Reklama

Asyż w Krakowie

Niedziela Ogólnopolska 36/2009, str. 10

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Ireneusz Skubiś: - Razem ze Wspólnotą św. Idziego w Rzymie podjął Ksiądz Kardynał wielką inicjatywę, która miała początek w Asyżu w 1986 r., a której współorganizatorem i uczestnikiem był Ojciec Święty Jan Paweł II. Potem odbywały się podobne spotkania w różnych miejscach świata - ostatnie na Cyprze w 2008 r. Teraz - w dniach 6-8 września - Eminencja zaprasza wszystkich do Krakowa. Krakowskie spotkanie będzie także przypomnieniem 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ogrom nieszczęścia spowodowanego przez hitlerowskie Niemcy powinien być ostrzeżeniem dla rodziny ludzkiej. Wojna niszczy, jest zaprzeczeniem miłości. Chciałbym prosić Księdza Kardynała o przedstawienie idei, jaka towarzyszyła słudze Bożemu Janowi Pawłowi II przy pierwszym spotkaniu religii świata w Asyżu.

Reklama

Kard. Stanisław Dziwisz: - Sługa Boży Jan Paweł II miał na uwadze troskę o pokój, który ma charakter transcendentny i uniwersalny. Oznacza to, że jest on dziełem wszystkich ludzi bez względu na wyznanie, religię czy kulturę. Ideą Asyżu było wzajemne poznawanie się, które prowadzi do głębszej współpracy na rzecz utrwalania pokoju. Oczywiście, pokój nie bierze się z próżni, lecz zbudowany jest na podstawowych zasadach życia społecznego. Należą do nich: prawda, wolność, sprawiedliwość i miłość. Podeptanie którejś z tych zasad czyni pokój zagrożonym i niskiej jakości. Niewątpliwie, najpierw pokój musi zagościć w naszych sercach, aby mógł być rozlewany do serc innych. Jednak - jak podkreślał Papież - punktem wyjściowym staje się wzajemne poznawanie i wyzbywanie się uprzedzeń.

- Jak Ojciec Święty komentował wielkie spotkanie w Asyżu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jan Paweł II cieszył się, że spotkanie w Asyżu znalazło tak wielkie zrozumienie w różnych wspólnotach religijnych. Był przekonany, że sprawa pokoju wszystkim jest bliska. Dlatego, wbrew licznym krytykom, zdecydował się zainicjować zjazd w mieście św. Franciszka.

- Czy spotkania w Asyżu i w innych miejscach na świecie, które miały charakter ekumeniczny, przyczyniły się do głębszego zrozumienia między przedstawicielami poszczególnych religii świata?

- Spotkania te miały nie tylko wymiar ekumeniczny, ale przybrały także formę dialogu międzyreligijnego. Każde spotkanie przyczynia się do lepszego poznawania się i rozumienia. Powstają wspólnie budowane mosty, dzięki którym pojęcie pokoju nie wydaje się abstrakcją.

- Jaki wymiar będzie miało spotkanie, które Ksiądz Kardynał organizuje? Jakie przesłanie przekaże Eminencja uczestnikom spotkania krakowskiego?

- Zjazd krakowski nie będzie miał wymiaru jedynie religijnego, ma charakter uniwersalny, obejmujący cały świat i wszystkich ludzi dobrej woli. Moje przesłanie zatem również będzie mieć wymiar uniwersalny, skierowany do całej ludzkości.

- A jak to spotkanie widzi obecny Papież Benedykt XVI?

Reklama

- Jest przychylny idei. Sam brał udział w spotkaniu, które odbyło się 2 lata temu w Neapolu.

- Wiadomo, że zaraz po słowie „religia” jawi się pojęcie „kultura”. Słusznie mówi się zatem, że Kraków będzie także miejscem spotkania różnych kultur. Jakich owoców spodziewa się Eminencja w tym zakresie? Mam tu na uwadze także odniesienie Jana Pawła II do kultury, zarówno w wymiarze ogólnym, jak i szczegółowym - wiemy przecież, jak Ojciec Święty cenił kulturę polską i chrześcijańską.

- Jan Paweł II, kiedy gościł w siedzibie UNESCO, przypomniał, że kultura jest właściwym sposobem istnienia i bytowania człowieka. Jeżeli bytowanie - to także poznawanie, rozumienie, współistnienie i współpraca. W tym znaczeniu polska kultura jest jedną z wielu. Oznacza to, że jesteśmy zobowiązani do poznawania innych kultur dla lepszego i właściwego budowania pokoju na świecie.

- Żyjemy w dobie globalizacji. Benedykt XVI w swojej encyklice „Caritas in veritate” dotyka tego problemu i czyni pewne uwagi, które mogą być przydatne dla rozwoju ludzkości. Czy krakowskie spotkanie będzie miało odniesienia do tematów związanych z globalizacją?

Reklama

- Jednym z tematów licznych dyskusji panelowych będzie globalizacja i tożsamość jako wyzwania dzisiejszych czasów. Jesteśmy mieszkańcami globalnej wioski, w której dystans między ludźmi zostaje wyraźnie skrócony. Oznacza to, że - również dzięki mediom - spotkanie krakowskie może spowodować powstanie wspólnoty na wzór wspólnoty osób. Globalizacja jest także wyzwaniem, aby lepiej i głębiej poznawać swoją wiarę. Chodzi o to, aby umieć ją uzasadnić, gdy ktoś prosi o takie uzasadnienie. Trzeba umieć odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wierzę i czym dla mnie jest wiara. Inaczej mówiąc, trzeba mieć świadomość swojej chrześcijańskiej tożsamości.

- W swoim liście pasterskim Ksiądz Kardynał zwraca uwagę, że spotkanie w Krakowie odbywa się w 20. rocznicę upadku komunizmu - potem upadł mur berliński i nastąpiło zjednoczenie Europy. Proszę o refleksję na temat roli Jana Pawła II w upadku muru ideologicznego stworzonego przez komunizm.

- W europejskich dysputach pomija się fakt rzeczywistego wpływu Jana Pawła II i „Solidarności” na demontaż komunizmu. Urabia się opinię, jakoby mur berliński był początkiem wolności. Tymczasem obalenie muru berlińskiego było efektem działalności papieskiej i solidarnościowej. Dopiero później nastąpiła „Wiosna Ludów” - pamiętnego 1989 r. To właśnie modlitwa-prośba o odnowienie polskiej ziemi stała się rzeczywistym zarzewiem do wzbudzenia nadziei na lepszą przyszłość i upadek komunizmu. Musimy o tym nieustannie przypominać, gdyż wydaje się, jakby celowo ten fakt pomijano.

- Jaką interpretację obecności w świecie idei miłosierdzia Bożego - iskry z Łagiewnik, o której mówił Jan Paweł II - dałby Ksiądz Kardynał? Idea ta będzie obecna podczas krakowskiego spotkania dla pokoju na świecie.

Reklama

- Miłosierdzie Boże może ograniczyć jedynie sam człowiek, gdy zwątpi w łaskę miłosierdzia. Idea ta jest bliska każdemu, gdyż nikt chyba nie powie, że miłosierdzia nie potrzebuje. Miłosierdzie ma na celu wyzwolenie człowieka z jego nędzy i ukazanie mu lepszej rzeczywistości, o ludzkim obliczu. Miłosierdzie Boże oznacza, że wszystko możliwe jest do uratowania. Miłosierdzie to także styl życia, który zarysowała św. Faustyna: „Boże, daj mi miłosierne oczy, miłosierne uszy, miłosierne ręce i miłosierne serce”.

- Na liście gości zaproszonych na krakowskie spotkanie są przedstawiciele różnych religii i kultur, świata polityki. Gratuluję Eminencji odwagi w podjęciu tej inicjatywy. Motyw pokazania naszego kraju w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej może być również okazją do naświetlenia niektórych problemów związanych z tą rocznicą, zwłaszcza teraz - gdy pojawiają się próby zaciemniania obrazu historycznego. Kongres będzie też dla Polaków okazją do uczestniczenia w spotkaniu o wymiarze światowym, a jednocześnie zaznaczenia naszej religijności i kultury, naszej tożsamości narodowej. Dziękujemy Eminencji za podjęcie tej ważnej inicjatywy.

Międzynarodowy Kongres dla Pokoju „Ludzie i Religie”

„Asyż w Krakowie”
6-8 IX 2009

Plan kongresu:
6 września - niedziela
10.00 - Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
Uroczysta Eucharystia w obecności przedstawicieli różnych Kościołów chrześcijańskich
17.00 - Auditorium Maximum - Konferencja otwarcia

7 września - poniedziałek
9.30 - Sale w centrum miasta - Dyskusje panelowe
16.30 - Sale w centrum miasta - Dyskusje panelowe

8 września - wtorek
11.00 - Uroczystości w Auschwitz-Birkenau - Marsz i Ceremonia Pamięci
17.30 - Kraków, Rynek Główny - Modlitwa o pokój oraz uroczysta Ceremonia Zakończenia

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

2026-03-04 09:02

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Jestem "kierowcą Matki Bożej". Jak prowadzi się samochód, w którym jedzie Maryja?

2026-03-22 20:15

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezja sosnowiecka

Ojciec Karol Bilicz

Ojciec Karol Bilicz

W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.

Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję