- Może chodzi o to, żeby tego roku wreszcie się na nas wydarzyła Wielkanoc, żeby faktycznie w nas dokonało się przejście ze śmierci do życia, z niewoli do wolności - mówił metropolita łódzki podczas ostatniego spotkania w ramach Rekolekcji Wielkopostnych dla Łodzi.
13 kwietnia odbyło się ostatnie spotkanie rekolekcyjne przed rozpoczęciem Triduum Paschalnego. Konferencję poprzedziła Msza św. celebrowana przez abp. Grzegorza Rysia w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podczas homilii metropolita łódzki odniósł się do słów Jezusa, który mówił o innej niż dotychczas Passze. - Jezus nie szuka miejsca, gdzie może spożyć Paschę. Jezus szuka miejsca, gdzie może dokonać Paschy. Spożywał Paschę przez wszystkie lata, od maleńkiego. Właśnie po to spożywał tę Paschę rok po roku, żeby się wreszcie, teraz, w tej chwili na Nim dokonała. Żeby przestała być tylko znakiem w liturgii, tylko żeby się stała prawdą Jego życia - tłumaczył homileta.
Metropolita łódzki zwrócił uwagę zebranych na znaczenie Jezusowych słów. Mają one poruszyć do tego, aby przeżywana rokrocznie Wielkanoc w końcu się na nas wydarzyła, aby dokonało się przejście ze śmierci do życia.
Reklama
Druga część spotkania to ciąg dalszy rozważań orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Wielki Post. Metropolita łódzki zwrócił uwagę wiernych na to, że List do Galatów można podzielić na dwie części. W pierwszej - dogmatycznej św. Paweł mówi, kim jest Jezus, a druga ma charakter pouczenia moralnego. - To co u Pawła jest istotne to, że Paweł nigdy nie naucza moralności najpierw. Całe jego pouczenie moralne wynika z tego, kim jest Jezus. Najpierw musimy usłyszeć dogmat, a dopiero z tego wynikają zasady naszego moralnego zachowania - podkreślił duszpasterz.
Pierwsze rozdziały Listu do Galatów podejmują temat o Jezusie ukrzyżowanym, czyli jedynej Ewangelii. Natomiast pouczenie moralne, jak wskazał abp Ryś, można streścić w słowie „wolność”. - Gdzie jest źródło naszej wolności? W krzyżu Pana. Skąd płynie nasza wolność? Z wyzwolenia, które przynosi nam Jezus Chrystus ukrzyżowany - powiedział.
Metropolita łódzki wskazał na dwa wymiary wyzwolenia. Pierwszym jest wyzwolenie od bałwochwalstwa. - Jeśli w naszym życiu rzeczy, ludzie, cokolwiek staje na pierwszym miejscu, które jest należne Bogu, to my koniec końców doświadczamy coraz bardziej zniewolenia. I w doświadczeniu grzechu mamy coraz mniej wolności, choć nam się wydaje, że jesteśmy strasznie wolni, kiedy wybieramy, tak jak chcemy - przestrzegał abp Ryś.
Zniewolenie grzechem jest pierwszym, z którego Chrystus wyzwala każdego człowieka. Św. Paweł wskazuje jednak na jeszcze ważniejsze wyzwolenie - z przekleństwa prawa. - Paweł mówi do nas bez przerwy, że to wydarzenie, którym jest nasza wiara, zaczyna się od łaski Boga. Zaczyna się od tego, że widzisz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego przed swoimi oczyma i doświadczasz w nim tego, jak Bóg cię kocha i dopiero ta miłość sprawia, że zaczynasz inaczej postępować, więc właściwie to Bóg cię czyni u początku sprawiedliwym, tą łaską, tym wybaczeniem, tym wyzwoleniem. To jest dar, który otrzymujesz na wstępie, a nie nagroda przyznana na koniec - tłumaczył duszpasterz.
Abp Ryś zwrócił się do wiernych, aby byli uważni i nie wpadli w pułapkę jak Galaci, którzy redukowali wiarę do prawa. Jednocześnie podkreślił, że gdy religia jest zamieniona w miłość, ma moc wyzwalania, a kiedy pozostaje tylko religią, to jest prawem, z którym jest coraz trudniej żyć, które ostatecznie obezwładnia. - Jeśli pójdziemy za tym słowem Pawłowym, będziemy doświadczać szczęścia i życia we wierze. Jak pójdziemy za słowem przeciwnym, za tą inną Ewangelią, której tak naprawdę nie ma, będziemy biedni, jałowi, tymczasowi - zakończył duszpasterz.