Reklama

Niedziela Rzeszowska

Polskie pieśni adwentowe

Niedziela rzeszowska 50/2017, str. 6

[ TEMATY ]

adwent

Lisa/fotolia.com

Adwent jest czasem przygotowania na Boże Narodzenie. Racją i światłem tego okresu jest przybliżająca się z każdym dniem pamiątka narodzin Chrystusa w ubogiej betlejemskiej stajni. W kulturze i religijności polskiej był to okres skupienia, prawdziwego, żarliwego, cierpliwego czekania na Kogoś najważniejszego.

Adwent był w dawnej Polsce okresem prawdziwie pokutnym. Liczne relacje to potwierdzają. W każdy piątek i w środę zakładano sobie post ścisły. Często poszczono także w soboty. W ciągu tych czterech tygodni do minimum ograniczano nawet spożywanie tłuszczów, nie wspominając już o mięsie. Nie można było urządzać wesel ani wiejskich zabaw. Na tym tle lepiej zrozumiemy poranną Mszę św. ku czci Najświętszej Maryi Panny. Cała świątynia pogrążona w ciemności, tylko przy ołtarzu chybotliwe światło rzucane przez świece. Kapłan odprawiający Najświętszą Ofiarę po łacinie i powtarzające się słowa Rorate coeli – staropolskie roraty. Lud śpiewający pieśni adwentowe.

Reklama

Dawne pieśni adwentowe zadziwiają nas swoją teologiczną głębią i pięknem poetyckiego języka. Jeśli chcemy dotrzeć – mimo tego potwornego zgiełku współczesnego świata – do staropolskiej atmosfery adwentowej, możemy to uczynić przez dwa elementy, właśnie roraty i dawne pieśni. W śpiewniku Jana Siedleckiego mamy tych utworów kilkanaście. Dzielą się one wyraźnie na dwie grupy. Grupę pierwszą nazywam wołaniem o Zbawiciela, zaś grupa druga to niezwykły krąg zwiastowania. Pieśni te wyznaczają dwie wielkie domeny treściowe Adwentu, najpierw jest to żarliwa modlitwa, aby się Ojciec zlitował, a później jakże radosne już rozważanie tajemnicy Wcielenia przez przybliżenie motywu zwiastowania: Archanioł Boży Gabryjel posłan do Panny Maryjej.

Najpierw omówimy krótko grupę pierwszą. Grupa ta wyraźnie łączy się z ciemnością nocy grudniowej. Noc ta odpowiada długiej nocy w dziejach ludzkości, kiedy była ona pogrążona w ciemnościach grzechu. Dlatego żarliwie człowiek woła o Zbawiciela. Metaforycznie jest to ujmowane jako wielka prośba, aby niebiosa zesłały rosę. Ta życiodajna rosa, ten zbawienny deszcz to Mesjasz – Jezus. W tych pieśniach często przywołuje się motyw grzechu, nocy, Bożego zagniewania.

Z XVII wieku pochodzi piękna pieśń Spuśćcie nam na ziemskie niwy. Jej tekst najlepiej oddaje modlitewną tęsknotę człowieka pogrążonego w grzechu za Zbawicielem. Pierwsza strofa ukazuje ciężki stan ludzkości, która na skutek swoich grzechów została przeklęta od Pana Boga;

Reklama

Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Zbawcę z niebios, obłoki.
Świat przez grzechy nieszczęśliwy
Wołał w nocy głębokiej.
Gdy wśród przekleństwa od Boga
Czart panował, śmierć i trwoga
A ciężkie przewinienia
Zamkły bramy zbawienia.

Strofy następne są już radosne, bo mówią o tym, że Ojciec się zlitował nad nędzną ludzi dolą. Właśnie archanioł Gabriel przychodzi do Maryi i zwiastuje jej radosną wieść o Zbawicielu.

Nieco późniejsza jest pieśń Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Znów mamy tu wielką, błagalną modlitwę o przyjście Zbawiciela. Utwór ten składa się z pięciu zwrotek, a każda zaczyna się od metaforycznej prośby Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Sprawiedliwego wylejcie, chmury. Druga część strofy pierwszej i trzeciej jest dopełnieniem poprzedniej prośby. Te nowe błagania układają się w kunsztowny poetycki cykl; prosimy zatem: O, wstrzymaj, wstrzymaj swoje zagniewanie. I grzechów naszych zapomnij już, Panie (strofa 1), O, spojrzyj, spojrzyj na lud Twój stroskany. I ześlij Tego, co ma być zesłany (3).

Wielki kunszt poetycki widać w tłumaczeniach siedmiu wielkich antyfon śpiewanych w okresie bezpośrednio poprzedzającym Boże Narodzenie. Niezwykłe błaganie o Zbawcę jest najpierw zawarte w pięknych metaforach określających Boga, który ma przyjść, a potem w powtarzającym się błaganiu przybądź. Oto pierwsza antyfona O, Sapientia: Mądrości, która z ust Bożych wypływa. Wszystko urządzasz, zewsząd cel dobywasz. Przybądź i naucz nas dróg roztropności. Wieczna Mądrości. Jeszcze kilka określeń Boga z tych antyfon: O, Adonai, Wodzu Izraela; Korzeniu Jesse, Tyś chorągwią ludów; Kluczu Dawidów, Izraela Boże; O, Wschodzie ranny, światło wiekuiste; Królu narodów, Tyś ich upragnieniem; Emanuelu, Królu, Prawodawco. I za każdym razem wielka prośba przybądź!

Z XVI wieku pochodzi polskie tłumaczenie wspaniałej pieśni adwentowej, ułożonej przez świętego Ambrożego w IV wieku, zatytułowanej Creator alme: Stworzycielu gwiazd świecących, Wieczne światło nas wierzących, Zbawicielu wszystkich ludzi, Niech Cię głos pokornych wzbudzi.

Pieśń tę zaliczamy również do kręgu pierwszego adwentowych śpiewów. Najpokorniej, najpiękniej jak potrafimy wołamy o Zbawcę. Polski Adwent ma zatem głęboki sens religijny i kulturowy.

2017-12-06 13:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

By płomień nie zgasł

Roraty, rekolekcje, wyrzeczenia – Adwent to czas podejmowania trudu stawania się lepszym, ale przede wszystkim czas podarowany nam przez Boga na głębsze wejście w naszą duchowość

Czasem nie jest łatwo po zajęciach w szkole i odrabianiu lekcji wybrać się jeszcze wieczorem na Mszę św. Często nie chce mi się wyjść z domu na chłód, tym bardziej że już o 17.00 jest całkiem ciemno. Postanowiłam jednak w zeszłym roku, że będę codziennie uczestniczyć w Roratach i staram się w tym postanowieniu wytrwać – mówi Wiktoria, parafianka archikatedry i uczennica szkoły podstawowej. Rzeczywiście, wieczorem okolice katedry nie są najprzyjemniejsze, więc żeby było jej raźniej, do udziału we Mszy św. roratniej namawia koleżanki z klasy mieszkające po sąsiedzku. Kiedyś, kiedy były młodsze, same wykonywały lampiony. Teraz zanoszą światełko do domu w takich ze sklepu. – Jak wieje wiatr, trzeba się trochę natrudzić, żeby płomień nie zgasł – mówi Wiktoria. Ale to trochę tak, jak z naszym duchowym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia. Trzeba się trochę natrudzić, poczynić starania o nasze wnętrze.

CZYTAJ DALEJ

Program zdrowia wg św. Hildegardy

Św. Hildegarda z Bingen - doktor Kościoła powszechnego - była nie tylko teologiem i mistykiem, ale też prekursorką w wielu dziedzinach naukowych. Nazywana jest średniowiecznym Leonardem da Vinci.

Tak bardzo wyprzedziła swoją epokę, że nawet dziś wielu sądzi, iż nie mogła tego dokonać kobieta, a pod jej imieniem kryje się mężczyzna Hildegard.


Podziel się cytatem

Święta była uważną obserwatorką natury i ludzi. Badała wzajemne oddziaływanie pomiędzy światem żywym a martwym oraz ich wpływ na stan organizmu i duszy człowieka. Rezultaty swoich dociekań zawarła w traktacie o leczniczym i szkodliwym działaniu roślin i minerałów. Jak wyjaśnia Alfreda Walkowska, terapeutka medycyny św. Hildegardy w Polsce, Świętej z Bingen przypisuje się sporządzenie całościowego opisu niemieckiej fauny i flory. - Jej pisma z zakresu medycyny świadczą, iż zasługuje również na miano prekursorki teorii stresu oraz teorii kultury fizycznej i sportu. Analiza jej twórczości naukowej i mistycznej dowodzi, że przeczuwała prawo powszechnego ciążenia, wzajemnego przyciągania się ciał, zasady rozpraszania energii, istnienia krążenia krwi. Jako pierwsza z kobiet poruszała w swych pismach tematykę życia seksualnego i ginekologii.

CZYTAJ DALEJ

Święta Hildegarda na nowo odkrywana

2021-09-18 10:07

ks. Łukasz Romańczuk

o. Antoni Rachmajda

o. Antoni Rachmajda

Dziś przy parafii pw. św. Rodziny rozpoczęła się konferencja"Medycyna św. Hildegardy, w której nie ma chorób nieuleczalnych".

Zanim rozpoczęła się cześć wykładowa, uczestnicy sympozjum mieli możliwość uczestnictwa w Eucharystii, której przewodniczył ks. Przemysław Vogt, Diecezjalny Duszpasterz Rodzin, a homilię wygłosił o. Antoni Rachmajda, karmelita. Natomiast wszystkich obecnych na Mszy św. przywitał ks. Piotr Jakubuś, proboszcz parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję