Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin. Antoniańskie Koncerty Organowe

Ewa Kamińska

Organy w kościele św. Antoniego Padewskiego w Lublinie zbudowano w 1948 r. dla parafii Holfeld w Bawarii. Kiedy w 1994 r. postanowiono tam zamontować nowy instrument, dotychczasowy, dzięki staraniom ks. Stanisława Fela, ofiarowany został parafii św. Antoniego Padewskiego w Lublinie. Po ich złożeniu, przebudowie i strojeniu od 1996 r. dobrze służyły wspólnocie parafialnej. Jednak ich stan pogarszał się z upływem lat. W 2014 r. przeszły gruntowną renowację, która dała im nowe życie. Od tego czasu wielokrotnie odbywały się w kościele koncerty organowe, podczas których prezentowane były utwory różnych epok muzycznych, ukazując wielkie możliwości instrumentu.

Od czterech lat w kościele odbywają się Antoniańskie Koncerty Organowe, których organizatorem i kierownikiem artystycznym jest Stanisław Maryjewski, organista archikatedry lubelskiej. Tegoroczną edycję objął honorowym patronatem Metropolita Lubelski Stanisław Budzik. Podczas pierwszego koncertu – 14 listopada – wystąpił Robert Brodacki, pochodzący z Lublina, obecnie mieszkający w Norwegii. W programie, obok utworów Jana Sebastiana Bacha, znalazły się interesujące kompozycje twórców skandynawskich. Kolejny koncert odbył się 28 listopada. Wystąpili: Donata Zuliani z Gdańska – mezzosopran oraz Stanisław Maryjewski.

Koncert został poświęcony pamięci ks. Stanisława Roga, pierwszego proboszcza parafii i budowniczego kościoła. Donata Zuliani podkreśliła, że ks. Stanisław był wielkim czcicielem Maryi, dlatego w programie znalazły się w większości kompozycje poświęcone Matce Bożej. Wśród utworów były kompozycje mało znanych autorów jak m.in. Tadeusz Jarzęcki, Antoni Kątski, Eugeniusz Brańka czy Edwin Henry Lemare. Stanisław Maryjewski wystąpił w podwójnej roli – organisty i kompozytora. Wykonał swój utwór „Ave Maria”, oparty na melodii gregoriańskiej oraz dedykowany ks. Stanisławowi Rogowi poemat na organy „Humanae vitae”, oparty na melodiach pieśni religijnych. Artysta podkreślił, że dla ks. Stanisława najbardziej istotna była budowa wspólnoty parafialnej. – Był świętym kapłanem, który swoją postawą dawał wzór wielu młodym chłopcom, którzy wyszli z tej parafii i są dzisiaj dojrzałymi, dobrymi i świątobliwymi kapłanami – powiedział. – Dzisiaj to trudne, ale bardzo potrzebne, żebyśmy mieli takich świętych kapłanów, jakim był ksiądz Stanisław - podkreślił. Przypomniał, że sam wiele mu zawdzięcza. Kiedy miał 14 lat, ks. Róg umożliwił mu przez półtora roku ćwiczenie gry na organach. W 2014 r. zadzwonił już ze szpitala z prośbą o zagranie koncertu. – I tak się stało, że miałem ogromny zaszczyt zagrać pierwszy koncert na tym instrumencie po jego remoncie w 2014 r. Gdyby nie jego osoba, na pewno nie byłbym dzisiaj w życiu artystycznym tam, gdzie jestem. Z wdzięczności za to, co zrobił dla mnie i dla parafii, powstał poemat „Humanae vitae”. Etapy, które przedstawia muzyka, są w życiu każdego z nas, ale szczególnie spełniły się w życiu ks. Stanisława w sposób bardzo namacalny – powiedział Stanisław Maryjewski. Poemat zilustrowały zdjęcia ks. Stanisława, ilustrujące poszczególne okresy życia – od narodzin i chrztu, przez naukę, wybór drogi życiowej, w przypadku ks. Stanisława - kapłaństwa, zawierzenia Matce Bożej, Jezusowi i św. Antoniemu oraz budowy wspólnoty parafialnej aż do cierpienia, choroby i w końcu śmierci. Koncert bardzo się podobał, a artyści zostali nagrodzeni gromkimi oklaskami.

Kolejny i ostatni w cyklu koncert odbędzie się w niedzielę 9 stycznia 2022 roku o godz. 19.00. Na organach zagra Józef Kotowicz z Białegostoku. Zaprezentuje utwory inspirowane tematyką bożonarodzeniową. Warto wybrać się do oddalonego od centrum miasta kościoła św. Antoniego na rogu ulic Niepodległości i Kasztanowej, aby posłuchać muzyki granej na organach dysponujących bogatymi możliwościami brzmieniowymi. Wstęp na koncert jest bezpłatny.

2021-12-03 04:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Joanna Beretta Molla. Każdy mężczyzna marzy o takiej kobiecie

Niedziela Ogólnopolska 52/2004

[ TEMATY ]

św. Joanna Beretta Molla

Ewa Mika, Św. Joanna Beretta Molla /Archiwum parafii św. Antoniego w Toruniu

Zafascynowała mnie jej postać, gdyż jest świętą na obecne czasy. Kobieta wykształcona, inteligentna, delikatna i stanowcza zarazem, nie pozwalająca sobą poniewierać, umiejąca zatroszczyć się o swoją godność, dbająca o swój wygląd i urodę, a jednocześnie bez krzty próżności.

Żona biznesmena i doktor medycyny, która nie tylko potrafiła malować paznokcie - choć to też istotne, by się podobać - ale umiała stworzyć prawdziwy, pełen miłości dom. W gruncie rzeczy miała czas na wszystko! Jak to czyniła? Ano wszystko układała w świetle Bożych wskazówek zawartych w nauczaniu Ewangelii i Kościoła. Z pewnością zdawała sobie sprawę z tego, że każdy z nas znajduje czas dla tych ludzi lub dla tych wartości, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli mi na kimś nie zależy, to nawet wolny weekend będzie za krótki, aby się spotkać i porozmawiać. Jednak gdy na kimś mi zależy, to nawet w dniu wypełnionym pracą czas się znajdzie. Wszystko przecież jest kwestią motywacji. Ona rzeczywiście miała czas na wszystko, a przede wszystkim dla Boga i swoich najbliższych.
Z tej racji była elektryzującą i pociągającą kobietą. Mało tego, ona elektryzuje i pociąga do dziś. Jest wzorem wymarzonej małżonki i matki. Nie jest to przesada, gdyż spoiwem każdej wspólnoty staje się umiejętność bezinteresowności. Do czegoś takiego zdolna jest tylko osoba żyjąca w prawdzie i bez zafałszowań, dla której dobro bliźniego jeżeli nie jest ważniejsze, to przynajmniej na równi ważne z jej dobrem. Jest to przykład kobiety, która bez mówienia o Jezusie stawała się Jego świadkiem zarówno w gronie rodzinnym, jak i poza nim. Chciałbym podkreślić, że Jezus - choć zalecił miłość nieprzyjaciół - to jednak mocno akcentował, iż poznają nas po miłości wzajemnej. Wystarczy zatem wejść do domu rodzinnego i zaraz się dowiemy, czy w nim inni ludzie poznają nas jako chrześcijan. Wystarczy wejść na plebanię i natychmiast można stwierdzić, czy poznają nas po miłości wzajemnej. Dlatego osobiście śmieję się, gdy ktoś próbuje mówić do mnie o Bożym Królestwie i Jego sprawiedliwości, a już na „dzień dobry” działa wbrew temu Królestwu i wbrew sprawiedliwości. Św. Joanna uczy mnie, że nie przez mądrość dochodzi się do ludzkiego serca, ale przez miłość. Mądrość przekonuje rozum, ale do działania zachęca miłość! Może dlatego zdobyła bez reszty serca nie tylko męża Piotra i swoich dzieci, ale również serca tych, z którymi się spotykała jako lekarka kojąca ból i rany.
Dodatkowo, w wymiarze małżeńskim rozumiała miłość jako bezinteresowny dar złożony z siebie samej. Dar ten, jak każdy inny, aby był prawdziwy, musi być nieodwołalny. Dar, który w momencie ofiarowania zakłada możliwość odebrania go, nie jest prawdziwym darem i każdy o tym wie, nawet ci, co propagują niewierność. Wówczas staje się on rodzajem faryzejskiej pożyczki, której zwrotu kiedyś się zażąda. W takiej sytuacji zarówno miłość, małżeństwo, jak i rodzina stają się zagrożone. Zresztą podobnie jest w przypadku pękniętego kapłaństwa, gdzie miłość i bezinteresowność były jedynie udawane i pozorowane.
Pragnę zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt z życia św. Joanny, który mnie mocno poruszył. Mianowicie chodzi o moment przeżywania - jak pisał Karl Jaspers - sytuacji granicznej, czyli skrajnej. Powstaje pytanie: Kiedy objawia się cała nasza prawdziwa osobowość? Ano wtedy, kiedy przeżywamy sytuację wyjątkowo trudną. Gdy wszystko jest dobrze, gdy zdrowie dopisuje, gdy się nam kłaniają, gdy drzwi domu się nie zamykają z powodu natłoku gości - wówczas trudno cokolwiek powiedzieć. Ale gdy zawita trudność, gdy w tej trudności wielu z grona tzw. przyjaciół odejdzie, gdy się jest potraktowanym jak chory na trąd - wówczas objawia się w pełni nasze człowieczeństwo. I tylko ta prawda staje się istotna. Nie jest bowiem łatwo cierpieć w samotności. A ona potrafiła w takiej skrajności zachować swoją godność i twarz. Za to jej dziękuję i dlatego zawiesiłem na swojej ścianie jej zdjęcie, aby nieustannie mnie prowadziła.

CZYTAJ DALEJ

"DGP": MON chce wiedzieć, kto korzystał z e-maila

2022-10-05 07:27

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

Adobe.Stock

Resort obrony proponuje, by dostawcy poczty elektronicznej tworzyli rejestry logowań i na życzenie udostępniali je służbom – czytamy w środowym "Dzienniku Gazecie Prawnej".

"Serwisy udostępniające pocztę elektroniczną powinny zbierać informacje dotyczące logowania do obsługiwanych przez siebie skrzynek poczty elektronicznej. Dziennik ma składać się z daty, godziny (co do jednej sekundy), adresu IP oraz portu przypisanego użytkownikowi w trakcie połączenia. Tak stworzoną bazę danych operator powinien przechowywać przez co najmniej 90 dni i udostępnić ją organom państwa na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań. Takie zalecenia znalazły się w opinii, jaką MON przesłał do projektu ustawy o zwalczaniu nadużyć w komunikacji elektronicznej, którą szykuje KPRM" – czytamy w środowym "Dzienniku Gazecie Prawnej".

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Duda przybył na Maltę; weźmie udział w spotkaniu Grupy Arraiolos

2022-10-05 17:22

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Malta

Agata Kornhauser‑Duda

PAP/Mateusz Marek

Prezydent Andrzej Duda przybył w środę na Maltę, gdzie weźmie udział w spotkaniu prezydentów państw Grupy Arraiolos. Polski przywódca odbędzie także spotkania bilateralne z prezydentami Portugalii i Niemiec. Prezydentowi towarzyszy pierwsza dama Agata Kornhauser–Duda.

Głównym punktem wizyty Dudy na Malcie będzie udział w czwartkowym spotkaniu prezydentów państw Grupy Arraiolos. Prezydent weźmie udział w dwóch sesjach roboczych, a także w konferencji prasowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję