Reklama

Polityka

Prezydent Andrzej Duda: państwo przeznaczy na zdrowie Polaków niemal 107 mld zł rocznie

Prezydent Andrzej Duda: państwo przeznaczy na zdrowie Polaków niemal 107 mld zł rocznie Tworzony z mojej inicjatywy Fundusz Medyczny to dodatkowe 2,7 mld zł rocznie. W sumie państwo polskie przeznaczy na zdrowie Polaków niemal 107 mld zł rocznie – powiedział w rozmowie z PAP prezydent Andrzej Duda.

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

PAP

PAP: Podczas piątkowej konferencji prasowej poinformował pan o decyzji dotyczącej ustawy o rekompensacie dla mediów publicznych. Powiedział pan, że podpisuje ją pod pewnymi warunkami. Jednym z nich, jak wynika z pańskiego wystąpienia w Nysie, było utworzenie Funduszu Medycznego. Dlaczego taki warunek?

Prezydent Andrzej Duda: Obywatele oczekują dobrze działającej służby zdrowia. To jeden z fundamentów nowoczesnego państwa. Dlatego cieszę się, że mogłem współuczestniczyć w zmianach w podejściu do finansowania służby zdrowia w Polsce, które miały miejsce w ostatnich latach. Przypomnę, że nakłady wzrosły z 73 mld zł w roku 2014 do 104 mld zł w chwili obecnej. Tworzony z mojej inicjatywy fundusz to dodatkowe 2,7 mld zł rocznie. W sumie Państwo Polskie przeznaczy na zdrowie Polaków niemal 107 mld zł rocznie. To zmiana o skali cywilizacyjnej. Zwłaszcza teraz, w obliczu światowego kryzysu wywołanego koronawirusem.

Mam nadzieję, że ta decyzja jednocześnie ucina wszelkie nieprawdziwe doniesienia medialne wokół ustawy dot. mediów publicznych. Instrumentalne przeciwstawianie interesów zdrowotnych Polaków i finansowania tego wspólnego dobra, jakim są media publiczne, nie przyniosło nam żadnych korzyści. Jako prezydent nie mogę ulegać takiej logice, dlatego wybrałem inne wyjście z tej sytuacji. Zamiast konfliktowego "albo, albo" zależało mi na znalezieniu najlepszego możliwego rozwiązania. Fundusz Medyczny to jasne świadectwo, że zdrowie Polaków jest dla mnie najważniejsze.

PAP: Jakie otrzymał pan zapewnienia w tej sprawie?

Prezydent Andrzej Duda: Deklaracja premiera Mateusza Morawieckiego bazuje nie tylko na słowach, ale przede wszystkim na kompetencjach. To jest rząd, który wielokrotnie pokazał, że dobrze gospodaruje naszymi pieniędzmi. W końcu to rząd, który jako pierwszy w historii prowadzi tak aktywną politykę społeczną, jednocześnie obniżając podatki, deficyt budżetowy i deficyt finansów publicznych.

Te blisko 3 mld zł, które udało nam się wynegocjować, to nie obietnica, to po prostu zapowiedź, która zaraz będzie zrealizowana.

PAP: Skąd mają pochodzić środki na nowy Fundusz Medyczny?

Prezydent Andrzej Duda: Nie są to pieniądze wyjęte jak królik z kapelusza, ale środki, które znajdują się w budżecie państwa. Rząd wielokrotnie dawał świadectwo umiejętnego i odpowiedzialnego zarządzania środkami publicznymi. W następnych tygodniach Polacy znów będą mogli się przekonać, że nie trzeba żadnych księgowych sztuczek, ale wystarczy profesjonalizm, kompetencje i odpowiednie podejście do obowiązków, aby zwiększyć pulę środków na zdrowie Polaków.

PAP: Jakie jest założenie tego Funduszu? Na co mają być przeznaczone te niemal 3 mld?

Prezydent Andrzej Duda: Tak jak Narodowa Strategia Onkologiczna, tak i Fundusz Medyczny będą zmieniać Polskę na lepsze. Chcemy dotrzeć ze środkami tam, gdzie są one najbardziej potrzebne i do tych, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują. Przede wszystkim będzie to wsparcie dla dzieci dotkniętych chorobami onkologicznymi i chorobami rzadkimi. Często są to choroby, które wymagają skorzystania z technologii medycznych jeszcze niedostępnych w Polsce. Zamierzamy to zmienić.

Część z tych pieniędzy posłuży finansowaniu zakupu wysokospecjalistycznego sprzętu medycznego oraz rozwoju infrastruktury szpitalnej dla leczenia chorób onkologicznych, kardiologicznych i neurologicznych.

Reklama

Kolejny punkt – rozwój infrastruktury szpitalnej w Polsce – zagwarantuje, że polscy pacjenci będą mogli uzyskać opiekę medyczną na tym samym poziomie, co w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych. Chcę, żeby nawet te najbardziej skomplikowane zabiegi czy operacje mogły być przeprowadzane w Polsce i Fundusz Medyczny pozwoli nam ten cel osiągnąć.

I wreszcie to, co być może jest najważniejsze. Profilaktyka i zapobieganie. Na to znajdą się dodatkowe środki, by ulepszyć funkcjonowanie systemu tak, aby Polacy mogli zadbać o swoje zdrowie, zanim pojawią się problemy, a jeśli się pojawią, to aby trafili do specjalistów odpowiednio wcześnie, kiedy szanse na pełne wyzdrowienie są największe.

PAP: Kiedy planowane jest uruchomienie tego Funduszu? Kiedy środki zaczną trafiać do służby zdrowia? I czy planuje pan brać czynny udział przy tworzeniu tego Funduszu?

Prezydent Andrzej Duda: Jestem przekonany, że dzięki ścisłej współpracy z rządem i parlamentem, Fundusz szybko zacznie działać. Zapewniam, że osobiście tego dopilnuję.

PAP: Czy możliwe będzie dalsze rozszerzanie tego Funduszu – o kolejne środki, bądź cele, które miałyby być finansowane?

Prezydent Andrzej Duda: Wszystko zależy od sytuacji w służbie zdrowia, a także od efektów działania Funduszu. To dodatkowe, zewnętrzne źródło finansowania systemu ochrony zdrowia. Jako takie może być bardziej elastyczne i dostosowane do zmian potrzeb pacjentów i możliwości całego systemu ochrony zdrowia. (PAP)

2020-03-08 08:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: chcemy zajmować należne nam miejsca w UE, będziemy walczyli o swoje prawa

2020-05-28 14:47

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

wybory 2020

PAP

Chcemy zajmować należne nam miejsca w UE, dlatego domagamy się na każdym polu poszanowania naszych praw, walczymy i będziemy twardo walczyli o swoje prawa i pozycję - powiedział w czwartek w Piątku (woj. łódzkie) prezydent Andrzej Duda.

Prezydent, który wziął udział w uroczystej sesji Rady Miejskiej w Piątku, podkreślał, że obchodzimy 30-lecie odtworzenia w Polsce samorządu terytorialnego.

Andrzej Duda przywoływał słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że naród, który chce być uważany za wielki naród europejski musi się takim krajem czuć i musi to pokazywać. "A po drugie, że będziesz szanowany jako naród, ale również jako człowiek wtedy, kiedy będziesz szanował sam siebie, a to oznacza, że znasz swoją wartość, rozumiesz sferę swoich praw, rozumiesz swoje miejsce na ziemi, w Europie, rozumiesz swój potencjał" - mówił Duda.

Dodał, że "tak właśnie stara się działać i taką właśnie Polskę stara się tworzyć". "Dlatego jestem dziś tutaj, w centrum Rzeczpospolitej i w centrum Europy, żeby powiedzieć, że tak, jesteśmy centrum Europy i dlatego dzisiaj działamy i w przestrzeni krajowej, i przestrzeni międzynarodowej realizując ambitne cele, rozwijając współpracę międzynarodową na ambitnym poziomie współorganizując politykę państw Europy Środkowej chociażby poprzez budowanie współpracy w zakresie Trójmorza" - mówił prezydent.

"Chcemy też zajmować należne nam miejsca w Unii Europejskiej i dlatego tego należnego nam miejsca domagamy się i dlatego domagamy się na każdym możliwym polu poszanowania naszych praw (...). Walczymy i będziemy twardo walczyli o swoje prawa i swoją pozycję" - oświadczył.

Zwracał też uwagę na takie inwestycje jak gazoport w Świnoujściu czy gazociąg Baltic Pipe, którego budowa właśnie się rozpoczyna. Duda mówił, że Polska chce być hubem gazowym dla Europy środkowej.

"Chcemy, żeby od nas pobierano gaz do innych krajów, tam gdzie on jest potrzebny, chcemy być w związku z tym, także i gwarantem europejskiego bezpieczeństwa" - powiedział prezydent.(PAP)

autor: Karol Kostrzewa, Agnieszka Grzelak-Michałowska

kos/ agm/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Dwaj pielgrzymi pokonają trasę z Częstochowy do Warszawy z portretem kard. Wyszyńskiego

2020-05-29 13:47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Twitter/Jasna Góra

W dziewięć dni dwaj pielgrzymi zamierzają pokonać trasę dorocznej pielgrzymki z Warszawy na Jasną Górę, wędrując w odwrotnym kierunku – z Częstochowy do stolicy. Pątnicy będą modlić się o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. Jego wielki portret będzie im towarzyszył w drodze.

O pielgrzymce, która wyruszyła w piątek sprzed pomnika Prymasa Tysiąclecia u stóp Jasnej Góry, poinformowali na Twitterze gospodarze częstochowskiego sanktuarium, ojcowie paulini.

Podczas dziewięciodniowej wędrówki pątnicy będą modlić się w intencji beatyfikacji kard. Wyszyńskiego, a także za ojczyznę i Kościół. Wysoki na dwa metry portret przyszłego błogosławionego powiozą na specjalnie przystosowanym do tego celu wózku. Nietypowa pielgrzymka to jedna z inicjatyw wpisujących się w planowaną niebawem beatyfikację prymasa.

W czwartek minęła 39. rocznica śmierci kard. Wyszyńskiego, którego beatyfikacja miała odbyć się 7 czerwca tego roku na placu Piłsudskiego w Warszawie. W końcu kwietnia zdecydowano jednak o jej bezterminowym zawieszeniu. Nowy termin zostanie ustalony i ogłoszony po ustaniu epidemii.

W nocy z czwartku na piątek na Jasnej Górze rozpoczęły się czuwania modlitewne poprzedzające beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Tę zainicjowaną przez metropolitę częstochowskiego modlitwę, która będzie powtarzana codziennie do 25 sierpnia, nazwano "Nocnym kołataniem do Matki Najświętszej u progu beatyfikacji". Nazwa modlitwy nawiązuje do słów Prymasa Tysiąclecia, który w zapiskach w 1981 r., na kilka tygodni przed śmiercią, zanotował je w odniesieniu do podjętej wówczas nocnej modlitwy o jego zdrowie.

Jasna Góra od wielu miesięcy przygotowuje się do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. M.in. co miesiąc odbywają się poświęcone tej postaci spotkania pod hasłem "Maryjna droga do świętości Stefana Kardynała Wyszyńskiego".

3 października ub. roku papież Franciszek zatwierdził dekret otwierający drogę do beatyfikacji prymasa. Jego proces beatyfikacyjny trwał 30 lat. Rozpoczął się w 1989 r., czyli osiem lat po jego śmierci. W styczniu ub. roku komisja lekarzy w watykańskiej kongregacji zatwierdziła dokumentację dotyczącą cudu. Następnie dekret zaakceptowała komisja teologów. Ostatnim etapem była ubiegłoroczna aprobata komisji kardynałów i biskupów. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych toczyło się też osobne postępowanie kanoniczne, zakończone w grudniu 2017 r. wydaniem dekretu o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia, podpisanego przez papieża.

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli nad Bugiem. W 1920 r. wstąpił do seminarium duchownego we Włocławku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1924 r. Objął wówczas wikariat przy katedrze włocławskiej, był też redaktorem naczelnym dziennika diecezjalnego. Następnie zaczął studiować prawo kanoniczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1929 r. uzyskał dyplom doktora prawa kanonicznego. Osiem lat później został członkiem Rady Społecznej przy prymasie Auguście Hlondzie. W latach niemieckiej okupacji na polecenie władz diecezji ukrywał się. Prowadził konspiracyjną akcję oświatową, pełnił obowiązki kapelana Armii Krajowej. Po wojnie powrócił do Włocławka. W 1946 r. został biskupem lubelskim, a dwa lata później – arcybiskupem gnieźnieńsko-warszawskim i prymasem Polski.

Aresztowany został we wrześniu 1953 r. Więziony był w kilku miejscach, m.in. w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim i w Komańczy. Wolność odzyskał w październiku 1956 r. i wrócił do Warszawy. Był inicjatorem Wielkiej Nowenny, czyli dziewięcioletniego programu odnowy moralnej narodu polskiego od 1957 do 1966 r., czyli tysiąclecia chrztu Polski. Brał udział w przygotowaniach i obradach Soboru Watykańskiego II, zainaugurował czuwania soborowe w Polsce w intencji obrad. W jego biografii podkreśla się, że w obliczu konfliktów społecznych stawał w obronie praw człowieka i narodu. We wrześniu 1978 r. pojechał z delegacją polskich biskupów do Niemiec, co było realizacją idei polsko-niemieckiego pojednania i przebaczenia.(PAP)

Autor: Marek Błoński

mab/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję