Reklama

Póki my żyjemy...

Chicago. Wielomilionowa i wielonarodowa aglomeracja, a w niej Jackowo - dzielnica polska. Miejsce legendarne dla wielu pokoleń emigrantów. Przez lata marzenie tych, którzy dusili się w rzeczywistości Polski Ludowej. Nazwa dzielnicy wzięła się od imienia świętego, który patronuje tutejszemu parafialnemu kościołowi - św. Jacka. Na ulicach język polski miesza się z coraz głośniejszym hiszpańskim i na końcu dopiero - angielskim. Jednak wejście do świątyni momentalnie uświadamia przybyszowi, dokąd trafił. Do Polski, rzecz jasna. W ołtarzu bocznym - „Ta, co Jasnej broni Częstochowy”, obok flagi polskie, emblematy polskie, napisy po polsku. Ale także to coś w powietrzu, co upewnia, że odległość i oddalenie to czasem pojęcia zupełnie umowne.

Niedziela Ogólnopolska 15/2008, str. 29

Msza św. w bazylice św. Jacka w Chicago
Mariusz Książek

Msza św. w bazylice św. Jacka w Chicago<br>Mariusz Książek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sobotni chłodny wczesnowiosenny wieczór 29 marca nie przeszkodził ludziom w tłumnym przybyciu do kościoła. Tego dnia świętowany był w Chicago na Jackowie jubileusz zupełnie niezwykły, jak na to miejsce - jubileusz Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który od 5 lat w części przygotowywany jest specjalnie dla amerykańskiego odbiorcy. Zaproszono więc do Wietrznego Miasta redaktora naczelnego tygodnika - ks. inf. Ireneusza Skubisia i osoby współtworzące amerykańską edycję. Msza św. na Jackowie i późniejszy bankiet były centralnym punktem jubileuszowych obchodów.
Ławki potężnej świątyni zajęte od pierwszych do ostatnich. Za ołtarzem w półokręgu kapłani polonijni: ks. Adam Galek, ks. Piotr Galek, gospodarz bazyliki - ks. Michał Osuch, ks. Antoni Dziorek, o. Wacław Lech, o. Zbigniew Pieńkos, ks. Ryszard Miłek, ks. Kazimierz Garbacz, ks. Emil Cudak, ks. Antoni Klein, chrystusowiec, ks. Sławomir Kurc, ks. Andrzej Bartos. Liturgii przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś. W kazaniu Redaktor Naczelny przedstawił zebranym pismo, którego od 27 lat jest szefem. Opowiadał, jak z niewielkiej gazety „Niedziela” rozwinęła się do tego stopnia, że może służyć także Polonii za Wielką Wodą. Ale główna myśl kazania dotyczyła kwestii nieco innej - specyfiki prasy katolickiej, jej służebnej roli wobec Kościoła, jej nieustannej pracy, by wspierać duszpasterstwo, stać się wikarym dla proboszcza i sufraganem dla biskupa. - Taka myśl towarzyszyła mi pięć lat temu - mówił ks. Skubiś - gdy przyjechałem do Chicago, by podpisać umowę, którą ze strony tutejszego Kościoła sygnował bp Tomasz Paprocki. Jestem przekonany, że każdy człowiek, bez względu na miejsce przebywania, potrzebuje duchowego wzmacniania. Są jednak siły, które chcą usunąć duchowe wsparcie, czyli religię, z życia jednostki i społeczeństwa. Kiedyś robił to komunizm, wcześniej bolszewizm, faszyzm, teraz mamy do czynienia z liberalizmem, który tak samo walczy z Kościołem i religią jak jego poprzednicy - przekonywał ks. Skubiś. - Atakuje się Kościół, głównie księży, bo wiadomo, że gdy uderzy się w pasterza, rozproszą się owce. Nieprzypadkowo tak mało młodych ludzi puka dzisiaj do drzwi seminariów duchownych i klasztorów.
Chrześcijanie powinni pamiętać, że nieustannie znajdują się na jakimś froncie - kontynuował ks. Skubiś. Tym razem jesteśmy atakowani przez media - zauważamy przecież, że w mediach Kościół jest wręcz poniewierany. Pamiętamy, jakie larum podnieśli muzułmanie za jedno zdanie wypowiedziane przez Benedykta XVI. Popatrzmy, ilu wrogów ma genialny redemptorysta - o. Tadeusz Rydzyk! Takich przykładów jest więcej. Zdaje się jednak, że zagrożenia tego nie dostrzegają ludzie młodzi. To do nas, starszych, należy tłumaczenie im pewnych procesów, zjawisk. Bo jeśli my tego nie zrobimy, to kto to uczyni? Póki my żyjemy, mamy obowiązek mówienia o pewnych rzeczach. Bo inaczej przegramy jako jednostki, jako społeczeństwa i jako narody.
Trwa era mediów, era Internetu. Warto więc zadać sobie pytanie - mówił dalej Redaktor „Niedzieli” - jak wykorzystać te instrumenty do ewangelizacji? Zwłaszcza Internet. Kapłani muszą zdawać sobie sprawę, że gdy głoszą dzisiaj kazanie, to mówią je do ludzi mających w głowach ogromny szum medialny. Bp Adam Lepa mawia, że w takim szumie wszystko może się zdarzyć. „Niedziela” istnieje więc, by budzić świadomość religijną, duchową, by uczyć spraw Bożych, by skłaniać do refleksji, do zastanowienia nad sobą, nad życiem, nad światem. By wygłuszyć szum…
Chcę z tego miejsca gorąco podziękować księżom za to, że przed pięciu laty włączyli się w propagowanie „Niedzieli” na amerykańskiej ziemi. Zwłaszcza ks. Adamowi Galkowi, który na swe barki przyjął redagowanie chicagowskiej edycji naszego pisma, a jego brat - ks. Piotr zadbał o to, by trafiało do czytelników. Dziękuję także kapłanom, którzy zgodzili się zostać członkami amerykańskiego kolegium redakcyjnego „Niedzieli”, by ją w ten sposób ubogacić i pogłębić.
W Resurrection Hall - stanowiącej część zaplecza duszpasterskiego Jackowa - redakcja chicagowska przygotowała bankiet na cześć gościa z Częstochowy, który zaszczyciło obecnością 200 współpracowników, przyjaciół i sympatyków „Niedzieli”, wśród nich prezes Związku Podhalan w Ameryce Północnej Stanisław Zagata, siostry misjonarki Chrystusa Króla, siostry loretanki z Radia Maryja, siostry albertynki z parafii pw. św. Kamila, biznesmeni, dziennikarze, działacze polonijni, przedstawiciele wszystkich wielkich polonijnych parafii. Spotkanie ubogacił zespół muzyczny, były i tańce. - Redaktor Naczelny „Niedzieli” wręczył trzem kapłanom nominacje na członków amerykańskiego kolegium redakcyjnego „Niedzieli”. Zostali nimi: o. Wacław Lech, o. Zbigniew Pieńkos i ks. Antoni Dziorek. O. Lech jest proboszczem parafii św. Kamila i kapelanem chicagowskich górali, o. Pieńkos, redemptorysta, odpowiada za tutejszą rozgłośnię Radia Maryja, a ks. Dziorek jest proboszczem parafii św. Stanisława.
W części nieoficjalnej nie brakowało możliwości poznania się, pięknych spotkań i rozmów, głównie o Polsce, której pomyślność mocno leży na sercu naszym rodakom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

200 tysięcy widzów mimo małej liczby seansów. „Najświętsze Serce” zaskakuje kina w Polsce

2026-03-17 11:03

[ TEMATY ]

Najświętsze Serce

200 tysięcy

kina w Polsce

Materiały promocyjne filmu Najświętsze Serce

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

To wynik, którego niewielu się spodziewało. Film „Najświętsze Serce” przekroczył w Polsce próg 200 tysięcy widzów, mimo że nie był szeroko obecny w największych sieciach kinowych. W wielu miastach trzeba było organizować dodatkowe seanse.

CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź chorego odsłania samotność: „nie mam człowieka”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

U Ezechiela woda wypływa spod progu świątyni i kieruje się na wschód, ku stepom Arabah. Prorok żyje na wygnaniu nad Kebarem, a rozdziały 40-48 powstają po upadku Jerozolimy. Wcześniej księga opisuje odejście chwały Pana ze świątyni (Ez 10-11) i jej powrót (Ez 43). Kierunek wschodni przypomina o drodze tej chwały. W Ez 11,23 odchodzi ona ku wschodowi, w Ez 43 wraca od strony wschodu. Teraz pojawia się znak życia, który wychodzi spod progu, po prawej stronie, na południe od ołtarza. Przewodnik z sznurem mierniczym odmierza cztery razy po tysiąc łokci. Woda rośnie bez dopływów po drodze: kostki, kolana, biodra, aż staje się nurtem nie do przejścia. Hieronim zauważa okrężną drogę przez bramę północną i widzi w niej obraz trudu dojrzewania wiary. Hieronim przywołuje wariant Septuaginty, gdzie przy kostkach pojawia się „woda odpuszczenia” (aqua remissionis). Łączy to z obmyciem, które usuwa grzech i otwiera drogę wiary. Zwraca uwagę na tłumaczenie słowa „kostki” jako ἀστράγαλοι (astragaloi) u Akwili, Symmacha i Teodocjona. Następny etap prowadzi do „zgięcia kolan”, znaku czci i modlitwy. Później pojawia się poziom lędźwi, który Hieronim wiąże z oczyszczeniem sfery pożądliwości i z nauką o uświęceniu ciała. Woda płynie ku zasolonemu „morzu”, rozumianemu jako Morze Martwe, i je uzdrawia. W miejscu śmierci powstaje obfitość ryb. Po obu brzegach rosną drzewa owocujące co miesiąc; owoc staje się pokarmem, liście służą jako lekarstwo. Prorok nawiązuje do ogrodu z Rdz 2, a Hieronim łączy te wody z proroctwem Zachariasza o „wodzie żywej” oraz ze słowami Jezusa o wodzie żywej w J 4 i J 7.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy oko twoje jest chore?”

2026-03-17 21:00

[ TEMATY ]

Niezbędnik Wielkopostny 2026

40 pytań Jezusa

Canva Pro

„Czy oko twoje jest chore?”

„Czy oko twoje jest chore?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! (Mt 6,23)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję