Reklama

Kościół

Wdzięczność za 56 lat kapłaństwa bp Antoniego Długosza

Za 56 lat kapłaństwa dziękowało dziś na Jasnej Górze sześciu księży jubilatów arch. częstochowskiej. Wśród nich biskup senior Antoni Długosz. - Chcemy wciąż służyć Bogu i ludziom, i czynić to w radości - podkreślał jubilat.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

kapłaństwo

bp Antoni Długosz

Karol Porwich/Niedziela

- Wdzięczność wyrażam Panu Jezusowi, że się dzieli tak wielkim darem z nami, bo głosimy Słowo Boże i przez nas Jezus udziela sakramentów świętych - powiedział bp Długosz. Żartobliwie dodał: „ kiedy mam spotkania z dziećmi zapominam ile mam lat i ile mam lat kapłaństwa. Dziękuję Panu Bogu, że jeszcze wiem, jak się nazywam i nie szukam Długosza”.

Inny jubilat, ks. Stanisław Gębka, były wieloletni proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny podkreślił, że najodpowiedniejszym słowem, które podsumowuje 56 lat kapłaństwa jest „dziękczynienie”. - Dziękczynienie, że Bóg pozwolił nam dożyć i że jeszcze przez naszą posługę działa - powiedział kapłan. Dodał, że „osobiście cieszy się, że może jeździć i głosić kazania jako Misjonarz Miłosierdzia z powołania papieża Franciszka a z potrzeby serca jako misjonarz Kazachstanu”.

Reklama

Ks. Zdzisław Gilski dziękując Bogu za łaskę kapłaństwa podkreśla, że bardzo modli się za Ojczyznę, bo „na naszych oczach toczy się wielki bój, czy Polska będzie katolicka czy nie”. Jak dodaje, „teraz rozumie słowa Jana Pawła II - Nie lękajcie się - Jezus jest z nami, jeśli zasłużymy na obronę, to Duch Święty nas obroni”. Jak zaznaczył "naszym wrogiem był komunizm, ale to był wróg, który niszczył Kościół zewnętrznie, a wróg dzisiejszy jest dużo groźniejszy, bo zmienia człowieka, niszczy sumienie".

Księża jubilaci świecenia otrzymali 20 czerwca 1965r. Jednak świętowanie przełożyli na dzisiaj, by móc odprawić Mszę św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, bo, jak mówią, zawsze na Jasnej Górze dziękują Maryi, że „dała nam Jezusa i jest naszą Matką”.

Święcenia otrzymało 21 kapłanów, 11 już nie żyje, a 6 mogło dziś przybyć do Sanktuarium.

- Życzę sobie i innym kapłanom, byśmy mieli radość z kapłaństwa i czuli się potrzebni ludziom - powiedział bp Długosz.

2021-06-21 19:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądźmy światłem świata

Niedziela przemyska 20/2013, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

kapłan

kapłaństwo

Bożena Sztajner/Niedziela

Historia, która stała się przedmiotem tego artykułu, sięga czasu sprzed sześciu lat. Wówczas każdy z dzisiejszych neoprezbiterów stanął przed wielkim gmachem na ulicy Zamkowej, na którym umieszczona była mała tablica z napisem „Wyższe Seminarium Duchowne”. Staliśmy wszyscy z niemałym lękiem i tysiącem pytań, które sprowadzały się do prostego dylematu: czy przekroczyć bramę seminarium, czy też nie? Staliśmy z zaczynem naszych powołań i nieśmiałym przekonaniem, że słowa „Pójdź za mną” pochodziły rzeczywiście od Pana Jezusa i są słowami autentycznego wezwania. Zdecydowaliśmy się i nie żałujemy.

CZYTAJ DALEJ

Portugalia/Hiszpania: media przypominają o akcie męczeństwa o. Kolbego

2021-07-30 20:40

[ TEMATY ]

Hiszpania

Portugalia

o. Maksymilian Kolbe

Mat.prasowy

Portugalskie i hiszpańskie media katolickie przypominają o 80. rocznicy ofiarowania przez o. Maksymiliana Marię Kolbego swego życia za współwięźnia Franciszka Gajowniczka, skazanego na karę śmierci w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Odnotowują, że polski franciszkanin stał się jednym z największych świętych XX wieku poprzez ofiarę ze swojego życia. Przypominają, że od czasu pontyfikatu św. Jana Pawła II cela śmierci w bloku 11, w której 14 sierpnia 1941 r. o. Kolbe został zabity zastrzykiem fenolu, była odwiedzana przez następców pochodzącego z Polski papieża: Benedykta XVI oraz Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Z sercem na dłoni

2021-07-30 19:18

ks. Łukasz Romańczuk

p. Władysława Czerwińska

p. Władysława Czerwińska

Dbała o kleryków jak o swoich synów. Dla alumnów była to „pani Władzia”, która często zastępowała w Henrykowie mamę i babcię. Wraz z końcem czerwca br. pani Władysława Czerwińska przeszła na emeryturę. 

Od ponad 25 lat pani Władysława Czerwińska pracowała w kuchni w henrykowskim klasztorze, a końcem czerwca przeszła na zasłużoną emeryturę. - To, że zaczęłam pracę w kuchni w Henrykowie, było bardzo opatrznościowe. Nie miałam potrzeby, aby pracować, bo w Jasienicy, gdzie mieszkam, wraz z mężem prowadziliśmy gospodarstwo rolne. Jednak potrzebne były nam pieniądze, aby spłacić raty związane z remontem. Swój pierwszy dzień w pracy pamiętam, jakby to było wczoraj. 18 listopada 1995 roku do pracy przyjął mnie ks. Franciszek. Nie planowałam zostać dłużej niż do kwietnia, a praca tam mi się spodobała, że zostałam na ponad 20 lat. Dziękuję Panu Bogu, że miałam tę pracę - wspomina Władysława Czerwińska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję