Reklama

Kościół

Watykan: papież tworzy oficjalną posługę katechety

Papież Franciszek utworzy oficjalną posługę „katechety", a szczegóły zostaną ujawnione 11 maja poprzez papieskie "motu proprio" zatytułowane "Antiquum Ministerium", które zostanie przedstawione na konferencji prasowej przez przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp. Rino Fisichellę i delegata ds. katechezy w tej dykasterii, bpa Franz-Peter Tebartz-van Elst – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

[ TEMATY ]

katecheta

papież Franciszek

BOŻENA SZTAJNER

Na mocy listu w formie motu proprio, zatytułowanego "Antiquum ministerium" posługa katechety zostanie oficjalnie uznana na równi z innymi w Kościele, takimi jak diakonat lub akolitat, czyli pomoc w sprawowaniu liturgii.

Podziel się cytatem

To oznacza zaś, że odtąd katecheci przygotowujący w parafiach do sakramentów będą pełnić oficjalną funkcję w Kościele. List ma zawierać wymogi, jakie będą musieli spełniać i stojące przed nimi zadania.

2021-05-05 13:40

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MEiN: w polskich szkołach uczy 40,7 tys. katechetów i 3,9 tys. nauczycieli etyki

[ TEMATY ]

katecheta

Karol Porwich/Niedziela

W polskich szkołach pracuje obecnie nieco ponad 40,7 tys. nauczycieli religii i 3936 nauczycieli etyki - dowiedziała się KAI w Ministerstwie Edukacji i Nauki. Jednocześnie resort informuje, że w zależności od programu kształcenia pobranego przez absolwentów teologii dyrektorzy szkół będą mogli uznać ich kwalifikacje do nauczania filozofii lub etyki. Nauczyciele religii, tak jak inni nauczyciele, mogą też uzyskać takie kwalifikacje w drodze dokształcenia podyplomowego.

Według stanu liczbowego na 30 września 2020 roku, "w Polsce religii naucza 40 tys. 713 osób (26 tys. 166,19 etatów z godzinami ponadwymiarowymi), zaś etyki 3 tys. 936 osób (707,11 etatów z godzinami ponadwymiarowymi)" - poinformowało KAI Ministerstwo Edukacji i Nauki.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Tokio: Anita Włodarczyk z trzecim złotem, brąz Kopron w rzucie młotem

2021-08-03 15:32

[ TEMATY ]

IO Tokio

Tokio 2020

PAP/Leszek Szymański

Anita Włodarczyk rzuciła młotem 78,48 i została po raz trzeci w historii mistrzynią olimpijską. W Tokio brązowy medal wywalczyła Malwina Kopron - 75,49, a siódme miejsce zajęła Joanna Fiodorow - 73,83. Srebro zdobyła Chinka Zheng Wang - 77,03.

Niespełna 36-letnia Włodarczyk wcześniej byłą najlepsza w Londynie w 2012 roku i w Rio de Janeiro w 2016. O jej sukcesach można pisać dużo. Praktycznie na dekadę zdominowała tę konkurencję. Do dwóch tytułów mistrzyni olimpijskiej (w Londynie przegrała z Tatianą Łysenko, ale Rosjanka została zdyskwalifikowana za doping) dołożyła po cztery złote medale mistrzostw świata i Europy. Od 28 sierpnia 2016 do niej należy też rekord globu - 82,98.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję