Dwutomowe dzieło krakowskiego Wydawnictwa Biały Kruk pt. Jan Paweł II. Dzień po dniu. Ilustrowane kalendarium Wielkiego Pontyfikatu 1978-2005 w opracowaniu Gabriela Turowskiego, ze zdjęciami Arturo Mariego i Adama Bujaka, otrzymało prestiżową nagrodę „Książka Roku 2005”, przyznawaną przez Magazyn Literacki KSIĄŻKI oraz Centrum Badań nad Książką.
W imieniu Wydawnictwa Biały Kruk 31 stycznia br. nagrodę w Sali Darczyńców Biblioteki Narodowej w Warszawie odebrał prof. Gabriel Turowski. W tym samym dniu wieczorem w siedzibie Wydawnictwa w Krakowie Piotr Dobrołęcki, dyrektor Centrum Badań nad Książką, wręczył nagrodę dyrektorowi Białego Kruka Leszkowi Sosnowskiemu oraz dyplomy prof. Gabrielowi Turowskiemu i Adamowi Bujakowi.
Witając przybyłych na wieczorne spotkanie w Białym Kruku gości i dziennikarzy, Leszek Sosnowski przypomniał, jak doszło do wydania kalendarium: - Dzieło było przygotowywane na 25-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. Śmierć Ojca Świętego sprawiła, że w Wydawnictwie nastąpiła mobilizacja - zebraliśmy siły z prof. Gabrielem Turowskim, żeby uzupełnić brakujące dwa lata. Wielu ludzi pracowało nad tą książką. Prof. Turowski poświęcił na to trzy lata. Nad przygotowaniem do druku czuwała Jolanta Sosnowska wraz z zespołem - mówił Leszek Sosnowski i podziękował wszystkim, zwłaszcza fotografikom Arturo Mariemu i Adamowi Bujakowi, bez których kalendarium nie byłoby tak piękne. - Książka - powiedział - stała się przebojem rynkowym, co było zdumiewające, bo w księgarniach kosztuje 188 zł; jak na dzieło liczące 1328 stron to niedużo, ale dla kieszeni przeciętnego Polaka to poważny wydatek, a nakład przekroczył już 120 tys. egzemplarzy i jest w stałej sprzedaży.
Prof. Turowski podziękował za przyznanie nagrody i podkreślił, że dla niego nagroda jest uhonorowaniem wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II. O swojej pracy nad książką powiedział: - Ja byłem tylko wyrobnikiem, który zestawił te wszystkie dane. W ten sposób mogłem oddać hołd Ojcu Świętemu. Przez te parę lat pracy nad książką trzeba było uporządkować materiały, bo były trudności z ustaleniem faktów, dat i innych danych, trzeba było je weryfikować, głównie opierając się na L’Osservatore Romano, jednak wydania z pierwszych lat pontyfikatu zawierały dużo nieścisłości, bo nikt nie notował informacji pod kątem kalendarium.
- Magazyn Literacki KSIĄŻKI jest pismem ludzi książki: wydawców, hurtowników, księgarzy, bibliotekarzy i mediów - mówił podczas spotkania w Krakowie Piotr Dobrołęcki. Od dwunastu lat pismo co miesiąc wybiera cztery tytuły i wyróżnia je jako „Książki miesiąca”. Z 48 pozycji pod koniec roku wybiera pięć tytułów do wyróżnienia tytułem „Książki Roku”. W tym roku tym tytułem uhonorowano właśnie dzieło Jan Paweł II. Dzień po dniu. Ilustrowane kalendarium Wielkiego Pontyfikatu 1978-2005 oraz książkę, którą Jan Paweł II podarował Wydawnictwu Znak - Pamięć i tożsamość.
Podczas spotkania do podziękowań zarówno za książkę, jak i za nagrodę przyłączyli się prof. Janusz Kawecki oraz ks. inf. Bronisław Fidelus, proboszcz bazyliki Mariackiej w Krakowie.
Trzeba dodać, że wyróżnione nagrodą „Książka Roku 2005” dzieło jest jedynym na świecie pełnym kalendarium Wielkiego Pontyfikatu Jana Pawła II, spisanym dzień po dniu od 16 października 1978 r. do 8 kwietnia 2005 r. - od dnia wyboru aż po dzień pogrzebu Ojca Świętego.
Bliższe informacje można uzyskać pod adresem: Wydawnictwo Biały Kruk, ul. Szwedzka 38, 30-324 Kraków, tel./fax: +48 (0-12) 260-32-90, 260-34-50, 260-32-40.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
Po sukcesie produkcji „Triumf Serca”, „Najświętsze Serce” oraz „Maryja. Matka Papieża” do kin trafia nowy dokument Dariusza Walusiaka — „Posłani”. Premiera filmu odbędzie się 22 maja 2026 roku w niemal 90 kinach w całej Polsce. „Posłani” to opowieść o Bogu działającym tu i teraz — w życiu zwykłych ludzi, w ich kryzysach, decyzjach i duchowych przełomach. Produkcja ukazuje modlitwę jako realną siłę oraz wspólnotę, która pomaga człowiekowi odnaleźć sens i nadzieję.
Osią filmu jest niezwykła droga Michała Ulewińskiego, który przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem. Trasa od Zalewu Wiślanego po Giewont, a następnie przez Gniezno aż do Sokółki, układa się w symboliczny znak krzyża na mapie Polski. To opowieść o wierze, duchowej walce i przemianie serca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.