Reklama

Konflikty zbrojne

Mariusz Kamiński: przyjęliśmy już 1,5 mln uchodźców, to wielka historyczna odpowiedzialność

Przyjęliśmy już ponad 1,5 mln uchodźców, jako Europa musimy przyjąć wszystkich, którzy uciekają z zaatakowanej przez Rosję Ukrainy - podkreślił w piątek szef MSWiA Mariusz Kamiński. Dodał, że to wielka, historyczna odpowiedzialność.

"System pomocy uchodźcom od początku przewiduje udział struktur rządowych, samorządowych i zwykłych obywateli. Rząd ma szczególną rolę i bierze ją na siebie" - powiedział Mariusz Kamiński. Dodał, że system pomocy musi być modyfikowany, bo tylko w ten sposób uda się skutecznie pomóc uchodźcom.

Szef resortu podkreślił, że "wielka historyczna odpowiedzialność i my tej odpowiedzialności nie unikamy".

W piątek w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji odbyła się wspólna konferencja szefa resortu Mariusza Kamińskiego oraz wiceszefa MSWiA Pawła Szefernakera.

"Wszystkie służby działają na maksymalnych obrotach. Morale jest bardzo wysokie, zrozumienie dla wagi tej sprawy jest bardzo wysokie, podejmowane są nowe wyzwania" – zapewnił minister.

Podziękował funkcjonariuszom i wolontariuszom, którzy są na każdym przejściu granicznym, żeby bezpieczeństwo naszego kraju było w sposób jak najbardziej możliwy w tych warunkach zabezpieczone.

Kamiński na konferencji poinformował, że liczba przyjętych przez Polskę uchodźców przekroczyła 1,5 mln. Zaznaczył, że choć wcześniej dziennie przybywało niemal 150 tysięcy uchodźców z Ukrainy, minionej doby do Polski przybyło ich 87 tysięcy.

"Nie przywiązujmy się do tych liczb. Sytuacja jest na tyle dramatyczna i tragiczna na Ukrainie, że ta fala uchodźców będzie do nas docierała, będą to wielkie liczby. Niestety nie ma powodów racjonalnych, żeby sądzić, że metodami politycznymi może nastąpić jakieś przesilenie w najbliższym czasie" - dodał.

Szef MSWiA przypomniał, że w czwartek spotkał się na polsko-ukraińskiej granicy z ministrami spraw wewnętrznych Francji i Niemiec, Geraldem Darmaninem i Nancy Feaser, i już zaczął funkcjonować nieformalny międzynarodowy sztab pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

"Europa otworzyła swoje granice dla wszystkich uchodźców wojennych z Ukrainy" - oświadczył szef MSWiA. Zadeklarował ponadto, że nie będzie mowy o żadnych kwotach, o tym, kto, jaką liczbę uchodźców przyjmie. "Musimy, jako Europa przyjąć wszystkich uchodźców, bo sytuacja tego wymaga" - podkreślił.

Reklama

Mariusz Kamiński zapowiedział, że w piątek w Polsce odbędzie się spotkanie ministrów ds. transportu Polski, Niemiec, Francji, Czech, Austrii poświęcone pomocy uchodźcom z Ukrainy w Europie; przybędzie też komisarz UE ds. transportu - zapowiedział w piątek szef MSWiA.

Wyzwaniem jest stworzenie tzw. systemu sztafetowego. "Jeżeli uchodźca wojenny z Ukrainy deklaruje chęć wyjazdu do Hiszpanii, to naszą rolą - Polski, Niemiec, Francji - jest przekazanie go w sposób humanitarny, szybki, do Hiszpanii. Tam, gdzie oczekuje. Takie są ustalenia i tak to będzie realizowane" - oświadczył Kamiński.

Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker poinformował, że zdecydowano, iż na wszystkich dworcach znajdujących się w miastach wojewódzkich w Polsce koordynację przejmuje Państwowa Straż Pożarna.

Dodał, że strażacy OSP, a także aspiranci ze szkół pożarniczych będą tam wspierać Państwową Straż Pożarną w działaniach. "Musi być koordynacja, żeby nie było zarzutów, tak jak w niektórych miejscach się pojawiły, że brakuje tej koordynacji" - powiedział. Dodał, że "jeżeli gdziekolwiek popełniono błędy, są wyciągane wnioski". "Państwowa Straż Pożarna będzie na wszystkich dworcach wojewódzkich w Polsce koordynowała te działania" - zapewnił.

Podziękował też wszystkim, którzy się angażują w pomoc dla uchodźców wojennych z Ukrainy. "Myślę, że wszyscy mamy przekonanie, że jako naród zdajemy egzamin z solidarności, te podziękowania należą się tym wszystkim, którzy są zaangażowani" - mówił.

Odnosząc się do działań rządu, które były podejmowane od pierwszych godzin ataku na Ukrainę, wymienił m.in. utworzenie punktów recepcyjnych przy przejściach granicznych, a następnie utworzenie takich punktów we wszystkich województwach. Dodał, że utworzono również punkty informacyjne. Przekazał, że obecnie funkcjonuje w całym kraju 36 punktów recepcyjnych i 148 punktów informacyjnych, z czego 27 to główne punkty organizowane przez wojewodów i miasta wojewódzkie.

Reklama

Od poniedziałku wszystkie samorządy w Polsce będą mogły rozpocząć proces rejestracji obywateli Ukrainy - poinformował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker.

"Przygotowujemy się na proces rejestracji obywateli Ukrainy. To jest niezwykle ciężki proces, który od poniedziałku się zacznie w związku z wejściem w życie w niedzielę ustawy" - powiedział wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker.

"Od poniedziałku wszystkie samorządy w Polsce będą mogły u siebie taki proces przygotowywać. Testy systemów odbywają się od paru dni. Są w to zaangażowane samorządy. Jest przygotowany podręcznik dla samorządów jak to zrobić. Jak tłumaczyć z cyrylicy, także z języka ukraińskiego różne ważne informacje, które samorząd musi pobrać od takiej osoby" - tłumaczył Szefernaker.

Wskazał, że w najbliższych dniach samorządy otrzymają cztery tysiące czytników do odbierania linii papilarnych sfinansowanych przez państwo. "Po to, żeby nadając PESEL tym osobom, wziąć od nich odciski linii papilarnych i zrobić zdjęcie. Również to będzie finansowane" - zapowiedział.

W jego ocenie system będzie gotowy w niedzielę. "W niedzielę dajemy taki czas samorządom, żeby mogły sobie przetestować, aby od poniedziałku móc ruszyć pełną parą, jeżeli chodzi o rejestracje" - mówił.

"Oczywiście z tym będzie mnóstwo dodatkowych problemów związanych choćby z kolejkami w urzędach. Dlatego dążymy do tego, żeby tych czytników było jak najwięcej, żeby sprzętu było jak najwięcej, żeby były także mobilne punkty. Tak, żeby dany urząd mógł wysłać urzędników do tych miejsc, gdzie przebywają Ukraińcy, żeby te osoby nie musiały jechać do urzędu. Żeby w tym miejscu można było przeprowadzić proces rejestracji obywateli Ukrainy w polskim systemie PESEL" - zaznaczył.

Reklama

Podczas konferencji wiceszef MSWiA poinformował też, że od pierwszego dnia wojny na Ukrainie Agencja Rezerw Strategicznych wydała 100 tysięcy łóżek. "To jest baza łóżek, z której skorzystaliśmy do wydania w takich miejscach, gdzie te łóżka były potrzebne. Koce, pościele na halach, które są tworzone w takich miejscach, gdzie trzeba było po prostu je wyposażyć. To państwo zapewniło i państwo w dalszym ciągu będzie to zapewniać w najbliższych tygodniach" - przekazał.

Autorzy: Luiza Łuniewska, Agnieszka Ziemska, Bartłomiej Figaj, Marcin Chomiuk, Marta Stańczyk, Aleksander Główczewski

lui/ agzi/ bf/ mchom/ mas/ ago/ jann/

2022-03-11 17:03

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy praktykujący katolik może być politykiem w Polsce?

[ TEMATY ]

polityka

społeczeństwo

Polska

WWW.SEJM.GOV.PL/KRZYSZTOF BIAŁOSKÓRSKI

Pytanie wydaje się być naiwne, ale trwająca od pewnego czasu polityczna i medialna nagonka na wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego pokazuje, że trzeba na nowo zastanowić się nad standardem współczesnego polityka. Chociaż wspomniany wiceminister jest ceniony jako fachowiec, to wielu nie potrafi wybaczyć mu tego, że jest równocześnie katolikiem, oblatem dominikańskim związanym z Opus Dei. Zupełnie nie mieści się w głowie nowoczesnym „europejczykom”, to, że prof. Królikowski wspólnie z abp. Henrykiem Hoserem opublikował książkę pt. Bóg jest większy, w której rozmawia z hierarchą m.in. na temat aborcji, in vitro, gender czy też małżeństw homoseksualnych. To już istotne przestępstwo, a na pewno łamanie zasad (tylko jakich?). Dlatego oburzony szef mazowieckich struktur Platformy Andrzej Halicki domagał się publicznie, aby minister sprawiedliwości natychmiast wyrzucił wiceministra Królikowskiego z resortu. Inni politycy PO stwierdzali, że M.K. nie powinien być urzędnikiem rządowym ze względu na swoją działalność „poza godzinami pracy”. Również Włodzimierz Czarzasty z SLD na konferencji prasowej w Sejmie apelował ostatnio do premiera o podjęcie jednoznacznej decyzji w sprawie M.K. wołając w zapale: „albo niech pan uzna poglądy pana Królikowskiego, jako poglądy formacji, której jest pan przewodniczącym, albo niech pan ministra Królikowskiego wyrzuci”. W nagonce na min. Królikowskiego nie zabrakło głosu „sumienia narodu” i „wielce zasłużonego” dla Polski polityka Janusza Palikota. „Złotousty” Lider Twojego Ruchu nazwał wiceministra „mianem szkodnika grasującego po polskim ustawodawstwie”, stwierdzając z sobie właściwą „wiedzą” i „roztropnością”, że atakowany profesor „wprowadza” do pracy ministerstwa wszystko to, co wiąże się z pojęciem państwa represyjnego, pełnego uprzedzeń, nienawiści i niechęci. Dlatego Palikot wyrokował, że takich ludzi jak Królikowski nie powinno być na tak wysokich stanowiskach. Swoje trzy grosze dodała także nowa rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, która stwierdziła, że każdy ma prawo do własnych poglądów, ale w przypadku wiceministra została przekroczona granica, której urzędnik państwowy nie powinien przekraczać.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Marcin Modrzejewski, miał 33 lata

2022-11-24 15:01

[ TEMATY ]

zmarły

Archidiecezja Lubelska

Ks. Marcin Modrzejewski był wikariuszem parafii pw. św. Barbary w Łęcznej. Zmarł w czwartek, 24 listopada 2022 r. nad ranem.

Urodził się 30 listopada 1989 r. w Lublinie. Święcenia prezbiteratu otrzymał 7 czerwca 2014 r. w Lublinie.

CZYTAJ DALEJ

90 rocznica Hołodomoru – jednej z największych zbrodni ludobójstwa

2022-11-26 08:21

[ TEMATY ]

Ukraina

Rosja

Wielki Głód

wikipedia.org

Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

90 lat temu, w latach 1932-1933 wywołany przez władze sowieckie głód na Ukrainie pochłonął, jak szacują historycy, ponad 4 miliony ofiar. Hołodomor zapisał się w pamięci Ukraińców jako ludobójstwo mające na celu wyniszczenie ich narodu przez imperium, które podbiło ich ziemię.

Klęska głodu na Ukrainie na początku lat trzydziestych nie była pierwszą w dziejach reżimu sowieckiego. W końcowym okresie wojny domowej, w latach 1921-1922 głód pochłonął kilka milionów ofiar. Wówczas władze sowieckie uznały, że zwrócą się o pomoc do Zachodu. Kolejna fala głodu została wywołana celowo i niezwykle dokładnie zakamuflowana przez propagandę oraz usłużnych wobec Kremla korespondentów prasy zachodniej, którzy udawali, że nie dostrzegają skali katastrofy mającej miejsce stosunkowo niedaleko od Moskwy. Przez kilka dziesięcioleci ze Związku Sowieckiego docierały jedynie niejasne informacje na temat skali tragedii mieszkańców Ukrainy. Dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych możliwe stało się upamiętnienie ofiar tej zbrodni oraz wyjaśnienie niektórych jej okoliczności. Od 2004 r. w czwartą sobotę listopada na pamiątkę tego wydarzenia obchodzony jest na Ukrainie Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję