Reklama

Niedziela Legnicka

Święto Rodzin

"Radość Miłości” – to hasło przyświecało spotkaniu rodzin, które w sobotę 15 maja odbyło się w parafii pw. Maksymiliana Marii Kolbe w Lubinie.

Monika Łukaszów

W lubińskiej świątyni spotkały się małżeństwa z Lubina i okolic, by podczas wspólnego spotkania przybliżyć sobie tekst papieskiego dokumentu Amoris Laetitia.

- Świętujmy razem Rok Rodziny - Amoris Laetitia, ogłoszony przez Papieża Franciszka! Włączając się w jego obchody w diecezji, spotkajmy się, by razem pomodlić się za małżeństwa i cieszyć się darem bycia wspólnotą – mówi Agata Szymkowiak, dyrektor Lubińskiej Poradni Rodzinnej.

Reklama

Spotkanie małżeństw w Lubinie to pierwsze z cyklu spotkań poświęconych rodzinie, które zaplanowano na cały rok. Odbywać się one będą w różnych miejscach diecezji i poświęcone będą m.in. rodzicom, dziadkom, teściom a także rodzinom pragnącym potomstwa.

- 15 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodzin. Dlatego chciałem powitać w naszej parafii wszystkie rodziny. Te z naszej parafii ale także i tych, którzy dziś razem z nami chcą uwielbiać dobrego Boga i prosić, aby nieustannie błogosławił i umacniał nasze rodziny. Abyśmy potrafili to powołanie jakim zostaliśmy obdarzeni jak najlepiej zrealizować – mówił ks. Piotr Zawadka proboszcz parafii.

Homilię zaś wygłosił ks. Tomasz Ślazy, diecezjalny moderator Domowego Kościoła, który w słowach skierowanych do małżeństw mówił m.in. o potrzebie wspólnego słuchania Słowa przez małżonków i

Reklama

- Dziś kiedy będzie podchodzić do kapłana, a on zwiąże wam ręce stułą i pobłogosławi, to gest Boga, który was motywuje. Bo przyjdzie niejedna trudność, ciemność, niejedna słabość a czasem przyjdzie samotność. Ale już dzisiaj doznajecie umocnienia, bo to On będzie z wami. Jeśli zapomnimy o Nim to będziecie sami. Łatwo to wszystko zagubić, stracić czy zepsuć. Drodzy małżonkowie mówię wam „proście o cokolwiek chcecie w imię moje a Ojciec wasz da wam” to niezwykła odwaga tego co mówi Chrystus. Gdyby to było takie proste… ale doskonale wiecie ze nie jest. Gdyby to było takie proste, jakże by było lekko. Tym czasem Bóg chce byśmy się starali, nie opuszczali i potrzebuje tego poświęcenia bez względu na to jaki mamy małżeński staż, jakie jest jego codzienne zmartwienie.

W ramach spotkania małżonkowie modlili się w intencji wszystkich małżeństw Diecezji Legnickiej a także odnowili przyrzeczenia małżeńskie. Każda z obecnych w świątyni par podobnie jak to było w dniu ślubu stanęli naprzeciw siebie, trzymając się za ręce i powtarzając słowa kapłana odnowili przyrzeczenia małżeńskie. Każda para otrzymała specjalne indywidualne błogosławieństwo, natomiast mężowie na pamiątkę tego spotkania wręczyli swoim małżonkom czerwoną różę.

Na zakończenie odbyło się w nabożeństwo w intencji świętości małżeństw podczas którego wszystkie rodziny zawierzono św. Józefowi.

Dodajmy, że organizatorami spotkania była Specjalistyczna Poradnia Rodzinna św. Joanny Beretty Molli, wraz ze Stowarzyszeniem PAX działającym przy parafii św. Maksymiliana Kolbe w Lubinie.

2021-05-18 09:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Kielce: bazylika miejscem Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej

2021-09-22 19:31

[ TEMATY ]

koncert

Kielce

koncert organowy

Karol Porwich/Niedziela

Od niedzieli 26 września przez cały miesiąc w bazylice katedralnej będą trwały koncerty wybitnych artystów z Polski i Europy, z wykorzystaniem katedralnych organów po ich przebudowie, której dokonała firma organmistrzowska „Zych”. Remont organów to wotum kielczan na jubileusz 850 lat bazyliki.

Po remoncie organy mają 45 głosów. Traktura, czyli sposób przenoszenia ruchu klawiszy, została przywrócona do najstarszej, mechanicznej wersji. Natomiast kontuar, czyli część instrumentu, na której gra organista – jest nowoczesny, cyfrowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję