Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 17/2007, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Benedykt XVI krytykuje UE

Reklama

W „Najwyższym Czasie” z 7 kwietnia szczególnie godny uwagi tekst Pawła Toboli-Pertkiewicza „Uniosceptycyzm Benedykta XVI”. Czytamy w nim m.in.: „Europa wydaje się podążać drogą, która może ją doprowadzić do pożegnania z historią”. „Skoro z okazji 50. rocznicy Traktatów Rzymskich rządy Unii pragną zbliżyć się do swoich obywateli, jak mogłyby wykluczyć zasadniczy element tożsamości europejskiej, jakim jest chrześcijaństwo, z którym szeroka większość z nich się identyfikuje?” - te dwa cytaty nie są komentarzem jakiegoś zagorzałego przeciwnika Unii Europejskiej. To słowa Papieża Benedykta XVI wypowiedziane podczas spotkania COMECE (Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej) z okazji 50. rocznicy uchwalenia Traktatów Rzymskich. Aż dziw, że takie słowa nie wywołały w polskiej prasie żadnego rezonansu w postaci rozpoczęcia publicznej debaty, ożywionej dyskusji na łamach prasy czy choćby ustosunkowania się do tych słów przez dyżurnych komentatorów życia kościelnego. Papież poddał druzgocącej krytyce eurokrację i fakt, że Wspólnotą rządzą ludzie przez nikogo niewybieralni, mówiąc, że „sam proces zjednoczenia Europy nie jest przez wszystkich podzielany z powodu powszechnego wrażenia, że wiele rozdziałów europejskiego projektu zostało napisanych bez właściwego wzięcia pod uwagę oczekiwań obywateli”. Zdaniem Benedykta XVI, „nie można zbudować «wspólnego europejskiego domu», zapominając o tożsamości narodów kontynentu. Chodzi o tożsamość historyczną, kulturową i moralną bardziej aniżeli geograficzną, ekonomiczną czy polityczną; tożsamość zbudowaną na całości wartości uniwersalnych, do której uformowania przyczyniło się chrześcijaństwo, zyskując w ten sposób nie tylko rolę wyłącznie historyczną, ale konstytutywną dla Europy. (...)
Czyż nie może budzić zaskoczenia fakt, że dzisiejsza Europa w momencie, gdy ma ambicję stać się wspólnotą wartości, zdaje się coraz częściej negować istnienie wartości uniwersalnych i absolutnych? Czyż ta wyjątkowa forma «wyparcia się» samej siebie bardziej jeszcze aniżeli Boga nie każe jej powątpiewać w swoją własną tożsamość?” - pytał retorycznie Papież.

Uczelnia jako skamieliny PRL

W „Dzienniku” z 11 kwietnia tekst prof. Zdzisława Krasnodębskiego pt. „Dlaczego profesorowie boją się własnej przeszłości”. Zdaniem autora - „Po 1989 r. na uniwersytetach nie było żadnej reformy. Wszystkie mechanizmy obronne - jakie uniwersytety wytworzyły w czasach Peerelu, a które umożliwiały im współżycie z systemem i jednocześnie zachowanie pewnej autonomii - po 1989 r. powodowały sytuację coraz bardziej patologiczną. Blokowały jakiekolwiek zmiany w szkolnictwie wyższym. Pod naciskiem rzeczywistości zmieniały się różne obszary życia i warstwy społeczne. Dzisiejsza inteligencja akademicka jest najmniej zmienioną grupą społeczną, wciąż działającą według dawnych wzorów, w ramach niemal tych samych instytucji. Pegeery upadły, a instytucje akademickie w znacznej mierze przetrwały w formie skamieliny PRL. Częściowo uległy komercjalizacji - niestety, mającej często znamiona korupcyjne (...). Gdy włączam teraz telewizor i widzę na ekranie znanego specjalistę od demokracji - dawniej młodego sekretarza organizacji partyjnej na Wydziale Socjologii i Filozofii UW - pouczającego społeczeństwo, jak należy budować system wielopartyjny, myślę, że coś z systemem edukacji w Polsce jest nie w porządku”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Słabnie pozycja „Wyborczej”

Reklama

W „Naszej Polsce” z 17 kwietnia godne polecenia uwagi prof. Andrzeja Zybertowicza w wywiadzie udzielonym Romanowi Motoli pt.: „Strzelba Platformy, niepokój Michnika”. Prof. Zybertowicz wyraźnie wskazuje na słabnięcie „układu III RP bronionego przez «GW»”. Jego zdaniem: „Jeśli «układ» potraktujemy jako pewną formację kulturową, to «Wyborcza» jest jego istotną częścią. Jest zaniepokojona lustracją z tego m.in. powodu, że ta, prowadzona w obecnej skali, oznaczać będzie dalszy ciąg wymiany elit, uruchomionej przez rząd PiS-u. Gdyby udało się przekonać większą niż obecnie część inteligencji, że Polska nie jest czymś, co powinno się rozpuścić w żywiole europejskim, tylko ważnym dobrem, niezbędnym do ochrony interesów ludzi rodzących się w tej części planety - to grupa docelowa przekazu kulturowego, który wysyła «Wyborcza», będzie się kurczyła. A więc i pozycja ekonomiczna całego holdingu, jakim jest Agora i firmy «zaprzyjaźnione», będzie słabła”.

Szkalowanie Piusa XII

W „Rzeczpospolitej” z 13 kwietnia ważny tekst na temat oczerniania Piusa XII w Izraelu: „Watykan: Yad Vashem obraża uczucia chrześcijan”. Dziś już wiadomo po rewelacjach b. szefa komunistycznego wywiadu w Rumunii, że to KGB inspirowało godzącą w Piusa XII jako zdecydowanego antykomunistę czarną legendę o jego rzekomej bierności wobec Holocaustu. Tym bardziej szokuje zdumiewające nagłaśnianie tej oszczerczej legendy przez tak wpływową instytucję izraelską, jak Instytut Yad Vashem. Według tekstu „Rzeczpospolitej” - „«Nawet gdy do Watykanu zaczęły przybywać raporty na temat mordowania Żydów, papież nie protestował (...). Do końca wojny zachował neutralne stanowisko» - takie stwierdzenia znalazły się na tablicy ze zdjęciem Ojca Świętego z czasów II wojny światowej, umieszczonej w jerozolimskim muzeum.
Oskarżenia wysuwane wobec papieża oburzyły ambasadora Stolicy Apostolskiej w Izraelu. Abp Antonio Franco w specjalnym liście do kierownictwa instytutu podkreślił, że tablica powinna zostać zmieniona, gdyż w rzeczywistości Pius XII okazał mordowanym przez Niemców Żydom wielką empatię.(...) - Arcybiskup ma rację. Oskarżenia muzeum są bowiem całkowicie absurdalne - powiedział «Rz» prof. Jan Żaryn z IPN. - Pius XII nie tylko nie był «papieżem Hitlera», ale starał się uratować jak największą liczbę Żydów. Narodowy socjalizm uważał zaś za zbrodniczą, pogańską ideologię.
Historyk podkreśla, że papież nie zdecydował się na otwarte potępienie Trzeciej Rzeszy, gdyż nie chciał pozbawić się możliwości pomagania Żydom. Zakulisowe działania przy pomocy nuncjatur okazały się znacznie skuteczniejsze niż symboliczne puste gesty. Szacuje się, że rozmaite instytucje kościelne uratowały podczas wojny około 850 tys. Żydów. W 1958 r., gdy Pius XII umarł, ówczesna minister spraw zagranicznych Golda Meir wysłała nawet do Watykanu bardzo ciepły, emocjonalny list kondolencyjny”.

Groźne działania sekty scjentologów

W „Dzienniku” z 10 kwietnia alarmujący artykuł Radosława Grucy: „Scjentolodzy działają w Polsce bez przeszkód”. Według autora: „Żadne służby państwowe, od Komendy Głównej Policji przez MSWiA aż po Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, nie wiedziały, że scjentolodzy mają już w stolicy placówkę (...). Ta sekta jest wyjątkowo bezwzględna, jeśli chodzi o wyłudzanie pieniędzy od swoich wyznawców. Scjentolodzy stosują w tym celu wyrafinowane techniki psychomanipulacyjne. Swoich adeptów totalnie podporządkowują rozkazom zwierzchników. Wielu byłych członków Kościoła straciło w ten sposób całe majątki”.
W innym tekście publikowanym w tym samym numerze „Dziennika” pt.: „Scjentolodzy szykują podbój Polski” Jerzy Jachowicz ostrzega: „U scjentologów pojawia się dodatkowy rys, który wielokrotnie zwiększa zagrożenie. Z założenia wciągają oni w swe sieci elity finansowe, naukowe, artystyczne - w tym gwiazdy popkultury”.
W zamieszczonym w tymże numerze „Dziennika” obszernym tekście „Sekta scjentologów werbuje” Radosław Gruca opisuje oszukańcze manipulacje scjentologów, przypominając m.in., że: „Skazany za oszustwa założyciel sekty L.R. Hubbard przelał z rachunku Kościoła na swoje prywatne konto ok. 200 mln dol.”.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał tego filmu

2026-02-18 15:50

[ TEMATY ]

film

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Najświętsze Serce

Materiały promocyjne filmu Najświętsze Serce

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Na ekrany polskich kin wchodzi film, który – jak mówią reżyserzy - obudził Francję. „Najświętsze Serce” to opowieść o miłości Boga, która ma być odpowiedzią na przemoc, samotność i duchowe zagubienie współczesnego świata. W rozmowie z Vatican News reżyserzy i scenarzyści Sabrina i Steven Gunnell mówią o modlitwie, znakach i duchowej walce towarzyszącej powstawaniu filmu.

Impulsem do realizacji obrazu była rodzinna pielgrzymka do sanktuarium Notre-Dame du Laus na południu Francji w sierpniu 2023 roku. „Inspiracja przyszła tak naprawdę z nieba, od Opatrzności Bożej” – mówi Sabrina Gunnell. Słuchając świadectw, odkryli, że Najświętsze Serce Pana Jezusa było obecne w ich historii „od samego początku”.
CZYTAJ DALEJ

Diecezja radomska: rozpoczęto przygotowania do wymarszu największej pielgrzymki w Polsce!

2026-02-24 13:15

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej

Ruszyły przygotowania do 48. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. Dyskutowano o tym w trakcie spotkania, które odbyło się w Kurii Diecezjalnej w Radomiu. Ks. Damian Janiszewski został mianowany przez bpa Marka Solarczyka, kierownikiem V Kolumny Opoczyńskiej, która wchodzi w skład pielgrzymki diecezjalnej.

Ks. Krzysztof Bochniak, dyrektor radomskiej pielgrzymki przypomniał, że duchowe przygotowania do wymarszu, rozpoczęły się 4 stycznia na Jasnej Górze, kiedy celebrowana była Msza święta z udziałem biskupa radomskiego. - To był czas dziękczynienia za ubiegłoroczny trud pątniczy, ale prośba, aby sierpniowe pielgrzymowanie przyniosło, jak najwięcej duchowych owoców. Dlatego na pierwsze spotkanie organizacyjne zaprosiliśmy kierowników poszczególnych grup, aby opracować plan przygotowań do kolejnej pielgrzymki - powiedział ks. Bochniak. Dotyczy to m.in. takich działań jak zapewnienie sanitariatów, służb medialnych, ekologicznych, czy porządkowych. Ustalono, że każda ze służb będzie miała swoje kolorowe kamizelki odblaskowe. Na przykład kwatermistrzowie będą mieli kamizelki w kolorze białym.
CZYTAJ DALEJ

Br. Maciej z Taize: Idźmy za Jezusem

2026-02-24 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Br Maciej z Taize głosi rekolekcje w łódzkiej katedrze

Br Maciej z Taize głosi rekolekcje w łódzkiej katedrze

W łódzkiej katedrze - trwają Akademickie Rekolekcje Wielkopostne, które głosi brat Maciej z Taize. W kolejnym dniu rekolekcyjnych spotkań łódzcy żacy wysłuchali konferencji, wzięli udział w adoracji krzyża oraz mogli skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

W rekolekcyjnej nauce brat Maciej zwrócił uwagę słuchaczy na to, że - mamy iść za Jezusem, czyli odpowiedzieć na Jego zaproszenie. To zaproszenie często pojawia się w dolinie, Tam, gdzie jesteśmy. Tam, gdzie wydaje nam się, że ani nie mamy siły, ani ochoty, ani nic ciekawego się nie wydarzy. On jest tam z nami i On nas zaprasza. Mamy przyjąć to zaproszenie. Mamy nie zachowywać swojego życia tylko dla siebie, ale dbać i walczyć o relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Mamy porzucić swoje powierzchowne życie, a odnaleźć to, które czeka na nas w Bogu, który jest w nas. To jest cudowne. To jest nasz sprzęt do wejścia na górę. To jest lista rzeczy, które musimy przygotować, o których mamy myśleć, aby wejść na tą wysoką górę. Jeżeli przyjrzymy się po kolei liście tych rzeczy, które Jezus tutaj mówi nam, Piotrowi, to możemy je bez problemu podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa dotyczy naszej relacji z Bogiem. Druga naszej relacji z drugim człowiekiem. To tu zamyka się tajemnica przykazań i tajemnica chrześcijaństwa. - tłumaczył rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję