Reklama

Źródło

Niedziela Ogólnopolska 40/2010, str. 31

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie jest łatwo pogodzić się ze świadomością, że najwyższym władzom państwa, które uważa się za własne, przeszkadza krzyż. I przy pokrętnych tłumaczeniach, pod osłoną sił porządkowych usuwają go. To nadzwyczaj przykre. Ale zastanówmy się, co się w tych ludziach dzieje, skoro posunęli się do czegoś takiego. Jeśli nie mogą znieść widoku krzyża, to znaczy, że istnieje w ich sumieniu coś, o czym usilnie chcieliby zapomnieć.
Usuwa się krzyż w ciemnościach, żeby nikt nie widział i żeby nie było śladu... Ale przecież ślad zostanie. Będą przychodzić ludzie, pojawią się kwiaty. Ci, którym zabroniono głośnej modlitwy, będą modlić się w milczeniu. Człowiekowi modlącemu się głośno można zakneblować usta - nawet gdy jest w sutannie - temu, który modli się w ciszy, nic nie da się zrobić. Można go tylko zabić. Ale - czy aby na pewno? Ci, którzy wydali rozkaz o usunięciu krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego - zwanego coraz częściej tak jak kiedyś: Pałacem Namiestnikowskim - chcieliby prawdopodobnie również zapomnieć, że człowiek ma nieśmiertelną duszę. Umiera tylko ciało. Człowiek staje przed Sędzią, przed ostatecznym Trybunałem. Jest nim Chrystus.
Wydaje się, że wielu ludzi w Polsce zapomina o tym, co nas czeka. I to jest prawdziwy dramat i prawdziwy powód, dla którego w Polsce jest dzisiaj tak, jak jest. Skoro w miejsce Boga postawiono bożki - a jest ich cały tłum: „dorabianie się”, „wolność”, „korzystanie z życia”, „władza”, czyli „gra”, w której ludzie są pionkami na szachownicy, lub inna gra, w której nieustannie przelicza się, ile można na drugim człowieku, czy też na całym narodzie, zarobić - to czy mamy prawo dziwić się, gorszyć, ulegać pokusie rozpaczy, widząc rozkład całej materii naszego państwa i jego duchowej tkanki? Prawda o Bogu, który jest jedyną realną zwierzchnością człowieka, już „nie obowiązuje”. Obowiązuje inna „prawda”, tak dzisiaj rozpowszechniona: władza prawdziwa to wspólnota ludzi, nie Bóg. Autorytet należy do masy ludzkiej - powiedzmy: większości, mamy przecież demokrację - nie widzi się go w Bogu. „Trzeba słuchać ludzi, nie Boga” - to hasło dzisiejszego dnia. Co oni podpowiedzą, co zadecydują, ku czemu się bardziej skłonią, jak zareagują - to będzie ważne. Nie Bóg i Jego przykazania. Nie Chrystus. Dlatego tak łatwo przychodzi niektórym bagatelizować krzyż. Słuchają demokratycznej większości, sondaży, zapatrzeni w statystyki, liczby. Uważa się, że to podejście nowoczesne, praktyczne, pragmatyczne. Niech świat zadecyduje! Niech człowiek zadecyduje! Skoro większość mówi, że chce mieć święty spokój - żadnych przykrych widoków, wspomnień, kazań, historii, martyrologii, ofiar - że chce przyjemnie przeżyć swoje życie, to idźmy za tym. Niech ludzie jak najdłużej posiedzą przed telewizorem. Niech ich nie obchodzi czyjaś krew na trawie, krzewach, szczątkach samolotu.
Ten ukłon w stronę mentalności, która wybiera przyjemność i pozorny spokój, gubi Polskę oraz niweczy wiarę w Kogoś, kto jest jedynie realny i ma prawdziwą władzę. Ponad wszelką władzą. Boga przestaje się w Polsce słuchać.
Smutne, że ludzie, którym przyszło rządzić narodem o tysiącletniej historii, wstydzą się i boją zarazem krzyża. Spójrzmy jednak na nich jak na naszych braci o spustoszonych sercach, którzy potrzebują lekarza. Ten, który zwyciężył przez krzyż, nie pragnie ich zguby, tylko ich wybawienia od śmierci wiecznej. Oni potrzebują modlitwy. Wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu uczą wielkiej i niemal całkowicie dziś zapomnianej prawdy, że ideał demokratyczny jest pusty. Pusty, o ile nie panuje nad nim jedyny Władca. Każda demokracja zamieni się - wcześniej czy później - w jej przeciwieństwo, o ile nie uzna, że ponad władzą owej mitycznej „większości”, „reprezentacji”, „przedstawicieli ludu”, „kolegium” etc. jest Bóg. I nigdy bez uznania zwierzchnictwa Boga nie będzie istniał w żadnym państwie prawdziwy ład społeczny. Polska budowana bez uznania tego zwierzchnictwa - także nad wszelką władzą świecką - po prostu przestanie istnieć. Jako realną możliwość zapowiedział to Pan Jezus w objawieniach Rozalii Celakówny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka metrów wysokości

2026-08-28 07:08

[ TEMATY ]

pożar

Lublin

straż pożarna

ogień

OSP

na terenie parafii

kilka metrów

wysokości

parafia pw. Miłosierdzia Bożego

Adobe Stock

Strażacy walczący z pożarem. Zdjęcie poglądowe

Strażacy walczący z pożarem. Zdjęcie poglądowe

W czwartek późnym wieczorem wybuchł pożar na terenie parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Lublinie. Świadkowie widząc kilkumetrowe płomienie zaalarmowali służby sądząc, że pali się kościół - podaje portal lublin112.pl.

W czwartek 27 sierpnia wieczorem, około godz. 21. kierowcy, którzy przemieszczali się w okolicach parafii dostrzegli ogromne płomienie. Na miejscu niezwłocznie pojawili się strażacy i policjanci:
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz pomógł ponad tysiącu osobom znaleźć współmałżonka za pośrednictwem... komunikatora WhatsApp!

2026-08-20 07:35

[ TEMATY ]

WhatsApp

Adobe Stock

Hiszpański ksiądz Fernando Cuevas, kapłan Opus Dei, w ciągu 15 lat pomógł 1280 osobom samotnym znaleźć partnera życiowego i zawrzeć sakrament małżeństwa. W swojej działalności duszpasterskiej korzysta z komunikatora WhatsApp oraz prostego kwestionariusza. „Wiele osób tęskni za prawdziwą i wieczną miłością w Chrystusie” – powiedział agencji ACI Prensa ponad 70-letni kapłan pochodzący z Ibizy.

Ks. Cuevas, który jest kapelanem dwóch szkół w pobliżu Walencji i dwóch klubów młodzieżowych, otrzymuje dziesiątki wiadomości od samotnych katolików. Jak mówi, w zwykły dzień jest ich około 60. Aby pomóc w znalezieniu odpowiedniej osoby, pyta m.in. o wiek, zaangażowanie w życie Kościoła i miejsce zamieszkania.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymowanie bez granic

2026-08-29 13:54

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Maciej pośród pielgrzymów

Biskup Maciej pośród pielgrzymów

W Henrykowie odbyła się XVII Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych i Starszych połączona z piknikiem Integracyjnym. W tym roku gościem pielgrzymki był bp Maciej Małyga, który przewodniczył Mszy świętej.

Pielgrzymka organizowana była przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Wrocławskiej wraz z jej asystentem ks. Kamilem Kasztelanem. Eucharystia w Sanktuarium Matki Bożej Języka Polskiego koncelebrowana była przez ks. Arkadiusza Krziżoka, wikariusza generalnego, o. Kazimierza kustosza sanktuarium oraz ks. Zdzisława Paducha, proboszcza parafii NMP Różańcowej w Oławie. Do Henrykowa przyjechało około 500 osób niepełnosprawnych wraz z opiekunami oraz osób starszych. Były to osoby z różnych stron archidiecezji m.in. Strzelin, Oława, Dobroszyce, Wiązów, Malczyc, Henrykowa, Wrocławia, ale także spoza jak m.in. Wałbrzycha, Dzierżoniowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję