zachęcał, uczył, oświecał, pocieszał, umacniał, leczył, usprawiedliwiał i zbawiał. Amen.

Dzień trzeci

Pismo Święte poucza:

"Wszyscyśmy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem" ( 1 Kor 12,13).

Módlmy się:

Duchu Przenajświętszy, Boże jedności, zgody i pokoju, błagamy Cię pokornie, abyś zawsze jednoczył wszystkich wierzących w Chrystusa w Jego świętym Kościele. Amen.

Dzień czwarty

Pismo Święte poucza:

"Bóg jest tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1,21-22).

Módlmy się:

Duchu Święty, dziękujemy Ci za to, że nas opieczętowałeś Bożym podobieństwem, które jest zadatkiem szczęścia wiecznego i wezwaniem do świętości. Amen.

Dzień piąty

Pismo Święte poucza:

"Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8,26-27).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, dzięki mieszkającemu w nas Duchowi Świętemu, modlitwa nasza zdolna jest ujarzmić szatana i pokusy świata, a także zdolna jest wielbić Ciebie wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Amen.

Dzień szósty

Pismo Święte poucza:

"Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy" (Ga 5,16.22.25).

Módlmy się:

Panie, pomnóż w nas wiarę w Ciebie i zawsze nas oświecaj światłem Ducha Świętego, abyśmy postępowali według ducha i cieszyli się jego owocami. Amen.

Dzień siódmy

Pismo Święte poucza:

"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (1 Kor 6,19-20).

Módlmy się:

Boże, dopóki żyjemy w ciele, walczymy ze złem, spraw przeto, abyśmy umieli opanować wszelkie pokusy i popędy przy pomocy mieszkającego w nas Ducha Świętego, abyśmy żyli wiecznie. Amen.

Dzień ósmy

Pismo Święte poucza:

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha - Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego" (1 Kor 2, 1 ).

Módlmy się:

Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

Dzień dziewiąty

Pismo Święte poucza:

"Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1-4).

Módlmy się:

Duchu Święty, który sprawiłeś, że apostołowie mówili różnymi językami, spraw abyśmy w życiu chrześcijańskim potrafili mówić językiem słów, językiem czynów, językiem przykładu i wszystkimi możliwymi językami dla pomnożenia chwały Bożej. Amen.

4. Ojcze Nasz...

5. Módlmy się:

Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

6. Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny (lub do Serca Pana Jezusa)

7. Zakończenie nabożeństwa błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy polski biskup wziął udział w akcji #hot16challenge2

2020-05-26 19:40

[ TEMATY ]

#Hot16Challenge2

YouTube

Bp Adrian Galbas SAC jako pierwszy z polskich biskupów wziął udział w akcji #hot16challenge2. Biskup pomocniczy diecezji ełckiej zamieścił swoje nagranie na kanale YouTube „Pallotti TV”.

Na wstępie filmiku pallotyn przyznaje, że kiedy cztery miesiące temu zostawał biskupem spodziewał się wielu wyzwań, ale nie myślał, że wśród nich znajdzie się wezwanie do rapowania. - Przekonał mnie do tego mój współbrat, mówiąc, że to jest bardzo w duchu Pallottiego, aby każdym możliwym sposobem głosić Ewangelię – dodaje.

Twa modlitwa nie jest próżna, ale ważna jałmużna. Może biedny, może krezus - tak nauczał przecież Jezus (…) Będą wdzięczni ci lekarze, którym te pieniądze w darze, dziś złożone ciut pomogą walczyć z tą chorobą srogą - rapuje bp Galbas z Ełku.

Duchowny do udziału w akcji nominował kleryków pallotyńskich z Ołtarzewa, kleryków diecezji ełckiej, Siostry Uczennice Krzyża oraz Marka Kalka.

Akcja #Hot16challenge polega na nagraniu 16 wersów i nominowaniu do udziału w inicjatywie kolejnych osób, które mają stworzyć swoje nagranie rapu w ciągu 72 godzin. Akcji towarzyszy zbiórka środków na wsparcie lekarzy i szpitali w walce z koronawirusem. Jak podano na stronie www.siepomaga.pl/hot16challenge na chwilę obecną zebrano na ten cel już prawie 3,3 mln złotych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję