Reklama

Niedziela Częstochowska

Ks. Węgrzyniak: prorok Ezechiel mówił do kości, a nam się czasem nie opłaca mówić do ludzi

– Prorok Ezechiel mówił do kości, a nam się czasem nie opłaca mówić do ludzi, uważamy, że to nie ma sensu – mówił wieczorem 19 maja w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie ks. Wojciech Węgrzyniak, biblista, koordynator formacji stałej kapłanów w archidiecezji krakowskiej, który przewodniczył Liturgii Słowa w pierwszym dniu triduum dla kapłanów archidiecezji częstochowskiej przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego.

Triduum odbywa się w dniach 19-21 maja br., pod hasłem: „Sługą moim jesteś, wybrałem cię...” (Iz 41, 9b). Tematem pierwszego dnia było „postępowanie według Ducha” (Ga 5, 16-26).

Karol Porwich/Niedziela

– Wyznajemy i potwierdzamy, że przez sakrament kapłaństwa jesteśmy zanurzeni w tajemnicy Serca Jezusowego – powiedział na początku modlitewnego spotkania abp Wacław Depo.

Metropolita częstochowski wskazał na słowa św. Pawła: „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią” i podkreślił również, że „Jezus modli się, abyśmy byli uświęceni w prawdzie, a to znaczy w Nim samym”.

– Trzeba nam tej świadomości, że On sam poświęca siebie, abyśmy mogli wytrwać w Nim – podkreślił abp Depo.

W rozważaniu ks. Węgrzyniak pytał: – Dlaczego koncentrujemy się na Duchu? Dlaczego ma być życie według Ducha? Odpowiadając, nawiązał do postaci proroka Ezechiela, do obrazu wysuszonych kości z 37 rozdziału Księgi Ezechiela.

Podziel się cytatem

– Czy te kości mogą ożyć? Czy moja parafia może ożyć? Prorok Ezechiel odpowiada: „Ty, Panie, to wiesz”. Słuchajcie słowa Pana. Ezechiel mówił do kości, a nam się nie opłaca mówić do ludzi, uważamy, że to nie ma sensu – podkreślił ks. Węgrzyniak.

– Bóg do nas mówi: „Głoś słowo Boże. Prorokuj do Ducha”. Prorok woła do Ducha. Trzeba nam głosić słowo Boże i modlić się do Ducha Świętego. Reszta jest w rękach Boga – kontynuował.

Biblista przypomniał, że „po zesłaniu Ducha Świętego uczniowie już się nie bali. Duch Święty dał siłę uczniom”. – Sam z siebie jesteś słabym księdzem, biskupem. Jeżeli otworzysz się na Ducha Świętego, staniesz się mężem wiary – dodał.

Kapłan wskazał również na Eucharystię. – Mocą Ducha Świętego chleb staje się Ciałem, a wino staje się Krwią – przypomniał i zawołał: – Idźcie razem z Duchem. Potrzebujemy Go, bo jesteśmy jak kości wymarłe, boimy się.

– Gdyby Jezus był moim Panem, zapytałbym Go, co jest do zrobienia. Trzeba zadać sobie pytania: kto jest twoim Panem, kto tobą rządzi? Trzeba wejść w posłuszeństwie w Ducha Kościoła. Modlić się i słuchać, co mówi Duch do Kościołów. Nie ma ciszy, to nie ma głębi. W głębi jest cisza. Na powierzchni zawsze jest gwar – kontynuował ks. Węgrzyniak.

Reklama

Karol Porwich/Niedziela

Kapłan zaznaczył, że tekst św. Pawła Ga 5, 16-26 „to genialny rachunek sumienia. To katalog grzechów, które wtrącają do piekła. Tego, co jest grzechem, nie nazywajmy świętością”.

– Tam, gdzie jest Duch Święty, tam są niesamowite owoce – dodał.

Ks. Węgrzyniak wyjaśnił, że „ukrzyżować swoje ciało, to wejść na drogę ascezy”. – Najwięcej Bóg wysłuchuje wyrzeczenia. Bóg nie zbawił świata w Kanie Galilejskiej, ale wtedy, kiedy po ludzku nic nie mógł zrobić, na krzyżu. Trzeba uwierzyć w siłę ukrzyżowanego, w wyrzeczenie i siłę ascezy – powiedział.

– Jesteśmy różni. Trzeba znaleźć swoją drogę do krzyża i do wniebowstąpienia. Jeżeli jesteśmy kapłanami, to dlatego, że tego chce Bóg – zakończył ks. Węgrzyniak.

Podziel się cytatem

Po homilii uczestnicy nabożeństwa rozważali w ciszy usłyszane słowo Boże.

Karol Porwich/Niedziela

Swoim świadectwem z kapłanami podzielił się Grzegorz Czerwicki, autor książki pt. „Nie jesteś skazany”, który 12 lat spędził za kratami. Wcześniej w jego życiu były narkotyki, kradzieże i rozboje. – W więzieniu spotkałem się z kolegami, którzy próbowali się nawracać. Zaczynali czytać Pismo Święte, chodzić do kaplicy. Ja to wszystko obserwowałem, ale oni byli dla mnie niewiarygodni, bo np. czytali, że słowo Boże zmienia życie, ale dalej ćpali czy robili przekręty – mówił Czerwicki.

Dając świadectwo o swoim nawróceniu, podkreślił, że to kolega, ateista, z którym dużo rozmawiał na tematy Kościoła, polecił mu do przeczytania książkę, którą sam przeczytał trzy razy. – Powiedział, że tam jest wszystko, czego szukam. To Pismo Święte. Zaczęło mi to nie dawać spokoju. Wiele razy to do mnie wracało. Zacząłem czytać Nowy Testament i poznawać Jezusa. A On pokazał mi, że jest moim Przyjacielem, że zależy Mu na mnie – mówił.

Reklama

Podczas nabożeństwa śpiewała Schola liturgiczna „Domine Jesu” pod dyr. ks. Mateusza Ociepki.

Ważnym elementem towarzyszącym tegorocznemu triduum jest modlitwa świeckich za kapłanów z archidiecezji częstochowskiej. Równocześnie, kiedy kapłani modlą się w archikatedrze, młodzi należący do różnych ruchów archidiecezji trwają na adoracji przed Najświętszym Sakramentem.

2021-05-19 23:11

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Księży nie brakuje

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

ks. Wojciech Węgrzyniak

Karol Porwich/Niedziela

Nie brakuje wcale księży. Jakoś tylko boli mnie bardzo ta nasza niewdzięczność wobec Boga za to, co jest.

Nie brakuje księży. Mówi o tym statystyka.

CZYTAJ DALEJ

Miał zawsze paciorki różańca w ręku - o. Pio do Matki Bożej kierował swe prośby nieustannie

2022-10-06 21:27

[ TEMATY ]

różaniec

św. o. Pio

Archiwum "Głosu Ojca Pio"

Ojciec Pio wielbił Maryję także w milczeniu. Jego wieczorną modlitwę bez słów, na zakończenie pracowitego dnia, z prośbą o opiekę na nadchodzącą noc, zauważył o. Carmelo z San Giovanni in Galdo. Ojciec Pio, leżąc w łóżku, miał wzrok przykuty do obrazu Najświętszej Maryi Panny, umieszczonego na ścianie. Wpatrzony był w Maryję jak dziecko, które czeka na pocałunek i czuły gest swojej mamy na dobranoc.

Miłość do Matki Najświętszej Ojciec Pio łączył z wielką czcią dla św. Józefa. Współbracia zaświadczyli, że bardzo często modlił się przed jego wizerunkiem znajdującym się na werandzie.

CZYTAJ DALEJ

Miał zawsze paciorki różańca w ręku - o. Pio do Matki Bożej kierował swe prośby nieustannie

2022-10-06 21:27

[ TEMATY ]

różaniec

św. o. Pio

Archiwum "Głosu Ojca Pio"

Ojciec Pio wielbił Maryję także w milczeniu. Jego wieczorną modlitwę bez słów, na zakończenie pracowitego dnia, z prośbą o opiekę na nadchodzącą noc, zauważył o. Carmelo z San Giovanni in Galdo. Ojciec Pio, leżąc w łóżku, miał wzrok przykuty do obrazu Najświętszej Maryi Panny, umieszczonego na ścianie. Wpatrzony był w Maryję jak dziecko, które czeka na pocałunek i czuły gest swojej mamy na dobranoc.

Miłość do Matki Najświętszej Ojciec Pio łączył z wielką czcią dla św. Józefa. Współbracia zaświadczyli, że bardzo często modlił się przed jego wizerunkiem znajdującym się na werandzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję