Reklama

Konin

Radość, modlitwa i młodość

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Radość jest modlitwą,

Radość jest mocą,

Radość jest miłością.

(Matka Teresa z Kalkuty)

Radość, modlitwa i młodość zagościły 2 czerwca br. w Koninie, gdyż po raz pierwszy odbyło się w tym mieście Spotkanie Młodych z diecezji włocławskiej. Wzięło w nim udział około 1500 osób, do których przybył biskup włocławski Bronisław Dembowski.

Pomysłodawcą i organizatorem przedsięwzięcia był ks. Dariusz Fabisiak, proboszcz parafii św. Leonarda w Słupcy, diecezjalny duszpasterz młodzieży. Patronat medialny nad całością objęło Radio 66 i Telewizja Konin.

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17.00 Mszą św. w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego, której przewodniczył ks. inf. Antoni Łassa, natomiast kazanie wygłosił ks. Tomasz Chlebowski. Zebranej młodzieży powiedział, że we współczesnym świecie wiele się mówi. Obok słów, które ranią, zadają ból, są i słowa piękne - dobre i pomocne. Jednak prawdziwa miłość to nie słowa, lecz czyny. Bardzo często zwracamy się do Boga potokiem słów, nie wsłuchując się w to, co Bóg chce nam powiedzieć.

Po Mszy św. nastąpił przemarsz ulicami miasta do amfiteatru, gdzie odbył się koncert ewangelizacyjny. Malowniczy, rozśpiewany i radosny korowód budził zainteresowanie przechodniów i kierowców. Mimo niesprzyjającej aury na widowni amfiteatru panowała ciepła, serdeczna atmosfera. Koncertowały zespoły: "Eden" z Turku, "Bez nazwy" z Włocławka, "Saruel" z Łodzi i "Czterdziestu synów i trzydziestu wnuków jeżdżących na siedemdziesięciu oślętach" z Wrocławia. Deszczowe chmury rozpędziła wirująca w tańcach młodzież (tańczono w przerwach między występami poszczególnych zespołów). Ten nowy sposób ewangelizacji uczy, że Bóg jest szczęściem i radością. Młodych ludzi trzeba uczyć pięknego przebywania ze sobą, śmiechu - nie tego przylepionego do twarzy, ale płynącego z serca przepełnionego żywą wiarą. Trzeba stale przypominać, że wszelka radość i szczęście ludzkie biorą swój początek z Boga.

Po Apelu Jasnogórskim bp B. Dembowski pobłogosławił wszystkich zebranych. Oby z różnych miejsc diecezji rozbrzmiewał radosny śpiew, dzięki na nowo obudzonej wierze w to, że Bóg jest miłością i mocą dającą radość wszelką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Jezus jest w oczywisty sposób bardzo wymagający

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mt 5, 20-26.

Piątek, 27 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję