Reklama

Pozostaniesz z nami na zawsze

„Niedziela” Warszawska

Jak pamiętamy wizyty Jana Pawła II w Ojczyźnie. Jak bardzo wryły się one w naszą pamięć, w serca, w sposób postrzegania świata? O czym wtedy mówił Ojciec Święty, o co prosił, o co apelował? Jakie niezwykłe często zdarzenia towarzyszyły tym spotkaniom, wreszcie - powiedzmy też o owocach, które są efektem każdego dobra.
Poprosiliśmy o wspomnienia naszych księży redaktorów i dziennikarzy, odpowiedzialnych za 21 edycji diecezjalnych „Niedzieli”. Większość tych miejsc odwiedził bowiem kiedyś Papież. Tak powstała ta nostalgiczna opowieść o niezwykłości i niepowtarzalności spotkań z Następcą św. Piotra. Chcemy je zapisać pro memoria.

Niedziela Ogólnopolska 16/2005

Adam Bujak/Biały Kruk

Zgromadzenie wiernego ludu Bożego Warszawy na placu marszałka Józefa Piłsudskiego, 1999 r.

Zgromadzenie wiernego ludu Bożego Warszawy na placu marszałka Józefa Piłsudskiego, 1999 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stolica Polski, Warszawa, była bardzo ważnym punktem na trasie papieskich pielgrzymek do Ojczyzny. Chociaż nie zawsze, z braku czasu, Jan Paweł II mógł do niej przyjechać.
Swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski w czerwcu 1979 r. Jan Paweł II zaczął właśnie od Warszawy. Z lotniska przejechał otwartym samochodem do katedry św. Jana na Starym Mieście. W Belwederze Ojciec Święty spotkał się z komunistycznymi władzami Polski, które reprezentowali Henryk Jabłoński i Edward Gierek. „Pozwólcie, że będę to dobro (Polskę) nadal uważał za moje dobro, że będę tak samo głęboko odczuwał mój udział w nim, jakbym nadal mieszkał na tej ziemi i był obywatelem tego państwa” - mówił wtedy Papież. George Weigel w biografii Jana Pawła II Świadek nadziei napisał, że słowa te były pragnieniem i ostrzeżeniem skierowanym równie wyraźnie do władz w Moskwie, jak i w Warszawie, i tak też zostały przez te władze odebrane.
Na placu Zwycięstwa (dziś J. Piłsudskiego), podczas uroczystej Mszy św., Jan Paweł II wygłosił pamiętne słowa: „Wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II - Papież, wołam z głębi tego tysiąclecia: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój. I odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!”.
Kolejna wizyta Papieża w Warszawie przypadła w trudnym roku 1983. Udręczone stanem wojennym społeczeństwo z niecierpliwością oczekiwało słów Ojca Świętego. 16 czerwca w katedrze św. Jana Papież oznajmił, że przybył aby „stanąć pod krzyżem Chrystusa” razem z rodakami, a zwłaszcza tymi, którzy „najboleśniej czują cierpki smak zawodu, upokorzenia, cierpienia, pozbawienia wolności, krzywdy, podeptanej godności człowieka”.
Podczas Mszy św. odprawionej na Stadionie Dziesięciolecia Papież mówił: „Przybyłem, zobaczyłem, Bóg zwyciężył”.
W 1987 r. Jan Paweł II otworzył i zamknął w Warszawie Krajowy Kongres Eucharystyczny, którego hasło brzmiało: Do końca ich umiłował. W czasie Mszy św. na placu Defilad pod Pałacem Kultury Ojciec Święty podkreślił, że Polska wciąż potrzebuje nowej ewangelizacji, podobnie jak cała chrześcijańska Europa.
W 1991 r. Papież przybył już do wolnej Polski. Na lotnisku witał Go wybrany w wolnych wyborach prezydent Lech Wałęsa. Tematem pielgrzymki był Dekalog. W warszawskiej homilii wygłoszonej w parku Agrykola Jan Paweł II przestrzegał, aby nie stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a tak naprawdę zniewala i znieprawia. Warszawę Ojciec Święty określił „męczeńskim sanktuarium naszego narodu”.
Po 8 latach przerwy Jan Paweł II ponownie przybył do Warszawy w czerwcu 1999 r. W Sejmie Ojciec Święty spotkał się z parlamentarzystami, do których wygłosił owacyjnie przyjęte przemówienie. Największe oklaski rozległy się po słowach, że „wykonywanie władzy politycznej powinno być ofiarną służbą społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści”. „Ale nam się wydarzyło!” - powiedział na koniec spotkania Papież.
Podczas Mszy św. 13 czerwca na placu J. Piłsudskiego Ojciec Święty beatyfikował 108 Męczenników II wojny światowej. W homilii nawiązał do słów z 1979 r.: „Czyż nie jest odpowiedzią Boga na nasze wołanie to, co się w tym czasie dokonało w Europie i świecie, poczynając od naszej Ojczyzny?” - pytał retorycznie Jan Paweł II.
Tego samego dnia Ojciec Święty złożył pierwszą, historyczną wizytę w nowo utworzonej diecezji warszawsko-praskiej. Homilię wygłoszoną podczas nabożeństwa Słowa Bożego na placu przed katedrą św. Floriana Jan Paweł II poświęcił świętowaniu niedzieli. Wezwał, aby rodziny razem z dziećmi brały udział w Eucharystii, która jest znakiem jedności Kościoła. Przypomniał także, że wszyscy mamy ogromny dług wdzięczności wobec tych, którzy polegli w Bitwie Warszawskiej w 1920 r.
14 czerwca Jan Paweł II odleciał z Warszawy. Była to Jego ostatnia wizyta w tym mieście.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Religia w szkole w liczbach. Co mówią najnowsze dane Kościoła o uczniach i nauczycielach?

2026-01-05 07:24

[ TEMATY ]

religia w szkole

Adobe Stock

Najnowsze Annuarium Statisticum Ecclesiae in Polonia 2024, opublikowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza, przynosi ważne i momentami zastanawiające dane dotyczące lekcji religii w polskich szkołach. Statystyki pokazują zarówno skalę wyzwań stojących przed katechezą szkolną, jak i wyraźne różnice regionalne oraz strukturalne wśród nauczycieli religii.

W roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 75,6% uczniów, a więc wciąż mówimy o wyraźnej większości uczniów uczestniczących w zajęciach religii. Niemniej jednak dynamika zmian rodzi pytania o przyszłość tego przedmiotu w systemie oświaty.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Kolędowali Małemu

2026-01-05 19:30

Archiwum parafii

Kolędowanie w miejscowości Gać

Kolędowanie w miejscowości Gać

W minioną niedzielę w miejscowości Gać i Małujowice odbyło się radosne kolędowanie. Barwne korowody i zespoły muzyczne można było spotkać w kościołach, domach i na ulicach.

W kościele parafialnym w Małujowicach kolędowanie odbyło się z kapelą Po Naszemu. Tworzące ją utalentowane dzieci ubogaciły śpiewem sprawowaną liturgię. Kolędowanie w domu parafialnym poprowadził ks. Grzegorz Mądry, ojciec duchowny WSD diecezji warszawsko-praskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję