MAŁGORZATA CICHOŃ: - Pielgrzymka odbędzie się pod hasłem „Kościół domem komunii w braterskiej życzliwości”. W podtytule czytamy: „Braterska życzliwość szczególną drogą ewangelizacji”. Dlaczego właśnie życzliwość?
KS. WŁADYSŁAW PALMOWSKI: - Hasło pielgrzymki nawiązuje do tematu roku i programu duszpasterskiego: „Kościół domem i szkołą komunii”. Ale komunię musimy zakotwiczyć w konkretnym fakcie, w którym Kościół ma się wyrazić. Tym faktem jest życzliwość, wynikająca z braterstwa. Dziś, wskutek sekularyzacji, mamy deficyt braterstwa, życzliwości, a co za tym idzie - szacunku, zrozumienia, miłości... A jeżeli tego brakuje, to jest nienawiść, czyli początek piekła. Chcąc zbudować komunię, wspólnotę, musimy jej dać formę miłości, a najprostszą jej formą jest ludzka życzliwość. Nie chodzi więc o coś wielkiego, raczej o to, byśmy umieli popatrzeć na siebie z miłością.
- Jak to hasło będzie realizowane podczas pielgrzymki?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
- Pielgrzymi będą goszczeni przez 160 rodzin w sześciu wioskach, które są w obrębie parafii: w Aleksandrowicach, Brzoskwini, Cholerzynie, Chrosnej, Kleszczowie i Morawicy. W przygotowanie pielgrzymki zaangażowało się ponad 400 naszych parafian. Tyle samo mamy zgłoszonych uczestników z 12 diecezji, w tym ponad 30 księży. Goszczą się, jedzą wspólne śniadanie, razem się modlą, razem radują. Chodzi o prostą życzliwość, by się obdarowywać dobrym słowem, uśmiechem, by była chrześcijańska gościnność, czyli przede wszystkim miłość. Bardzo wiele elementów braku tej życzliwości pokazuje nam codzienne życie, nie wszystko jest „cacy”. Człowiek, który przyjeżdża z tego świata, czasem jest bardzo zraniony, podeptany, sponiewierany, przynosi ze sobą cały balast zła. Zanim się przestawi, zaakceptuje nową rzeczywistość, może być rozdrażniony, gdy ktoś się o niego troszczy. Mamy się nauczyć, że są enklawy, dokąd przybywamy, by się ustawić na dalsze życie. Nie liczę na cuda: naturę człowiek musi zmienić sam. My tylko stwarzamy środowisko, żeby mógł zobaczyć, że może być inny. Bo ewangelizację zaczyna się od siebie - nie mamy nawracać kogoś. Nowa ewangelizacja to nasze świadectwo. Mamy sobą głosić Chrystusa.
- Ciekawy punkt programu to świadectwa świeckich…
- Takich świadectw przewidujemy ponad 20. Każda parafia będzie mówiła o swoich doświadczeniach, które są elementami ewangelizacyjnymi - np. o roli świątyni, działalności rad parafialnych, przepływie informacji, roli gazetek, posłańców, wydarzeń realizowanych w ciągu roku. Będzie można się dowiedzieć nie tylko o tym, co piękne i wspaniałe. Część tych rzeczy rodzi się w trudach, a czasem coś nie wychodzi. Nie trzeba wtedy szukać winnych, ale umieć następnym razem zrobić lepiej. Należy jednak zastanowić się nad tym, dlaczego nam nie wyszło. Dzisiejsze duszpasterstwo powinno być planowane - coś jest zaplanowane, zorganizowane, ocenione, i z tego wyciąga się wnioski do następnego kroku. Bo jeśli mamy tylko akcyjność, to w końcu słoma się spali, popiół zostanie, ale drwa czy węgiel, które leżały na spodzie, pozostaną nietknięte. A nam chodzi o rozpalenie ludzkich serc, które są czasem jak kamienie węgla. Dopiero gdy się rozpalą, dają ciepło.
- Czym jest program, który od 9 lat realizuje Wasza parafia?
Reklama
- Program duszpasterski odnowy parafii w oparciu o Sobór Watykański II, który realizujemy w ramach Ruchu dla Lepszego Świata, to pochylenie się z miłością nad parafią, Kościołem, i uczenie się, że jest on powszechny i mamy wspólnie tworzyć w nim dobro. Odnowa parafii w duchu Soboru Watykańskiego II zamyka się w jednym zdaniu: Kościół jest wspólnotą wspólnot, a w centrum znajduje się Chrystus, czyli Eucharystia - Słowo i Ciało, którym nas karmi. Chodzi więc o budowanie parafii jako wspólnoty wspólnot. Pierwotną wspólnotą jest rodzina. Jeżeli nie pomożemy, by rodziny powstały jako wspólnoty Kościoła domowego, czyli tej najmniejszej cząstki, to nie zbudujemy potem żadnej większej cząstki, bo z czego? Ktoś musi doświadczyć tej wspólnoty w rodzinie, żeby ją następnie znaleźć w sąsiedztwie, grupie sołeckiej czy wolontariacie. Kościół jest żywy, kiedy żyją wspólnoty i kiedy żyją one miłością. Realizujemy również elementy, które ewangelizacji dotykają, choć nie są sensu stricto ewangelizacyjne, ale co buduje człowieka, to jest ewangelizacyjne. To, co buduje kulturę, sięga do jej korzeni, to jest ewangelizacja, bo nasza kultura jest oparta na krzyżu i Ewangelii. Tak naprawdę chodzi o człowieka - ten człowiek ma się czuć dobrze w swoim Kościele lokalnym, w swojej kaplicy, wsi.
- Jakie efekty widzi Ksiądz po tych kilku latach?
- Ktoś, kto by nagle chciał widzieć przemianę, nie znajdzie tego. Bo ewangelizacja dokonuje się w człowieku. Czasem można dostrzec, że w dni powszednie mamy w ciągu tych 9 lat 3 razy tyle ludzi na Mszy św., co wcześniej. W niedziele i święta na wszystkich siedmiu Eucharystiach są dorośli świeccy, którzy pomagają w liturgii - czytają, śpiewają. W tym roku już 5 par, które żyły bez sakramentu małżeństwa, powiedziały sobie wobec Boga „tak”.
- Czy można jeszcze zdecydować się na udział w pielgrzymce?
- Zaproszeni są wszyscy, którzy chcą pobyć razem! Poszczególne punkty programu są otwarte, jedynie nocleg trzeba zgłosić wcześniej.