Reklama

Niedziela Lubelska

Wołanie o miłość. Okno Życia w Łęcznej

W Łęcznej uroczyście otwarto "Okno Życia". To pierwsza taka inicjatywa na terenie naszej diecezji.

Grzegorz Jacek Pelica

W niedzielę, 23 maja, społeczność Łęcznej i powiatu Łęczyńskiego przeżywała doniosłą uroczystość poświęcenia Okna Życia. Wieczornej Mszę św. w kościele św. Marii Magdaleny przewodniczył i kazanie wygłosił bp Mieczysław Cisło. Pasterza powitali proboszcz ks. Janusz Rzeźnik oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Okno Życia. Prosząc w imieniu inicjatorów powstania Okna Życia o jego poświęcenie, Mirosław Tarkowski przypomniał słowa św. Jana Pawła II: „Człowiek nie jest wielki przez to, co posiada, lecz przez to kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym się dzieli z innymi”. Agnieszka Litwinek-Jabłoniec powiedziała m.in.: - „Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. My rozpoczynamy dzisiaj pisanie ważnego sprawdzianu. Wierzymy, że za wstawiennictwem Matki Bożej, z błogosławieństwem księdza biskupa, pomocą i zaangażowaniem dobrych ludzi, zaliczymy ten sprawdzian”.

Samotne bez miłości

Reklama

Biskup Cisło wyraził radość z tak cennego dzieła, które jest świadectwem wiary i kultury życia. - „Dzielę dzisiaj radość z waszej inicjatywy na rzecz życia u jego zarania. W latach siedemdziesiątych, kiedy plagą stawała się aborcja zwłaszcza wśród studentek, bp Bolesław Pylak powołał dom samotnej matki, który w ubiegłym roku został przekształcony w dom ofiar przemocy. Dziewczęta ze środowisk studenckich nie mogły znaleźć akceptacji w swoich rodzinnych domach, a będąc często opuszczonymi przez ojca poczętego dziecka, w desperacji podejmowały najgorszą decyzję. Motywacją dla ocalenia była świadomość, że jeśli urodzą dziecko, to czekają na nie małżeństwa bezdzietne i ich miłość. Często jednak, po urodzeniu instynkt macierzyński okazywał się silniejszy niż paraliżujący wcześniej lęk, a wracająca z domu samotnej matki do rodziny dziewczyna bywała już akceptowana. Tak zmieniały się postawy. Dziś są już one inne; jedynie ideologia motywuje aborcję”. Jak zauważył, inicjatywa koresponduje z pierwocinami kapłaństwa ks. J. Rzeźnika, które miały miejsce w szpitalu przy ul. Staszica i w opiece nad niepełnosprawnymi w Lublinie.


Powołani do przebaczania

Ewangelię uroczystości Zesłania Ducha Świętego proklamował notariusz Kurii Metropolitalnej ks. Sylwester Brzozowski, koncelebrujący Mszę św. W okolicznościowym kazaniu bp Cisło mówił: - „Bóg w Starym Testamencie jest Bogiem ukrytym; przemawia do człowieka, aby ten poznał swoją tożsamość: że został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Pozostaje pytanie: w czym człowiek upodabnia się do Boga? Natomiast Nowy Testament objawia i odkrywa tajemnicę Boga ukrytego: Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Podkreślił za św. Janem, że upodabniamy się do Boga przez miłość, bo Bóg jest miłością. W miłości jest wolność, bo nie kocha się z przymusu. Pasterz rozwinął wątek miłości bezinteresownej, której przykładem jest macierzyństwo, rodzicielstwo oraz autentyzm w przyjaźni, patriotyzmie, ofiarności, której uczymy się pod Krzyżem. - Miłość z Boga jest szkołą życia, jest szczęściodajna, nadając sens życiu. Duch Święty roznieca tę miłość w cichości ludzkiego serca - powiedział. Bp Cisło zwrócił uwagę, że wielu odwołuje się do dziedzictwa grzechu pierworodnego, pomijając budowanie Bożego ładu na Dekalogu i przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Przykazania Boże trzeba zachowywać z miłości, a nie z lęku, czy ślepego posłuszeństwa.

Reklama

Biskup Cisło przywołał przykład Matki Teresy z Kalkuty, Anny Dymnej, a także świadectwo ks. Louisa, który był dzieckiem poczętym z gwałtu, który stwierdził: „Bóg powołał mnie do bycia kapłanem nie po to, bym sądził, ale bym przebaczał (..). Ty także możesz nienawidzić swojego życia, sądzić Boga… Ale mnie udało się odkryć Bożą miłość, bo wszystko jest darem. A życie jest niezwykłym darem!”. Przywołał też świadectwa miłości małżeńskiej oraz jej pozorów w zdradzie lub w braku przebaczenia i prawdziwej ofiarności. Wynika to z dominacji kultury egoizmu.

Egoizm czy służba życiu?

- Dzisiaj modlimy się, żeby okno życia było wołaniem o miłość, o rodzicielską miłość do poczętego życia; w czasach, gdy życie jest degradowane, a dramatem naszej cywilizacji jest śmierć poczętych na żądanie. Mam nadzieję, że okno które otwieracie będzie szansą na przeżycie niejednego dziecka, ale też wołaniem, żeby nie było niechcianych dzieci. Niech ono będzie w służbie miłości i życia! Żeby społeczeństwo wychodziło naprzeciw kobietom opuszczonym, zdesperowanym. Bo uratowane życie może być kiedyś nie tylko przydatne (bo to nie rzecz), ale znaczące w życiu społecznym. Niech Duch Święty roznieca Bożą miłość, zwłaszcza do najbardziej bezbronnych! - życzył ksiądz biskup.

W uroczystości wzięli udział przewodniczący Rady Powiatu Łęczyńskiego Arkadiusz Biegaj i burmistrz miasta Leszek Włodarski. Oprawę liturgiczną przygotowali członkowie stowarzyszenia, a śpiew ubogacił chórek „Mimo Wszystko”.

Okno Życia znajduje się w domu parafialnym przy ul. Świętoduskiej 2 w Łęcznej.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172


2021-05-25 11:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Bóg może uzdrowić człowieka podczas Mszy św? Przekonaj się!

2021-09-27 14:27

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Karol Porwich/Niedziela

Na taką Mszę św. ludzie przychodzą ze szczególną nadzieją. Modlą się o uzdrowienie dla siebie i dla innych. Konkretnych „innych”: dla syna, córki, matki, dla chorych i cierpiących, fizycznie i duchowo, niekochanych, smutnych... I w podzięce za uzdrowienie, jeśli takie się dokona. Czy Msza św. z modlitwą o uzdrowienie ma większą wagę niż tradycyjna Msza św.? Czy podczas niedzielnej Eucharystii Jezus też może dokonać cudu?

A uzdrowienie dokonuje się, jak mówią ludzie, którzy go dostąpili. Niejeden, wychodząc po Mszy o uzdrowienie, odnajduje w sobie co najmniej spokój i siłę, wierząc, że to co najmniej początek. „Bardzo mnie bolało ramię. Nic nie można zrobić - brzmi jedno ze świadectw. - Leki, maści nie działały. Ale przed miesiącem, po modlitwie w czasie Mszy o uzdrowienie, przyszła prawdziwa ulga. Ręka już mnie nie boli, choć teraz nie używam żadnych leków. Dziękuję Panu Bogu, modlę się, żeby to było trwałe wyleczenie”.
Ludzie przychodzą najczęściej w konkretnej sprawie, to i ich świadectwa są potem konkretne. W konkretnej Mszy chodzi przecież o konkretne sprawy: fizyczny ból, którego ma się dość i chciałoby się pozbyć, i ból duchowy, gdy syn, córka, mąż albo żona wykoleili się: biorą narkotyki, piją na umór, zaniedbują rodzinę. „Przyszłam na tę Mszę, bo naprawdę cierpiałam - twierdzi pani blisko pięćdziesiątki. - Rzucił mnie mąż, wpadłam w depresję, a terapia niewiele mi dawała. Ale gdy przyszłam na Mszę św. o uzdrowienie raz i drugi, poczułam ulgę. Byłam spokojna, wreszcie mogłam normalnie spać! Wszystko zmieniało się niemal z dnia na dzień”.

CZYTAJ DALEJ

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Bp Solarczyk: jakiej chcemy Polski, zależy od nas samych

2021-09-28 21:47

[ TEMATY ]

Bp Marek Solarczyk

Karol Porwich/Niedziela

Jakiej chcemy Polski, zależy od nas samych – mówił biskup Marek Solarczyk, który celebrował mszę świętą w kościele św. Stefana w Radomiu. Każdego 28. dnia miesiąca w świątyni kościele wierni będą gromadzić się na wspólnej modlitwie za Polskę i zgłębiać wciąż aktualne nauczanie Prymasa Tysiąclecia. Wspólna modlitwa była również inauguracją spotkań formacyjnych członków Akcji Katolickiej Diecezji Radomskiej.

Ks. Andrzej Jędrzejewski, proboszcz parafii św. Stefana i asystent diecezjalny Akcji Katolickiej wyraził radość, że „trwamy w radosnym dziękczynieniu za beatyfikację kard. Wyszyńskiego tak bardzo wyczekiwaną i wymodloną”. - To on mówił, że kocha Ojczyznę bardziej niż własne serce, dlatego jest dla nas szczególnym patronem Ojczyzny i orędownikiem spraw kraju. Taka intencja właśnie dzisiaj nas gromadzi. Dziękujemy za dar beatyfikacji, ale i prosimy o Boże błogosławieństwo dla Polski - mówił ks. Jędrzejewski, witając wiernych i członków Akcji Katolickiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję