Reklama

Wykłady otwarte w seminarium

Oto Matka twoja…

17 stycznia w auli toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego odbył się kolejny wykład otwarty z cyklu „Testament Jezusa Chrystusa. Siedem ostatnich słów z krzyża odczytane dzisiaj”. Wygłosił go ks. prof. dr hab. Czesław Rychlicki, kierownik Zakładu Teologii Dogmatycznej i Ekumenizmu Wydziału Teologicznego UMK, który swoje wystąpienie zatytułował: „Niewiasto, oto syn Twój… oto Matka twoja”.

Niedziela toruńska 9/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prelegent zaznaczył, że nie da się zrozumieć przesłania św. Jana zawartego w tym fragmencie bez uwzględnienia teologicznej wymowy całej jego Ewangelii. Intencją autora było ukazanie zbawczego celu misji Jezusa, zrealizowanego przez Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie, a potem kontynuowanej przez Kościół. Jest to zatem przesłanie chrystologiczne i mesjańskie; w jego kontekście należy szukać odpowiedzi na pytanie o miejsce Matki Jezusa w historii zbawienia.
Św. Jan, ukazując mesjańskie posłannictwo Jezusa, opisał szereg „znaków i cudów”, które je potwierdzały.
Również Maryja jest takim „znakiem”. Jako Matka Jezusa, wierząca niewiasta, w Kanie Galilejskiej objawia, kim jest Izrael, zaś jako „niewiasta” u stóp Krzyża i w Apokalipsie - kim jest nowy Lud Boży, Kościół.

Zgromadził pod krzyżem rozproszone dzieci Boże…

Reklama

„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 25-27).
Scena ta ukazuje ostatnie chwile obecności Jezusa na ziemi. Ewangelista kieruje w tym momencie uwagę na bliskich Jezusa, a wśród nich na Jego Matkę. Maryja uczestniczy w tej symbolicznej scenie, w której Chrystus pozostawia swój testament.
Najbliższe Jezusowi osoby w momencie Jego śmierci gromadzą się w jednym miejscu - przy Nim. Odnajdujemy tu często występujący w Starym Testamencie obraz „rozproszonych dzieci Bożych”. Podobnego sformułowania użył św. Jan, komentując słowa arcykapłana Kajfasza, który jeszcze w toku działalności Jezusa stwierdził, że lepiej byłoby, gdyby zginął jeden człowiek, niż miałby zginąć cały naród (por. J 11, 49-50). Ewangelista napisał w tym miejscu: „Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno” (J 11, 51-52).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maryja - biblijna Niewiasta

Naród izraelski po wyjściu z Egiptu powiedział do swego pośrednika Mojżesza: „Mów nam wszystko, co powie do ciebie Pan, Bóg nasz, a my usłuchamy i wykonamy to” (Pwt 5, 27). Do analogicznej sytuacji dochodzi w Kanie Galilejskiej. W obecności nowego Pośrednika między Bogiem i ludzkością - Jezusa Chrystusa Maryja wypowiada słowa podobne do tych, które padły z ust ludu na Synaju. Wstawiając się u Syna za nowożeńcami, uzyskuje odpowiedź: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?” (J 2, 4). Wtedy to owa „Niewiasta”, wcielając się jakby w swój lud na Synaju, mówi do Niego: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5) - i następuje cud. Aby wejść w intymny kontakt z Jezusem, trzeba więc słuchać Jego głosu i odpowiadać na Jego wezwanie.
W określeniu „Niewiasta” odnajdujemy zatem podobieństwo Matki Jezusa do narodu izraelskiego - oblubienicy Boga Przymierza. Maryja - Niewiasta, słuchając głosu swego Syna - Mesjasza, wchodzi w przyjaźń także z uczniami Jezusa idącymi za swym Mistrzem. Taki kontekst wprowadza nas w scenę pod krzyżem.

Maryja pod krzyżem

Jezus, choć pogrążony w cierpieniu, kieruje uwagę na swoją Matkę, aby przez wiernego ucznia zapewnić Jej naturalną opiekę. Słowa te stanowią Jego „rodzinny testament”. Ale jest tu jeszcze coś więcej. Słowa Jezusa mają wymiar ogólnoludzki i zbawczy. Matka towarzyszy Mu do ostatniego miejsca i chwili Jego ziemskiego życia. Obecność ta jest wpisana w Boży plan, zapoczątkowany Wcieleniem.
Jak zaznacza św. Jan, „od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. Od tego momentu krzyż stał się dla pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej „godziną” i „wywyższeniem” Jezusa. W tę „godzinę” została włączona Jego Matka, Maryja, Jezus zaś objawił swoją wolę wobec Kościoła wszystkich czasów.
W słowach z krzyża Jezus pragnął podkreślić, że obecności Matki w tym miejscu nie traktuje jako zwykłego świadectwa jedności matki z synem, lecz jako Jej udział w dziele zbawienia. Świadczy o tym określenie „Niewiasta”, które oznacza nie osobę prywatną, lecz raczej osobę o charakterze społecznym.
Już Pius XII podkreślał, że postacie z czwartej Ewangelii reprezentują całą ludzkość. Św. Jan uosabia chrześcijan umiłowanych przez Chrystusa, którzy zachowują przykazania Boże. W osobie Jana tacy chrześcijanie stają się braćmi Jezusa, otrzymując od Niego Maryję za Matkę. Ona zaś, jako idealna Niewiasta, stała się Matką Kościoła, za pośrednictwem której Bóg kontynuuje na ziemi zbawcze dzieło swego Syna.

Maryja - Matka Kościoła

Scena spod krzyża nie pozostawia wątpliwości: Maryja weszła w samo serce historii zbawienia, tuż obok Chrystusa. Od wieków wybrana przez Boga stała się pośredniczką w przekazaniu ludzkości Zbawiciela. „Od tej godziny uczeń wziął ją do siebie”. Przyjął Ją jako dar prawdziwie Boski, a więc mający wspomagać zbawienie całej ludzkości.
Kim jednak był ów uczeń umiłowany? Współcześni egzegeci przyjmują, że pod tą postacią należy rozumieć każdego, kto zachowując Słowo Boże, zawarte w Ewangelii, wchodzi w sferę miłości Boga Ojca i Syna. Niezależnie od tego, czy chodzi tu o Jana Ewangelistę, jak to utrzymuje tradycja, czy o innego ucznia, postać zarysowana w scenie pod krzyżem uosabia chrześcijan, którzy pozostają wierni Chrystusowi do końca. Temu młodemu Kościołowi Jezus z krzyża przekazuje w opiekę swoją Matkę jako dar.
Maryja jest najdoskonalszym członkiem Kościoła. Z jednej strony tak jak inni jego członkowie otrzymała łaskę od Chrystusa, gdyż zależy od Niego jako Głowy. Z drugiej - nie otrzymała łaski zbawczej za pośrednictwem Kościoła, sakramentów i przepowiadania apostolskiego, ale bezpośrednio od Boga, w swoim niepokalanym poczęciu, jako łaskę wlaną. Z tego względu Maryja pozostaje w szczególnej relacji do Kościoła jako przyczyna naszego zbawienia i życia w Chrystusie. Złączona z Chrystusem przez Boże macierzyństwo jest także złączona z Kościołem przez duchowe macierzyństwo. Staje między Chrystusem i resztą Ciała Mistycznego jako Matka Kościoła.
W publicznej modlitwie Kościoła Maryja jest wysławiana ze względu na Boga. Jest rzeczą oczywistą, że Kościół przede wszystkim oddaje cześć Trójcy Świętej. Czci jednak także Maryję Dziewicę jako stworzenie, które osiągnęło chwałę Bożą i wstawia się za nami u Boga. Kult maryjny w Kościele nie jest więc jakimś dodatkiem, ale stanowi jego siłę witalną.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Apel metropolity warszawskiego w związku z dramatyczną sytuacją na świecie

2026-03-03 13:21

[ TEMATY ]

pokój

Abp Adrian Galbas

archidiecezja warszawska

Abp Adrian Galbas SAC w związku z dramatyczną sytuacją na świecie zaapelował o intensywniejszą modlitwę o pokój.

Metropolita warszawski prosi, aby w tej intencji ofiarować swoje modlitwy osobiste, a także udziału w Mszach świętych, adoracji Najświętszego Sakramentu i nabożeństwach wielkopostnych. Abp Galbas zachęca również, aby modlitwę wzmocnić ofiarowanym w intencji pokoju postem.
CZYTAJ DALEJ

Papież: modlić się o pokój i szukać rozwiązań bez użycia broni

2026-03-03 21:06

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Modlić się o pokój, pracować na rzecz pokoju, mniej nienawiści — nienawiść na świecie wciąż rośnie — i naprawdę starać się promować dialog, szukać rozwiązań bez użycia broni, aby rozwiązywać problemy - powiedział Papież Leon XIV w Castel Gandolfo do dziennikarzy - informuje Vatican News.

Papież Leon XIV w odpowiedzi na pytania dziennikarzy odniósł się do sytuacji w Iranie i na Bliskim Wschodzie. Przypomniał w ten sposób przesłanie, które skierował w niedzielę po modlitwie Anioł Pański. Powiedział wtedy "Stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią, co sieje zniszczenie, ból i śmierć, ale jedynie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję