Reklama

Niedziela Świdnicka

Kudowa - Zdrój

Ministranci na feriach

Ferie to czas odpoczynku i zabawy, ale także nawiązywania nowych relacji i pogłębiania już istniejących. Także tych duszpasterskich.

[ TEMATY ]

ministranci

ferie zimowe

Kudowa Zdrój

par. Św. Jerzego i MB Różańcowej w Wałbrzychu

Ministranci z Wałbrzycha w zimowej aurze

Ministranci i lektorzy z par. Św. Katarzyny z uzdrowiskowej miejscowości udali się śladami św. Jana Pawła II do Krakowa i Zakopanego. – Wyjazd w stylu „coś dla ducha i dla ciała” to najlepsze połączenie. Z jednej strony nawiedzamy ważne miejsca związane ze świętym papieżem, którego w tym roku obchodzimy setną rocznicę urodzin. Z drugiej korzystamy z pięknych uroków i atrakcji stolicy polskich Tatr. I wreszcie mnóstwu śniegu, którego tak brakowało tej zimy – mówi ks. Marceli Mrozek, duszpasterz ministrantów.

ks. Marceli Mrozek

Ministranci z Kudowy-Zdroju podczas ferii w Zakopanym.

Jedni z Kudowy wyjeżdżają, a inni do niej przyjeżdżają. Tak było grupą służby liturgicznej z par. św. Jerzego i MB Różańcowej z Wałbrzycha, która pojawiła się mieście już w pierwszych dniach ferii. – Wspólne wyjazdy uczą nas, że służenie Panu Bogu nie ogranicza się tylko do ołtarza, że jedna wiara czyni z nas wspólnotę. Uczymy się odpowiedzialności za siebie nawzajem przy posiłkach, modlitwie, czy podczas zabaw – relacjonuje ks. Jarosław Buczyński, opiekun grupy.

2020-02-24 18:17

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ferie zimowe spędzone z parafią

Niedziela świdnicka 9/2020, str. IV

[ TEMATY ]

ministranci

ferie zimowe

Kudowa Zdrój

Ks. Kamil Osiecki

Ks. Kamil Osiecki z grupą dzieci i młodzieży

Za nami zimowa przerwa semestralna, podczas której wielu kapłanów przy wsparciu rodziców i opiekunów wypełniło czas ferii propozycjami duszpasterskimi dla najmłodszych. Wśród nich były zimowiska, wyjazdy w góry, na narty czy lodowisko. Zabawy w kręgielni, na trampolinach oraz dmuchanych zamkach. Zwiedzanie kościołów, muzeów, gry zręcznościowe i komputerowe. Nie zabrakło modlitwy i Mszy św.

O wyjeździe ministrantów z Kudowy-Zdroju szlakiem Jana Pawła II i o wyprawie ich odpowiedników z Wałbrzycha pisaliśmy w poprzednim numerze. Prześledźmy, kto jeszcze i gdzie pojechał?

Aktywnie w Karkonoszach

Dzieci i młodzież z parafii św. Katarzyny w Nowej Rudzie-Słupcu wraz z wikariuszami przez blisko tydzień wypoczywały na zimowisku w Karpaczu. – Bardzo napięty plan dnia powodował, że czas płynął bardzo szybko. Dzień rozpoczynaliśmy wspólną modlitwą, a później było zwiedzanie, zabawy na śniegu, kulig, spacery i warsztaty. Zwiedzaliśmy Karpacz, Szklarską Porębę, Jelenią Górę i Harrachov. W ramach warsztatów przygotowaliśmy pocztówki do rodziców, kartki walentynkowe oraz ozdabialiśmy pierniki i przygotowaliśmy mydełka zapachowe. Centrum każdego dnia stanowiła Eucharystia z kazaniem kierowanym do młodych oraz wieczorna modlitwa słowem Bożym. Dzieci zadowolone, szczęśliwe i wypoczęte wróciły do swoich domów, by radować się jeszcze tygodniem ferii – relacjonują ks. Kamil Osiecki i ks. Bartosz Tusiński.

Także w Karkonosze zawitali trzej neoprezbiterzy z Dzierżoniowa, Polanicy-Zdroju i Wałbrzycha, zbierając ze sobą ministrantów, lektorów oraz ceremoniarzy, którzy mogli doświadczyć obecności Pana Boga w pięknie przyrody. W ramach wyjazdu było m.in. wyjście na szlak z panią przewodnik z przejściem przez schroniska Samotnia oraz Strzecha Akademicka. Gdy ks. Krzysztof Malinowski i  ks. Piotr Sipiorski zabrali część ministrantów na narty biegowe, ks. Mateusz Zając z pozostałą grupą udał się do muzeum. W czasie wyjazdu ministranci uczestniczyli również w Eucharystii w kościele, gdzie przed laty Mszę św. sprawował bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Ze świętymi w Rabce-Zdroju

Aby bawić się, uczyć i poznawać Pana Boga, ks. Marcin Zawada ze Szczawna-Zdroju zabrał dzieci i młodzież na zimowisko do Rabki-Zdroju. Przez cały wyjazd uczestnikom towarzyszyły relikwie świętych pięciu młodych męczenników, wychowanków Salezjańskiego Oratorium św. Jana Bosko w Poznaniu. Każdy z siedmiu dni był precyzyjnie zaplanowany i miał swoje hasło przewodnie. Odwaga, dobro, wiara, akceptacja, godność i asertywność – co znaczą te wartości wyjaśniał ks. Marcin i uczył, jak nimi żyć. Szczegółowe relacje z wyjazdu pojawiały się systematycznie na stronie parafialnej. Dzieci cieszyły się śniegiem, z radością uczestniczyły we wszelkich zabawach i warsztatach, chętnie tańczyły na dyskotekach, śpiewały karaoke. Z uwagą i cierpliwością obserwowały występy podczas spektaklu w Teatrze Lalek czy seans filmu w kinie. Chętnie brały udział w zmaganiach sportowych. – Są chwile, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez i są takie osoby, na których myśl zawsze zasypie nas lawina wspomnień. Nam także po zimowisku w Rabce pozostają wspomnienia; mądrze, radośnie, twórczo i po Bożemu przeżytych siedmiu dni – pisali w relacji kończącej uczestnicy wyjazdu.

Na sportowo

W Świebodzicach w parafii św. Brata Alberta ks. Wojciech Oleksy sportowe zmagania zorganizował w domu parafialnym. Ministranci i kandydaci mogli pograć razem w gry sportowe na konsoli, w piłkarzyki czy tenisa stołowego. Grupa narciarzy udała się także na szerokie szusy do Zieleńca, a łyżwiarze wraz panią katechetką odwiedzili świdnickie lodowisko. Dla ministrantów z dekanatu ks. Wojciech przy współpracy z lokalną społecznością zorganizował I Mistrzostwa w Kręgle.

– Czas ferii to dobry czas, w którym możemy wzmocnić naszą dekanalną ministrancką wspólnotę. Przez wspólną inicjatywę gry w kręgle, możemy nie tylko ze sobą rywalizować, ale możemy się bliżej poznać – mówił podczas Mszy inaugurującej zawody ksiądz organizator, zachęcając ministrantów z całego dekanatu do otwartości na siebie.

Są chwile, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez i są takie osoby, na których myśl zawsze zasypie nas lawina wspomnień.

Służba liturgiczna z parafii katedralnej też się nie nudziła. Ks. Mirosław Benedyk przez pierwsze dni organizował zawody sportowe w domu parafialnym, a w ostatni dzień zabrał ministrantów do parku trampolin Gojump i Goair Wrocław.

Ojcowie franciszkanie z Wambierzyc swoich młodych parafian zabrali na zimowisko na Górę Świętej Anny. Takich inicjatyw i wyjazdów z pewnością było więcej w diecezji. Dlatego cieszymy się duszpasterstwo dnia wolnego w naszej diecezji nie zanika.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah: teraz bardziej potrzeba kapłanów niż psychologów

2020-05-21 14:12

[ TEMATY ]

Kard. Sarah

Krzysztof Świertok

Kard. Robert Sarah

Epidemia koronawirusa przypomniała Kościołowi o jego podstawowym zadaniu, jakim jest głoszenie wiary, słów życia wiecznego, które jako jedyne mogą pomóc światu zmierzyć się z rzeczywistością śmierci. Pisze o tym kard. Robert Sarah na łamach francuskiego dziennika Le Figaro.

Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego odnosi się do tego, co działo się w ostatnich tygodniach, kiedy to świat stanął bezbronny wobec grozy śmierci, a domy starców stały areną dramatycznych wydarzeń. Zarówno bowiem we Francji, jak i we Włoszech masowo i w osamotnieniu umierali ich podopieczni. Zamiast przygotować ich na prawdopodobną śmierć, z godnością i w nadziei na życie wieczne, odmówiono im kontaktu z kapłanem i krewnymi, aby za wszelką cenę chronić ich doczesne istnienie.

Zdaniem kard. Saraha pokazało to, że zarówno państwo, które w przeciwieństwie do poprzednich epidemii, w pełni przejęło pieczę o chorych i umierających, jak i nowoczesne społeczeństwo nie radzą sobie z tajemnicą śmierci. Współczesny człowiek stara się od niej uciec, ignoruje ją, a tymczasem podczas tej epidemii stanęła ona przed nim w pełnej grozie. Kard. Sarah przypomina, że w obliczu śmierci wszystkie ludzkie słowa okazują się bezradne. Pomóc może jedynie nadzieja na życie wieczne. Któż jednak z ludzi odważy się ją głosić? Tylko słowa objawione nam przez Boga pozwalają wierzyć w życie bez końca i na ich głoszeniu polega dziś główne zadanie Kościoła - pisze szef watykańskiej dykasterii.

Zauważa zarazem, że Kościół powinien się zmienić, aby mógł pełnić to zadanie. Nie może się bać szokować i iść pod prąd. Musi pamiętać, że jego jedyną racją bytu jest głoszenie zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Kard. Sarah przewiduje, że współczesny człowiek wyjdzie poraniony z tej epidemii. Będzie szukał pomocy u psychologów, aby poradzić sobie ze świadomością, że pozwolił swym najbliższym umierać w osamotnieniu. Ale jeszcze bardziej będzie potrzebował kapłanów, aby go nauczyli modlitwy i nadziei. Kryzys ten pokazał bowiem, że nasze społeczeństwa, często nie wiedząc o tym, doznają głębokich cierpień natury duchowej. Nie potrafią nadać sensu cierpieniu, swej skończoności i śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Kościół łódzki otrzymał ośmiu nowych diakonów

2020-05-30 11:41

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Dziś w Archikatedrze Łódzkiej abp Grzegorz Ryś udzielił święceń w stopniu diakona ośmiu alumnom Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Poprzez ten sakrament przyjmujący go mężczyźni zostają włączeni do stanu duchownego. A nałożenie rąk biskupa, to znak szczególnej więzi jego pomocników w pełnieniu służby ludowi bożemu, zwłaszcza ubogim. Diakoni mają sprawować posługę głoszenia Słowa i udzielania niektórych sakramentów, rozwijać w sobie ducha modlitwy i w nim celebrować Liturgię Godzin. Zewnętrznym znakiem ich złączenia z Chrystusem – Sługą – jest wybór życia w celibacie, którego przyrzeczenie składają w czasie obrzędów święceń – podkreśla ks. dr Jacek Kacprzak, prorektor łódzkiego seminarium.

Poniżej przedstawiamy Wam ich sylwetki oraz ich myśli, które im towarzyszyły w chwili przyjęcia święceń. Zachęcamy do zakupienia najnowszego numeru Tygodnika Niedziela, gdzie będziecie mogli zobaczyć ich fotografie.

Dk. Stanisław Czaja -  z parafii pw. Niepokalanego Serca NMP i św. Stanisława Kostki w Grodzisku Strzyżowskim (diecezja rzeszowska).Czuję, że poprzez święcenia pełniej odpowiedziałem na zaproszenie Pana Jezusa do służby Bogu. Przyjęcie diakonatu to wielka godność i zaszczyt, dlatego chciałbym prosić tych wszystkich, którzy czują w sercu, że są do tej służby powołani, by odpowiedzieli z odwagą.

Dk. Łukasz Kowalski - z parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Pabianicach. Z pewnością zabrzmi to patetycznie, ale święcenia diakonatu uświadomiły mi kolejny raz, że staję przed tajemnicą Boga, który mnie wybrał. Zdaję sobie sprawę, że po sześciu latach studiów jestem do tej posługi przygotowany bardziej teoretycznie niż praktycznie. Wiem również, że dzięki ojcom duchownym, psychologom i wykładowcom zrobiłem wiele, by być lepszym człowiekiem. Teraz mam nadzieję, że dzięki Bożej łasce, będę również dobrym diakonem.

Dk. Mateusz Maciejewski -  z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim. Myślę, że każdemu człowiekowi przed podjęciem ważnej decyzji towarzyszą pewne obawy. Zadajemy sobie pytania, jak to będzie i czy ze wszystkim sobie poradzimy?Ja też je stawiałem. Ale zaraz przywoływałem na pamięć te momenty, kiedy Pan Jezus pomagał mi w podjęciu różnych, przerastających moje umiejętności obowiązków. Bez Niego nie dałbym wtedy rady. Ufam, że tak będzie i tym razem.

Dk. Adrian Piechol - z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Marzeninie. Już od dłuższego czasu poruszają mnie słowa św. Pawła: „Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor, 5,14), dlatego chciałbym całym sercem służyć Bogu i ludziom, czyli czynić to, co przynoszą nam święcenia diakonatu – służbę.

Dk. Krzysztof Pietrzak - z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi. W dniu przyjęcia święceń diakonatu bardzo mocno towarzyszyły mi słowa Papieża Franciszka, wypowiedziane do diakonów, by byli wierni służbie Słowu Bożemu i ubogim oraz znakiem ożywiającym dla całego Kościoła.

Dk. Michał Staszewski - z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Brzykowie. Podczas święceń towarzyszyła mi radość. Tak bardzo chciałbym ten dzień przeżyć z innymi i dzielić się moją radością. Wiem, że zaczyna się dla nas trudny czas, swojego rodzaju „poligon”, gdzie przyjdzie walczyć z trudnościami własnymi i innych. Ufam, że w ich przezwyciężeniu pomoże mi moja i wasza modlitwa. Mam nadzieję, że dzięki niej dam radę.

Dk. Alan Wąsowski - z parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej i św. Maksymiliana Marii Kolbe w Bradford (Polska Misja Katolicka w Anglii i Walii). W chwili przyjęcia święceń diakonatu towarzyszyła mi wielka radość. Wiem, że jest to wejście na drogę szczególnej posługi człowiekowi, z którą wiążą się nadzieje i obawy. Mimo wszystko głęboko wierzę, że trwając przy Bogu, będę umacniał się w swoim powołaniu, powtarzając za św. Pawłem: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”.

Dk. Bogdan Werecki - z parafii pw. św. Józefa Robotnika w Konstantynowie Łódzkim. Przyjmując święcenia diakonatu, uświadomiłem sobie, że zrobiłem kolejny duży krok ku kapłaństwu. Chciałbym jak najlepiej wykorzystać dany mi czas posługi, która jest wymagająca, a której czuję się niegodny. Kiedy pojawiają takie myśli, wówczas przypominają mi się słowa Jezusa: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Księża Diakoni, oto nasze życzenia w tym ważnym dla was dniu: utwierdzajcie słowem Boga powierzony wam przez Kościół lud. Służcie potrzebującym, niosąc im nadzieję. Niech w misji głoszenia ewangelii Jezusa słowem i czynem, towarzyszy wam i chroni was Maryja – matka kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję