Reklama

Niedziela Świdnicka

"Poznańskie Słowiki" z koncertem w Wambierzycach

Najsłynniejszy chór w Polsce po raz kolejny zaśpiewał w Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin i Patronki Ziemi Kłodzkiej. Tym razem był to koncert świąteczny zatytułowany "Słowicze kolędowanie".

2020-01-25 22:09

[ TEMATY ]

Wambierzyce

Poznańskie Słowiki

źródło: Sanktuarium w Wambierzycach

Koncert chóru "Poznańskie Słowiki"

- Koncert wspaniały, miło spędzony jeszcze czas w świątecznym nastroju - komentuje Jolanta Kowal, uczestniczka koncertu. Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej - Poznańskie Słowiki to jeden z najbardziej znanych chórów w Polsce i poza jej granicami. Chór o ponad 75 – letniej tradycji, założony i prowadzony przez dziesiątki lat przez prof. Stefana Stuligrosza.

W wykonaniu około siedemdziesięciu chórzystów, przy akompaniamencie Mirosława Gałęskiego, pod kierunkiem Macieja Wielocha, w wambierzyckiej bazylice zabrzmiały najpiękniejsze polskie kolędy. W finałowym brzmieniu kolędę "Bóg się rodzi" wykonano wspólnie z publicznością.

Obecnie w chórze śpiewa około 100 chłopców i panów. Przez 80 lat Chór Stuligrosza tworzyło prawie 1500 śpiewaków.

Reklama

To druga wizyta "Poznańskich Słowików" w dolnośląskiej Jerozolimie. Po raz pierwszy goście z Poznania koncertowali w lipcu 2017, podczas Wambierzyckich Spotkań Muzycznych im. Ignaza Reimanna.

Zapraszamy do obejrzenia nagrań z koncertu.


Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wambierzycka Pielgrzymka Rodzin i Małżeństw

Już po raz piętnasty Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin kierowane przez ks. prał. dr. Krzysztofa Moszumańskiego zorganizowało Pielgrzymkę Rodzin i Małżeństw do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach. Jej centralnym punktem była Eucharystia koncelebrowana pod przewodnictwem ordynariusza bp. Ignacego Deca.

W homilii ksiądz biskup zwrócił szczególną uwagę na potrzebę wychowywania dzieci w duchu wiary. Wskazał w tym kontekście, że dzieci powinny wychodzić z rodzinnego domu z pięknym wianem. Jego zdaniem, nie chodzi tutaj o pieniądze, dom czy samochód, ale o dobre katolickie wychowanie. – I może powiesz, że nie jest to łatwe, bo robisz wszystko co możesz, uczysz pacierza i dla twojego dziecka ważniejszy jest Internet czy gra komputerowa – stwierdził kaznodzieja. Dodał, że wielu rodziców z tego powodu załamuje ręce. Nie wiedzą, co mają robić. Niekiedy stwarzają w domu religijny klimat, dziecko w niego wejdzie, ale po opuszczeniu gniazda rodzinnego zmienia poglądy. Deklaruje się jako niewierzący i co wtedy? Jest ból. Ale dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba cierpliwie czekać i prosić, tak jak czekała św. Monika, która prawie 40 lat modliła się o nawrócenie swojego syna i doczekała się. Miała jedno pragnienie, żeby zobaczyć syna, który będzie wierzącym chrześcijaninem. I ten dar wyprosiła. Dlatego przyjeżdżamy do sanktuariów maryjnych – stwierdził kaznodzieja.

W dalszej części homilii zauważył, że w tej pielgrzymce powinno uczestniczyć dziesięć razy więcej pątników. Ale dobrze, że choć tyle nas tutaj jest, bo nie liczy się ilość, ale jakość. Kiedyś podobno Churchil powiedział po Bitwie o Anglię, którą wygrano także dzięki Polakom, że „od tak niewielu, tak wiele zależało”. I choć nas tu również jest niewielu, to jednak wiele możemy zdziałać, dając świadectwo o zmartwychwstałym Jezusie w naszych rodzinach.

– Wiele mamy do zrobienia i to zarówno przez modlitwę, jak i pokutę. Księża sami tego nie zrobią, ale ich także musimy do tego zachęcać. Jak wy nie pomożecie, to owoce będą niekoniecznie takie, jakie oczekuje Pan Bóg. Dlatego niezbędna jest modlitwa, pokuta i życzliwe wspieranie się, po to, byśmy odbudowali naszą rodzinę. Musimy wierzyć i mieć nadzieję, bo z nami jest Chrystus Zmartwychwstały, jest Matka Boża, która nas kocha. Nie wolno się załamywać, zniechęcać. Alleluja i do przodu – apelował ksiądz biskup.

Po Eucharystii specjalny wykład do pątników wygłosił ks. prał. dr Aleksander Radecki z Wrocławia. Wskazał w nim m.in., że w wielu domach rozgranicza się myślenie i zachowanie w świątyni od tego domowego. A tymczasem zupełnie czego innego oczekuje od nas Pan Bóg. Przyjęliśmy to z sakramentem chrztu i bierzmowania. – Mówiąc skrótowo, chodzi o to, by rodzina stała się Kościołem domowym. To jest proces, który będzie trwał do końca życia, ale nigdy nie będziemy mogli powiedzieć, że nie można zrobić więcej czy lepiej. I o to chodzi, równaj w górę. Zaproś Jezusa do swojej rodziny przez życie sakramentalne rodziców i dzieci. Jest to niby proste, ale ilu ludzi już z tego zrezygnowało, nie zawierając małżeństwa, zwlekając z sakramentem chrztu świętego, czy rezygnując z „białego tygodnia” po przyjęciu Pierwszej Komunii św. – akcentował ks. prał. A. Radecki.

Po konferencji pielgrzymi udali się na nabożeństwo Drogi Krzyżowej krużgankami wambierzyckiego sanktuarium.

CZYTAJ DALEJ

Ruszył konkurs teologiczny dla osób nie będących teologami

2020-02-19 16:32

Krakowska Fundacja "Dominikańskie Studium Filozofii i Teologii" ogłosiła II Otwarty Konkurs Teologiczny na pracę pisemną na temat: "Granice poświęcenia. Miejsce heroizmu w etyce chrześcijańskiej". Jego celem jest zainteresowanie teologią szerszego grona osób, a uczestnikami mogą zostać wszystkie osoby pełnoletnie, które nie studiowały teologii. Prace można nadsyłać do 30. kwietnia, a ogłoszenie wyników połączone z debatą na temat, który jest przedmiotem Konkursu - nastąpi 14. czerwca.

Zeszłoroczna, pierwsza edycja konkursu, cieszyła się dużym zainteresowaniem. W odpowiedzi na eklezjologiczny temat: „Co to znaczy, że Kościół jest potrzebny do zbawienia?” wpłynęło ponad 30 prac. Spośród nich konkursowe jury wybrało trzech laureatów. Laureatem I nagrody został najmłodszy uczestnik - pan Andrzej Karpiński. Jak podkreślają organizatorzy konkursu, wykazał się znajomością tradycji Kościoła jak również oryginalnym i twórczym podejściem do tematu. W swojej pracy przedstawił Kościół jako wspólnotę, którą łączy wiara w wydarzenia przyszłe, wspólnotę celu. Z wszystkimi zwycięskimi pracami zapoznać się można na stronie internetowej fundacji (https://dsft.dominikanie.pl/nasze-projekty/konkurs/konkurs-2019/).

- Tegoroczny temat konkursu kategoryzujący się w teologii moralnej związany jest z naszym założeniem. Chcemy w kolejnych edycjach pochylać się nad życiem człowieka z różnych perspektyw, używając do tego różnych dziedzin teologii. Jest zachętą do refleksji i zadania pytania o istnienie granicy w czynie heroicznym, w akcie poświęcenia dla drugiej osoby czy Boga. Wierzymy, że zaproponowany temat zainspiruje wiele osób do podjęcia wyzwania i napisania pracy, do czego serdecznie zachęcamy - mówi Paulina Owsiak, sekretarz DSFiT.

Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest nadesłanie pracy konkursowej na adres konkurs.dsft@dominikanie.pl do 30 kwietnia 2020 r. do godz. 23.59. Więcej informacji i regulamin na stronie https://dsft.dominikanie.pl/nasze-projekty/konkurs/

Od 2011 roku przy krakowskim klasztorze dominikanów funkcjonuje Studium Filozofii i Teologii, w ramach którego, podczas czternastu sobotnich zjazdów, uczy się kilkaset osób rocznie. Cztery lata nauki obejmują zajęcia z zakresu filozofii, metafizyki, eklezjologii, eschatologii, patrystyki, liturgiki, egzegezy biblijnej, teologii dogmatycznej, elementów historii Kościoła, teologii moralnej, filozofii Boga i in.

– Z biegiem lat zainteresowanie zajęciami w naszym Studium wcale nie maleje i co roku zapisuje się na nie ok. 160 nowych osób przyjeżdżających na nie specjalnie nawet z odległych stron. To pokazuje jak wiele osób poszukuje dzisiaj zrozumienia prawd wiary, poszukuje wiedzy i próbuje jej szukać na poważnie. Co ciekawe, naszymi studentami są osoby w bardzo różnym wieku, z różnorakim wykształceniem, począwszy od uczniów w wieku licealnym po osoby będące już na emeryturze. Otwarty Konkurs Teologiczny jest zatem próbą zachęcenia jeszcze większej liczby osób do poważniejszego zainteresowania się teologią – mówi o. Paweł Klimczak, dominikanin, Prezes Fundacji.

CZYTAJ DALEJ

Twórzcie wspólnoty, które odnowią kraj

2020-02-19 23:59

[ TEMATY ]

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Anna Gręziak

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Ks. Jerzy nie bał się komunistów, dzięki niemu i myśmy się ich nie bali. On dodawał nam otuchy – mówiła dr Anna Gręziak, świadek życia bł. ks. Popiełuszki w czasie spotkania w Domu Pielgrzyma Amicus przy kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu.

Dzisiejszego błogosławionego spotkała po raz pierwszy w kwietniu 1981 r. Działała wtedy w „Solidarności” Służby Zdrowia, była członkiem zarządu Regionu Mazowsze. Właśnie w tym środowisku zrodził się pomysł stworzenia „banku leków”. - Wtedy leków bardzo brakowało. Było to przedsięwzięcie w uzgodnieniu z Ministerstwem Zdrowia. Powstała lista leków, które zwykle były sprowadzane na tzw. import docelowy – wspominała.

Dr Gręziak zajmowała się rozdysponowywaniem i segregacją tych leków. Trzeba było sprawdzać terminy ważności, decydować, do jakiego szpitala będą kierowane. - Moja znajoma jechała akurat na uroczystość poświęcenia sztandaru Huty Warszawa do kościoła św. Stanisława Kostki. Po tamtej Mszy św. odbyło się spotkanie w mieszkaniu ks. Jerzego. Uczestniczyłam w nim. Myślę, że nie tylko ja, ale wiele osób może powiedzieć, że spotkało w ks. Jerzym przyjaciela – opowiadała.

- Było powszechnie wiadomo, że ks. Jerzy był słabego zdrowia. Ale – mimo że wiedział, iż jestem lekarką i przyjaźniliśmy się – nigdy o swoim zdrowiu nie mówił. Owszem, mówił o innych – że komuś potrzeba leków, czy opieki. Jego zainteresowanie kierowało się zawsze ku innym ludziom – podkreślała.

Zapamiętała odwagę i bezkompromisowość kapłana. - Ks. Jerzy nie bał się komunistów, dzięki niemu i myśmy się nie bali, dodawał nam otuchy. Spodziewał się, że może zostać aresztowany, ale nie bał się. Przed każdą Mszą za Ojczyznę mówił mi: kazanie już napisałem, jest zabezpieczone. Mogą mnie zamknąć, a i tak ktoś je wygłosi.

- Na początku nie przychodziłam na Msze św. za Ojczyznę i Jurek mnie kiedyś zapytał: dlaczego ty nie przychodzisz na Msze za Ojczyznę? Wyraźnie wiedział, kto jest, a kogo nie ma. Odpowiedziałam: religijność raz w miesiącu? Demonstracja polityczno-religijna… jakoś mi to nie odpowiada. A on na to: a czy ty wiesz, ile dzięki tym Mszom św. jest nawróceń? Ludzie nawet po 30 latach nieobecności w Kościele przystępują do sakramentów i zaczynają nowe życie!

Współpracowniczka bł. ks. Jerzego podkreślała, że dla niego to właśnie było ważne. Nie to, że klaskali i doceniali jego trud i pracę, ale to, że ludzie się nawracają. - Od tamtego moment byłam już zawsze na Mszach św. za Ojczyznę – dodała.

Ks. Jerzy zorganizował swoisty uniwersytet, szkolenie przygotowujące działaczy „Solidarności” do przyszłej służby publicznej w duchu społecznej nauki Kościoła. - Było nas 30-40 osób, które w najgłębszej konspiracji brały udział w wykładach i ćwiczeniach z historii, prawa, socjologii, psychologii, relacji międzyosobowych. Zajęcia odbywały się w dolnym kościele św. Stanisława Kostki. Wejście tam poprzedzone było wielokrotnym sprawdzeniem przepustek – wspominała dr Gręziak. Wiosną 1984 r. uczestnicy szkolenia uzyskali dyplom–legitymację z orłem w koronie i Matką Boską Częstochowską z napisem „Bóg i Ojczyzna oraz fragmentem psalmu 29 „Pan da siłę swojemu ludowi”.

Lekarka dobrze pamięta swoje ostatnie spotkanie z ks. Popiełuszką. Było to 11 października 1984 r. Poszła do niego, aby dostać przepustkę na następny rok akademicki. Ks. Jerzy stał w drzwiach miedzy dwoma pokojami swego mieszkania. - Mówił: teraz będziecie musieli działać nieco inaczej. Najważniejsze jest tworzenie wspólnot - w środowiskach pracy, osiedlach, klatkach schodowych – ludzi, którzy będą się wzajemnie wspierać, będą sobie bliscy i razem budować będą odnowioną społeczność kraju. To, co wtedy powiedział, stało się czymś w rodzaju jego testamentu – przyznała.

Dr Anna Gręziak w latach 1980–1981 działała w NSZZ „Solidarność”. Podczas stanu wojennego świadczyła pomoc lekarską dla działaczy „Solidarności”. Od 2005 do 2007 r. była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Była także doradczynią śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego.

Nauczanie bł. ks. Jerzego jest na Żoliborzu ciągle pogłębiane. Przy kościele św. Stanisława Kostki powstaje wspólnota, która będzie zajmowała się życiem społecznym i pracą w kluczu doświadczeń i duchowości bł. ks. Popiełuszki. Spotkania ruszą w marcu.

Znajdująca się w świątyni kaplica z sutanną bł. ks. Jerzego, którą miał na sobie w dniu męczeńskiej śmierci, będzie niebawem także dostępna dla wszystkich w każdą pierwszą sobotę miesiąca w godzinach działalności Muzeum bł. ks. Jerzego (10.00-17.00). Będzie udostępniona także gablota, w której znajdą się przedmioty należące do bł. ks. Jerzego, takie jak orzełek, grzebień czy zapalniczka, ale też zdjęcia z Mszy św. za Ojczyznę. W tej gablocie znajdą się też szuflady, które będą otwierane przy ważniejszych uroczystościach. W szufladach umieszczona będą przedmioty ks. Jerzego - m.in. koszula, spodnie, buty i inne rzeczy, które nie były do tej pory eksponowane. Finalizację prac zaplanowano na maj.

Spotkania ze świadkiem życia bł. ks. Jerzego Popiełuszki będą odbywać się cyklicznie w każdą trzecią środę miesiąca w Domu Pielgrzyma Amicus o godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję