Reklama

Wracają Jasnogórskie Dni Skupienia – spotkanie z żywym Bogiem

Obecna sytuacja pozwala ponownie zgromadzić się u stóp Jasnogórskiej Królowej. „Jasne skupienie” już 2-5 lipca 2020 roku w klasztorze OO. Paulinów na Jasnej Górze. Warto przyjechać, bo kontakt ze Słowem to platforma intymnego spotkania między Bogiem i człowiekiem. Wielu uczestnikom, którzy w każdym roku nawiedzają ikonę Matki Bożej i słuchają katechez o. Marcina Ciechanowskiego, brakowało tego spotkania.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

wiara

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

„Nic, oprócz modlitwy, która jest widzeniem Boga, nie zaspokoi ludzkiego ducha. Wszystkie inne propozycje tego świata wzmagają jedynie nostalgię za miłością, a tylko Bóg jest miłością” – mówi o. Marcin Ciechanowski.

Od 21 lat regularnie kilka razy w roku wierni przyjeżdżają do Częstochowy na trwające cztery dni – Jasnogórskie Dni Skupienia. Począwszy od grudniowego adwentu, poprzez okres Wielkiego Postu i Zmartwychwstania, Zesłania Ducha Świętego, aż do czerwca co miesiąc setki wiernych z Polski i z zagranicy wyczekują kolejnych sesji JDS-ów. Spotkania ze Słowem Bożym adresowane są do osób w każdym wieku, a ich cechą szczególną jest mówienie w jasny sposób o niełatwych sprawach. Nie brakuje też szczypty humoru i chwil radości, która udziela się wszystkim za sprawą charyzmatycznego i emanującego entuzjazmem prowadzącego.

To czas oderwania się od dnia codziennego i wejścia w świat Ewangelii. W każdym roku spotkaniom towarzyszy inna myśl przewodnia: „W bezpiecznych dłoniach Maryi - czyli o królowej, która czuwa, bo wróg nie śpi", „Bóg po stronie przegranych - czyli rekolekcje dla bezsilnych”.

Reklama

Tegoroczny cykl rekolekcji weekendowych w ramach Jasnogórskich Dni Skupienia z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie nosi hasło „Bóg u twoich stóp - jak modlitwą obudzić głód ducha”. Jest to czas na nawiązanie relacji z Bogiem, a dla wielu odnowienie osobistego kontaktu z żywym Odkupicielem. Spotkania pomagają przygotować się do poszczególnych świąt w roku liturgicznym. Prowadzący je, znany i ceniony kaznodzieja, o. Marcin Ciechanowski mówi: - „Choć liturgia danego okresu liturgicznego wyznacza nieco charakter każdego spotkania, to główne treści wyznaczone są przez Ewangelię, która mówi o relacji Boga z człowiekiem”.

JDS-y to sposób na odnowienie modlitwy osobistej i wspólnotowej oraz możliwość skorzystania z Sakramentu Pokuty i Pojednania. Ojciec Marcin, nowo powołany podprzeor Jasnej Góry, zawsze podkreślał, że godzien pochwały jest tylko ten, dla Którego spotykają się wierni, a celem głosiciela Dobrej Nowiny jest zachęcanie do wejścia w rzeczywistość Biblii. Uczestnictwo w spotkaniu daje przekonanie, że czytanie Słowa Bożego to przywilej. Byłoby więc nieroztropnością zaniechanie tego czynu. Biblia to platforma spotkania między Bogiem i człowiekiem, przestrzeń intymnej wspólnoty.

- Ze słowem Boga poprzez moją małość i brak wiedzy trzeba się niekiedy mocować. Przekonuję się, że w studiowaniu Biblii nie chodzi jednak o ciepło emocjonalne, ale o nawrócenie, tj. o skorzystanie z podpowiedzi, jak doświadczać łaski Boga w swoim życiu i jak postępować, żeby kiedyś się spotkać w niebie. Biblia jest najlepszym scenariuszem, który nie zawsze zgadza się z moim planem – mówił po rekolekcjach jeden z uczestników. I dodał: - Słowo Boże może mnie wzmocnić. Kiedy się prawdziwie modlę, to znaczy rozmawiam z Jezusem albo po prostu z nim czuwam.

Reklama

Jeden z licznych wpisów na stronie krakowskiej wspólnoty Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny, która doświadczyła takiego spotkania, głosi: - „Rekolekcje są czasem rachunku sumienia z całego roku. Ach, gdyby „Biblii” było więcej, zaniechań byłoby pewno mniej. Gdyby więcej modlitwy, mniej czasu na sprawy małe i nieważne. Chcielibyśmy nie utknąć w afektach i zachwytach i umieć wrócić do domu, by z takim samym żarem się modlić”.

W tym roku na skutek obostrzeń związanych z epidemią JSD-y na krótki czas zostały przeniesione do sieci. Na falach Radia Jasna Góra oraz w mediach społecznościowych zgromadziło się kilkanaście tysięcy odbiorców, którzy nie mogli dotrzeć na Jasną Górę. Spotkanie z Bogiem za pośrednictwem człowieka miało inny charakter, ale tego samego Ducha. Nie zabrakło ze strony kaznodziei wielkiej erudycji na temat Biblii, opowieści o ojcach Kościoła przetykanych inteligentnymi dygresjami i wielkim poczuciem humoru, tak potrzebnego chrześcijanom.

Odbywające się corocznie od grudnia do czerwca sesje Jasnogórskich Dni Skupienia w marcu 2020 przeniesione zostały do świata wirtualnego (radia w internecie, transmisji na platformie video czy profilach społecznościowych). Od 27 do 29 marca wierni uczestnicy i ci zupełnie nowi, dzięki transmisji online mogli dwa razy dziennie spotkać się z żywym Słowem Bożym. Konferencja oraz następujące po niej dyskusje telefoniczne i debaty za pośrednictwem socialmediów pokazały tęsknotę za tym wydarzeniem oraz nowe możliwości komunikowania się, jakie dają środki społecznego przekazu – współczesne narzędzia nowej ewangelizacji.

W obecnej sytuacji na szczęście będzie można ponownie zgromadzić się u stóp Jasnogórskiej Królowej. „Jasne skupienie” już 2-5 lipca 2020 roku w klasztorze OO. Paulinów na Jasnej Górze, przy ul. Kordeckiego 2 w Częstochowie.

Zgłoszenia i informacje są przyjmowane przez cały czas aż do rozpoczęcia wydarzenia pod numerem tel.: 572 486 241 i 572 486 242 (od poniedziałku do piątku w godzinach od 18.30 do 20.30) oraz drogą mailową: jasneskupienie@jasnagora.pl

Sesja o modlitwie adresowana jest do każdego, kto chciałby obudzić głód ducha. Będzie dużo przestrzeni i tyleż możliwości odnalezienia swojej ścieżki do Boga.

- Zapraszam was na Jasnogórskie Dni Skupienia z modlitwą o uzdrowienie. W tym roku pod hasłem: „Bóg u twoich stóp, czyli jak modlitwą obudzić głód ducha”. Obudzić głód ducha? To moja dusza jest Głodna? No tak. Tęsknota jest jak głód. Potrzebuje nasycenia się kimś, tak jak ciało potrzebuje pokarmu. Pamiętajmy jednak, że nic oprócz modlitwy, która jest widzeniem Boga, nie zaspokoi ludzkiego ducha. Wszystkie inne propozycje tego świata wzmagają jedynie nostalgię za miłością, a tylko Bóg jest miłością. I jeżeli naprawdę Jemu uwierzę, to już nie muszę szukać czegoś poza Nim. A jeżeli nie szukam w Bogu, nie modlę się – to pozostaję w pustce. A pustki nikt nie potrafi znieść, więc szukam gdzieś w czymkolwiek, byle nie być pustym. Współczesny człowiek często nie potrafi się modlić, a jak już chce się modlić, to nawleka na wszystko formuły. A modlitwa nie jest stekiem formuł uczynionych Bóg, lecz milczącą adoracją Boga, patrzeniem, widzeniem Boskiego oblicza i słuchaniem Jego słów, które jedynie nas nasycają – zachęca o. Marcin Ciechanowski.

https://www.youtube.com/watch?v=6V1sdW1nB8Q&list=PLC-OErf8aXg5Jep9grD_TFoJVJit4ATJR

2020-06-14 13:52

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przeor Jasnej Góry dziękuje pielgrzymom i zaprasza do Jasnogórskiej Maryi

2020-08-09 14:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Niedziela TV

Jasna Góra trwa w łączności z pielgrzymami zarówno tymi, którzy idą, jak i tymi, którzy z konieczności odbywają pielgrzymki duchowe. Przeor klasztoru dziękuje wszystkim za determinację w kultywowaniu świętej tradycji Polaków i przypomina, że pielgrzymki, zwłaszcza piesze, są wielkim świadectwem wiary.

- Dziękuję wszystkim uczestnikom pieszych pielgrzymek, którzy przybywają na Jasną Górę. Jesteście wielkim darem i świadectwem dla nas wszystkich - powiedział o. Samuel Pacholski. Podziękował też tym, którzy zrozumieli szczególnie trudną sytuację w tym roku i dobrowolnie zrezygnowali z fizycznego pielgrzymowania na Jasną Górę, ale duchowo codziennie łączą się z sanktuarium i tymi, którzy są w drodze. - Jesteście równie ważni i wasze świadectwo jest równie wartościowe dla wszystkich - zapewnił.

O. Samuel Pacholski podkreśla, że jasnogórscy paulini z radością wyczekują każdego pielgrzyma, bo wszystkim chcą wciąż przekazywać maryjne przesłanie płynące z tego miejsca - „Bądźcie wierni Chrystusowi jak Maryja”. Jest to wołanie o świadectwo wiary, o to, żeby nie zrażać się trudnościami, i żeby szanując zdrowie i życie, własne i innych, to świadectwo wiary realizować - powiedział przeor.

Paulin podkreślił, że „każdy pielgrzym to świadek wiary a pieszy pielgrzym to świadek wiary heroicznej, bo piesze pielgrzymki wymagają szczególnego zaangażowania”. Przypomniał, że piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę to polska specyfika i swoisty fenomen. - Pielgrzymki to przede wszystkim wydarzenie religijne, to rekolekcje w drodze naznaczone specjalnym programem. Mają one wymiar zbiorowego świadectwa wiary, są czasem budowania więzi społecznych - zauważył o. Pacholski. Jego zdaniem bardzo potrzebujemy takich znaków wiary, „zarówno ci, którzy w pielgrzymce uczestniczą, jak i ci, którzy są jej obserwatorami”.

Jasnogórski przeor zaznacza, że w tym roku udział w pielgrzymce, czy to w sposób fizyczny czy duchowy, jest swoistym sprawdzianem naszej determinacji w trosce o wiarę. - Warunki, w których się znaleźliśmy przez pandemię koronawirusa pokazują czy ta determinacja, a więc walka o wiarę, o sakramenty, o Eucharystię, w nas jest. Czy może po prostu zbyt szybko odpuszczamy czyli nadal ograniczamy się do transmisji, do przekazów telewizyjnych czy internetowych czy też nadal korzystamy z dyspensy, bo ona w jakimś stopniu nadal obowiązuje - podkreśla zakonnik. Dodaje, że „w tych warunkach każdy może sam zobaczyć, kim jest czy czuje głód życia eklezjalnego, kościelnego, sakramentalnego czy może już zabił w sobie ten głód i jest biernym obserwatorem życia religijnego, kimś kto stoi z boku, rozgląda się i jakby nie walczy o duchowy rozwój, o wzrost, o to by w tych warunkach choć utrudnionych móc żyć życiem sakramentalnym, słuchać Słowa Bożego”.

Zdaniem jasnogórskiego przeora w tegorocznym opisie pielgrzymek pieszych już nie wysuwają się na plan pierwszy statystyki, to czy więcej osób przyszło czy mniej, czy więcej młodych czy starszych itd., ale to, że widać wielką ludzką potrzebę pogłębiania w ten sposób wiary i spotkania z Bogiem, i drugim człowiekiem, widać wielki głód pielgrzymów do wyruszenia w drogę.

- Dziś wszystkie parametry, którymi do tej pory, zwłaszcza dziennikarze, opisywali pielgrzymki, schodzą na plan dalszy. Liczebność pielgrzymek nie jest istotna, bo wielu chciałoby wziąć w nich udział, ale nie może, one ograniczają się co najwyżej do grup kilkudziesięcioosobowych albo przychodzą w formie sztafetowej, te parametry przestają mieć znaczenie – powiedział przeor. Sądzi, że „może jest to dobre, bo uświadamia nam czym jest pielgrzymowanie, że ma ono głęboki sens egzystencjalny, że nasze życie jest pielgrzymowaniem, jest jakiś początek, są etapy i jest jakiś cel. Pielgrzymka nam to uzmysławia, żebyśmy nie żyli z dnia na dzień, bez celu, czepiąc tylko z jakiś dóbr konsumpcyjnych”.

O. Samuel zauważa, że niemal każda diecezja, mimo przeszkód, w takiej czy innej formie, ale i w tym roku, organizuje pielgrzymki piesze, by potwierdzić trwałość i autentyczność tej formy realizowania programu duszpasterskiego.

- Jasna Góra jest przygotowana na przyjęcie większej rzeszy pielgrzymów – zapewnia przeor. - Mamy środki dezynfekcyjne, maseczki, komunikaty przypominające o konieczności stosowania się do zasad reżimu sanitarnego, jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi w Częstochowie, realizujemy wymogi, które nas obowiązują - twierdzi o. Pacholski, ale przyznaje, że „czasem problematyczne jest to jak egzekwować zasady np. używanie przez pielgrzymów maseczek”. - Przypominamy i nieustannie się modlimy - podkreśla i zaprasza wszystkich na Jasną Górę, zwłaszcza na uroczystości odpustowe 15 sierpnia.

We Wniebowzięcie główna Msza św. sprawowana będzie o godz. 11.00 na szczycie. Jak zwykle o 8.00 celebrowana będzie Eucharystia dla Warszawy a o 19.00 dla Częstochowy. W wigilię święta, 14 sierpnia o godz.21.00 odbędzie się wielki koncert „Abba Ojcze” z udziałem plejady polskich gwiazd transmitowany przez TVP1.

CZYTAJ DALEJ

Św. Wawrzyniec

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2004

[ TEMATY ]

święty

św. Wawrzyniec

TD

Św. Wawrzyniec, patron kościoła w Górnie

10 sierpnia obchodzimy wspomnienie św. Wawrzyńca, męczennika. Kościół pod wezwaniem tego świętego znajduje się w Brzostowie, dawnej wsi - dziś spokojnej, peryferyjnej dzielnicy Głogowa. Geneza tej świątyni sięga XIV w., choć jej obecny budynek pochodzi z początków XVI stulecia. O patronie tej świątyni przetrwało niewiele informacji, ale te które dotarły z zamierzchłej przeszłości, jednoznacznie wskazują, że był on osobą w pełni zasługującą na miano ucznia Pana Jezusa, a jego wierność Kościołowi budzi podziw i szacunek do dziś...

Aby przybliżyć sylwetkę św. Wawrzyńca, musimy cofnąć się aż do III wieku. A dokładnie do roku 257, kiedy to papież Sykstus II udzielił mu święceń diakonatu. Ten rok okazał się jednak szczególnie dramatyczny dla ówczesnych chrześcijan, cesarz Walerian wydał bowiem (ze względów polityczno-ekonomicznych) edykt ograniczający wolność religijną chrześcijan, w zasadzie redukując ją tylko do prywatności. Rozpoczęły się prześladowania, zaczęto konfiskować mienie i więzić wiernych. W tym trudnym czasie Wawrzyniec, choć jeszcze młodzieniec, pełnił odpowiedzialną funkcję pierwszego diakona i skarbnika wspólnoty (związane było to m.in. z troską o biednych).

Pierwsza fala prześladowań nie zadowoliła cesarza, w następnym roku wydał kolejny, jeszcze bardziej restrykcyjny i tragiczny w skutkach edykt, który ustanawiał karę śmierci za odmowę oddania czci bogom Rzymu. Wielką daninę krwi złożyli ówcześni chrześcijanie na czele ze swymi biskupami. W sierpniu, jako pierwszego, w stolicy cesarstwa zamordowano Sykstusa II.
Po zgonie papieża kolejną ofiarą stał się diakon Wawrzyniec. Rzymianie zażądali od niego wydania pieniędzy gminy, próbując wydobyć informacje za pomocą tortur - przypalano go i znęcano się na nim, na żelaznej kracie. Mimo straszliwych męczarni, zmarł pozostając wierny Kościołowi i nie ulegając oprawcom.
O. Hugo Hoever SOCist, w swoim Żywocie Świętych Pańskich odnotował: „Przed swą męczeńską śmiercią św. Sykstus polecił mu rozdzielić skarby Kościoła wśród biednych. Św. Wawrzyniec postąpił zgodnie z tym poleceniem, dając nawet naczynia kościelne, by powiększyć sumę, którą dysponował. (...) Prefekt Rzymu rozkazał św. Wawrzyńcowi wydać skarby Kościoła. Święty obiecał pokazać mu je. Nazajutrz zamiast przynieść złoto i srebro, przyprowadził biednych”.

CZYTAJ DALEJ

UOKiK: 115 mln zł kary dla Biedronki

2020-08-10 10:21

[ TEMATY ]

gospodarka

sklep

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na właściciela sieci Biedronka - spółkę Jeronimo Martins Polska – karę w wysokości 115 mln zł - poinformował w poniedziałek Urząd. Biedronka naruszała prawa konsumentów, nieprawidłowo informując o cenach w sklepach - dodał.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w komunikacie, że napływały do niego "liczne skargi konsumentów oraz informacje z Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej dotyczące nieprawidłowego uwidaczniania cen w sklepach sieci Biedronka".

"Setki sygnałów dotyczyły wyższych cen w kasie, niż na sklepowych półkach lub braku cen przy towarze. Skargi dały podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska" - czytamy.

Jak wskazano, w jego trakcie Prezes Urzędu zlecił kontrole Inspekcji Handlowej, które potwierdziły skalę nieprawidłowego informowania o cenach w sklepach należących do JMP.

Z ustaleń Urzędu wynika, że praktyka trwa co najmniej od 2016 r. Dopiero wszczęcie postępowania pod koniec ubiegłego roku przyczyniło się do podjęcia przez właścicieli Biedronki działań, których celem ma być rozwiązanie stwierdzonych nieprawidłowości. Prezes UOKiK będzie monitorował skutki wdrażanych zmian, mających usunąć naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

"Długotrwała praktyka spowodowała realne straty w portfelach konsumentów i bezpodstawne wzbogacenie się właściciela sieci ich kosztem. Dlatego zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary w wysokości 115 mln zł. Istnienie nieprawidłowości potwierdziła również sama spółka tłumacząc je błędami ludzkimi wynikającymi z dużej skali działalności. Nie wykluczamy, że tak rzeczywiście mogło być, nie usprawiedliwia to jednak w żadnym stopniu działania na niekorzyść klientów, tym bardziej, że przez długi czas przedsiębiorca – pomimo licznych nieprawidłowości wykrywanych przez Inspekcję Handlową - nie starał się systemowo rozwiązać tego problemu. Tak duży podmiot powinien dochować należytej staranności w swojej działalności, aby błędy w oznaczeniu nie dotykały osób kupujących w jego sklepach" - powiedział cytowany w komunikacie Chróstny.

Jak wskazał, cena jest jednym z najważniejszych kryteriów, jakimi kierują się konsumenci przy wyborze produktów. "Niedopuszczalne jest wprowadzanie konsumentów w błąd co do właściwej ceny towarów. W przypadku Biedronki klienci przez długi czas płacili najczęściej więcej niż wynikało to z ceny na sklepowych półkach. Nie zawsze mieli nawet tego świadomość" – podkreślił prezes UOKiK.

Urząd podał przykładowe skargi konsumentów. Jedna z nich dotyczyła piersi z kurczaka.

"Zachęcony gazetka oraz kartką nad produktem postanowiłem zakupić Pierś z kurczaka w promocyjnej cenie 9.99zl. Po zrobieniu zakupów udałem się do kasy za towar zapłaciłem lecz w chwili zapłaty nie zauważyłem na paragonie że piersi są w cenie regularnej czyli 16.89 za kg (…)Poprosiłem o możliwość zwrotu towaru, lecz usłyszałem że niestety nie, bo z tym towarem opuściłem sklep i pani nie przyjmie go. Więc powiedziałem że to oszustwo i tego tak nie zostawię i zgłoszę to do UOKiK, inna z pań obsługi powiedziała +i co z tego, co nam zrobią+" - czytamy w przytoczonej przez UOKiK skardze.

Inna skarga dotyczyła papieru toaletowego, który był z wystawioną ceną 9,99 zł, a sprzedawano go po 16,99 zł. Jak wskazał autor skargi, "w przypadku zauważenia tego oszustwa, nie było możliwości zakupu papieru po cenie zgodnej z wystawioną".

Kolejna skarga dotyczyła zniczy. "Na palecie ze zniczami wisiała duża kartka z ceną za znicz. Przy zakupie dwóch zniczy miała być cena 7.99zł za sztukę. W kasie została naliczona inna cena 12,99 zł za sztukę. Po zwróceniu uwagi Pani kierownicze, poinformowała mnie że mogę jedynie zwrócić zakupione znicze" - czytamy.

UOKiK przypomina, że każdy sprzedawca ma obowiązek uwidocznienia ceny towaru. "Uniemożliwienie konsumentowi zapoznania się z ceną na etapie wyboru produktu jest poważnym naruszeniem jego prawa do rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji. Tymczasem kontrole Inspekcji Handlowej wykazały, że w sklepach Biedronka średnio aż 14 proc. towarów nie miało informacji o cenie" - podał Urząd.

UOKiK przekazał, że poza sankcją pieniężną, w sklepach Biedronka będzie musiała znaleźć się również informacja o prawach przysługujących konsumentom w przypadku różnicy w cenie na półce i w kasie o treści: "W przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru po cenie dla niego najkorzystniejszej (art. 5 ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług)".

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję